12 niesamowitych noclegów Lubelszczyzny

Z lubelskim sprawa ma się naprawdę świetnie - bo jak się ma Kazimierz Dolny, Nałęczów, kilka urokliwych wąwozów, lasy tak zielone, że oczy bolą i trochę czystych jezior, to naprawdę, nie ociągać się, tylko tworzyć klimatyczny nocleg. Znaleźliśmy na Lubelszczyźnie trochę noclegów w pensjonatach, jest agroturystyka i kilka wakacyjnych domów. Dla każdego coś odpowiadającego. Dobrej lektury!


Łubinowe Wzgórze

Jak dla nas: elegancka gwiazda Lubelszczyzny w kategorii pensjonat. Pasuje do Nałęczowa jak Kate Blanchett do roli Galadrieli. Niesamowita właścicielka tego miejsca oddała gościom w tym roku nową przestrzeń, tym razem tylko dla dorosłych. Mały, klimatyczny budynek, a w nim 5 pokojów na klimatyczny nocleg. Ale Łubinowe jako całość wcale nie jest tylko dla dorosłych, wręcz przeciwnie, gospodyni zrobiła tam prawdziwy raj dla dzieciaków. Przeczytacie o tym tutaj

„Wspaniały ogród z wieloma zakamarkami, gdzie można się zaszyć z książką lub/i kieliszkiem wina na ławce, leżaku czy hamaku. Mnóstwo atrakcji dla dzieci - plac zabaw, błotna kuchnia czy tajemniczy jar, sprawia, że dziecko nie chce stamtąd wyjeżdżać. Pokoje czyste, wygodne i przytulne. Obsługa przemiła i bardzo pomocna. A jedzenie wręcz niewiarygodnie pyszne - niesamowicie duży wybór potraw na śniadanie, obiady i desery - rewelacja. Dodatkowo bez problemu dostępne opcje dla wegan, co naprawdę niezbyt często się zdarza. Żal było wyjeżdżać.”

Zdaniem Slowhopa: Idealne miejsce na weekend z przyjaciółkami, choć pani Monika potrafi zrobić klimat również dla par i rodziców z dziećmi. Można wziąć psa. Petarda.

Siedlisko Sobibór

Znakomicie się składa, że publikujemy Lubelszczyznę właśnie teraz, w tym okresie. Będziecie mieli czas, żeby zaplanować jak wpaść na organizowane przez Siedlisko Sobibór coroczne wydarzenie. Gospodyni tego miejsca pracowała kiedyś w teatrze, a dzięki temu możecie uczestniczyć w wyjątkowym wydarzeniu kulturalnym o nazwie Kulturalne Uprawy Tarasowe. W tym roku Uprawy odbędą się 2. września i na sobiborowym tarasie wystąpią artyści polskich scen. Poza ucztą duchową i kulturalną spróbujcie tutejszego chleba i zamieszkajcie w domkach w koronach drzew lub starych zabudowaniach.

„To, co jednak warto docenić to atmosfera tam panująca, której w dużej mierze kreatorką jest Pani Ewa - właścicielka. Wspólne posiłki i rozmowy o wszystkim sprawiły, że czuliśmy się tam nie jak w hotelu, czy innym pensjonacie, ale jak u rodziny, z którą dawno się nie widzieliśmy.”

Zdaniem Slowhopa: Nie będziecie zawiedzeni jedzeniem, widokami i nastrojem. Nasza rekomendacja i rada: polować na wolne miejsca.

Morelówka

Dom wakacyjny w Kazimierzu Dolnym. Zmieści się tam osiem osób i pies i jest to świetny pomysł dla tych, którzy nie przepadają za pensjonatami i wolą intymność wynajętych chatów i domów.

„Specjalnie wybraliśmy dom w klimacie retro, wysmakowany wystrój bardzo nam odpowiadał. Wszyscy goście byli zachwyceni. Dojazd magicznym wąwozem, piękne położenie działki. Komfortowy odpoczynek, bardzo polecamy i na pewno wrócimy.”

Zdaniem Slowhopa: Dobra lokalizacja, fajna opcja dla grup przyjaciół albo rodzin. Taras jest zacny i stanowi obietnicę doskonałych wieczorów...

Siódmy Las

Już kilka lat temu wystąpił nam na twarze szeroki uśmiech po przeczytaniu tekstu na stronie Siódmego Lasu: "Naszemu Gościowi zapewniamy w trakcie tego wypoczynku święty spokój. Donosimy posiłki, napoje i książki. Można leżeć pod kołdrą i nikt się nie dziwi." No niech nas kule biją! Nas, wyczerpanych korpoludów, zmiętolone matki, zniechęcone babcie i wszystkich tych, których wytarmosiły ostatnie miesiące. Bo to miejsce jakby stworzone dla nas. Podają tu kuchnię wege, zadbają o ducha i o ciało, delikatnie przestawią na inny tor i człowiek wraca jakby z przyklejoną praną. Wśród propozycji: tydzień świętego spokoju, dieta Dąbrowskiej, detoksy, mindfulnesy, kulinaria, a nawet siedem zasad hawajskiej filozofii Huny. A to wszystko na Lubelszczyźnie, żadne tam Bali czy Hawaje.

„Wszystko zapięte jest na ostatni guzik, zaczynając od drewnianych domków kończąc na ręcznie dzierganych koronkach przy pościeli. Kuchnia wegetariańska, zróżnicowana i bardzo smaczna. Następnym razem spróbujemy oferowanej tam diety dr Dąbrowskiej.”

Zdaniem Slowhopa: Dla ludzi, którzy szukają nie tylko noclegów. Pensjonat z prawdziwego zdarzenia z dobrym pomysłem.

(fot. Siódmy Las)

I tu i tam

Fajne mikrodomki wakacyjne dla 4 osób nieopodal Okuninki na Lubelszczyźnie. Takie noclegi, że człowiek się czuje jakby zamieszkał w katalogu Ikei i raczej wszystkim się to podoba. Większy krok na plażę Jeziora Białego.

„Domki fajnie urządzone, gustownie. Lokalizacja świetna, bardzo blisko jeziora i do centrum. Jeśli chodzi o brak placu zabaw to bardzo dobrze! Dzieci mogą się bawić w innych miejscach, których nie brakuje w Okunince. Można odpoczywać w spokoju.”

Zdaniem Slowhopa: Dla tych co lubią jak jest czysto, designersko, skandynawsko. 30 metrów od jeziora.

(fot. I Tu i Tam)

Pałac Cieleśnica

Gołym okiem widać, że mamy hopla na punkcie historycznych budynków przekształconych w pensjonaty. Osobiście stoimy na stanowisku, że ludziom, którzy postanowili przywrócić te budynki do życia należy się dożywotni abonament na spa i masaż lomi lomi. Pałac w Cieleśnicy na Lubelszczyźnie to nie tylko nocleg, to doświadczenie w pensjonacie specjalnym, dla tych, co jak wejdą to westchną, docenią i będą zadawać dużo pytań.

„Najlepszy pobyt weekendowy ostatnich lat - przecudne miejsce, z niebywałą a mało znaną historią. Fantastyczna obsługa, pierwszorzędna jakość i bardzo przyzwoite ceny. Dla totalnego relaksu miejsce idealne.”

Zdaniem Slowhopa: Na miejscu sala kinowa, biblioteka i niewielkie spa.

(fot. Pałac w Cieleśnicy)

Pensjonat Vincent

Jedno z tych miejsc w Kazimierzu Dolnym, które stoi na szlaku klimatycznych noclegów Lubelszczyzny. Na miejscu również niczego sobie restauracja, basen i takie wnętrza, że człowiek nieświadomie podśpiewuje francuskie szlagiery. Cukiereczek wśród noclegów, nie da się ukryć. Najlepszy wybór na festiwal Dwa Brzegi.

„Prześlicznie urządzony kameralny hotelik z klimatem "prowansalsko - kazimierzowskim”.”

Zdaniem Slowhopa: Romantyczna miejscówka dla tych, co kochają Kazimierz Dolny i chcą mieć wszystko blisko.

(fot. Pensjonat Vincent)

Dworek Kazimierski

Jak dla nas klimatyczny nocleg to w dużej mierze fajni właściciele. I tu, w Kazimierzu Dolnym właśnie takich znajdziecie. Stworzyli swój pensjonat w otoczeniu sosnowego lasu, jakieś dziesięć minut od rynku w Kazimierzu i codziennie uszczęśliwiają swoich gości niesamowitym śniadaniem, o którym szepcze się po wąwozach. To śniadanie z prawdziwej agroturystyki, bo gospodarze co mogą, robią sami, siedzi się przy jedzeniu długo i nikt nie ma nic naprzeciw. Goście długo wspominają wieczory przy świecach na tarasie. Jeśli lubicie poznać kogoś, pogawędzić i wrócić z kilkoma nowymi znajomymi na Facebooku - tak, to adres, który powinniście znać.

„Mówi się, że atmosferę miejsca tworzą ludzie. Ci konkretni stworzyli atmosferę idealną traktując gości lepiej niż członków rodziny królewskiej, bo jak członków swojej własnej. Oferują wypoczynek w luksusowych apartamentach architektonicznej perełki. Gwarantują ciszę i relaks dzięki chodzeniu po mięciutkich dywanach i zieloniutkiej trawie w ogrodzie, serwują pyszną kawę i podają śniadania lepsze niż te od Tiffany'ego.”

Zdaniem Slowhopa: Psy zostawcie z teściową i wykorzystajcie pobyt w pensjonacie na wykorzystanie darmowych rowerów i badanie szlaków. 

(fot. Dworek Kazimierski)

Leśny Dom

Dom wakacyjny dla dziesięciu osób w lesie nieopodal Kazimierza Wielkiego. Coś dla tych, którzy podróżują niewielką armią i lubią jak im nikt obcy nie łazi po domu. Wokół sama zieleń, taras wygląda tak, że chce się rano wstać i wypić na nim kawę, jadalnia duża i z kominkiem. Jednym słowem - to będzie fajny weekend z przyjaciółmi i rodziną.

„Razem z rodziną spędziliśmy w domku przeuroczy weekend, miejsce ciepłe i przytulne, bardzo dobrze przemyślane i zaprojektowane. Przy słonecznej pogodzie można wygrzać się na tarasie, lub po prostu poleniuchować na leżakach w ogrodzie. Bardzo dobry kontakt z właścicielem.”

Zdaniem Slowhopa: Nigdzie nie mogliśmy znaleźć tej informacji, ale zazwyczaj do wakacyjnych domów można wziąć psa.

(fot. Leśny Dom na Wzgórzu)

Nadedworce

Nadedworce to przestronne apartamenty w Kazimierzu Dolnym w starej, 100-letniej plebanii, przeniesionej tu z Lublina. Jak stare i odnowione, to właściciele muszą mieć pozytywną zajawkę. I mają, bo na miejscu przejedziecie się nie tylko zwykłymi rowerami, ale starym "Komarem" i yamachą. Dla tych, co lubią wodę jest jeszcze łódka. Jeśli marzycie o takim miejscu, gdzie latem wyjdziecie z pokoju wprost do ładnego ogrodu i posiedzicie sobie na tarasie z kubkiem kawy, a zimą nadrobicie ostatnie zaległości w lekturze przy kominku - to właśnie tu. Apartamenty są różne, większe i mniejsze, jednopoziomowe i dwu - wszystkie duże i relaksogenne.

„Przepiękne miejsce na zimowe wieczory. Apartament Biblioteka to uroczy kawałek historii, który w połączeniu z kominkiem pozwala się zrelaksować na 100%.”

Zdaniem Slowhopa: Polecamy na wyjazdy rodzinne i z przyjaciółmi. Można wziąć psa, a do rynku pół godziny spacerkiem.

(fot. Nadedworce 29)

Wiatrakowo

Takie miejsce w pobliżu Kazimierza Wielkiego, gdzie dobrze dają jeść (rekomendacja Żółtego Przewodnika Gault & Millau) i zapewniają spokój wśród soczystej zieleni (siedlisko z trzech stron otacza las i wąwozy). Dla gości jest stary dom z werandą, nie mniej klimatyczny nowy dom z tarasem i cała gromada dawnych zabudowań pomocniczych ze stajnią i stodołą. Jest też warsztat wikliniarski, gdyby ktoś chciał sobie zrobić koszyk na grzyby.

„Poznałam Wiatrakowo w listopadzie. Sama myśl o tym, jak jest tam podczas wiosny i lata już zapiera dech w piersiach! Jeszcze nigdy nie byłam w tak magicznym miejscu.”

Zdaniem Slowhopa: Często odbywają się tu warsztaty jogi albo spotkania rozwojowe, bo okolica sprzyja wyciszeniu. Pyszna kuchnia.

(fot. Wiatrakowo)

Villa Spełnione Marzenia

Pensjonat z takim tarasem, jak miał Ryan Gosling w "Pamiętniku" gdzieś w Luizjanie albo nad Missisipi, a tu proszę bardzo: Lubelszczyzna, nad rzeką Włodawka. Można sobie na nim poznawać nowych ludzi, pijąc kawkę i wpatrując się w rzekę. Kiedyś była tu karczma, potem mieszkał pop, później urządzono tu muzeum, a od niedawna willa spełnia marzenia o pobycie wśród nieskażonej przyrody Polesia. Noclegi w ładnie zaaranżowanych pokojach i wspólne śniadania.

„Wspaniała lokalizacja, nad małą rzeczką, zaraz w pobliżu pięknego lasu. Wynajmowaliśmy apartament na górze, który zachwycił nas swoim wnętrzem, wygodą i rozmiarem (70m2). Pani Edyta - właścicielka jest cudowną i ciepłą osobą. Nazwa mówi sama za siebie, to miejsce pozwala "spełnić marzenia".”

Zdaniem Slowhopa: Można wziąć psa, a na miejscu jest plac zabaw dla dzieci. 20 minut do Jeziora Białego w Okunince.

(fot. Villa Spełnione Marzenia)

SPRAWDŹ CO JESZCZE DLA CIEBIE MAMY