Sara Paleczny

Od wielu lat w każdy piątek jechałam do pracy spakowana na weekendowy wypad. Gdziekolwiek byle z dala od Krakowa.
W 2015 roku, splotem różnych wydarzeń *w tym urodzeniem naszego pierworodnego ;) udało nam się trochę obrócić nasze życie i teraz większość czasu spędzamy na wsi.
Razem z Łukaszem od 2013 remontowaliśmy położone na odludziu siedlisko, które z czasem stało się naszym drugim domem.
Do tego domu zapraszamy wszystkich, którzy tak jak my, choć na chwilę chcą uciec od betonu i zapatrzeć na otaczający nas świat.
kajaki
szanowna kuchnia kaflowa
domowe specjały
ptaków śpiew
ognia żar
niebo na wyłączność

Bardziej szczegółowo...

Chata Miłośliwka to miejsce, które powstało z miłości do natury, do przestrzeni i do ludzi.
To nie tylko pomysł na zbudowanie gospodarstwa i plan ucieczki z miasta.
To przede wszystkim projekt stworzenia niecodziennego miejsca, położonego na wzgórzu, otoczonego sadem i oddalonego od asfaltu.
To wyjątkowa czasoprzestrzeń dla wszystkich, którzy na chwilę chcą zatrzymać się w miejscu i zachwycić...
otaczającym nas światem.

Z pozoru niezwiązane z sobą: renowacja starych mebli, tradycja, zdrowa kuchnia, domowe przetwory, gry planszowe, pieczenie chleba czy mądrości naszych babć - wszystkie tematy mają wspólny mianownik. Tym mianownikiem jest wewnętrzna potrzeba spowolnienia, potrzeba, którą odczuwamy my i wielu naszych znajomych (nieznajomych pewnie też).
I nie chodzi tu wcale o zamieszkanie w lesie, odcięcie się od wszelkich dóbr naszej cywilizacji, a raczej o znalezienie czasu na to, co sprawia, że warto żyć.

Filozofia powolności, którą wyznajemy w Miłośliwce, to próba odnalezienia równowagi i lepszego życia w tym szybkim świecie.
Zjechanie z najszybszego pasa codzienności.
Życie w swoim własnym tempie.
Czego i sobie, i Wam z całego serca życzymy.


***
Zjazd na pobocze.
Dom stary i styrany, dach w opłakanym stanie, sad całkowicie zapuszczony, a obora szkoda gadać. Kiedyś to jej mieszkańcy dostarczali gospodarzom pożywienia, dziś jest składem nikomu do niczego NIEpotrzebnych rzeczy.
Droga dojazdowa? Brak. Podobno syn gospodarza drogę chciał budować, ale ojcu szkoda było pola. Koniem dojedzie.
Piwnica? … może się nie zawali.
Stodoła pełna starego siana, pokaleczonych mebli, zresztą ciężko wejść dalej, bo na samym środku stoi wielka stara młocarnia.
Ojciec zmarł, matkę córka do miasta zabrała, a podupadłe gospodarstwo kupił mój przyszły Luby. Luby jest zapalonym kajakarzem, a gospodarstwo leży w sąsiedztwie toru kajakowego na Dunajcu więc "jakoś tak znalazł na Internecie i kupił". Teraz Luby myśli, a może by się tego jednak pozbyć…
Ale, ale! Zaraz, zaraz!

Nawiązując, do którejś z książek Joanny Chmielewskiej, mam taki charakter, że nawet jak zobaczę na wycieraczce końskie łajno to się ucieszę, że konik tu był. I chyba ten charakter plus fakt, że jako dzieciak bardzo dużo czasu spędziłam na wsi i zabawy z rówieśnikami w gotowanie zupy ze stonki ziemniaczanej na ognisku wypaczyły mi osobowość, sprawiają, że ja zauważam.
Zauważam, że dom można by wyremontować, że stara dachówka pod warstwą brudu ma piękny czerwony kolor, że okna można podreperować i umyć, powiesić zasłony.
Zauważam, że sad żyje i kwitnie a obora to piękny duży budynek.
Droga, cóż… tu sprawa ma się gorzej, nawet mój optymizm tego nie przeskoczy, ale przecież do górskich schronisk też trzeba jakość dojść, i baaa nawet to człowieka cieszy.
W piwnicy cała masa soków, konfitur i marynat, z czasów gdy jeszcze gospodyni cieszyła się zdrowiem. Można by kontynuować tradycję, zwłaszcza, że w sklepach teraz dużo chemii.
W stodole już widzę warsztat, wielki salon, albo salę do ćwiczeń. Łąka jest, siano się wymieni i już noc na sianie mi się marzy.
Meble - może choć część mi się uda odnowić? Tak, nauczę się i sama zrobię - takie meble z duszą są najpiękniejsze…

Na szczęście mój oblubieniec nie tylko, że również chwilami wychowywał się u babci na wsi, to w dodatku bardzo musi mnie kochać - decyzja podejmuje się sama.
Dom zostaje, a my w nim.
więcej

Gdzie będę spać?

Ziółko, Błękitek, Leśny, Z widokiem, Gospodarzy - to naszej pokoje - trafi Ci się może łóżko, a może duży materac na poddaszu - ale na pewno będzie ciepło i przytulnie :)

Co będę jeść?

Może pieczony przez Gospodarza chleb na zakwasie "prosto z pieca"? Albo prażonkę z żeliwnego kociołka przygotowaną na ognisku? Schabowego z pieca opalanego drewnem?
A może Gospodarz rzuci na blachę pieca proziaki? (placki z mąki, kefiru i sody).
Albo Gospodyni wyczaruje wegańskie curry z mlekiem kokosowym,...
bananem, batatami i burakami? Słodkie śniadanie? Kasza jaglana lub owsianka z owocami z sadu prażonymi na świeżym maśle? A może racuchy? Czy raczej jajecznica na słoninie? Twarożek z miętą? A może wietnamska zupa pho, sajgonki lub hummus np. z suszoną śliwką? Albo bardziej tradycyjnie - baranina z jabłkiem lub żur z domową kiełbasą i swojskim jajkiem?
Jedno jest pewne, kochamy jeść, a w kuchni zdarza nam się czasem zaskakiwać.
Wchodzisz w to?
więcej

Czy nie będę się nudzić?

Nasza chata to miejsce dla ludzi kochających przestrzeń.
Lokalizacja w Beskidzie Sądeckim i bliskość Pienin stwarza dużo możliwości zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów.
Poszukiwaczom nowych wrażeń polecamy spływ kajakiem po Dunajcu lub kurs kajakarstwa górskiego. W zimie jeździmy na nartach, deskach,...
sankach, workach ze słomą, lepimy bałwany, walczymy na śnieżki i chodzimy na wycieczki skiturowe. więcej

Co dla dzieci?

Chata Miłośliwka czeka
Razem z chatą czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
Czemu jeszcze nie ma Was

W chacie mamy dwoje dzieci, sporo zabawek i przestrzeni dla najmłodszych.

Ile zapłacę?


Pobyt z pełnym wyżywieniem - od 110zł za osobę dorosłą.
Długie weekendy, święta, ferie, wakacje -zapytaj nas o ofertę specjalną.
Dzieci do lat 3 - pobyt gratis. Dla starszaków mamy do 50% zniżki.
Istnieje również możliwość wynajęcia całego gospodarstwa na wyłączność.

Płatności i warunki rezerwacji

Warunkiem rezerwacji jest wpłata zadatku na nasze konto- zwykle około 30%.
Resztę zapłaty przejmiemy na miejscu :).
Zadatek w zasadzie jest bezzwrotny, poza wyjątkowymi sytuacjami.
Adres
  • 34
  • 33-390 Czerniec

Jak dojechać?

Przed przyjazdem wyślemy Ci dokładne wskazówki jak się do nas dostać.

Opinie o organizatorze


Tomasz
23-02-2017
mistrzostwo świata

Byłem tam latem, zimą, na wiosnę i jesień. Za każdym razem wkraczałem w inna krainę, zawsze cudowną i niepowtarzalną. Odcięcie od zgiełku pędzącego świata daje możliwość PRAWDZIWEGO odpoczynku. Zwolnienia i tak ważnej, a przytłumionej prozą życia, refleksji nad tym co ważne. O nalewce Gospodarza oraz wypiekach Gospodyni nie wspominając.


Katarzyna
23-02-2017
mistrzostwo świata

Na Miłośliwkę wpadliśmy przypadkiem, w necie. Postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze. Góry przepiękne wokół, okolica bajkowa, Dunajec, Ochotnica, Gorce, Beskid Sądecki... marzenie :-) I tak, właśnie tak... Miłośliwka, Sara i Łukasz okazali się być częścią tego marzenia :-) Wracamy. Bo tęsknimy. Do małego, pięknego domku w górach, z dala od ludzi, do niezwykłej atmosfery, ciszy, spokoju i serdeczności...


Ka
23-02-2017
mistrzostwo świata

Absolutnie wyjątkowe miejsce. Idealne na wypoczynek o każdej porze roku. Gospodarze to bardzo życzliwi ludzie, pełni fantazji i optymizmu...i na dodatek dobrze gotują:-)


Paweł
23-02-2017
mistrzostwo świata

Byłem na weekend , i wspominam to rewelacyjnie ! Piękne miejsce ! Wspaniali ludzie, a atmosfera? Okolica ? Wprost genialna ! Polecam cieplutko i Dozobaczenia ! !:)