JELONKOWO
Glinka, Beskidy, Beskid Żywiecki, Polska
W położonym najbardziej na zachód Karpat paśmie źródła ma największa polska rzeka, bace świętują zwyk i redyk, jak śnieży, to grubo, więc sanki i rakiety śnieżne idą w ruch, a stare góralskie domy znajdują nowych właścicieli.
Właśnie tutaj, pośród ciszy przerywanej meczeniem owiec, prowadzimy kameralne siedlisko w Beskidzie Żywieckim. Jelonkowo to tradycyjna chata otoczona łąką, lasem i pięknymi widokami dzikich gór. Zwierzęta leśne za płotem, kilogramy grzybów pod modrzewiami i rodzinna atmosfera w siedlisku. Górska chata pamięta brak elektryczności, wodę ze studni i ciszę nieskażoną dzwonkami telefonów. Wybudowana została w 1894 roku i kilkakrotnie zmieniała właścicieli oraz swój wygląd i wystrój, zawsze jednak z poszanowaniem beskidzkiej tradycji. Siedlisko da wygodne schronienie łącznie 10 osobom.
Sezon letni prezentuje się następująco: kilometry szlaków w górach lub hamaki/leżaki w ogrodzie i opalenizna, jak się patrzy. Można wyjść w góry, zapukać do bacówki po najlepsze oscypki i jeść śliwki prosto z naszych drzew. Na rozluźnienie po długiej wędrówce można wskoczyć do basenu w dawnym kamieniołomie pod naszą górą.
Zimą przemierzajcie zaśnieżone szlaki w dostępnych rakietach śnieżnych, ulepcie bałwana i postawcie igloo w ogrodzie lub chwyćcie sanki i zjeżdżajcie z górki tuż za płotem. Wieczorami grzejcie się przy kominku z rozgrzewającymi naparami.
Nie serwujemy czarów ani magii. Są za to ludzie. Ludzie z krwi i kości. Chcemy, abyście czuli się u nas jak u siebie w domu.
Właśnie tutaj, pośród ciszy przerywanej meczeniem owiec, prowadzimy kameralne siedlisko w Beskidzie Żywieckim. Jelonkowo to tradycyjna chata otoczona łąką, lasem i pięknymi widokami dzikich gór. Zwierzęta leśne za płotem, kilogramy grzybów pod modrzewiami i rodzinna atmosfera w siedlisku. Górska chata pamięta brak elektryczności, wodę ze studni i ciszę nieskażoną dzwonkami telefonów. Wybudowana została w 1894 roku i kilkakrotnie zmieniała właścicieli oraz swój wygląd i wystrój, zawsze jednak z poszanowaniem beskidzkiej tradycji. Siedlisko da wygodne schronienie łącznie 10 osobom.
Sezon letni prezentuje się następująco: kilometry szlaków w górach lub hamaki/leżaki w ogrodzie i opalenizna, jak się patrzy. Można wyjść w góry, zapukać do bacówki po najlepsze oscypki i jeść śliwki prosto z naszych drzew. Na rozluźnienie po długiej wędrówce można wskoczyć do basenu w dawnym kamieniołomie pod naszą górą.
Zimą przemierzajcie zaśnieżone szlaki w dostępnych rakietach śnieżnych, ulepcie bałwana i postawcie igloo w ogrodzie lub chwyćcie sanki i zjeżdżajcie z górki tuż za płotem. Wieczorami grzejcie się przy kominku z rozgrzewającymi naparami.
Nie serwujemy czarów ani magii. Są za to ludzie. Ludzie z krwi i kości. Chcemy, abyście czuli się u nas jak u siebie w domu.