ZielonoMi – Zielonowo, sauna, rowery i jezioro
Zielonowo, Mazury, Warmia, Polska
Uroczy pensjonat był naszym marzeniem od zawsze. Pachnący domowym chlebem, przytulny, ze starą duszą i wygodnymi łóżkami. Gdy w 2015 roku, w malutkim Zielonowie, odkryliśmy starą szkołę z 1938 roku, już wiedzieliśmy. To się po prostu czuje. Budynek był w opłakanym stanie, ale nie ma się co dziwić. Przez lata był niemiecką szkołą podstawową, siedzibą Blindflugschule (szkoły ślepego pilotażu), w której lotnicy uczyli się pilotowania samolotów przy złej widoczności, szkołą lotniczą pilotów bombowców nurkujących, ośrodkiem kolonijno-wypoczynkowym, schroniskiem młodzieżowym. Gdy trafił w nasze ręce, potrzebował porządnego odgruzowania, remontu i spa. Cała nasza rodzina zaangażowała się w jego remont: syn w szlifowanie starych schodów, dziewczyny w renowację mebli z drugiej ręki, głowa rodziny w oczyszczanie wiekowej cegły na ścianie. Roboty było od groma, ale wiedzieliśmy, że to gra warta świeczki. Spójrzcie sami - nasz uroczy pensjonat stał się rzeczywistością.
Teraz możemy serwować Wam w nim świeży żytni chleb i uczyć Was wypieku bochenków na zakwasie. Opowiadać Wam o tradycjach warmińskich i przybliżać Wam naszą gwarę. Na świętego Jana pleść wianki i rzucać na wodę, a we wrześniu wybrać się na łosiery do Gietrzwałdu. Zapraszamy Was do Puszczy Napiwocko-Ramuckiej, nad jezioro Pluszne, gdzie może i nie mamy sklepu, ale spokoju przecież nie można kupić.
Teraz możemy serwować Wam w nim świeży żytni chleb i uczyć Was wypieku bochenków na zakwasie. Opowiadać Wam o tradycjach warmińskich i przybliżać Wam naszą gwarę. Na świętego Jana pleść wianki i rzucać na wodę, a we wrześniu wybrać się na łosiery do Gietrzwałdu. Zapraszamy Was do Puszczy Napiwocko-Ramuckiej, nad jezioro Pluszne, gdzie może i nie mamy sklepu, ale spokoju przecież nie można kupić.