Do Mostowic jest zawsze daleko. Z niemal każdej perspektywy wioska ta leży na końcu świata. Zaledwie 480 km od Warszawy, 340 km od Poznania, 587 km od Gdańska, 315 km od Krakowa, a od pobliskiego Wrocławia 128 km. Zew ucieczki z miasta był jednak naprawdę silny i właśnie ze Stolicy Dolnego Śląska przywiało nas na Wzgórze Owiec, 300 metrów od czeskiej granicy, gdzie brak polskiego zasięgu oraz lichy internet. Populacja wsi jest również skromna. Mieszka tu 14 osób, a nas jest czwórka, więc stanowimy silną reprezentację mostowiczan.
Jeśli tak jak nam miasto dało Wam nieźle w kość i brakuje Wam ciszy, karmienia oczu zielenią i błękitem, to zapraszamy na nasze wietrzne wzgórze. W progi stodoły, do najmniejszego pensjonaciku świata. Mamy dla Was dwa apartamenty z osobnym wejściem, przez ścianę z nami gospodarzami, w niewielkiej odległości od kurnika, Gór Orlickich i Bystrzyckich. Z góry widoki są iście malarskie. Czeskie pastwiska, gdzie pasą się krowy, konie i owce, a w porannych mgłach także i sarny.
Zapraszamy Was do mini agroturystyki prawie zagranicznej, gdzie z otwartymi rękami przyjmiemy wszystkich poszukiwaczy końca świata.
Wzgórze Owiec to oprócz nieziemskiego widoku jak z magnesu na lodówkę, również piękny budynek, który ma oko na na pasma Gór Bystrzyckich i Orlickich. To stodoła, która jest najbardziej kameralnym pensjonatem w tej części Polski. Mamy dla Was tylko dwa apartamenty: dla 5 osobowej rodziny lub zgranej drużyny znajomych oraz dla 2 osób.
Z okien Waszego apartamentu widać piękny las, pastwisko i jezioro, a o poranku można wypatrzyć sarny skubiące trawę. Zapraszamy do naszego domu, gdzie do Waszej dyspozycji oddajemy w 100% niezależne dwa mieszkania z osobnymi wejściami, nowoczesnymi łazienkami i w pełni wyposażonymi aneksami kuchennymi. W każdym apartamencie są wygodne, duże łóżka. Jest też stół do wspólnych posiłków, kuraki w kurniku i otulająca cisza.
Jest również miejsce ogniskowe lub grill jeżeli będziecie mieli na niego ochotę. Wokół budynku mieszczą się pastwiska wraz z kurnikiem.
Ze względu na nasze własne zwierzaki, zapraszamy Was bez psów.
Gotujecie co chcecie, a my Wam do garów nie zaglądamy. W Waszym apartamencie jest w pełni wyposażony aneks kuchenny, z którego korzystacie w trakcie pobytu. Jest lodówka, płyta indukcyjna, czajnik, naczynia, french press i kawiarka. W ogrodzie jest oczywiście miejsce na grilla i ognisko, więc gwiezdne spektakle i ubrania przesiąknięte dymem gwarantowane. Tak pachnie lato.
Mamy własne jajka od naszych kurek, więc możemy kilka sprzedać. Ale wiecie jak to jest z wolno biegającymi kurkami, czasem jajka są, a czasem nie ma. Nie gwarantujemy więc, że będą.
Warto przy okazji i warto specjalnie. Przy przełęczy Spalona, w Górach Bystrzyckich od 1895 r. stoi Schronisko PTTK Jagodna. Tam napełnicie burczące brzuszki do pełna, zjecie smacznie, świeżo i regionalnie. Z całego serca polecamy kluski z kremową bryndzą okraszone cebulą i boczkiem z patelni, czyli Wióry Orlickie, racuchy z sosem ze świeżych jagód, gulasz barani z kluskami kładzionymi własnej roboty, pierogi z aromatycznym mięsem z indyka, podawane z masłem pieprzowym i jeszcze kilka innych wybitnych pozycji.
Do Osmelakowej Doliny wraca się jak bumerang. Tu łowisko pstrąga, więc świeższych nie znajdziecie. Możecie sami złowić okaz na wędkę. Potem prosto z wody ląduje na patelni z masłem. Smaczniej być nie może.
Jeśli będziecie szukali czegoś naprawdę wyjątkowego kierujcie się do Dusznik-Zdrój do restauracji Dobre Smaki. Tu zjecie naprawdę wykwintnie, sezonowo i pięknie. Menu zmienia się jak w kalejdoskopie, ale zawsze jest przepysznie.
No i jest jeszcze Zakręt - street food & art z rewelacyjną kuchnią pod chmurką, serwowaną przez Edzia i Mars. Szukajcie kamiennego domku na największym zakręcie na drodze Spalona - Bystrzyca Kłodzka.
Mieszkamy na wzgórzu, jednym z najwyższych punktów w okolicy. Widoki dla mieszczuchów i wrażliwych na piękno są kojące. Góry, lasy, sarny, jelenie, zające, ciągniki koszące łąki, bele siana i mieniąca się w dole wioseczka. Ten malarski krajobraz po prostu się nie nudzi.
Można obserwować zjawiska pogodowe, bo takiego nieba jak tu, jeszcze nigdzie nie widzieliśmy. Pełna tęcza po deszczu, cirrusy układające się w morskie fale, różowe chmury przy zachodzie słońca, mleczna mgła o poranku i granatowe cumulonimbus przed ulewą.
Warto wstać wcześnie, bo pomiędzy 5:00 a 6:00 rano naszą łąkę odwiedza stado jeleni i saren. Nie mogą się oprzeć świeżutkim kępkom trawy i skubią tak w akompaniamencie ptasiego radia i w porannych mgłach. Możecie po cichutku obserwować je krok od domu.
U nas z racji Wzgórza często dmie 90-120 km/h i bywa zimno. Ale w lecie jest ciepło, a wiatr taki, że latawce szybują jak orły na błękicie nieba. Weźcie ze sobą latawiec i poczujcie dziecięcą radochę puszczania ich w eter.
Lato to sianokosy, więc MTZ kursuje wte i wewte, zimą ćwiczymy mięśnie podczas odśnieżania, a jak już stworzymy śnieżne korytarze, i mamy jeszcze trochę siły, wybieramy się do sąsiadów na narty do Areál Černá Voda. Do granicy polsko-czeskiej mamy 300 metrów, więc rzut kamieniem. Na narty oczywiście polecamy również Zieleniec SKI Arena - mekkę dolnoślązaków. U sąsiadów Czechów możecie również skorzystać z szusowanka- Ski Ricky oraz Centrum Ski Destna w Orlickich Górach to zaledwie 15 minut jazdy samochodem.
To idealne miejsce dla rowerzystów, w okolicy mamy kilka torów Single Track, dla piechurów - spod domu można ruszyć na hiking, narciarzy biegowych, bo w okolicy tras biegówkowych pod dostatkiem.
Polecamy pieszą wycieczkę na Przełęcz Spalona. Tu, w Górach Bystrzyckich, po drodze możecie spotkać jeszcze prawdziwych turystów, wędrujących z pozdrowieniem na ustach, a widoki są reklamą samą w sobie. Jeżeli już dojdziecie na miejsce musicie zatrzymać się na posiłek w Schronisku PTTK Jagodna. Tu znajdziecie ukojenie, nadrobicie deficyt kaloryczny i zachwycicie się, że tak może smakować schroniskowe jedzenie. W pobliżu funkcjonuje także wyciąg narciarski, utrzymywane są trasy narciarstwa biegowego, znajdują się też liczne szlaki piesze, rowerowe a także przebiega tędy Sudecki Szlak Konny.
Wokół Mostowic, tuż pod nosem, znajduje się wiele atrakcji m.in. wieża widokowa na górze Jagodna, wieża widokowa po czeskiej stronie Wielka Destna oraz wieża widokowa na górze Orlica, gdzie warto się wspiąć dla niebiańskich krajobrazów. Można wybrać się na Spacer w chmurach w Dolinie Morawy, do Jaskinii Niedźwiedziej w Kletnie, nad Zalew w Starej Morawie, na Torfowisko pod Zieleńcem, a to dopiero preludium okolicznych rozrywek. O reszcie opowiemy Wam na miejscu.
Można też po prostu posiedzieć przy ognisku i nic nie robić. Można wybrać się na grzyby, poczytać książkę na leżaku, zdrzemnąć się i pooddychać świeżym powietrzem. Wszystko można, nic nie trzeba. Takie wiejskie luksusy.
Mamy plac zabaw, duuużo miejsca do biegania i jeżdżenia na rowerze. Dzieci mogą dosiąść najprawdziwszego MTZ'a i zobaczyć jak wygląda świat z pozycji traktora. W bezchmurne noce możecie przez teleskop podglądać księżyc i gwiazdy, w zimie zjeżdżać z górki na pazurki, bo śniegu na naszym Wzgórzu w bród. Podczas wiosennych spacerów można znaleźć zrzucone poroże jelenia, drogę może przebiec sarna lub całe stado, a i wilki wędrują w okolicy. Można się brudzić, zielenić kolana, tarzać po trawie, a nasz Hubi i Lusia na pewno znajdą wiejskie sposoby na nudę. To idealni przewodnicy po tutejszych zakamarkach.