Czy wiecie, że wystarczy 20 minut w lesie, żeby obniżyć poziom kortyzolu? My jednak polecamy poświęcić na to trochę więcej czasu, a nawet dołożyć jeszcze kąpiel w rzece, saunowanie i chodzenie boso po trawie. Wiemy, że do wolności w naturze nie trzeba namawiać dzieci, ale dorośli czasami potrzebują pomocy – i my tym właśnie się zajmujemy. Karmimy zdrowymi roślinnymi posiłkami, zachęcamy do życia w zgodzie z naturalnym rytmem, organizujemy i zapraszamy wszelkie warsztaty zgodne z naszą miłością do natury. A do tego zawsze pachnie tu chlebem, z którego dumni byliby dziadkowie Ani – młynarze.
Nasz dom gościny i młyn znajdują się na Mazurach, ale wystarczy zrobić tylko kilka kroków i przekroczyć rzekę, by znaleźć się na Warmii. Kiedy trafiliśmy tu po raz pierwszy, od razu byliśmy pewni, że Młyn Tomaryny czekał właśnie na nas. A teraz czeka także na Wasze historie.
Dobry Zaczyn to siedlisko, który leży jednocześnie na Warmii i Mazurach. Część, na której stoją dom gościny i młyn to Mazury, ale wystarczy zrobić kilka kroków i przejść przez rzekę, by znaleźć się na Warmii! Malownicza Pasłęka, w której dolinie leży nasze siedlisko, opasuje je błękitną wstęgą tworząc przepiękne, sielankowe miejsce zanurzone w naturze, w którym można odpocząć i zapomnieć o bożym świecie. Jesteśmy przekonani, że bliskość natury sprzyja nie tylko relaksowi ale również powrotowi do równowagi i zdrowieniu
Posiadamy 5 pokoi 2,3,4 osobowych i 2 apartamenty. Wszystkie nasze pokoje mają łazienki, okna wychodzące na las, są przytulnie urządzone w drewnie i naturalnych materiałach. Pokój nr 4 i 5 mają wyjście na mały tarasik. Dzieci najchętniej nocują w pokojach z antresolami (3 i 4).
Prowadzimy kuchnię wegetariańską, a w porywach wegańską w duchu slow i zero waste. Takie podejście do jedzenia wynika z naszej filozofii życiowej – by nikogo nie krzywdzić przy jednoczesnej dbałości o zdrowie i dobre samopoczucie. Dlatego często na naszym stole lądują produkty i zioła z naszego ogródka, często też robimy zakupy na olsztyńskim eko targu i u miejscowych dostawców. Kawę zamawiamy z olsztyńskich palarni Kofikada i Bless Coffee Roasters.
Spróbujecie u nas kuchni, nie tylko lokalnej, ale i różnorodnej. Uwielbiamy serwować gościom nowe dania, łączyć tradycję z eksperymentami, często bierzemy udział w szkoleniach kulinarnych, żeby doskonalić warsztat i wiedzieć co w trawie piszczy. Kochamy książki kulinarne i możecie znaleźć ich u nas całą masę. Często gotują u nas znani kucharze, np. Ewa Pe, i sami organizujemy warsztaty kulinarne. Możecie opanować u nas podstawy kuchni wege i pieczenia chleba na zakwasie z eko mąki. Dbamy o to, by nikt nie odszedł od stołu głodny, a najbardziej cieszą nas mięsożercy, którzy przyznają, że można u nas zapomnieć o mięsie i nie czuć za nim tęsknoty.
Śniadania mamy naprawdę obfite – zawsze jest coś na ciepło, na słono, na słodko i młyński chleb na zakwasie lub foccacia. Możecie spodziewać się naszej np. szakszuki, pieczonych omletów z warzywami, jajek po turecku w jogurtowym sosie, gofrów z jajkiem na wytrawnie, hummusów i past warzywnych, sałatek sezonowych, racuchów, naleśników i konfitur. Goście kochają nasze długo gotowane owsianki, w których królują bakalie i sezonowe owoce.
Nasze obiadokolacje też nie pozwolą Wam schudnąć bo składają się aż z trzech dań i są świetną okazją do celebracji popołudnia i leniwych rozmów z innymi gośćmi. Oprócz zupy albo przystawki zjecie np. chilli sin carne, tartę z sezonowymi warzywami i ziołami z naszej łąki, makaron z boczniakiem pod śmietankową kołderką, warzywne burgery z frytkami albo michę młynarza czyli młyńską odmianę budda bowl. Wisienką na torcie jest zawsze deser – pieczemy swoje ciasta – w tym słynną już chałkę, brownie z burakiem albo bananem, sernik z białą czekoladą i cytrynową tartę. Naszą specjalnością jest też pesto z podagrycznika, słynącego z antyzapalnych i antynowotworowych właściwości i ziołowe herbaty z ogródka.
Oprócz smaku i składu równie ważny jest aspekt estetyczny jedzenia więc dekorujemy nasze dania jadalnymi kwiatami i widzimy jak bardzo stokrotki, niezapominajki albo bratki gadają do naszych kubków smakowych. Poza tym niespieszne jedzenie w pięknych okolicznościach przyrody również ma cudowny wpływ na nasze samopoczucie i trawienie. Kochamy biesiady, uczty, rozmowy przy stole o życiu do późnej nocy. Dlatego w weekendy często organizujemy kawiarenki, można też wpaść do nas na śniadanie na trawie przy śpiewie ptaków. Nie trzeba u nas jeść konwencjonalnie przy stole w jadalni. Przyklaśniemy jeśli zamarzy się Wam posiłek pod drzewami w ogrodzie, na tarasie albo na mostku.
Jeśli wynajmujecie u nas apartament, macie do dyspozycji kuchnię i nie musicie wykupować śniadań. W przypadku wynajęcia pokoju, wykupienie śniadania jest obowiązkowe.
Latem można zażywać kąpieli w naszym rzecznym kąpielisku i leśnym spa, wyruszyć na piesze wycieczki po pięknej dolinie Pasłęki, popłynąć na spływ kajakowy Marózką, zbierać grzyby, objechać okolicę na rowerze, opalać się, czytać, uprawiać jogę lub jogging, grać w kometkę, wyprowadzić na spacer Tomaryńskie bezdomniaki, leżeć w hamaku brzuchem do góry i nie robić nic. Można też wybrać się na dziką plażę nad jeziorem Sarąg (2,5km spacerem) lub dużą plażę, gdzie wypożyczysz sprzęt pływający nad jeziorem Szęląg Wielki (12km). Można też zamówić masaż w otoczeniu natury w naszym domku do masażu. Cisza, spokój i bliskość natury sprawiają, że doskonale się u nas śpi oraz pracuje, zdalnie albo pomagając nam w pracach gospodarskich:)
Wokół siedliska biegną liczne trasy rowerowe i spacerowe w pobliskich lasach, w Tomarynach są poniemieckie bunkry i wieże. W odległości kilku km jest kilka jezior i plaż. W Mycynach oraz Biesalu są stadniny koni, gdzie można spróbować jazdy konnej. Wiosną i latem polecamy spływ kajakowy najpiękniejszą polską rzeką Marózką, który jest ucztą dla oka i ucha. W deszczową pogodę warto odwiedzić Warmia Park (aquapark) w Pluskach (ok.20km) albo w Olsztynie. W Olsztynie jest też świetne obserwatorium astronomiczne, zamek, ładna starówka. W Olsztynku jest przepiękny skansen.
Zimą można u nas wygrzewać się w saunie, morsować, chodzić boso po śniegu, biegać na nartach, zjeżdżać na sankach lub na oponach z górki, pojechać na kulig, praktykować jogę, grzać się z winem przy kominku, zorganizować rodzinne spotkania, zaszyć się pod kocem z książką, grać w planszówki. Można też wziąć udział w warsztatach kulinarnych, jogowych albo psychologicznych.
Dla dzieci mamy wolność i przestrzeń natury. Pod opieka rodziców mogą zażywać rzecznych kąpieli, pływać kajakami, chodzić na grzybobrania, jeździć na rowerach, grać w kometkę, drzemać w hamakach. Polecamy wycieczki nad okoliczne jeziora albo do stadniny na lekcje jazdy konnej. W pobliżu są aquaparki, obserwatorium astronomiczne, skansen. Zimą zapraszamy na sanki i kuligi.
Uwaga: Jeśli dziecko do lat 4 śpi z rodzicami, nie płaci za nocleg. Mamy też zniżki na dziecięce śniadania.
A co dla pracujących i chillujących?
Jest Wi-Fi, jest spokój, są nawet biurka w pokojach.