Nie mieliśmy gotowego planu ani przepisu na dobrze prosperującą agroturystykę. Urzekło nas 5 hektarów łąk i lasów, gdzieś między Mazowszem a Podlasiem, niedaleko od Buga. Znajomi wpadali do nas coraz częściej i na nasze pomysły reagowali dzikim entuzjazmem. Może popołudniowe warsztaty gotowania z chwastów? Już myją ręce. Wycieczka do lasu na podglądanie dzików? Pewnie! Na przekąskę sałatka z młodych pędów chmielu? Pychota. I co, może jeszcze chcecie nam pomóc w sianokosach…
Chcieli, a nam pomysłów przybywało szybciej niż zwierząt w gospodarstwie. Na warsztaty, spacery przyrodnicze i dania kuchni eksperymentalnej. Urządziliśmy więc kilka pokoi na poddaszu, a potem zaczęliśmy podawać śniadania i trzydaniowe obiadokolacje. Mamy prawdziwego slow hopla na punkcie jedzenia. Znane i lubiane klasyki przeplatamy tym, co skutkuje syndromem "nie wiedziałam, że to się je" oraz "kto by pomyślał, że to takie dobre".
Pakujcie się i przyjeżdżajcie na głodnego.
Nasz główny dom gościnny to stara chałupa z bala przeniesiona z jednej z nadbużańskich wsi. Rozbudowaliśmy ją dodając dwa ganki oraz taras podcieniowy. Znajdziecie w niej wiele akcentów z dawnych lat - wnętrza zdobią stare meble, reprodukcje zdjęć i przedwojenne reklamy. Taras zbudowany jest z ponad stuletnich cegieł pochodzących z domu rodzinnego praprababci gospodyni. Zero waste jest bliskie naszemu sercu: odpowiednio przygotowane butelki stały się lampami, skrzynki na owoce szafkami, stara beczka jest podstawą umywalki, a odnowione europalety trzymają mocno wygodne materace. Na zewnątrz stare balie i gary "robią" za doniczki. Ponad stuletnie bale razem ze starymi, skórzanymi paskami z uprzęży stały się "żyrandolami" w sali wspólnej.
Na poddaszu przygotowaliśmy dla Was trzy pokoje z łazienkami i jeden malutki pokoik "zapasowy" bez łazienki, wynajmowany w przypadku większej grupy, która nie ma nic przeciwko dzieleniu się łazienką w innym pokoju.
Na parterze domku znajduje się wspólna przestrzeń, a w niej główna sala, pełniąca rolę salonu dziennego oraz jadalni. Możecie odpocząć przy kominku, przytulić się do ściany ogrzewanej kuchnią kaflową, przeczytać coś z naszej biblioteczki albo posłuchać muzyki - nie tylko z radia, CD, czy USB ale także z winyli, których kolekcja jest do Waszej dyspozycji. W deszczowe dni mamy dla Was spory zestaw rozmaitych gier.
W pogodne dni polecamy relaks w ogrodzie na hamakach, leżakach, leżankach czy fotelach ogrodowych, przyjemnie spędza się czas na tarasie podcieniowym przy domu. Możecie też korzystać z kocy i specjalnych materacy.
Możecie nas odwiedzać przez cały rok i nie martwić się o to, czy w pokojach będzie ciepło zimą, otóż będzie ;) Pokoje są ogrzewane wyprowadzonym, gorącym powietrzem z czapy nad kominkiem. Dodatkowo w każdym z pokoi jest elektryczny grzejnik.
Obok głównego domu znajduje się oddzielny, mały Domek Bańczyka wynajmowany na innych zasadach, w ogrodzie możecie spotkać się z gośćmi, którzy tam mieszkają. Nieco dalej znajduje się nasz trzeci Dom z zapieckiem, jednak on ma wydzieloną, niezależną przestrzeń wokół dla jego mieszkańców. Dom, w którym mieszkają gospodarze jest oddalony o 50m.
Jeśli jesteście ciekawi naszych dwóch pozostałych domów, zerknijcie:
https://slowhop.com/pl/miejsca/2253-latosowo-domek-banczyka.html
https://slowhop.com/pl/miejsca/2825-latosowo-dom-z-zapieckiem.html
Lubimy smacznie zjeść, eksperymentować w kuchni, sięgać po produkty dobrej jakości. Wiele z nich pochodzi z naszego gospodarstwa, zatem możecie spodziewać się ciekawych i nietuzinkowych dań na stole. Ponieważ NIE UDOSTĘPNIAMY KUCHNI GOŚCIOM, w tym domu jest ona wyłącznie "naszym królestwem", jesteście "skazani" na posiłki przygotowywane przez nas ;) Planując u nas pobyt pamiętajcie, że cena, jaką zobaczycie, zawiera zarówno noclegi jak i śniadania, obiadokolacje to Wasz wybór i są dodatkowo płatne. Do Waszej dyspozycji w głównej sali będzie natomiast woda, czajnik, herbaty, kawa rozpuszczalna oraz owoce.
Na śniadanie, które podajemy o "ludzkiej" godzinie, czyli zwykle o 10.00 ale nie wcześniej niż o 9.00, możecie się spodziewać domowych serów podpuszczkowych, miodu z lokalnych uli, dżemów z naszej spiżarni, domowych wędlin, warzyw, sałatek, past, pikli, pieczywa z miejscowej piekarni, żółtego sera z miejscowej mleczarni. Zawsze jest też coś na ciepło z kolorowych jajek od najszczęśliwszych kur z naszego kurnika oraz jakaś roślinna wariacja - smażone rzodkiewki, duszony topinambur czy carpaccio z buraka chioggia. Serwujemy też napary ziołowe z suszu, który przygotowujemy sami zbierając kwiaty i ziele w sezonie. A kawa? Oczywiście! Dobrej jakości ziarna mielimy sami i zaparzamy ją w kawiarce, dzięki czemu już niewielka jej ilość postawi Was rano na nogi.
Pamiętajcie, że nie będziecie mieli do dyspozycji kuchni, zatem warto rozważyć skosztowania naszej obiadokolacji. POczytajcie opinie tych, którzy spróbowali - warto! A na co możecie liczyć wieczorową porą, czyli 18.00-19.00? Poczęstujemy Was zupą, daniem głównym z dodatkami oraz deserem. Do tego będzie dzbanek domowego kompotu, lemoniady czy bzówki. Całego wachlarza dań, jakie lądują na stole nie opiszemy, jest ich dużo, a wciąż pojawiają się kolejne. Za przykład niech posłuży zupa pokrzywowa z jajkiem i słodką śmietanką, zupa z kiszonego własnoręcznie kabaczka, kalafiora czy marchwi, domowy rosół z wiejskiej kury z warzywami i mięsem albo fakes, czyli grecka zupa na bazie oliwy, marchwi, soczewicy, cebuli oraz pomidorów. Jest też polewka z barszczu zwyczajnego, staropolska, zapomniana zupa nagrodzona na Międzynarodowym Turnieju Smaków w Liwie. Oczywiście możemy też zrobić klasyczną pomidorową, żurek czy ogórkową, jednak podrasujemy je po swojemu gotując wywar na kaczce, dodając domowego przecieru, własnych warzyw czy nietypowych przypraw. Na danie główne może polecić się między innymi zagrodowa kaczka z imbirem w jabłkach, tymiankowy królik w kapuście i pomidorach, pieczony pstrąg z pobliskich stawów, siekany tasakiem prababci rumsztyk albo nerki królicze w delikatnym, śmietanowym sosie.
Na deser zaserwujemy Wam puszysty, domowy sernik ze śmietanową, kardamonową polewą z kleksem konfitury z płatków róży damasceńskiej rosnącej obok domu albo wilgotne, czekoladowe ciasto z owocami i orzechami, krem brulee własnej roboty, pucharek pełen kremu macsarpone, owoców i dodatków czy jakiś inny słodki rarytasik, który w przypływie weny dla Was wymyślimy.
Można też zamówić u nas dania specjalne, nieco droższe, ale gwarantujemy, że nie zjecie takich nigdzie indziej. Zalicza się do nich na przykład nutria pieczona w warzywach z ogrodu, młoda koźlęcina w słodkiej cebuli i kuminie, o którą zawsze proszą stali goście wracając w nasze progi, maślana zupa z winniczków czy... zupa z chrząszczy majowych. Brzmi może szokująco, ale danie to ma bardzo stary rodowód i wbrew pozorom wszystkim smakuje ;)
Musimy też nadmienić kilka słów o jadalnych chwastach. Mieszkając na wsi, gdzie wokół rośnie mnóstwo naturalnych, niezanieczyszczonych różności, zaczęliśmy zgłębiać wiedzę o kulinarnym ich wykorzystywaniu. W sezonie możecie liczyć na skosztowanie młodych pędów chmielu w maśle i domowej bułce tartej, sałatki chwaścianej z dressingiem na bazie między innymi syropu z pędów świerku, potrawki z żółtlicy albo duszonej gwiazdnicy.
Pamiętamy też o roślinożercach, dajcie nam znać, a przygotujemy dania wegetariańskie czy wegańskie, zrobimy na przykład kaszotto z białej kaszy gryczanej z dodatkiem grzybów i warzyw oraz ziół, gulasz z grochu, ziemniaków oraz papryki albo faszerowaną cukinię z ogrodu.
Z racji innych obowiązków serwujemy dwa posiłki: śniadania oraz obiadokolacje, ale jeśli okaże się, że przekąsilibyście coś jeszcze w ciągu dnia, jesteśmy otwarci. Dajcie nam tylko odpowiednio wcześniej znać, najchętniej przy porannym śniadaniu, a upichcimy coś w okolicach 15.00. W domu znajdziecie spis dodatkowych, przykładowych dań wraz z ich cenami.
W Latosowie zrelaksujecie się na różne sposoby i spędzicie czas zgodnie z Waszymi oczekiwaniami.
Dla tych, którzy po intensywnych perypetiach związanych z życiem w nieustannym pędzie oczekują zwyczajnego, leniwego nic nierobienia mamy obok ogród z hamakami, ogrodowymi meblami, leżakami, kocami oraz żywymi konstrukcjami wierzbowymi. Możecie poczytać tam książkę z naszej biblioteczki albo drzemać słuchając szumu wiatru i śpiewu ptaków. Jeśli będziecie mieć ochotę zawędrować nieco dalej od domu ( 5 minut na nogach), powiemy gdzie przygotowaliśmy piękną polanę przy lesie w środku "niczego", idealną na piknik w samotności. Piętnaście kroków od niej na naszej łące znajdziecie staw z malutką, olszynową wyspą na środku. W zimne dni możecie nic nie robić przy kominku w naszej głównej sali, pobyczyć się przy rozgrzanej, kaflowej ścianie obok kominka, w wygodnym fotelu posłuchać muzyki z winyli, albo "rżnąć" ze znajomymi w karty czy grać w inne planszówki. A gdybyście potrzebowali szczególnej pomocy w urządzeniu czegoś niecodziennego, służymy pomocą ! Były u nas już niejedne zaręczyny, podróże poślubne, czy rocznice ślubu.
Obowiązkowym programem dla gości jest zwykle... nauka chodzenia na szczudłach. Mamy szczudła zaprojektowane przez ojca gospodarza, który był "dizajnerem", zarówno dla dużych jak i małych. Sami nie wiemy której grupie wiekowej sprawia to większą radochę.
Jeśli wolicie nieco aktywniej spędzić u nas czas, proponujemy pobuszować po okolicy pieszo bądź na rowerach , których kilka mamy do Waszej dyspozycji nieodpłatnie. Na naszych 13 ha nie brakuje lasów, łąk, urokliwych zakątków. Nieco dalej, bo kilka kilometrów od nas zaczyna się Nadbużański Park Krajobrazowy, a kilkanaście kilometrów od nas płynie dziki Bug. Warto się tam wybrać, pokierujemy Was w piękne miejsca albo zorganizujemy dla Was wycieczkę naszym transportem.
Na naszym siedlisku jest także zewnętrzna, ogrzewana beczka kąpielowa mieszcząca nawet 8 osób, druga beczka z funkcją jacuzzi i iluminacją, gorące wanny dla dwojga pod chmurką oraz ruska bania - czyli rodzaj parowej sauny, zatem hedoniści: wyjedziecie stąd jak nowi. Zarówno beczki, wanny jak i bania wynajmowane są indywidualnie przez gości, także z naszych pozostałych domów, dlatego zapytajcie wcześniej o jej dostępność, bo kto pierwszy ten lepszy ;)
Możemy także towarzyszyć Wam w dodatkowo przygotowanym przez nas spacerze przyrodniczym, pokażemy Wam nieobecne na mapach google pobliskie miasto borsucze, lisie jamy, miejsce "czochrania" i kąpieli dzików, poszukamy wspólnie kuźni dzięcioła. Jeśli pogoda dopisze i będzie nico błotka, może znajdziemy tropy łosi, saren, czy borsuka albo bobra.
Możemy także zorganizować dla Was WARSZTATY CHWAŚCIANE od wiosny do lata: nauczymy Was jak rozpoznawać jadalne, dzikie ziele, zbierzemy plony, a potem zaprosimy Was do stołu na degustacyjny poczęstunek.
Naszym absolutnym hitem są WARSZTATY STOLARSKIE podczas których nasi goście wybierają rodzaj drewna i pod okiem gospodarza wykonują piękną deskę/pudełko/talerzyk itp wedle własnego pomysłu do serwowania potraw, czy jako podstawkę.
.Nasza najnowsza propozycja to PRZEJAŻDŻKA ELEKTRYCZNYM MOTOROWEREM marki Surrron. To w pełni ekologiczne, bezemisyjne crossy, które świetnie radzą sobie w cięższym terenie. Idealne na podziwianie przyrody bez zbytniej w nią ingerencji, polecamy przejechać się po leśnych dróżkach czy po drogach nadbużańskich.
Chętnie zaprosimy Was na przejażdżkę zabytkowym, strażackim wozem konnym, ciągniętym przez ciągnik albo wozem drabiniastym. Mamy także gotowego do drogi zabytkowego Żuka (także strażackiego, z pobliskiej remizy) - wycieczka nim po polach i łąkach to nie lada doświadczenie.
Oprowadzimy Was po naszym gospodarstwie, zapoznamy z kozami, królikami, nutriami, przedstawimy Wam Romkę, naszego konia, a w sezonie możecie pomóc nam w sianokosach.
W naszej okolicy znajdują się dwie stadniny koni, gdzie możecie zapisać się na jazdy. Jedna jest za lasem, pieszo 20 minut, samochodem 5 minut od nas, druga nieco dalej bo kilkanaście kilometrów, autem 15 minut.
W pobliskim miasteczku Kosowie Lackim (5 km od nas) znajduje się jedyna w regionie tężnia solankowa.
Sami jesteśmy rodzicami trójki dzieci i wiemy, że czasem przychodzi taka ochota odpoczynek od tupotu małych stóp, głośnych okrzyków radości czy "mamowania" i "tatowania" co chwilę i dlatego stworzyliśmy miejsce dla dorosłych na niespieszny odpoczynek bez dzieci