Jaginty 55
piękny dom na wyłączność, z 4 sypialniami dla 16 osób
na ogromnym ogrodzonym terenie jest staw kąpielowy
las z poziomkami i grzybami
altana i miejsce na ognisko
drewniany szałas dla dzieciaków i boisko do badmintona
a to wszystko w podlaskiej wsi Jaginty, z łosiami za płotem
Sprawdź na szybko
Podlaskie to bardzo długie województwo. Ma 237 km długości północ-południe i powstało z połączenia 3 starych województw. Nic dziwnego, że jego południowa część różni się od północnej. Nasze Jaginty, wieś z 14 domami, znajdziecie między Białymstokiem a Augustowem. Miejscowi nazywają tę ziemię Grodzieńszczyzną. Nie ma się co dziwić, bo Grodno to najbliższe duże miasto, dzieli nas od niego zaledwie 14 kilometrów. To tam przed wojną ludzie chodzili na jarmark, to tam załatwiali sprawunki. Do granicy z Białorusią mamy jeszcze bliżej, bliziutko, 700 metrów. Warto zatem już przed przyjazdem wyłączyć usługę roamingu, żeby nie zdziwić się wysokim rachunkiem telefonicznym. Warto też zaopatrzyć się w gotówkę, bo bankomatu nie ma w całej gminie. I nie nastawiać się na wielkie zwiedzanie, bo u nas najlepiej odpoczywa się bez planu.
Właśnie po to zbudowaliśmy dom. By móc obserwować łosie paradujące w dolinie, by słuchać żurawi, żyć rytmem wsi - od siewów po żniwa, kąpać się w stawie, czytać na werandzie. Tu mamy świetnych sąsiadów, którzy traktorem wyciągną z błota, i którzy przekażą Wam klucze. Mamy też starą szkołę zmienioną na budynek gospodarczy i dom do celebrowania laby. Tu na wszystko można odpowiedzieć “to nie należy do moich obowiązków”. I pójść na maślaki do lasu.
Właśnie po to zbudowaliśmy dom. By móc obserwować łosie paradujące w dolinie, by słuchać żurawi, żyć rytmem wsi - od siewów po żniwa, kąpać się w stawie, czytać na werandzie. Tu mamy świetnych sąsiadów, którzy traktorem wyciągną z błota, i którzy przekażą Wam klucze. Mamy też starą szkołę zmienioną na budynek gospodarczy i dom do celebrowania laby. Tu na wszystko można odpowiedzieć “to nie należy do moich obowiązków”. I pójść na maślaki do lasu.
Gospodarz:
Anna
Znamy języki: polski, angielski
Nie ma nas na miejscu, ale Gośćmi zaopiekuje się przyjazna pomoc
Zapraszamy Was do naszego domu w Jagintach na dawnej Grodzieńszczyźnie (tak, to nie Podlasie). Siedlisko kupiliśmy w zestawie ze starą szkołą. Dawna Szkoła Podstawowa w Jagintach działała od 1935 do 1984 roku. Później niestety została zdewastowana - i w takim stanie do nas trafiła. Koszty jej remontu były porównywalne z budową nowego domu i stąd pojawił się pomysł na dom z bala ze stawem. Taki wymarzony z widokiem na łosie i żurawie. Teraz do szczęścia brakuje nam tylko bocianiego gniazda. Bardzo chcielibyśmy, żeby jakiś bociek uznał nasz teren za atrakcyjny do zamieszkania. Może kiedyś. Póki co przyjeżdżamy tu w każdej wolnej chwili, zabieramy przyjaciół, znajomych, rodzinę, zwierzaki. Dom pomieści ich wszystkich, a stara szkoła emeryturę spędza jako nasz budynek gospodarczy. Po szkole zostały wspomnienia i przystanek autobusowy przy naszym domu, który wozi dzieciaki na pierwszą lekcję.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
16
3 łazienki•2 łazienki współdzielone•akceptujemy koty, małe psy•205 m²
dom w Jagintach nr 55
Co znajdę na miejscu?