Badania dowodzą, że można tutaj spędzić 3 tygodnie i na jeziorze, nad którym stoi nasz dom, doliczyć się w tym czasie 8 osób. Badania są nasze prywatne – zanim zdecydowaliśmy się zaprosić tu Was, spędziliśmy w tym mazurskim azylu wiele miłych chwil. Ale uznaliśmy, że już pora się tym panoramicznym widokiem z okna sypialni podzielić. Nie ma opcji, żebyście nie sprawdzili, jak to jest obudzić się i spoglądać na ten pejzaż.
Za płotem mamy tylko jednych sąsiadów, a oprócz nich dwie ulubione rodziny, z którymi trzymamy sztamę: mieszkających w zatoczce łabędzi, co roku witających młode, i gniazdującego przy naszej działce orlika białego. I na tym towarzystwo by się kończyło. A poza tym wbrew lekko makabrycznej nazwie (bo jucha to po staropolsku krew) mamy tu w Starych Juchach absolutną sielankę. Fakt, naście wieków temu za rogiem Jaćwingowie składali krwawe ofiary ofiary swoim bożkom – Perkunasowi, Petrimpusowi i Pikilusowi. Ale dziś jedyne, co tu poświęcamy, to calle, asapy i stresy dnia codziennego. Przyjedźcie do wygodnego domu na wyłączność, który zaprojektowaliśmy tak, by harmonizował z naturą. Czekają na Was nielimitowany dostęp do jeziora, pół hektara zieleni i ptasia kompania.
Zapraszamy Was do mazurskiego domu, który stanął na skarpie z widokiem na jezioro. Zbudowaliśmy go dla siebie i bardzo nam zależało, żeby projekt wpisywał się w naturalne otoczenie i traktował je z należytym szacunkiem. W domu i jego sąsiedztwie prawie nie znajdziecie plastiku – zredukowaliśmy jego zużycie do minimum. Wszędzie, gdzie było to możliwe, korzystaliśmy z naturalnych materiałów: drewna i kamienia. Nawet dach domu jest drewniany: nie chcieliśmy zwiększać emisji CO2, pokrywając go dachówką.
Działka ma ponad 0,5 hektara i do niedawna mieściła się w całkowitym odosobnieniu. Jakiś czas temu w okolicy pojawili się sąsiedzi. Wciąż jednak jest to prawdziwa ostoja spokoju dla chcących cieszyć się ciszą i bliskością natury w swoim towarzystwie. Dom będzie idealny na komfortowe rodzinne wakacje czy wypad grupą przyjaciół.
Do Waszej dyspozycji jest 5 sypialni w następujących konfiguracjach:
Sypialnia 1: 1 łóżko podwójne z powalającym widokiem na jezioro
Sypialnia 2: 1 łóżko podwójne
Sypialnia 3: 2 łóżka pojedyncze z możliwością zestawienia w jedno
Sypialnia 4: 2 łóżka piętrowe, w sumie dla 4 osób, ulubione przez dzieciaki
Sypialnia 5: 1 łóżko podwójne na antresoli ze stromym wejściem /raczej dla starszych dzieci lub dorosłych
W domu znajdują się 2 łazienki z kabinami prysznicowymi.
W całym domu oprócz kominka jest ogrzewania podłogowe, a pomieszczenie nad garażem dogrzewamy dodatkowo grzejnikiem olejowym.
Poza spaniem życie tutaj toczy się w dużym salonie przy kominku, przy biesiadnym stole czy wyspie, na której świetnie się gotuje, je i pije, wykorzystując w pełni wyposażoną kuchnię.
W sezonie wiosenno-letnim najlepiej na świecie korzysta się z ponad 100-metrowego tarasu, na którym oprócz stołu jest sporo miejsca na tańce, jogę, a nawet kino pod gwiazdami.
Śmiało przyjeżdżajcie do nas na pracokacje. Internet działa bez zarzutu i nie zatniecie się w połowie calla, a i miejsce do pracy przy dużym stole się znajdzie.
Wspólne gotowanie jak nic innego służy integracji w czasie rodzinnych zjazdów albo posiadówek w gronie przyjaciół. Będziecie mieć do dyspozycji dużą, wygodną kuchnię, a na zewnątrz murowane palenisko z rusztem. Wiemy, że przyrządzicie coś smacznego. Przed domem z kolei będzie na Was czekał grill gruziński na drewno.
W sezonie korzystajcie śmiało z naszego warzywniaka – znajdziecie w nim różne zioła i sałaty, czasem pomidorki i cukinię, a pod płotem będą na Was czekać krzaki malin, borówek i jeżyn. Od niedawna mamy też własną szklarnię, zbudowaną zgodnie z zasadą: zero plastiku. Do jej budowy wykorzystaliśmy m.in. 100-letnie cegły rozbiórkowe. W szklarni zastaniecie jarmuż, paprykę, rukolę, a także uwielbiane przez naszych Gości pomidory w 7 odmianach.
A jeśli przyjdzie Wam ochota coś zjeść poza domem, możecie się wybrać do jednej z pobliskich karczm czy regionalnych restauracji. Nasze ulubione zebraliśmy dla Was poniżej.
Pewnie warto się i ponudzić, ale wiadomo, że każdy wypoczywa inaczej. Nie brakuje tu miejsca, żeby się schować i poczytać na leżaku czy hamaku. Teren 0,5 ha pozwala pograć w piłkę, badmintona, a nawet... boccię. Bo niedaleko naszej szklarni stworzyliśmy boisko do tej gry.
Możecie również połowić rybki z naszego pomostu, popływać na SUPach czy kajakach (do Waszej dyspozycji będą 3 SUPy i 2 kajaki). Nasz taras pomieści z pewnością kilkanaście mat dla praktykujących jogę. W okolicy są również piękne szlaki rowerowe. U nas na stanie czekają 4 rowery.
Niewykluczone, że nie będziecie czuli potrzeby ruszania się gdziekolwiek. Ale jeśli poczujecie, zachęcamy do odkrywania okolicy. Co zobaczyć, czego doświadczyć?
– Dawny ołtarz ofiarny Jaćwingów – znajduje się rzut kamieniem od nas, w Starych Juchach. To głaz, na którym według legendy Jaćwingowie składali swoje ofiary. Od płynącej po nim krwi pochodzi nazwa wsi, bo jucha to właśnie krew.
– Same Stare Juchy są ciekawym miejscem. We wsi zobaczycie budynek dawnej szkoły polskiej z XVIII w., zabytkowy zespół dworsko-parkowy czy kościół parafialny z XVI w.
– Jeśli widok z naszej skarpy tylko rozbudzi w Was ciekawość, wybierzcie się też zerknąć na okolicę z innych punktów. Wieża widokowa znajduje się 700 m za Starymi Juchami w kierunku wsi Zelki. Można także przejechać się na przeciwległy brzeg jeziora Jędzelewo, na Piaskową Górę, by zobaczyć rozpościerającą się stamtąd panoramę.
– Do Ełku dojedziecie samochodem w 20 minut, a rowerem w godzinę. Tam można zobaczyć ruiny zamku krzyżackiego stojącego na półwyspie Jeziora Ełckiego (legenda mówi, że kiedyś był połączony z miastem podziemnym tunelem biegnącym pod jeziorem), przejechać się kolejką wąskotorową z 1917 roku czy zwiedzić Skansen Pszczelarski – widzieliście kiedyś zabytkowy ul?
– Rezerwat Przyrody Ostoja Bobrów Bartosze – kto nie lubi bobrów? A tak się składa, że od tego miejsca dzieli Was tylko 20 km. Bobry gnieżdżą się w torfowisku rezerwatu, a oprócz tego spotkacie tam ponad 270 gatunków roślin (rezerwat jest tylko częściowo udostępniony do zwiedzania – upewnijcie się, czy Wam to odpowiada).
Tutaj dzieciaki na pewno nie będą się nudzić. Teren wokół domu sprzyja zabawom w chowanego, bieganego i rzucanego – szyszki i patyki mamy tu w nadmiarze. Ale to wcale nie wszystko. Dla najmłodszych wybudowaliśmy cały małpi gaj z drewna: jest miniścianka wspinaczkowa, tipi, domek na drzewie, są zabawy z linami i domek na drzewie. Pogodne dni spędza się tutaj na kąpielach w jeziorze, skakaniu z pomostu, pływaniu na kajakach i na SUPach.
Dysponujemy także łóżeczkiem dziecięcym, wanienką, krzesełkiem do karmienia – dla maluszków.