Trzecia Góra - domek zagubiony w Beskidzie Wyspowym
malowniczo położony domek na wyłączność dla 4 osób
mamy hektar nieogrodzonej działki i nawet fragment lasu
dla górołazów i fanów aktywności, ale też spragnionych ciszy
tutaj zapraszamy dorosłych i młodzież od 12 lat
przed domkiem zrobicie sobie grilla albo ognisko
a u naszych sąsiadek kupicie ser, mleko i jajka
Sprawdź na szybko
Na Trzeciej Górze Wasze poczynania będą regularnie obserwować 2 tutejsze myszołowy, a łakome wiewiórki wyjedzą orzechy leszczynowe, nim w ogóle zdążycie powiedzieć “orzeszek”. Tutaj króluje natura i jeśli chcecie spędzić trochę czasu właśnie z nią, musicie ten stan rzeczy zaakceptować.
Natura odpłaci Wam się za to: dostatkiem czarnych jagód oraz malin w sezonie letnim i bogactwem jesiennych kani. Lekcją mykologii – bo czy znaliście wcześniej grzyba o nazwie okratek australijski, o którym mówią “palce diabła”? U nas rośnie. I wreszcie: niezapomnianym widokiem Tatr, Babiej Góry i Beskidu Wyspowego rozpościerającym się sprzed domu oraz wielkich okien salonu. Po niego się tak naprawdę tutaj przyjeżdża. Zimą trzeba się trpchę natrudzić, bo bez łańcuchów i napędu na 4 koła nie ma się tu nawet co wybierać. Ale nie musimy Was chyba przekonywać, że warto.
Nasz dom na Trzeciej Górze nie ma adresu i tylko część miejscowych wie, że ta góra to trzecia. Wtajemniczymy Was, o to się nie bójcie. Weźcie wygodne buty trekkingowe, książkę albo kilka, matę do jogi i na trzy – ruszajcie.
Natura odpłaci Wam się za to: dostatkiem czarnych jagód oraz malin w sezonie letnim i bogactwem jesiennych kani. Lekcją mykologii – bo czy znaliście wcześniej grzyba o nazwie okratek australijski, o którym mówią “palce diabła”? U nas rośnie. I wreszcie: niezapomnianym widokiem Tatr, Babiej Góry i Beskidu Wyspowego rozpościerającym się sprzed domu oraz wielkich okien salonu. Po niego się tak naprawdę tutaj przyjeżdża. Zimą trzeba się trpchę natrudzić, bo bez łańcuchów i napędu na 4 koła nie ma się tu nawet co wybierać. Ale nie musimy Was chyba przekonywać, że warto.
Nasz dom na Trzeciej Górze nie ma adresu i tylko część miejscowych wie, że ta góra to trzecia. Wtajemniczymy Was, o to się nie bójcie. Weźcie wygodne buty trekkingowe, książkę albo kilka, matę do jogi i na trzy – ruszajcie.
Gospodarz:
Anna
Znamy języki: polski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Zawsze uwielbiałam aktywne podróże - żeglowanie, wspinanie, kajaki, jazda konna. Udawało mi się to realizować w miarę możliwości nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Dopiero pandemia osadziła mnie na miejscu w domu w Krakowie. Wtedy przypomniałam sobie o hektarowej działce w górach po rodzinie mojego męża, położonej w paśmie Sałasza i Jaworza. Zakochałam się w niej. Tutaj oddycham pełną piersią, zostawiam za sobą wszystkie troski i tutaj powstał domek, moje oczko w głowie. Gdybym mogła, to najchętniej tu bym została, ale ...:-)
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
4
1 łazienka•bez zwierzaków•50 m²
Trzecia Góra
Co znajdę na miejscu?