Witamy w Janusznie - uroczej wsi położonej w sercu Puszczy Kozienickiej.
Choć nie plasuje się w rankingach najbardziej popularnych mazowieckich miejscowości, to właśnie tu odnaleźliśmy spokojne i pogodne życie, z dala od zgiełku, ale wciąż tylko nieco 1,5 godziny drogi od stolicy.
W cieniu starych olch, gdzie kiedyś łowiło się raki, postawiliśmy dwa domy ze słomy i gliny - jeden dla nas, drugi dla Gości. Niedowiarkom pokazaliśmy, że można. Pomysł na biobudownictwo udało się zrealizować dzięki naszej determinacji, świetnej architektce, dwóm wywrotkom gliny od pana Stasia z sąsiedniej wioski i słomie zebranej z pola rodziców. A także ekipie z widłami, która wypełniła nią imponujący drewniany stelaż, i odważnemu elektrykowi, który na tej słomie powiesił kable.
Dziś obłe gliniane ściany parteru można głaskać, posiłki jeść przy kominku w gronie nawet ośmiu osób, na piętrze przysiąść na jednej z kanap, a po deszczu dać się zaskoczyć zapachowi strzechy, którą pokryty jest dach.
Wokół rośnie ogród, pachnie ziołami i kwitnie o każdej porze roku. Z tarasu widać szpaler hortensji, a za domem czeka las i polna droga idealna na spacer. To miejsce stworzone, by złapać oddech. Po prostu usiąść i pobyć.
Witamy Was na skraju wsi Januszno, położonej w gminie Pionki nad rzeką Zagożdżonką. Kiedyś były tu "błotka", dziś kwitnie bylinowy ogród otaczający dwa domy wzniesione ze słomy i gliny. Jednym cieszymy się my, drugi sprawi Wam przyjemność swoim mikroklimatem, obłymi ścianami parteru, które chce się głaskać i widokiem na wypielęgnowaną zieleń. Dach kryty jest strzechą, która przyjemnie pachnie po deszczu.
Wnętrza domu, który w całości będzie do dyspozycji 6-8 osób (w układzie ośmioosobowym, dwie osoby będą spały na dwóch rozkładanych kanapach w salonie), ma 110 m² i trzy dwuosobowe sypialnie na poddaszu.
Poznajcie układ wnętrza:
– poddasze z trzema sypialniami (jedna z podwójnym łóżkiem i dwie z dwoma pojedynczymi), salonem z kanapami, stolikami i telewizorem, łazienką z prysznicem,
– parter, gdzie znajduje się kominek, kuchnia z częścią jadalnianą oraz łazienka.
Dom otacza ogród, który żyje własnym rytmem i zmienia się wraz z porami roku. Pełno w nim kolorów, zapachów i małych gości – ptaków, dla których przygotowaliśmy budki lęgowe, oraz motyli i pożytecznych owadów, które znajdą schronienie w swoich domkach. Tuż przed naszym domem rozciąga się łąka kwietna, która kilka razy w roku potrafi zupełnie zmienić swoje oblicze.
W ogrodzie czekają na Was ścieżki, trawniki, ławka, hamaki i dwie wyjątkowe huśtawki – jedna ze starych drzwi, druga zawieszona na długich linach. Jest też miejsce na ognisko i balia, w której można zanurzyć się w ciepłej wodzie pod rozgwieżdżonym niebem. Między roślinami poukrywaliśmy małe skarby z przeszłości, takie jak stary żeliwny zlew czy piekarska łopata. Warto się rozejrzeć, bo nie wszystko widać od pierwszego spojrzenia.
Z trzech stron nasze siedlisko otwiera się na otaczającą przyrodę i las, a z czwartej mamy życzliwych sąsiadów. To właśnie tutaj, na skraju wsi, wiejskie życie toczy się swoim spokojnym rytmem.
W naszej kuchni znajdziecie wszystko, czego potrzeba, by przygotować coś pysznego – od leniwego śniadania po kolację, która przeciągnie się do późnego wieczora.
Poranki najlepiej smakują na tarasie przed domem. Czeka tam na Was duży stół, przy którym można wspólnie zjeść śniadanie, popijając kawę i łapiąc pierwsze promienie wschodzącego słońca. Wieczorami przenosimy się do jadalni, gdzie kominek i wspólny stół zachęcają do długich kolacji, rozmów i dokładek.
A jeśli najdzie Was ochota na posiłek pod gołym niebem, rozłóżcie koce na trawie i urządźcie sobie piknik. Koce i gry plenerowe znajdziecie w skrzyni na tarasie.
Zacna strefa ogniskowa aż się prosi, aby z niej skorzystać i przygotować kiełbaski, upiec ziemniaki czy pianki dla dzieciaków.
A jeśli macie ochotę odpocząć również od gotowania, restauracja Wolf przygotowała specjalnie dla naszych Gości dedykowane menu z możliwością dostawy posiłków prosto do domku. Wam pozostaje tylko wybrać coś pysznego, nakryć do stołu i delektować się chwilą.
Mamy tu w Janusznie, nieco ponad półtorej godziny drogi z Warszawy, miejsce dla koneserów wyciszenia, którego doznaje się w pięknych okolicznościach przyrody. Nas samych zauroczyło tak bardzo, że postanowiliśmy dzielić się tym dobrem ze wszystkimi pragnącymi zatrzymać się na chwilę.
Mamy tu dla Was całą szkatułkę z przyjemnościami:
– relaksujące spanie w naturalnym domu o wyjątkowym mikroklimacie,
– garść borówek zerwanych o poranku, jeszcze w kapciach, dzięki którym śniadanie smakuje jakoś inaczej (oczywiście w sezonie!).
– zmysłowo rozpieszczający zapachem i widokami ogród, pełen pięknych staroci, miejsc do przechadzania się i przesiadywania,
– kawę wypitą na huśtawce ze starych drzwi,
– przestrzeń, na której można popróbować gry w golfa – mamy dla Was dwa wózki z kijami i dużo miejsca by się w golfa pobawić,
– podjadanie poziomek i jeżyn w przerwach hamakowych drzemek,
– zachwyty nad kolorami łąki kwietnej,
– ptasie koncerty,
– zbieranie grzybów i na naszej działce i w lesie tuż obok,
– rowerowe wyprawy po ścieżkach, na których nie spotka się nikogo (rowery mamy na miejscu).
Nie mamy w okolicy typowych szlaków, lecz wystarczy wyjść z podwórka i ruszyć w którąkolwiek stronę, by obcować z pięknem przyrody.
Mamy ścieżki rowerowe, na których nie spotka się nikogo. Okolica pełna jest dzikich szlaków MTB oraz nieoficjalnych szlaków szosowych, na których auta jeżdżą naprawdę rzadko. Polecamy Wam przebiegający w okolicy czarny szlak rowerowy, który z Pionek poprowadzi Was do rezerwatu przyrody Brzeźniczka, a stamtąd do rezerwatu przyrody Źródła Królewskie. Liczy 7,5 km.
Skoro o rezerwatach mowa, to wiedzcie, że znajdujemy się w otulinie Kozienickiego Parku Krajobrazowego, na którego terenie rezerwatów przyrody jest w sumie 15. Park utworzono by zachować naturalny krajobraz Puszczy Kozienickiej. Żyje w nim ponad 200 gatunków ptaków (m.in. orlik krzykliwy, zimorodek i bardzo rzadki okaz – bączek). Park jest domem także dla łosi, jeleni, dzików, bobrów i dużej populacji popielic. Do przyrodniczych ciekawostek można zaliczyć kilkanaście gatunków nietoperzy oraz błotne żółwie. Porastające park sosny liczą nawet 200-300 lat. Najbliższe nas rezerwaty to: Pionki, Brzeźniczka i Załamanek. Najpopularniejszy – Rezerwat Królewskie Źródła.
No to teraz o królu, a dokładnie o Władysławie Jagielle, który 23 razy przejeżdżał Królewskim Gościńcem – szlakiem prowadzącym z Krakowa do Wilna. Przystanek robił w Jedlni lub Kozienicach i udawał się do puszczy na polowania. Dziś przejść się można ścieżką leśno-przyrodniczą prowadzącą do Królewskich Źródeł, czyli miejsca, skąd król pił wodę. Trasa prowadzi przez rozlewiska rzeki Zagożdżonki i ma ok. 3 km (czas potrzebny na jej przejście to 1,5-2 godziny). Przy okazji można odwiedzić pałac w Kozienicach, który jest siedzibą Muzeum Regionalnego.
W Pionkach znajduje się kąpielisko Staw Górny, w 2021 otwarte na nowo po remoncie. Znajdziecie tam moc wodnych atrakcji: wake park, wypożyczalnię kajaków i rowerów wodnych, a także żaglówek, splash park, przyjemne tereny zielone, restaurację z widokiem na wodę oraz tężnię solankową. Jest też sporo ławek i drewnianych leżaków.
Wpadnijcie z dziećmi, bo dla nich mamy garść niecodziennych atrakcji. Bo czyż spanie pod chmurką na platformie zbudowanej pomiędzy pięcioma drzewami, nie zalicza się do spełniania dziecięcych marzeń? Wygląda to tak: dzieciaki zabierają ze sobą kołdry i poduszki i śpią, dopóki ich nie obudzi słońce.
Nasz ogród jest dla dzieci magiczny. Można przyglądać się w nim owadom, motylom i ptakom. Mamy tu zieloną przestrzeń, która zachęca do eksploracji i najróżniejszych zabaw pobudzających wyobraźnię. W ogrodzie czeka na dzieci mały domek ukryty pod rozłożystą budleją, tyrolka i dwie wyjątkowe huśtawki. Jedna, zawieszona na długich linach, pozwala niemal poszybować między drzewami, druga powstała ze starych drzwi. Są też hamaki, w których można odpocząć po całym dniu dziecięcych przygód.
Jest też błotna kuchnia, w której z piasku, wody i odrobiny wyobraźni powstają najwspanialsze dziecięce specjały. A gdyby pomysłów na zabawę zabrakło, zajrzyjcie do skrzyni na tarasie. Czekają tam piłki, hula-hop, gry zręcznościowe i koce, które aż proszą się o piknik na trawie.
W domku znajdziecie również książki dla dzieci i gry planszowe – idealne na deszczowe popołudnia, wspólne wieczory albo do zabrania ich do "naszej Narni" (schowek za szafą dla wtajemniczonych).
A co dla pracujących i chillujących?
W dwóch sypialniach czekają biurka, przy których pracuje się wyjątkowo przyjemnie. Widoki za oknem mogą jednak skutecznie rozpraszać – ogród i las kuszą, by jak najszybciej zamknąć laptopa i ruszyć na spacer.
Jeśli wolicie pracować w mniej formalnych warunkach, możecie rozsiąść się na jednej z kanap, przenieść z laptopem do ogrodu albo zająć miejsce przy dużym stole na tarasie. A w chłodniejsze dni? Najlepiej usiąść przy wspólnym stole w jadalni, tuż obok kominka.
Miejsca wystarczy również na wspólną pracę, burzę mózgów czy spokojne planowanie kolejnych projektów. A kiedy przyjdzie pora na przerwę, wystarczy wyjść za próg, by zamienić ekran na widok drzew i odetchnąć pełną piersią.