Gdzie będę odpoczywać?
Co będę jeść?
Czy nie będę się nudzić?
A co dla dzieci?
Gdzie będę spać?
Daleko w lesie
Więcej zdjęć
Filmy
Bory to tło naszego love story. A leci ono tak: kiedy byliśmy dziećmi, przyjeżdżaliśmy tutaj z rodzinami na wakacje. Oboje jesteśmy Kociewiakami, więc znaliśmy tutejsze śródleśne jeziora i dzikie kąpieliska. Rodzina Iwonki zawsze zajmowała najlepsze miejsce na plaży. Tak siebie zapamiętaliśmy: jako dzieciaki widywane w wakacje nad wodą. Kilkanaście lat później, w liceum, odkryliśmy, że już się gdzieś spotkaliśmy. Tym razem spotkaliśmy się na dobre. W prezencie ślubnym babcia Iwony zapisała nam działkę w okolicach, w których się poznaliśmy: ukryte w lesie siedlisko położone między dzikim jeziorem a Wdą. Posądźcie nas o kicz, ale jezioro nazywa się Kochanka. I to nad nie Was dziś zapraszamy. Możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że drugiego takiego miejsca nie znajdziecie. W promieniu 800 m nie ma żadnych zabudowań. Można godzinami spacerować po lesie i nie spotkać człowieka. Z okien salonu roztacza się widok nad jezioro, za domem szumi rzeka, a o miejscu, które skrywa leśna polana, wiedzą tylko żurawie i czaple mieszkające w trzcinach.
Gdzie będę odpoczywać?
Na domek składają się:
– otwarta przestrzeń na parterze z kuchnią i salonem,
– 2 pokoje na piętrze: sypialnia z widokiem (podwójne łóżko) i pokój dziecięcy (piętrowe łóżko),
– garderoba,
– łazienka z wanną na parterze.
Przed domem wybudowaliśmy drewniany taras, na którym możecie przyjemnie spędzić niejeden wieczór. W otoczeniu światełek wypoczniecie na wygodnych meblach ogrodowych, kiedy zaledwie kilka metrów dalej będzie skwierczał grill.
Aromatyczna kąpiel pod gwiazdami! W pobliżu domku czeka na was piękna zabytkowa, żeliwna wanna opalana drewnem. Do kąpieli przygotowaliśmy nasze specjalne zioła, wspomagające detoksykację ciała.
Mamy tutaj odludzie absolutne. Nasza polana jest otoczona lasem, z jednej strony graniczy z rzeką, a z drugiej z jeziorem. W promieniu 800 m brak zabudowań i śladów cywilizacji. Waszymi jedynymi sąsiadami będą czaple, żurawie i bociany.
Wpadajcie ze zwierzakami, ale pamiętajcie, że nasza działka nie jest ogrodzona. Dla Waszych pupili mamy miski.
Co będę jeść?
Jesienią z zebranych podczas spaceru grzybów stworzycie przepyszne potrawy. Kawę zaparzycie ze świeżo zmielonych ziaren – na miejscu są młynek i kawiarka. A jeśli od gotowania również planujecie wakacje – wokół jest kilka smacznych restauracji. Niektóre z nich są położone na trasie spływu kajakowego, tuż nad brzegiem rzeki. Są wśród nich takie, które dokładniej opisaliśmy w naszym przewodniku. Znajdziecie w nim także kilka przepisów na regionalne potrawy, których przygotowanie nie sprawi Wam trudności.
Czy nie będę się nudzić?
– poranną jogę na tarasie,
– jedzenie długich śniadań w otoczeniu lasu,
– kąpiele w wannie z leśnymi widokami,
– leżenie w hamaku i czytanie książek,
– słuchanie audiobooków podczas leśnych spacerów albo wsłuchiwanie się w odgłosy lasu,
– przypatrywanie się dzikim ptakom nad jeziorem – w chłodne dni najlepiej z poziomu huśtawki zawieszonej na honorowym miejscu przed dużym oknem w salonie (widzicie to zdjęcie łabędzia i bielika nad jeziorem? zostało zrobione właśnie przez okno naszego domu).
Jezioro, nad którym znajduje się nasz domek, ma dziki, śródleśny charakter. Otaczają je podmokłe tereny zarośnięte trzciną. Nie znajdziecie nad nim plaży, ale zejście do wody już tak – jeśli chcielibyście się w nim kąpać, jest to możliwe. Najbliższe jezioro z plażą znajduje się 5 minut samochodem stąd. Tam już może się zdarzyć, że spotkacie ludzi, ale tutejsze kąpieliska mają swój szczególny charakter, który bardzo lubimy. Nie ma parawanów i muzyki z głośników, jest kameralnie. Mogą pojawić się harcerze obozujący latem nieopodal.
Pytani o #1 tutejszych atrakcji bez wahania odpowiadamy, że spływy kajakowe Wdą. Tutejsze spływy są niesamowite: za każdym razem trasa może wyglądać nieco inaczej. Rzeka wije się i meandruje, a przyroda żyje własnym życiem – wpadające do wody drzewa tworzą naturalny “tor przeszkód”. Ale bez obaw: jest płytko i bezpiecznie, można płynąć nawet z dzieciakami. Organizatorzy spływów regularnie oczyszczają rzeczny szlak, żeby uczestnicy spływów znaleźli drogę w labiryncie.
W Wirtach znajduje się niezwykłe arboretum. To obszar badawczy Lasów Państwowych, na którym sprawdza się, jak zachowują się obce drzewa w naszym klimacie. Momentami ma się uczucie, że człowiek znalazł się w innej strefie klimatycznej. W dodatku arboretum jest bardzo malowniczo położone nad jeziorem. Na jego terenie znajdują się liczne punkty widokowe. Możecie wziąć kocyk i zrobić sobie w tych pięknych okolicznościach piknik.
Kolejne urokliwe miejsce, do którego wycieczkę Wam polecamy, to Rezerwat “Krzywe Koło w Pętli Wdy”. Jest mało uczęszczany i nie prowadzą do niego drogowskazy, ale powinniście bez problemu odnaleźć go na mapie Google – na niej rezerwat wygląda jak balonik. Samochód można zostawić na parkingu w miejscowości Błędno, dojście do rezerwatu (początkowo czerwonym szlakiem) zajmuje ok. 30 minut. Jego magia polega właśnie na tym, że jest tak ukryty. Na półwyspie utworzonym przez meandrującą Wdę zobaczycie piękne stare okazy drzew i spojrzycie na rzekę z innej perspektywy.
Historia kociewskiej wsi Kasparus sięga XVII w., ale zasłynęła ona przede wszystkim strajkiem szkolnym z 1907 r. Najstarsze budynki we wsi mają ok. 200 lat. To taki żywy skansen, w którym wciąż można zobaczyć tradycyjne drewniane kociewskie chaty i spotkać rodowitych mieszkańców żyjących tam od pokoleń.
We Wdeckim Młynie, tuż obok przenoski kajakowej, na miejscu dawnego młyna mieści się elektrownia wodna. Jeśli interesuje Was zagadnienie energii odnawialnej, możecie poprosić właściciela, żeby Was po niej oprowadził, jeżeli akurat będzie na miejscu.
Jak już wiecie, jesteśmy autorami przewodnika po Kaszubach i Borach Tucholskich. Opisaliśmy tam najpiękniejsze znane nam miejsca w okolicy, takie spoza przewodnika – ale zdajemy sobie sprawę z tego paradoksu ;) Na szczęście wciąż jeszcze dotarło tu niewielu. W przewodniku znajdziecie dziesiątki nieoczywistych pomysłów na to, jak spędzić w okolicy czas. Oczywiście będzie na Was czekał na miejscu.
Co dla dzieci?
Spacerując wzdłuż leśnych dróg, szybko zapełnicie koszyczki kurkami, koźlarzami i podgrzybkamj. W dziecięcym pokoju czekają poradniki małych skautów. Podpowiadają np., w jaki sposób wykorzystać kijki i szyszki znalezione podczas wypraw. Na lekturę przed snem proponujemy książki o Mrówce Zofii.
Leśne dukty wokół wolne są od tłumów, więc bezpiecznie wybierzecie się na przejażdżkę rowerową. We wsi jest przystań kajakowa, Artek Kajaki – zorganizują dla Was niezapomnianą wodną przygodę. Kapoczki wiszą w domku i tylko czekają. Deska SUP też czeka napompowana. W okolicznych śródleśnych jeziorkach woda jest tak czysta, że można wypatrzyć raki, a w niektórych strumykach nawet omułki. W otaczających je lasach można z kolei zauważyć namioty harcerzy przybywających z całej Polski na obozy. Jest sielsko, rodzinnie, spokojnie. Wieczorami w pobliżu siedliska spacerują jelenie i sarny, które przychodzą tutaj do wodopoju, a gdy zapadnie zmrok, wokół latają świetliki.
A co dla pracujących i chillujących?
4.8•Liczba opinii: 19
Marek
5•7 Oct 2026
Piękne miejsce, które dosłownie otula przyroda. Ciszę naprawdę tu słychać. Piękne wschody słońca i sennie ścielace się mgiełki nad widocznym jeziorkiem i torfowiskiem są urzekające. Nasz piesek miał taką labę, że po powrocie do domu czekała na niego porządna kąpiel :) Podczas pobytu nie spotkaliśmy człowieka, a chodziliśmy na długie spacery leśne, zbierając różnorodne grzyby. I tylko świetny internet nie pozwalał zapomnieć o świecie. No nie tylko, właściciele kontaktowali się, czy czegoś nam nie trzeba :)), ale dyskretnie smsem. Kasia i Marek
Sławek
5•30 Aug 2026
Piękne miejsce, faktycznie na końcu leśnej drogi daleko w lesie. Fantastyczna, spójna architektonicznie drewniana chata, niemalże stuletnia, z surowym wystrojem i smaczkami na wyposażeniu. Totalna cisza i spokój nie licząc śpiewu ptaków. Nie trzeba się odgradzać ogrodzeniem bo nie ma przed kim. Super gospodarz, którego mieliśmy okazję poznać osobiście.
Krzysztof
5•24 Aug 2026
Idealne miejsce na odpoczynek z dala od cywilizacji. Z jednej strony las, z drugiej rozlewisko Wdy po którym brodzą żurawie. Czasami nad ranem odwiedzają nawet podwórko. Wtedy z okna sypialni można je podziwiać "na wyciągnięcie ręki". Cisza, spokój, przyroda... Piękne miejsce. Dom jest połączeniem tradycji i nowoczesności. Urządzony pomysłowo i ze smakiem, posiada wszystko, co niezbędne dla komfortowego wypoczynku. Bardzo dziękujemy przemiłym Gospodarzom za gościnę. Z żalem wracaliśmy do miasta. To miejsce i dom, to prawdziwy skarb!
Paweł
2•17 Aug 2026
Może się ten dom podobać, szczególnie na zdjęciach i przez pierwsze 3 minuty - potem czar pryska i już nie wraca. Kamery rzekomo wyłączone a jak się sprawdzi to jednak wciąż działają - nawet ta wewnątrz. Pajęczyny dosłownie wszędzie. W wannie zostawiony piach i śmieci po sprzątaniu. Lodówka aż się kleiła. Okna (wszystkie) brudne i wymazane, na połaciowym pełno much. Biała kanapa pełna plam. Na wykładzinie pełno plam. Wszystkie podłogi trzeszczą i skrzypią i może to urok starego domu, ale niestety spokoju to nie dodaje. Klamka drzwi wejściowych może i stylowa, ale działa jak kałasznikow. Brud na lampach. Światło w łazience raczej dla klimatu niż oświetlenia. Nieszczelne okna - z okien skrzynkowych zostały tylko zewnętrzne skrzydła. Nieszczelne drzwi - szpary takie, że wiało z zewnątrz bardziej niż w namiocie. Schody nierówne, wysokie i plytkie a poręcz tylko z nazwy. Szerszenie w kalenicy - One tego gniazda nie zbudowały w tydzień. Jak już zdecydował się ktoś kosić trawę, to chciałoby się, aby ta trawa została zebrana z trawnika, a nie zostawiona aby wnosiła się na butach do domku. Lodówka z agregatem szumiącym jak traktor. Niewygodne fotele na tarasie. Niewygodna kanapa. Niewygodne łóżko. Duchota na poddaszu jak w saunie, to niby sypialnia. Zostaliśmy tylko dlatego, że w szczycie sezonu znalezienie czegokolwiek w zamian okazało się niemożliwe. Gdyby to było uczciwie opisane, to przynajmniej człowiek wiedziałby na co może liczyć, ale już dawno nie spotkaliśmy się z takim brudem w domku letniskowym, a za 1000zł za dobę nigdy.
Gospodarz:
Iwona i Damian
Drodzy państwo. Z opisu i zdjęć na Slowhop wiadomo, że jest to budynek zabytkowy, odrestaurowany z zachowaniem autentycznych elementów takich jak klamki, czy wspomniane skrzynkowe okna. Skrzypią w nim podłogi, są stare schody a poręcz jest z brzozy. Ratując ten dom, celowo unikaliśmy plastiku bo wiedzieliśmy, że miejsce w którym stoi jest wyjątkowe. Rozlewisko jeziora jest miejscem, które tętni życiem. Można obserwować z łóżka łanie jelenia, które przychodzą o świecie i zmierzchu do wodopoju, bielika czy czaple bawiące się na gałęziach. W krzaczkach dzikich malin można dostrzec świetliki. Jest tu trochę jak w rezerwacie. Dom, jak sama nazwa wskazuje, stoi daleko w lesie, w sercu dzikiej przyrody. Poza sezonem, niestety zdarzały nam się kradzieże dlatego mamy kamery, które jak zapewniliśmy, uruchamiamy wyłącznie poza pobytem gości. W sezonie są odłączone, a obiektywy zaklejone aby nie budziły najmniejszej wątpliwości. Szanujemy prywatność naszych gości i ich swobodę w korzystaniu z siedliska. Zewnętrzna, opalana drewnem wanna stoi, pod rozłożystą, piękną, starą sosną, która potrafi zgubić do niej kilka igieł bądź szyszek. Jak wynika z opisu na serwisie Slowhop - mamy komary, mogą się pojawić pajęczyny, zwłaszcza w sierpniu. W trakcie ostatniego pobytu dostaliśmy od gości zgłoszenie o zauważonych szerszeniach. (Są już wyeksmitowane) Byliśmy gotowi natychmiast zareagować gdyż bezpieczeństwo gości jest naszym priorytetem. Tutaj, niestety otrzymaliśmy odmowę na interwencję, a szkoda bo jako pszczelarze mamy niezbędny sprzęt i wiedzę jak sobie z nimi szybko poradzić. Tegoroczne wakacje nawiedziły dwie fale rekordowych upałów. Z naszej strony mamy decyzję, aby w sypialniach zamontować klimatyzację. Niestety nie mogliśmy tego zrobić od razu, gdyż nie pozwolił nam na to wypełniony po brzegi kalendarz. Od przyszłego sezonu ta sytuacja nie będzie miała miejsca. Komfort spania jest bardzo ważny, a przy 40 st na zewnątrz mamy świadomość, że usnąć nie sposób. Na wszystkie zgłaszane przez naszych gości prośby, reagujemy od razu. Kochamy to miejsce, tworzyliśmy je z ogromnej pasji i miłości do goszczenia ludzi. Z roku na rok staramy się je udoskonalać, uczymy się na błędach. O przyszłego sezonu będziemy mieli dla naszych gości jeszcze kilka niespodzianek. Pozdrawiamy serdecznie Daleko w Lesie 🌳🦔🌲
Anna
5•11 Aug 2026
Cudowne miejsce w lesie, cisza, spokój 🌲 dookoła piękne trasy na rowery, spacery. Z domku piękny punkt do obserwowania ptaków 🪶 Bardzo dobry kontakt z właścicielami. Będziemy wracać 💚
Malgosia
5•6 Jul 2026
Piękne odosobnione miejsce. Spędziliśmy w tym domu wakacje jak za czasów beztroskiego dzieciństwa . Od rana do wieczora kontakt z przyrodą , nic nie zakłóca ciszy i spokoju , słychać tylko wspaniałe ptaki ...W domu wszystko co potrzebne do wypoczynku i odcięcia się od świata .Kontakt z gospodarzami bardzo dobry . Polecamy z całego serca.
Katarzyna
5•7 Jun 2026
Mieliśmy wspaniały pobyt w „Daleko w Lesie”! 🌿 Domek w pełni spełnił nasze oczekiwania — jest klimatyczny, zadbany i świetnie położony. Okolica jest przepiękna, a cisza, śpiew ptaków i bliskość natury pozwoliły nam naprawdę odpocząć. To wyjątkowe miejsce stworzone z sercem — idealne na relaks i oderwanie się od codzienności ❤️ Bardzo dziękujemy za gościnę i z całego serca polecamy! Kasia i Wojtek z rodziną
Sylwia
5•21 May 2026
Miejsce jest MAGICZNE <3 Cisza, spokój i przyroda - to tutaj. Drewniany domek ma swój klimat, a przy tym jest elegancki z elementami nowoczesności. Prawdziwa wygoda i odprężenie.
Jakub
5•17 May 2026
Miejsce absolutnie fe-no-me-nal-ne! Jeżeli szukacie ciszy, spokoju i relaksu wśród natury z dala od ludzi to jest to wręcz idealna propozycja. Polecam serdecznie!
Małgorzata
5•22 Apr 2026
Miejsce jest absolutnie magiczne. Spędziliśmy tu całą rodziną ,wraz z 1,5 rocznym maluszkiem ,pierwszy tydzień kwietnia. Bardzo się nam podobało i planujemy kiedyś tu jeszcze wrócić. Dziękujemy Gospodarzom za życzliwe podejście do naszych próśb i potrzeb.
Daleko w Lesie
Sprawdź na szybko
Bory to tło naszego love story. A leci ono tak: kiedy byliśmy dziećmi, przyjeżdżaliśmy tutaj z rodzinami na wakacje. Oboje jesteśmy Kociewiakami, więc znaliśmy tutejsze śródleśne jeziora i dzikie kąpieliska. Rodzina Iwonki zawsze zajmowała najlepsze miejsce na plaży. Tak siebie zapamiętaliśmy: jako dzieciaki widywane w wakacje nad wodą. Kilkanaście lat później, w liceum, odkryliśmy, że już się gdzieś spotkaliśmy. Tym razem spotkaliśmy się na dobre. W prezencie ślubnym babcia Iwony zapisała nam działkę w okolicach, w których się poznaliśmy: ukryte w lesie siedlisko położone między dzikim jeziorem a Wdą. Posądźcie nas o kicz, ale jezioro nazywa się Kochanka. I to nad nie Was dziś zapraszamy. Możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że drugiego takiego miejsca nie znajdziecie. W promieniu 800 m nie ma żadnych zabudowań. Można godzinami spacerować po lesie i nie spotkać człowieka. Z okien salonu roztacza się widok nad jezioro, za domem szumi rzeka, a o miejscu, które skrywa leśna polana, wiedzą tylko żurawie i czaple mieszkające w trzcinach.
Gospodarz:
Iwona i Damian
Znamy języki: polski, angielski
Czasem jesteśmy na miejscu, czasem nas nie ma
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
Daleko w lesie
Co znajdę na miejscu?
Na miejscu w cenie
Kawa, herbata gratis
Wanna opalana drewnem w cenie
SUP na miejscu w cenie
Łóżeczko dla niemowląt w cenie
Drewno do ogniska w cenie
Parking bezpłatny
Popularne udogodnienia
Świetny Internet / WiFi
Nad jeziorem
Nad rzeką
W lesie / na skraju lasu
Jak dojadę?
Samochodem
Nasz adres: W lesie, Wda, Bory Tucholskie, Kociewie, Polska
Domek znajduje się naprawdę dosyć daleko w lesie, ale Google Maps prowadzi pod same drzwi. :)
Transportem publicznym
Najbliższe przystanki
Autobus: Wieś Wda, (3 km),
Pociąg: Starogard Gdański, (28 km),
Zasady miejsca
Zwierzaki
Zapraszamy z niektórymi zwierzakami (małe psy, średnie psy, koty)
Na miejscu nie ma innych zwierzaków
Zwierzaki mogą chodzić bez smyczy na całym terenie
Zwierzaki mogą przebywać w jadalni / restauracji
Dbamy o nasze meble, dlatego zwierzaki nie wchodzą na łóżka ani kanapy
Mamy sprzęt do sprzątania (ręczniki do łapek, rolki do ubrań, odkurzacz lub zmiotkę)
Liczba i wiek gości
Maksymalna liczba Gości w jednej rezerwacji: 5 osób
Dodatkowe informacje o cenach
Nie wystawiamy faktur
Godziny przyjazdu i wyjazdu
Przyjazd od godziny 15:00 do godziny 20:00
Wyjazd od godziny 08:00 do godziny 10:00
W miarę możliwości przyspieszymy zameldowanie / opóźnimy wymeldowanie (prosimy o kontakt tuż przed przyjazdem)
Pozostałe zasady
Bezkontaktowe przekazanie kluczy
Prosimy o niepalenie we wnętrzach
Opinie - Daleko w Lesie
4.8•Liczba opinii: 19
Marek
5•7 Oct 2026
Piękne miejsce, które dosłownie otula przyroda. Ciszę naprawdę tu słychać. Piękne wschody słońca i sennie ścielace się mgiełki nad widocznym jeziorkiem i torfowiskiem są urzekające. Nasz piesek miał taką labę, że po powrocie do domu czekała na niego porządna kąpiel :) Podczas pobytu nie spotkaliśmy człowieka, a chodziliśmy na długie spacery leśne, zbierając różnorodne grzyby. I tylko świetny in...
Sławek
5•30 Aug 2026
Piękne miejsce, faktycznie na końcu leśnej drogi daleko w lesie. Fantastyczna, spójna architektonicznie drewniana chata, niemalże stuletnia, z surowym wystrojem i smaczkami na wyposażeniu. Totalna cisza i spokój nie licząc śpiewu ptaków. Nie trzeba się odgradzać ogrodzeniem bo nie ma przed kim. Super gospodarz, którego mieliśmy okazję poznać osobiście.
Krzysztof
5•24 Aug 2026
Idealne miejsce na odpoczynek z dala od cywilizacji. Z jednej strony las, z drugiej rozlewisko Wdy po którym brodzą żurawie. Czasami nad ranem odwiedzają nawet podwórko. Wtedy z okna sypialni można je podziwiać "na wyciągnięcie ręki". Cisza, spokój, przyroda... Piękne miejsce. Dom jest połączeniem tradycji i nowoczesności. Urządzony pomysłowo i ze smakiem, posiada wszystko, co niezbędne dla komfo...
Paweł
2•17 Aug 2026
Może się ten dom podobać, szczególnie na zdjęciach i przez pierwsze 3 minuty - potem czar pryska i już nie wraca. Kamery rzekomo wyłączone a jak się sprawdzi to jednak wciąż działają - nawet ta wewnątrz. Pajęczyny dosłownie wszędzie. W wannie zostawiony piach i śmieci po sprzątaniu. Lodówka aż się kleiła. Okna (wszystkie) brudne i wymazane, na połaciowym pełno much. Biała kanapa pełna plam. Na wyk...
Anna
5•11 Aug 2026
Cudowne miejsce w lesie, cisza, spokój 🌲 dookoła piękne trasy na rowery, spacery. Z domku piękny punkt do obserwowania ptaków 🪶 Bardzo dobry kontakt z właścicielami. Będziemy wracać 💚
Malgosia
5•6 Jul 2026
Piękne odosobnione miejsce. Spędziliśmy w tym domu wakacje jak za czasów beztroskiego dzieciństwa . Od rana do wieczora kontakt z przyrodą , nic nie zakłóca ciszy i spokoju , słychać tylko wspaniałe ptaki ...W domu wszystko co potrzebne do wypoczynku i odcięcia się od świata .Kontakt z gospodarzami bardzo dobry . Polecamy z całego serca.
Katarzyna
5•7 Jun 2026
Mieliśmy wspaniały pobyt w „Daleko w Lesie”! 🌿 Domek w pełni spełnił nasze oczekiwania — jest klimatyczny, zadbany i świetnie położony. Okolica jest przepiękna, a cisza, śpiew ptaków i bliskość natury pozwoliły nam naprawdę odpocząć. To wyjątkowe miejsce stworzone z sercem — idealne na relaks i oderwanie się od codzienności ❤️ Bardzo dziękujemy za gościnę i z całego serca polecamy! Kasia i Wojt...
Sylwia
5•21 May 2026
Miejsce jest MAGICZNE <3 Cisza, spokój i przyroda - to tutaj. Drewniany domek ma swój klimat, a przy tym jest elegancki z elementami nowoczesności. Prawdziwa wygoda i odprężenie.