Bento Houses – las i cisza
25 minut od Warszawy
2 stojące na skraju lasu minidomki, z niezależnymi wjazdami
mają klimatyzację na upalne dni i kominek na zimowe wieczory
stworzone dla par i singli do uciekania od miasta
możecie przyjechać tu także komunikacją miejską lub rowerem
by cieszyć się lasem, rzeką i naturą na wyciągnięcie ręki
Sprawdź na szybko
Japońskie bento są małe, zaskakujące i dają wiele możliwości. Zupełnie jak dwa drewniane domki, do których dojedziecie w 25 minut z Warszawy. Choć mają niewielkie rozmiary, są kompletne w każdym szczególe. Inspirowane japońskim minimalizmem, cieszą oczy przemyślanym designem i starannym doborem dodatków. Lecz mimo że estetyka jest tu ważna, pierwsze skrzypce gra funkcjonalność. Dzięki sprytnemu projektowi domki bento są w stanie zmieścić królewskich rozmiarów łóżko z górą poduszek, kuchnię i łazienkę z prysznicem. Są w nich książki, planszówki, stolik do ucztowania lub pracy, rozgrzewający kominek, okna na naturę, a przed nimi tarasy. Gości zawsze mile zaskakuje, że mimo kompaktowego metrażu niczego tu nie brakuje.
A gdy zbędne przedmioty i bodźce nie odciągają uwagi, nagle robi się przestrzeń na co innego. Przestrzeń w głowie i ta między ludźmi. Na oddechy lasem, śniadania w łóżku i bose spacery po łące lub ściółce. Ulubioną playlistę zastępuje naturalny ambient, którego próżno szukać w mieście. Jeden długi utwór składa się rechotu żab, śpiewu ptaków, stukotu deszczu o taras. Wizyty saren, łosia i wiewiórek za oknem stają się częścią codzienności. I niczyje inne, bo prywatność w leśnym zagajniku nie zawodzi. Gdy pogoda dopisuje – można wsiąść na rower i pojechać do rezerwatu. Gdy nie – to piękny pretekst, by nigdzie się nie ruszać.
Wpadnijcie na zadupie, które omijają wszystkie drogi, i sprawdźcie, jak się tu odnajdziecie.
A gdy zbędne przedmioty i bodźce nie odciągają uwagi, nagle robi się przestrzeń na co innego. Przestrzeń w głowie i ta między ludźmi. Na oddechy lasem, śniadania w łóżku i bose spacery po łące lub ściółce. Ulubioną playlistę zastępuje naturalny ambient, którego próżno szukać w mieście. Jeden długi utwór składa się rechotu żab, śpiewu ptaków, stukotu deszczu o taras. Wizyty saren, łosia i wiewiórek za oknem stają się częścią codzienności. I niczyje inne, bo prywatność w leśnym zagajniku nie zawodzi. Gdy pogoda dopisuje – można wsiąść na rower i pojechać do rezerwatu. Gdy nie – to piękny pretekst, by nigdzie się nie ruszać.
Wpadnijcie na zadupie, które omijają wszystkie drogi, i sprawdźcie, jak się tu odnajdziecie.
Gospodarz:
Łukasz
Gospodarz zaangażowany w ekostarania
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Kiedy trafiłem tu pierwszy raz obudziły się wspomnienia z dzieciństwa: beztroskie, letnie dni spędzane u babci, jej ogród z bielonymi pniami jabłonek, które tak pięknie kwitły i rodziły pyszne owoce, zapach ziemi po deszczu, kąpiel w cynowej wannie wystawionej do ogrodu, ogrzanej słońcem, smak szarlotki... Zostałem.
Ryk aut zastąpił rechot żab i szum drzew, medytacją stało się stąpanie po suchych, świerkowych igłach, tłum zastąpił przypadkowo spotkany łoś czy przebiegająca drogę sarna. Z wielką radością Was tu zapraszam.
Gospodarz zaangażowany w ekostarania
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
1 łazienka•bez zwierzaków•17 m²
Bento One - na dzikiej łące gdzie nikt Cię nie zobaczy
Dom
1 łazienka•akceptujemy koty, małe psy•17 m²
Bento Two - domek schowany w lesie
Co znajdę na miejscu?