Przystanek Podolanka
w cieniu podlaskich sosen, na drewnianym tarasie, stoi
namiot z łóżkiem kontynentalnym i 2 kanadyjkami dla 2-4osób
łazienka jest w lesie - prysznic pod gołym niebem
przygotujemy Wam kosz "śniadaniowy" z lokalnymi produktami
na spływy polecamy rzekę Krznę
blisko biegnie Green Velo, jest też Ultra Race Dolina Bugu
Sprawdź na szybko
Kto ma odwagę brać prysznic pod sosną, spać w namiocie i gotować na ogniu, proszony do Podolanki. Rozpoczynamy stymulację zmysłów. Smakiem domowej ricotty, zapachem rozgrzanej ściółki, fakturą polnych kamieni pod prysznicem.
Jeśli po tych słowach zaczęliście pakować karimaty i śpiwory, to poczekajcie jeszcze chwilę. Przygotowaliśmy dla Was prawie bezobsługowe doświadczanie natury. Na dużym drewnianym tarasie ustawiliśmy namiot z łóżkiem kontynentalnym i pachnącą pościelą, na śniadanie przynosimy kosz z podlaskimi smakołykami, pyszną kawą, a czasem nawet domową kombuchę. Zbudowaliśmy nawet, przy wsparciu taty Jurka, prysznic niczym w egzotycznym resorcie. Drewniany, pod gołym niebem, z naturalnymi kosmetykami. Jeśli będziecie potrzebować odrobiny survivalu możecie gotować na żeliwnej patelni na palenisku. Jeśli szukacie wygody - polecimy Wam kilka wyśmienitych restauracji i sękacz na deser.
Zapraszamy do lasu pachnącego kocanką piaskową, wiesiołkiem i sosnami. Na poszukiwanie najlepszych ogórków kiszonych z Terespola, szczudłatych łosi, śladów kultury unickiej i sztuki “podlaskiego Nikifora”. Na spływy Bugiem i kręcenie kilometrów na GreenVelo. Jedno jest pewne! Nie da się zobaczyć wszystkiego na raz, warto dać sobie czas i bez pośpiechu wybrać rodzaj aktywności, który lubicie. Czyli tak jak żyje się tu na wschodzie, "na spokojnie", gdzieś poza wielkim światem.
Jeśli po tych słowach zaczęliście pakować karimaty i śpiwory, to poczekajcie jeszcze chwilę. Przygotowaliśmy dla Was prawie bezobsługowe doświadczanie natury. Na dużym drewnianym tarasie ustawiliśmy namiot z łóżkiem kontynentalnym i pachnącą pościelą, na śniadanie przynosimy kosz z podlaskimi smakołykami, pyszną kawą, a czasem nawet domową kombuchę. Zbudowaliśmy nawet, przy wsparciu taty Jurka, prysznic niczym w egzotycznym resorcie. Drewniany, pod gołym niebem, z naturalnymi kosmetykami. Jeśli będziecie potrzebować odrobiny survivalu możecie gotować na żeliwnej patelni na palenisku. Jeśli szukacie wygody - polecimy Wam kilka wyśmienitych restauracji i sękacz na deser.
Zapraszamy do lasu pachnącego kocanką piaskową, wiesiołkiem i sosnami. Na poszukiwanie najlepszych ogórków kiszonych z Terespola, szczudłatych łosi, śladów kultury unickiej i sztuki “podlaskiego Nikifora”. Na spływy Bugiem i kręcenie kilometrów na GreenVelo. Jedno jest pewne! Nie da się zobaczyć wszystkiego na raz, warto dać sobie czas i bez pośpiechu wybrać rodzaj aktywności, który lubicie. Czyli tak jak żyje się tu na wschodzie, "na spokojnie", gdzieś poza wielkim światem.
Gospodarz:
Kasia i Sebastian
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Cześć, tu Kasia i Sebastian! Wraz z pomocą naszej rodziny zbudowaliśmy kameralny glamping na wschodzie Polski. To ten mało odkryty wschód, gdzieś między Podlasiem, a Lubelszczyzną. Znajdujemy się w województwie lubelskim, chociaż wiele okolicznych nazw ma w sobie "podlaski", co może sugerować, że mamy tu spory kulturowy miks!
Przystanek Podolanka znajduje się na skraju wsi na terenie dawnego folwarku - Podolański Dwór. Gospodarstwo jest w naszej rodzinie od ponad 100 lat. Kasia kiedyś przyjeżdżała tu na sielskie wakacje do babci, gdzie spała na podwórku w namiocie pod starą gruszą.
Teraz sezonowo dzielimy nasz czas pomiędzy miasto i wschodnią wieś. To miejsce to nie tylko powrót do wschodnich korzeni, ale i chęć opowiadania historii naszego regionu, poznawania lokalsów, poszukiwania lokalnej kuchni, zanurzania się w naturze i spokoju. W budowie Przystanku postawiliśmy na rzemieślniczą pracę (budujemy samodzielnie) i naturalne, lokalne materiały (często z recyklingu). Jednym z naszych głównych materiałów jest drewno.
Jakiś czas temu przeczytaliśmy w recenzji książki o Podlasiu: "Cóż zatem ciekawego może się tu zdarzyć? Wielki świat jest przecież gdzie indziej. Wielki świat pełen wielkich i ważnych spraw". Tak, tu nie jest szybko. Ale czy jest mało do opowiedzenia i doświadczenia? Nie powiedzielibyśmy! Bo co w naszej okolicy robił Orient Express albo z jakich kiszonek za oceanem słynęło okoliczne miasteczko? No właśnie! Zapraszamy - odkryjcie z nami trochę wschodu!
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Namiot
duże łóżko podwójne•2 pojedyncze łóżka•1 łazienka•akceptujemy koty, średnie psy, małe psy•19 m²
Namiot na skraju sosnowego lasu (z widokiem na pola i łąki)
Co znajdę na miejscu?