Siedlisko nad Mamrami
320-metrowy dom dla 12 osób
wszystkie zwierzaki są u nas mile widziane
mamy własną linię brzegową, a dom otacza las
łódź wiosłowo-motorowa do wypożyczenia (za opłatą)
nasz dom jest jedną wielką biblioteczką – korzystajcie!
możecie zamówić śniadania oraz lokalne produkty
Sprawdź na szybko
Zamiast filmu – czapla nad trzcinami. Zamiast zgiełku – trzepot skrzydeł i cichy szelest książki czytanej w fotelu. Jest ich tu mnóstwo i są przeróżne, zbierane przez lata przez ludzi o odmiennych gustach, więc bardzo prawdopodobne, że znajdziecie coś, co chcieliście lub zechcecie przeczytać. Nie mamy tu basenu ani animacji. Mamy jezioro – prawdziwe, dzikie, tętniące życiem. Mamy daniele i łosie, który podchodzą pod dom. I gości, którzy mówią nam, że „tu się śni inaczej”. To dom, w którym nikt nie organizuje czasu i nie proponuje rozrywek. Zostawia pełną wolność Wam i Waszym czworonożnym przyjaciołom.
To dom dla osób, które lubią po prostu być. Patrzeć na jezioro, pływać w nim, po nim, słuchać przyrody, oddychać, spać bez ograniczeń. Słuchać samego siebie. Słuchać przyjaciół. Mówić o tym, co istotne i całkiem nieważne. Gotować w wielkiej kuchni, pójść po drewno, rozpalić pod płytą, uwędzić serki. To o Was? Zapraszamy.
To dom dla osób, które lubią po prostu być. Patrzeć na jezioro, pływać w nim, po nim, słuchać przyrody, oddychać, spać bez ograniczeń. Słuchać samego siebie. Słuchać przyjaciół. Mówić o tym, co istotne i całkiem nieważne. Gotować w wielkiej kuchni, pójść po drewno, rozpalić pod płytą, uwędzić serki. To o Was? Zapraszamy.
Gospodarz:
Ania i Marta
Znamy języki: polski, angielski, włoski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Ten dom zaczął się od ścian, kominów i więźby.
W środku rosły pokrzywy i mirabelki.
W 1984 roku kupił go nasz tata, jako fragment dawnego pruskiego folwarku, należącego niegdyś do kompleksu pałacowego w Sztynorcie, a potem opuszczonego po likwidacji PGR-u. W latach 90. rodzice wyremontowali go tak, jak wtedy było można – z troską, improwizacją i ogromnym wysiłkiem.
W 2019 roku dom przeszedł w nasze ręce. Zaczęłyśmy go porządkować, odnawiać, urządzać i oswajać na nowo. Robimy to do dziś – powoli, etapami, z uważnością. To dom, który ciągle się staje.
Z oryginalnego wnętrza przetrwała właściwie tylko konstrukcja i stara kuchnia kaflowa – odbudowana kiedyś z elementów ratowanych z innych, rozbieranych wtedy masowo pieców. Stoi do dziś. Jesienią znów trafi w ręce zduna, który ją połata, wypieści i przywróci do pełnej sprawności.
Tu nie ma ciszy w znaczeniu absolutnym.
Jest za to nieustanny śpiew ptaków, szum lasu, trzcin, wody i wiatru. Ogród jest półdziki – czasem ogrodnik doda mu koloru, ale natura prowadzi tu własną narrację.
Goście najczęściej mówią o skali domu, o jego labiryntowej strukturze i o tym, że bardzo szybko czują się „jak u siebie”. Dziwią się, że jezioro jest tak blisko. A potem zaczynają spać głęboko. Albo śnić. Albo rozmawiać inaczej niż zwykle.
W Siedlisku dzieją się rzeczy trudne do zaplanowania: rodzą się przyjaźnie i miłości, czasem przychodzą rozstania, pojawia się dialog z wodą, drzewami, zwierzętami. To miejsce sprzyja zatrzymaniu i spotkaniu – z innymi i z samym sobą.
My jesteśmy spokojnym, trochę nieśmiałym małżeństwem: fizjoterapeutka i pedagożka z filozoficznym zacięciem. Lubimy herbatę, długie rozmowy i poranną rosę na liściach.
Siedlisko jest dla osób, które potrafią być ze sobą i nie potrzebują animatorów odpoczynku. Dla tych, którzy lubią wodę, książki, myślenie i ciszę rozumianą jako brak pośpiechu. To miejsce trochę jak jaskinia mistrza Yody – trzeba wejść bez instrukcji i spotkać się z tym, co własne.
Nie mamy plaży z łagodnym zejściem – do jeziora wchodzi się z pomostu, w głębszą wodę.
Nie mamy atrakcji ani animacji, rodziny z dziećmi, które potrzebują stałych zajęć i bodźców, mogą poczuć się tu nieswojo.
Ale jeśli szukasz przestrzeni, która pozwala oddychać, słuchać i być – Siedlisko nad Mamrami czeka.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
10
2 łazienki•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy, duże psy•320 m²
Siedlisko nad Mamrami
Co znajdę na miejscu?