Willa Alemłyn
przerobiony na dom młyn, który pomieści maks. 16 osób
dla kochających stare domy: nieidealne, ale z duszą
młyn leży na obszarze chronionym Natura 2000
mamy dla Was kajaki, kapoki i wędki
wszystkie zwierzaki są tu mile widziane
na wycieczki do: Kazimierza Dolnego, Puław, Nałęczowa
Sprawdź na szybko
Ile znacie miejsc, do których na urlop można dopłynąć kajakiem? Bo do nas można. Jest tak: parkuje się przy dolnym tarasie, gdzie wisi huśtawka i czeka już drewniany stół, przy którym pewnie spędzicie niejeden wieczór. A potem hop na górę do domu, który, tak się składa, był kiedyś młynem. I trochę nadal jest, bo wszystkie zastane urządzenia młyńskie zostały starannie odnowione. Kuchnia była dawniej maszynownią. Na piętrze zachowała się oryginalna drewniana podłoga sprzed wielu dekad.
Młyn to nagroda dla uważnych: od strony drogi wydaje się niepozornym starym domem z drewna. I tylko nieliczni będą wiedzieć, co czeka po drugiej stronie. Że z tarasu rozciąga się widok na rzekę i sitowie, który za każdym razem zdumiewa nas i naszych Gości. Że można tutaj spotkać żółwia albo zaprzyjaźnioną kaczuchę. Że zapomina się o całym świecie, ryzyko nieplanowanej drzemki w hamaku wynosi 90%, bo do snu kołysze szum przepływającej w dole Zwoleńki, a kawa na tarasie smakuje jakoś o niebo lepiej niż w modnej knajpie w centrum miasta. No bo ile razy mieliście okazję wypoczywać w prawdziwym młynie? Pakujcie się i przyjeżdżajcie do nas po ciszę, spokój i trochę codziennej magii. I może jeszcze po to, żeby popatrzeć na żółwie.
Młyn to nagroda dla uważnych: od strony drogi wydaje się niepozornym starym domem z drewna. I tylko nieliczni będą wiedzieć, co czeka po drugiej stronie. Że z tarasu rozciąga się widok na rzekę i sitowie, który za każdym razem zdumiewa nas i naszych Gości. Że można tutaj spotkać żółwia albo zaprzyjaźnioną kaczuchę. Że zapomina się o całym świecie, ryzyko nieplanowanej drzemki w hamaku wynosi 90%, bo do snu kołysze szum przepływającej w dole Zwoleńki, a kawa na tarasie smakuje jakoś o niebo lepiej niż w modnej knajpie w centrum miasta. No bo ile razy mieliście okazję wypoczywać w prawdziwym młynie? Pakujcie się i przyjeżdżajcie do nas po ciszę, spokój i trochę codziennej magii. I może jeszcze po to, żeby popatrzeć na żółwie.
Gospodarz:
Willa
Znamy języki: polski, angielski, francuski, hiszpański
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Jesteśmy polsko-francuską rodziną: Kasia – romanistka i pasjonatka wnętrz z duszą artystki, Pascal – inżynier i złota rączka z miłością do drewna. Mamy trójkę dzieci: nastoletnią Lenkę i Antona oraz małą Milę, która (choć ma dopiero dwa lata) już zarzadza całą rodziną. Jest z nami też Chili – specjalista od drzemek i wygrzewania się na słońcu..
Zakochaliśmy się w starym młynie nad rzeką – w szumie wody, widokach na rozlewiska, starym drewnie i dzikiej naturze wokół. To nasz drugi dom i ulubiona ucieczka od codzienności. Gdy nie jesteśmy na miejscu, z radością dzielimy się tym miejscem z tymi, którzy też potrzebują złapać oddech.
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
16
2 łazienki współdzielone•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy, koty•300 m²
Willa Alemłyn
Co znajdę na miejscu?