Wodzikowo
35 m² dla pary, a nawet 4 osób
domek ma 2 sypialnie
wokół prawie 3000 m² zielonej przestrzeni tylko dla Was
bliziutko nad rzekę Sonę
czekają na Was frisbee, badminton, boule i planszówki
jest też teleskop dla ciekawych nocnego nieba
Sprawdź na szybko
Wodzikowo to nasz azyl, to nasza idylla, nasza Narnia i Hogwart w jednym. My też oddajemy się tutaj ucztowaniu, biesiadowaniu i pełnemu relaksowi. Spędzając tu czas, czujemy atawistyczną radość z życia – z drobnych przyjemności, z błahych niuansów. Możemy poprzyglądać się niespiesznie pełzającym żuczkom czy chrabąszczom. Możemy, wylegując się na hamaku, cieszyć się kolejnym akapitem z opowiadań Czechowa albo chłonąć gęstą narrację Marka Hłaski. Dzielimy się więc z Wami naszą bezgraniczną miłością do tego miejsca.
W Wodzikowie dajemy Wam do dyspozycji prawie 3000 m² zielonej przestrzeni. Nie ma tu trawnika jak na Old Trafford czy innym Wimbledonie, bliżej nam do łąk z opowiadań Jeremiego Clarksona. Część działki obrastają za to pnące się jak szalone sosny, gdzieś tam pomiędzy wisi hamaczek, a obok spośród szpaleru brzóz zaczyna nieśmiało wyrastać młody dąb. Wykopaliśmy też 380 otworów, żeby posadzić 300 sadzonek dzikiej róży. Jak ktoś jest ciekawy, skąd taka różnica, to kiedyś może zrobimy coming out. Tymczasem jednak zapraszamy Was do Wodzikowa. Po święty spokój i po kilka chwil na lekturę w hamaku.
W Wodzikowie dajemy Wam do dyspozycji prawie 3000 m² zielonej przestrzeni. Nie ma tu trawnika jak na Old Trafford czy innym Wimbledonie, bliżej nam do łąk z opowiadań Jeremiego Clarksona. Część działki obrastają za to pnące się jak szalone sosny, gdzieś tam pomiędzy wisi hamaczek, a obok spośród szpaleru brzóz zaczyna nieśmiało wyrastać młody dąb. Wykopaliśmy też 380 otworów, żeby posadzić 300 sadzonek dzikiej róży. Jak ktoś jest ciekawy, skąd taka różnica, to kiedyś może zrobimy coming out. Tymczasem jednak zapraszamy Was do Wodzikowa. Po święty spokój i po kilka chwil na lekturę w hamaku.
Gospodarz:
Monika i Wodzisław
Znamy języki: polski, angielski
Czasem jesteśmy na miejscu, czasem nas nie ma
Jesteśmy Warszawiakami w pierwszym pokoleniu. Znaczy w połowie tego pokolenia, ponieważ pierwsze 18 lat życia spędziliśmy w rodzinnym mieście Kutnie. Stamtąd Monia wybrała się do Chicago, a Wodzik do syreniego grodu. Od ponad dwudziestu lat dumnie głosimy chwałę naszej stolicy, zarabiając na chleb w szeroko pojętej sprzedaży. Czysto spontanicznie staliśmy się latyfundystami i stworzyliśmy miejsce, gdzie chcemy się zestarzeć. Ale zanim to nastąpi, naszym celem jest zmerkantylizować tę miejscówkę. A tak serio, chcemy zaszczepić w Was miłość do takich miejsc, do miejsc gdzie czas wolniej płynie, gdzie beztrosko możemy oddać się atawistycznym czynnościom, do których należy odpoczynek. W wolnych chwilach lubimy doświadczać. Doświadczać życia. Cieszą nas małe przyjemności i drobne rzeczy, które dotychczas przepuszczaliśmy przez palce, goniąc za "czymś". Wodzikowo daje nam taki azyl, gdzie czujemy radość z detali, gdzie na nowo odkrywamy, co jest ważne, gdzie widzimy, jak natura wplata się w nasze życie i to ona determinuje nasze działania i podporządkowuje nas sobie, a nie odwrotnie.
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
4
1 łazienka•bez zwierzaków•35 m²
Wodzikowo – domek dla Was
Co znajdę na miejscu?