LandArt
apartament dla 2 osób w miejscu pełnym inspiracji
kameralnie: jest u nas tylko 1 apartament na wynajem
macie ochotę na warsztaty malarstwa?
zarażamy pasją do ogrodnictwa i uprawy roślin
zapraszamy ze wszystkimi zwierzakami (ale mamy też własne!)
obudzi cię śpiew ptaków
Sprawdź na szybko
Wprawny malarz zna zasady perspektywy. To one pozwalają mu widzieć głębiej i naginać reguły, by stworzyć dzieło wykraczające poza kanon. Zmiana perspektywy przydaje się jednak każdemu – niezależnie, jaką sztuką trudni się na co dzień. Być może jest to kunszt lawirowania w codziennych obowiązkach, w których kompozycję dawno wkradł się chaos. Brzmi znajomo? Pozwólcie więc, że zaprosimy Was do naszego pejzażu. Ramą dla Waszego wypoczynku staną się mury odrestaurowanego gospodarstwa z 1867 roku. Czworokąt zabudowań tworzy centrum naszego życia: pełnego harmonii z przyrodą i sztuką. Na dziedzińcu pielęgnujemy ogród, który z powodzeniem mógłby trafić pod pędzel Moneta. W zabytkowych budynkach zaś tworzymy przestrzeń, gdzie kreatywność rozkwita jeszcze bujniej niż plony naszych grządek. W naszej galerii poprowadzimy dla Was warsztaty malarstwa, a w sali warsztatowej możecie praktykować jogę. Macie ochotę na dowiedzieć się czegoś o uprawie roślin? Chętnie podzielimy się naszą pasją do ogrodnictwa. Jeśli marzy Wam się urlop, który oprócz odpoczynku niesie pełnię inspiracji - zapraszamy na naszą stronę płótna.
Gospodarz:
Iwona
Znamy języki: polski, niemiecki
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Cześć, mam na imię Iwona.
Z zamiłowania zajmuję się dopieszczaniem tego miejsca, malarstwem, ogrodem...
Stworzyłam tu oazę ciszy i spokoju, wierząc w magię przestrzeni, która nas otacza i wiedząc, że pobyt w takim miejscu leczy lepiej niż jakiekolwiek lekarstwo.
Wiem, że dziś prawdziwym luksusem jest nie szybki internet, ale jego brak. U mnie sieć nie zawsze „łapie”, za to świetnie „łapie się” kontakt z naturą i drugim człowiekiem. Jeśli macie ochotę na głęboką rozmowę przy kominku lub na tarasie – jestem dla Was. Chętnie posłucham Waszej historii i podzielę się swoją. Ale jeśli marzycie o całkowitym odcięciu się od świata i świętym spokoju – dostaniecie go u mnie pod dostatkiem. Stworzyłam to miejsce jako azyl od powiadomień i ciągłego bycia „online”. Zapraszam Was na prawdziwy cyfrowy detoks w moim świecie.
To miejsce ma swój charakter. Jest częścią około 150-letniego wiejskiego domu, otoczoną ogrodem, zielenią i codziennością blisko natury. Nie znajdziecie tu katalogowej perfekcji – znajdziecie za to historię, rzeczy z duszą i przestrzeń, która przez lata rosła razem z nami.
Stary dom ma też swoje prawa i swoje uroki: latem zachowuje przyjemny chłód, który daje wytchnienie od upału. W jego wnętrzach nawet w najgorętsze dni można czasem zarzucić na ramiona cienką chustę lub sweter – tak jak bywało niegdyś w klasztorach, pałacach i starych dworach. A w jesienne i zimowe dni ciepło daje tu kaflowy piec, który powoli nagrzewa wnętrze i potrzebuje trochę czasu, żeby oddać całe swoje ciepło.
Czasem na butach pojawi się odrobina ogrodu, czasem za oknem odezwie się kot, a natura przypomni o swojej obecności. Taki rytm jest bliski nam i naszym gościom i właśnie za to jest przez nich bardzo ceniony. :)
Wnętrze również opowiada swoją historię. Znajdziecie tu antyki, przedmioty przywiezione z podróży i drobiazgi, które przez lata towarzyszyły nam w różnych zakątkach Europy. Są wśród nich ślady południowego słońca, trochę Holandii i wiele innych miejsc, które zostały w naszej pamięci i znalazły swoje miejsce tutaj. Dzięki nim apartament nie jest gotową aranżacją z katalogu, lecz przestrzenią, w której zapisane są nasze podróże, doświadczenia i kawałek naszego życia.
Ale najważniejsze jest to, co dzieje się na zewnątrz. Wiosną, latem i jesienią można usiąść w cieniu starej katalpy na dziedzińcu, odpocząć na tarasie albo po prostu chodzić boso po trawie. Wieczorem warto spojrzeć w niebo, bo tutaj gwiazdy mają zdecydowanie więcej miejsca niż w mieście. Jest dużo ciszy – choć nie zawsze zupełnej: czasem usłyszycie kozy, kury, kota albo inne odgłosy wiejskiego życia. Dla wielu naszych gości właśnie ta bliskość natury, prostota i spokojny rytm dnia są jedną z największych przyjemności pobytu.
W takim otoczeniu kreatywność pojawia się niemal sama. Można usiąść z pędzlem na tarasie, spojrzeć na kwiaty w ogrodzie albo wybrać motyw z najbliższej okolicy i po prostu malować. Dla mnie możliwość tworzenia jest naturalną częścią tego miejsca, a wielu gości odkrywa tutaj własną ochotę na tworzenie – nawet jeśli na co dzień nie mają na to czasu ani przestrzeni.
Jeśli lubicie stare domy, ogród, ciszę, autentyczność i małe niespodzianki, które przypominają, że jesteśmy na wsi – myślę, że dobrze odnajdziecie się w tym miejscu. To przestrzeń dla tych, którzy chcą na chwilę zwolnić, odetchnąć, pobyć bliżej natury i poczuć trochę inny rytm niż ten, który znamy z miasta. :)
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Apartament
1 łazienka•akceptujemy koty, małe psy, średnie psy, duże psy•50 m²
Apartament
Co znajdę na miejscu?