Siedlisko Jeżówka
kameralny domek jak z filmowych kadrów dla 5 osób
piękny ogród z tysiącami kwiatów
śniadania z lokalnych produktów i własnych wypieków
pszczoły, ptaki i dzicy sąsiedzi zaglądający na łąki
cisza i przestrzeń zamiast wakacyjnego zgiełku
zwierzaki zostawcie tym razem w domu
Sprawdź na szybko
Na uboczu, wśród łąk i podmokłych pól, gdzie Mazury pokazują swoją cichszą, mniej oczywistą twarz, stoi Siedlisko Jeżówka. Jest cicho i spokojnie. Choć Mrągowo jest blisko, nie ma tu straganów ani wakacyjnego zgiełku. Nie zjecie tu gofra z frużeliną, za to macie przestrzeń, wodę i łąki. I czas, który płynie tu zdecydowanie wolniej.
Niewielki, przeuroczy domek dla 5 osób, jakby wyjęty z filmowych kadrów. Prosty i jasny, z niebieskimi drzwiami i okiennicami. Otoczony ogrodem o angielskim charakterze, ale mocno osadzonym w mazurskiej ziemi. Od wiosny do jesieni tętni on życiem, kwitnie tysiącami kwiatów i przyciąga owady oraz ptaki.
To miejsce nie powstało przypadkiem. Monika i Wojciech są stąd. Od zawsze.
Na ziemi swoich przodków, gdzie jeszcze niedawno pasły się krowy, stworzyli siedlisko i ogród, który z czasem stał się sercem tego miejsca. Monika każdą wolną chwilę spędza wśród roślin, bo ogród to proces, a nie projekt z deadline’em. Wojciech zajmuje się pszczołami, biega po okolicy, obserwuje ptaki i chętnie dzieli się swoją wiedzą.
Jeśli chcecie pobyć bliżej natury niż miasta, unikać wakacyjnych kurortów i doświadczyć Mazur w ich spokojniejszym, prawdziwym wydaniu, Wasza historia może zacząć się właśnie tutaj.
Niewielki, przeuroczy domek dla 5 osób, jakby wyjęty z filmowych kadrów. Prosty i jasny, z niebieskimi drzwiami i okiennicami. Otoczony ogrodem o angielskim charakterze, ale mocno osadzonym w mazurskiej ziemi. Od wiosny do jesieni tętni on życiem, kwitnie tysiącami kwiatów i przyciąga owady oraz ptaki.
To miejsce nie powstało przypadkiem. Monika i Wojciech są stąd. Od zawsze.
Na ziemi swoich przodków, gdzie jeszcze niedawno pasły się krowy, stworzyli siedlisko i ogród, który z czasem stał się sercem tego miejsca. Monika każdą wolną chwilę spędza wśród roślin, bo ogród to proces, a nie projekt z deadline’em. Wojciech zajmuje się pszczołami, biega po okolicy, obserwuje ptaki i chętnie dzieli się swoją wiedzą.
Jeśli chcecie pobyć bliżej natury niż miasta, unikać wakacyjnych kurortów i doświadczyć Mazur w ich spokojniejszym, prawdziwym wydaniu, Wasza historia może zacząć się właśnie tutaj.
Gospodarz:
Monika i Wojciech
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Nie uciekliśmy z miasta na wieś, na Mazurach mieszkamy od zawsze. Na ziemi naszych dziadków, na łąkach, na których jeszcze do niedawna pasły się krowy, zbudowaliśmy siedlisko. Dziś w tym miejscu tworzymy piękny ogród nad stawem, który jest wizytówką tego miejsca. Monika każdą wolną chwilę spędza na budowaniu wymarzonego ogrodu w stylu angielskim, kopie, sadzi, przesadza, pieli, przycina, gdyż ogród to dzieło, które nigdy nie jest skończone.
Kochamy naturę i zwierzęta, lubimy spacerować i jeździć rowerami po okolicy.
Wojciech dodatkowo zajmuje się pszczołami, a w wolnych chwilach biega oraz oddaje się pasji ornitologicznej.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
5
1 łazienka•bez zwierzaków•45 m²
domek na wyłączność
Co znajdę na miejscu?