Uroczysko Leźno
duży dom na wyłączność, gdzie skryjecie się przed światem
otoczony lasem i położony nad stawem
możecie odwiedzić nas ze swoimi przyjaciółmi
nie mamy nic przeciwko świętowaniu w stylu slow
malowniczy spływ kajakowy Welem startuje w okolicy
blisko do bardzo fajnej stadniny koni
Sprawdź na szybko
Nic nie wskazuje na to, że tu gdzieś jest większa cywilizacja, bo nasze uroczysko z każdej strony otacza las. Jest wprawdzie jakaś szosa, ale nikt nią nie jeździ. Są gdzieś jakieś sklepy, ale nie musimy się do nich wybierać. Ponoć są sąsiedzi, ale ich nic a nic nie widać. Tylko drzewa, stawy i przestrzeń, o której istnieniu wiemy tylko my – a teraz Wy.
Wszystko to w punkcie na mapie Polski, o którym mało kto słyszał: Górznieńsko-Lidzbarskim Parku Krajobrazowym. Nasza ziemia znajduje się właśnie na jego krańcu. Są tu jeziora ukryte w lesie, malownicze rezerwaty i obszary Natura 2000. Jest szumiąca pośród drzew Brynica. A bliziutko, trochę na północ, meandruje Wel, którym możecie wybrać się na jeden z najbardziej ekscytujących spływów na Mazurach. Na wysokości Piekiełka woda rwie jak w górskim potoku. Na terenie parku znajdziecie też ponad 250 km tras rowerowych i pieszych. I wiecie, co jest ciekawe? Choć znajdujemy się już w Kujawsko-Pomorskiem, wystarczy, że zrobicie kilka kroków, a będziecie na Mazurach. To tak, jakbyście wybrali się na urlop w dwóch województwach naraz. Nacieszcie się pięknem jednego i drugiego.
Wszystko to w punkcie na mapie Polski, o którym mało kto słyszał: Górznieńsko-Lidzbarskim Parku Krajobrazowym. Nasza ziemia znajduje się właśnie na jego krańcu. Są tu jeziora ukryte w lesie, malownicze rezerwaty i obszary Natura 2000. Jest szumiąca pośród drzew Brynica. A bliziutko, trochę na północ, meandruje Wel, którym możecie wybrać się na jeden z najbardziej ekscytujących spływów na Mazurach. Na wysokości Piekiełka woda rwie jak w górskim potoku. Na terenie parku znajdziecie też ponad 250 km tras rowerowych i pieszych. I wiecie, co jest ciekawe? Choć znajdujemy się już w Kujawsko-Pomorskiem, wystarczy, że zrobicie kilka kroków, a będziecie na Mazurach. To tak, jakbyście wybrali się na urlop w dwóch województwach naraz. Nacieszcie się pięknem jednego i drugiego.
Gospodarz:
Magdalena
Znamy języki: polski, angielski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Jesteśmy rodzicami Maćka już pełnoletniego młodego człowieka, studenta jednego z najstarszych europejskich uniwersytetów - zapalonego żeglarza, miłośnika słowa i dobrej literatury nie tylko w j.polskim, oraz nastoletniej Marceliny, która uwielbia nawiązywać nowe przyjaźnie i zawsze pyta czy będą jej rówieśnicy. Lubimy zwierzęta i bardzo cieszymy się kiedy przyjeżdżacie z własnymi psami, na miejscu jest nasza kotka Milusia ale raczej unika psów . Schyłkiem zimy 2023 dołączył do nas porzucony szczeniaczek, przypominający labradora czarny jak smoła Lucky, nasz pies maskotka. Zawsze zadowolony że wita nowych gości, szczególnie tych z psami.
W wolnych chwilach lubimy zwiedzać świat raczej nie po utartych szlakach, nurkujemy, żeglujemy, latamy balonem.
Kilkanaście lat temu natknęliśmy się na podupadłe gospodarstwo w dolince pośród łąk i pól. I to wtedy zaczęła się największa przygoda.
Domy Konesera to nie był pomysł który zrodził się od razu w naszych głowach. Latając na paralotniach Piotr odkrył teren dotąd mu nie znany, a chyba też zapomniany przez wszystkich - niezwykle urokliwy Welski Park Krajobrazowy - morenowy krajobraz górzysty, z otwartą przestrzenią w promieniu kilkudziesięciu kilometrów - taka nasza Toskania.
Kupiliśmy to stare gospodarstwo i postanowiliśmy urządzić sobie raj na ziemi, ale raj to mrzonka; stworzyliśmy wspólnie z ciekawymi ludźmi, których spotkaliśmy podczas przebudowy, cudne przestrzenie, wyposażyliśmy je w antyki, dołożyliśmy trochę starych bibelotów, książek, choć niekoniecznie tylko starych, zadbaliśmy o otoczenie, ogród i polegliśmy, bo dopadły nas sprawy przyziemne takie jak dno finansowe - cóż poradzić nie stać nas utrzymanie to wynajmijmy jako obiekt wakacyjny.
2008 rok to pierwsi goście, ponieważ my byliśmy związani z innymi projektami, zarząd podjęła nasza przyjaciółka, natomiast jej mąż muzyk i śpiewak operowy, otrzymawszy od nas przedwojenny fortepian, stworzył Salon Muzyczny.
Przez 10 lat pojawialiśmy się tylko jako goście i inwestorzy. Interesy w przyjaźni są praktycznie nie możliwe i po 10 latach musieliśmy się rozstać - ot życie.
Od 2018 roku sami zarządzamy naszymi włościami.
Domy Konesera to projekt , gdzie luksusem nie jest klimatyzowany pokój z tv, lecz luksusem jest cisza, spokój, ogrom otaczającej przyrody z niezwykle świeżym powietrzem, którego staramy się nie zakłócać, to obcowanie z historią po przez autentycznie stare meble i przedmioty.
Dobra, domowa, kuchnia, raczej tradycyjna z rzadkimi wpływami zewnętrznymi - w końcu gołąbki pochodzą z Egiptu - nieprawdaż?! Weganie też doceniają nasze potrawy.
Cieszymy się kiedy naszym gościom podoba się nasze miejsce, jest to dla nas duchowa nagroda i duże wsparcie do dalszego działania, a nie jest łatwo.
Lubimy nawiązywać nowe znajomości i przyjaźnie, a z Domów Konesera kilka wynieśliśmy trwałych.
Gości przyjmujemy właściwie cały rok, lecz oni lubią nas głównie wiosną, latem i wczesną jesienią.
Zapraszamy też chętnie na spotkani tematyczne, te cykliczne:
Spotkania podróżników, połączone z koncertem szant. Warsztaty wokalne z Elą Zapendowską, Warsztaty smyczkowe, Letni Salon Muzyczny z ciekawym koncertem, Święta Bożego Narodzenia, Sylwester, Walentynki, też często z koncertem, Wielkanoc. Wszystkie te informacje znajdziecie również na naszych social media.
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
12
3
5
5 łazienek•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy, duże psy•150 m²
Uroczysko Leźno
Co znajdę na miejscu?