Siedlisko Kurpie Malowane
kameralna chatka dla pary albo niedużej grupy
miejsce zwierzolubne i szczelnie ogrodzone
na miejscu czekają rowery, a wokół piękne tereny
jest też SUP do pływania po Narwi i 4 km na plażę
dobry internet, można przyjechać na workation
tylko 1 h drogi z Warszawy
Sprawdź na szybko
Kurpie są zbyt piękne, żeby zostawić je tylko dla siebie. Za bardzo kuszą paletą barw polnych kwiatów, pejzażem pastwisk z pasącymi się krowami, geometrią dachów i okiennic drewnianych chat. Latem w naturze odnajdziecie wszystkie kolory odmalowane na pasiastych spódnicach kurpiowskich kobiet. Podróż rowerem od jednej zdobionej wstążkami kapliczki do drugiej będzie też włóczęgą w czasie – bo ten nie rwie tutaj do przodu tak jak w mieście. A przecież to tylko 1 h drogi od stolicy. Właśnie tutaj, pośród lasów i pól Kurpi Białych znalazłam swoje siedlisko. Jest jak z marzeń, a dla niektórych z nas także wspomnień. O tym lecie u babci, kiedy można było biegać na bosaka, podbierać mokre truskawki z durszlaka i wsuwać “schabowe” z kani. I tylko szczawiowej nie trzeba jeść, jak ktoś nie ma ochoty. W odnowionej drewnianej chacie stworzyłam azyl dla siebie i dla tych, którym jak tlenu trzeba wypadów na wieś. Na niej zwalniają i wracają do siebie, biorąc jeden głęboki oddech za drugim. Wiem, że wielu z nas nie wyobraża sobie tego bez najbliższych czworonogów. Do mnie mogą przyjechać wszystkie, a właściciele tych adoptowanych dostają zniżkę. Na 8000 m² ogrodzonych łąk i fragmentu lasu wolność znajdzie i pies, i kot, i człowiek.
Gospodarz:
Marta
Znamy języki: polski, angielski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Zaczęło się od mapy marzeń. Przykleiłam na niej zdjęcie – drewniana wiejska chata, ogród, łąki. Taki trochę sen, trochę tęsknota. Następnego dnia wsiadłam w samochód i ruszyłam przed siebie – byle nie dalej niż godzinę od Warszawy, byle była wieś, przestrzeń, łąki i rzeka gdzieś niedaleko.
Tak trafiłam w okolice Długosiodła, na Kurpie Białe. I przepadłam.
Co chwilę mijałam kolorowe kapliczki i małe drewniane chatki tonące w kwiatach – malwy, dziewanny, rumianki... A kiedy zobaczyłam tę jedną – od razu wiedziałam. Piec z fajerkami jakby do mnie zamrugał, brzozy zaszumiały, a za płotem odezwały się krowy i zapiał kogut.
Na co dzień jestem psycholożką, psychoterapeutką, nauczycielką medytacji i uważności. Mam dwa schroniskowe kundle, które zakochały się w tym miejscu równie szybko jak ja.
Uciekam tu co weekend. Snuję się po łąkach i lasach, oddycham, zwalniam, wracam do siebie. Przyszedł moment, gdy chcę się tym podzielić.
Kurpie – wiadomo, to nazwa regionu. A konkretnie Kurpie Białe. Ale "białe" to za mało, bo kiedy patrzę za płot w myślach samo zapętla się mickiewiczowskie „Do tych pól malowanych... ". I to jest to miejsce. Kurpie Malowane
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
4
1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy, koty•60 m²
Siedlisko Kurpie Malowane
Co znajdę na miejscu?