Siedlisko Modry Ganek
poddasze poniemieckiego domu dla 7 osób i błękitny ganek
prywatny wąwóz ze strumieniem ukryty na 2 hektarach
kino w starej stodole z prawdziwymi fotelami
idealnie ciemne niebo – droga mleczna i zorze polarne
sauna sucha dodatkowo płatna
sielankowe wnętrza - przytulnie jak u Babci
Sprawdź na szybko
Jeśli szukacie przestrzeni, która pomieści Wasze plany, śmiechy i bagaże, lądujecie na poddaszu poniemieckiego domu z czerwonej cegły. Wchodzi się tu przez skrzypiący, błękitny ganek – nasz znak rozpoznawczy i absolutny symbol siedliska. Śmiało możecie wpaść tu grupą liczącą aż 7 osób, a i tak każdy wyśpi się po królewsku. Na górze przygotowaliśmy dla Was sielankowe wnętrza, w których czas zwalnia, a pościel pachnie wiatrem. To ten rodzaj domowego ciepła, który przypomina poranki z dzieciństwa u babci pod pierzyną.
Na zewnątrz rządy sprawuje natura. Jest tu dawna obora, którą z niespiesznym apetytem pożera gęsty bluszcz, tworząc fascynującą, zieloną rzeźbę. Wieczorami zaszywamy się w starej stodole, by zapaść się w głębokie, odrestaurowane fotele kinowe. Pachnie tam starym drewnem, a na ścianie migocze obraz z rzutnika. W sezonie do Waszej dyspozycji oddajemy też kuchnię letnią. To w pełni funkcjonalna przestrzeń z piecem opalanym drewnem, grillem i dużymi stołami – jednym zadaszonym, a drugim pod chmurką – stworzona do biesiad, które nigdy nie chcą się skończyć.
Na zewnątrz rządy sprawuje natura. Jest tu dawna obora, którą z niespiesznym apetytem pożera gęsty bluszcz, tworząc fascynującą, zieloną rzeźbę. Wieczorami zaszywamy się w starej stodole, by zapaść się w głębokie, odrestaurowane fotele kinowe. Pachnie tam starym drewnem, a na ścianie migocze obraz z rzutnika. W sezonie do Waszej dyspozycji oddajemy też kuchnię letnią. To w pełni funkcjonalna przestrzeń z piecem opalanym drewnem, grillem i dużymi stołami – jednym zadaszonym, a drugim pod chmurką – stworzona do biesiad, które nigdy nie chcą się skończyć.
Gospodarz:
Joanna
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Zakup Modrego Ganku oznaczał dla mnie powrót do korzeni.
Jestem Warszawianką, ale tak się szczęśliwie złożyło, że chowaną w lasach. Pierwsze trzy lata życia spędziłam w leśnictwie pośrodku niczego (trudno je nawet zgeolokalizować) i jestem chodzącym przykładem tego, jak ten okres wpływa na naszą tożsamość. Przez około 20 lat moim drugim domem była leśniczówka oddalona od Modrego Ganku o ok. 3 km(!) Ta leśniczówka to również było i nadal jest (pomimo wymiany przez Lasy Państwowe pokrycia dachowego na nową, lśniącą blachodachówkę) poniemieckie siedlisko z domem z czerwonej cegły. Leśniczówka z mojego dzieciństwa była położona nad Drwęcą, Modry Ganek graniczy ze strumieniem będącym jej dopływem. Zapraszając gości w progi Modrego Ganku, zapraszam więc na wakacje jak z mojego dzieciństwa.
Jestem miłośniczką zwierząt i gości również zapraszam z ich pupilami. Przed przeprowadzką na Wzgórza Dylewskie sporo podróżowałam, inspirując się innymi kulturami, architekturą, rękodziełem oraz smakami. Chciałabym żeby goście Modrego Ganku mieli poczucie, że niczego im w tym miejscu nie brakuje (pomimo braku telewizorów ;), a w czasie ich wiejskich wakacji zadbano o wszystkie szczegóły i było zarówno ładnie, jak i komfortowo.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Apartament
7
2 łazienki•akceptujemy małe psy, średnie psy, koty•88 m²
Poddasze Modrego Ganku
Co znajdę na miejscu?