Agroturystyka Na Uboczu
dom z 1885 roku na styku Pogórza Izerskiego i Kaczawskiego
6 pokoi z aneksami, by rano nie musieć kręcić się w piżamie
wygasłe wulkany i darmowy seans astronomiczny na żywo
śniadania i wypieki od pań z sąsiedztwa - dodatkowo płatne
gorąca sauna na izerskie wiatry
alpaki i kucyki jako kudłaci terapeuci na etacie
Sprawdź na szybko
W 1885 roku doskonale wiedziano, jak z lokalnego piaskowca stawiać grube mury, w których człowiek natychmiast czuje się bezpiecznie. Ten autentyczny, niemiecki dom (Drei-Seiten-Hof) stoi tu od XIX wieku i uwierz – widział już wszystko. Twoje przedweekendowe dylematy naprawdę nie robią na nim najmniejszego wrażenia.
Jesteś na Uboczu, dokładnie tam, gdzie Pogórze Izerskie zderza się z Kaczawskim. Wokół sterczą wygasłe wulkany, a niebo jest tak ciemne, że wieczory na tarasie to darmowy seans astronomiczny na żywo. Rano z łóżka wyciąga zapach domowego chleba i lokalnych serów, serwowanych przy długim, wiejskim stole. Szybko orientujesz się też, kto tu tak naprawdę pociąga za sznurki. Rozkład dnia dyktują koty-gospodarze, które jednym ziewnięciem weryfikują, czy jesteś w ogóle godzien zająć miejsce na kanapie.
Popołudnie schodzi tu w dużej mierze na gapieniu się w puszysty tyłek alpaki. To kudłate stado do spółki z kucykami robi za tutejszy oddział ratunkowy, skutecznie i bez słowa wyciągając z głowy codzienne problemy. Kiedy izerski wiatr zaczyna wreszcie solidnie hulać za oknem, słyszysz już tylko syk wody lądującej na rozgrzanych kamieniach sauny, a wieczór gładko przechodzi w rozgrywkę przy stole bilardowym.
Tutejsze kucyki mają w nosie Twoje precyzyjnie zaplanowane harmonogramy, a te XIX-wieczne ściany i tak w kilka chwil zamienią Cię z wymagającego gościa w zadomowionego bywalca.
Jesteś na Uboczu, dokładnie tam, gdzie Pogórze Izerskie zderza się z Kaczawskim. Wokół sterczą wygasłe wulkany, a niebo jest tak ciemne, że wieczory na tarasie to darmowy seans astronomiczny na żywo. Rano z łóżka wyciąga zapach domowego chleba i lokalnych serów, serwowanych przy długim, wiejskim stole. Szybko orientujesz się też, kto tu tak naprawdę pociąga za sznurki. Rozkład dnia dyktują koty-gospodarze, które jednym ziewnięciem weryfikują, czy jesteś w ogóle godzien zająć miejsce na kanapie.
Popołudnie schodzi tu w dużej mierze na gapieniu się w puszysty tyłek alpaki. To kudłate stado do spółki z kucykami robi za tutejszy oddział ratunkowy, skutecznie i bez słowa wyciągając z głowy codzienne problemy. Kiedy izerski wiatr zaczyna wreszcie solidnie hulać za oknem, słyszysz już tylko syk wody lądującej na rozgrzanych kamieniach sauny, a wieczór gładko przechodzi w rozgrywkę przy stole bilardowym.
Tutejsze kucyki mają w nosie Twoje precyzyjnie zaplanowane harmonogramy, a te XIX-wieczne ściany i tak w kilka chwil zamienią Cię z wymagającego gościa w zadomowionego bywalca.
Gospodarz:
Katarzyna
Znamy języki: polski, angielski, niemiecki
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
W małej malowniczej miejscowości co zwie się Ubocze powstała Agroturystyka „Na Uboczu”.
Miejsce to swoją historią sięga do 1885 roku, w którym zostało wybudowane. Przez wiele lat było to duże gospodarstwo rolne, aż do 2008 roku. W tym właśnie czasie przejęło je małżeństwo, które stare stajnie i stodoły zamieniło w piękny obiekt z miejscem na przyjęcia weselne oraz przestronne apartamenty dla gości.
Agroturystyka Na Uboczu to miejsce, które wymyka się pośpiechowi codzienności. Położona z dala od głównych dróg, ponad malowniczą wioską, w otoczeniu natury, daje to, czego dziś najbardziej brakuje – ciszę, przestrzeń i prawdziwy oddech. Tu świat zwalnia, a czas zaczyna płynąć własnym rytmem.
To nie jest zwykły nocleg. To doświadczenie bycia „trochę obok” – z dala od tłumów, hałasu i nadmiaru bodźców. Poranki witają śpiewem ptaków i mgłą unoszącą się nad łąkami, a wieczory przynoszą spokój, którego nie da się znaleźć w mieście. Brak zasięgu czy miejskich wygód nie jest tu brakiem – jest wartością, która pozwala naprawdę odpocząć.
Charakter miejsca tworzą prostota i autentyczność. Naturalne materiały, swojski klimat i uważność na detale sprawiają, że każdy czuje się tu jak u siebie – tylko spokojniej. To przestrzeń dla tych, którzy szukają ciszy, bliskości natury i chwili dla siebie.
Na Uboczu nie konkuruje z resztą świata – ono po prostu istnieje obok. I właśnie w tym tkwi jego niezwykłość.
Przez cały rok zapewniamy idealne warunki do odpoczynku, atrakcje dla gości, a także organizujemy niezapomniane imprezy okolicznościowe. Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych!
Dokładamy wszelkich starań aby ten wiekowy obiekt tętnił życiem i nabierał nowego blasku w otoczeniu pięknych ogrodów i natury.
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Apartament
4
1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy, koty•70 m²
Pokój numer 6
Pokój
4
kanapa rozkładana•duże łóżko podwójne•łóżko piętrowe•1 łazienka•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy, duże psy•40 m²•mamy 2 takie pokoje
Studio
Pokój
duże łóżko podwójne•pojedyncze łóżko•1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy•30 m²•mamy 3 takie pokoje
Pokoje
Co znajdę na miejscu?