Dzika Warmia
wygodny dom dla tych, którzy nie mają ochoty na towarzystwo
gorąca balia z cudownym widokiem (100 zł/seans)
ścieżka Green Velo za płotem
kominek, książki i gry planszowe na wieczory
piechotą dojdziecie nad pobliskie jezioro
6,5 ha naszych własnych lasów i pól; miejsce na ognisko
Sprawdź na szybko
Na początku było pragnienie wolności. Dzika i odległa działka gdzieś za wioską, gdzie nie było nawet mowy o uzbrojeniu. Mówili, że nie dam rady wybudować tu domu. Dałam. Krok po kroku oswajałam tę rozległą przestrzeń, poznając własny kawałek lasu, brzozowe zagajniki i pola. Podglądałam bobrze żeremia, uczyłam się obserwować zmiany w przyrodzie i nasłuchiwałam ptaków. Dom miał wtopić się w ekosystem łąk, tak by ingerencja w naturę na 6,5 ha warmińskiego siedliska była jak najmniejsza. Te połacie ziemi wokół: łąki, pola i las należą do mnie i podczas wizyty w Dzikiej Warmii będą tylko dla Was. Brak tu ogrodzenia, mamy własną, biologiczną oczyszczalnię ścieków, a prąd pochodzi ze słońca. Dom zaś pachnie drewnem, niesie spokój naturalnymi barwami i przez wielkie przeszklenia zaprasza do środka warmiński krajobraz. Można go obserwować pod różnym kątem, z tarasów zwróconych na trzy strony świata. To miejsce dla tych, którzy jak ja spragnieni są wolności. Chcą głęboko odetchnąć po przebudzeniu i boso przejść się po trawie. W Dzikiej Warmii nie liczy się godzin ani powiadomień. Liczy się ciepło promieni słonecznych padających na twarz, czas z książką przy kominku, ciepło ogniska pod rozgwieżdżonym niebem. To miejsce powstało po to, aby przypomnieć sobie siebie.
Gospodarz:
Anna Zet
Znamy języki: polski, angielski, włoski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Nazywam się Ania. Z wyboru i wykształcenia zarządzam ryzykiem prawnym w dużych firmach, ale serce miałam zawsze buntownicze- po stronie wiatru, wolności, oddechu i stóp brudnych od chodzenia boso. Dusza artystyczna żądała, abym stworzyła miejsce wytchnienia, w którym wszystko jest naturalne i wtopione w krajobraz. Po skończeniu w czasie pandemii studiów rolniczych kupiłam ponad 6,5 ha łąk, lasku, pola warmińskiego krajobrazu w środku niczego. Postanowiłam, że budując miejsce wytchnienia dla ludzi jak najmniej chcę ingerować w krajobraz i ekosystem, aby to miejsce nadal było schronieniem dla zwierząt i zachowało swoją bioróżnorodność. Tak powstała "Dzika Warmia"- samodzielny domek otoczony z 3 stron tarasami, wtopiony w krajobraz wzgórz z niczym toskańskich pocztówek.
Dom miał z założenia być naturalny, a więc stawiamy na drewno, wiele mebli jest po mojej renowacji, śpimy tylko na bawełnianych futonach i staram się unikać plastiku. Starałam urządzić wnętrze w sposób kojący, pozwalający na jak największy kontakt z przyrodą dzięki wielkim przeszkleniom i spójność kolorystyki z zieleniami, piaskami i błękitami warmińskiego krajobrazu.
Chce, aby było to miejsce regeneracji, zapraszające zarówno do odpoczynku w gronie przyjaciół czy rodziny, ale też z dyskretnymi miejscami, gdzie w hamaku można pobyć na chwilę samemu lub pomedytować nad strumieniem.
Pierwotnie cały dom był off grodowy, co wymagało ogromnego wysiłku, aby zapewnić komfort. Dziś mamy już prąd, ale nadal mamy własną wodę, własną biologiczną oczyszczalnię ścieków i grzejemy wodę prądem z paneli. Używamy wyłącznie detergentów bio.
Gdy 5 lat temu ja, Pani Mecenas z dużego miasta, samotną matka dwójki dzieci oznajmiłam, że kupiłam kawał ziemi, którą kochają tylko sarny, łosie i jelenie, gdzie nie ma szans na uzbrojenie i która jest poza lekko wyludnioną wioską, to wszyscy mówili, że nie dam rady. Od 2 lat stoi jednak dom, w tym roku zaczęłam pierwszy tydzień wakacyjny i okazuje się, że ludzie też kochają to miejsce za nieuczesaność, za to że jest sobą, za to że woła do wolności I przypomina rytm oddechu.
Sam domek to dopiero początek, chcę, aby było to miejsce kąpieli leśnych i kąpieli ziołowych. Miejsce, z miejscem do jogi i ćwiczeń oddechowych. Dla grup od jesieni ruszam z treningami relaksacyjnymi, masowaniem dźwiękiem mis tybetańskich, jogą, autoterapią, aby odpoczynek stał się głęboką regeneracją. Dzika Warmia powstała po to, aby przypomnieć sobie siebie, w swoim tempie i na swoich warunkach.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
6
1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy•57 m²
Dzika Warmia
Co znajdę na miejscu?