Kikolska Chata
wiejska chata 40 km od Warszawy
tu nadaje ptasie radio
ryby biorą
a hamaki bujają
ogrzeje Was domowa atmosfera i kominek
nad rzekę dojdziecie wąwozem
Sprawdź na szybko
Ta historia zaczęła się w latach 70., kiedy moi dziadkowie Marytka i Zdzich kupili kawałek ziemi nad brzegiem Narwii. Marzył im się domek letniskowy i najpierw zbudowali małą chatkę zbitą z desek z odzysku, która szybko obrosła winoroślami. Dopiero po latach, z nastoletnim synem, zrealizowali marzenie o budowie chaty z kominem. I to w klimacie Podhala, bo sami pochodzili z Krakowa i ze Lwowa, i taki styl był im najbliższy. Spędzali w niej wszystkie weekendy i wakacje, a ja jeździłam do nich co roku, żeby chodzić po mleko, obserwować świetliki i towarzyszyć dziadkowi przy cięciu drewna w stolarni.
Teraz przyszła moja kolej i wyremontowałam to miejsce głównie własnymi siłami, żeby podzielić się z Wami tym, co najbardziej kocham. Możecie tu zasiąść wspólnie przy stole zrobionym przez mojego dziadka i posłuchać skrzypienia domu, który lubi opowiadać swoją historię. Wybrać się nad rzekę i powędkować, spłynąć kajakami spokojną Wkrą. Nauczyć dzieci wbijać gwoździe i rozpalać ognisko. Obejrzeć nasze rodzinne pamiątki i poczuć się trochę tak, jakby na wsi czas się zatrzymał.
Teraz przyszła moja kolej i wyremontowałam to miejsce głównie własnymi siłami, żeby podzielić się z Wami tym, co najbardziej kocham. Możecie tu zasiąść wspólnie przy stole zrobionym przez mojego dziadka i posłuchać skrzypienia domu, który lubi opowiadać swoją historię. Wybrać się nad rzekę i powędkować, spłynąć kajakami spokojną Wkrą. Nauczyć dzieci wbijać gwoździe i rozpalać ognisko. Obejrzeć nasze rodzinne pamiątki i poczuć się trochę tak, jakby na wsi czas się zatrzymał.
Gospodarz:
Anna
Znamy języki: polski
Nie ma nas na miejscu, ale zawsze można się z nami skontaktować
Najtrudniej mi pisać o sobie. Florystka z serca, pasji i wykształcenia. Mama 7-letniego synka. Romantyczna dusza o dużej wrażliwości połączona z wytrwałością i uporem kozy :) Miłośniczka przyrody szeroko rozumianej. Jak większość kobiet ogarniam milion spraw codziennych domowych i często też te "męskie": remontowo-budowlane, urzędowe... z powodzeniem i przyjemnością. Lubię miłość zamykać w wekach na zimę, czytać książki, wracać po moc do natury. Kocham zapach skoszonej trawy. Kikolska chata to sentyment, miłość, próba ocalenia tego miejsca przed zapomnieniem i zaniedbaniem.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
7
1 łazienka•bez zwierzaków
Kikolska Chata
Co znajdę na miejscu?