Ranczo 44
2 drewniane domki z kominkiem dla 4 i 5 osób
konie w ogrodzie, lubią głaski i marchewki
flaming w podgrzewanym basenie czeka na wspólne pluskanie
balia pod chmurką poleca się do obserwacji nieba
Beskid Niski wzywa na szlaki piesze i rowerowe
możemy się też umówić na masaże albo jogę
Sprawdź na szybko
Kiedy szukaliśmy nowego miejsca do życia, podstawowym warunkiem był duży ogród, w którym nasze konie mogłyby mieszkać obok nas. I tak znaleźliśmy dawny ośrodek wypoczynkowy w Beskidzie Niskim – przeprowadziliśmy się do niego… aż z Anglii. Ogród rzeczywiście jest spory, bo ziemi mamy 3 hektary, leży w zakolu rzeki Ropy z widokiem na Homole. Stare wczasowe domki wyremontowaliśmy z kowbojską fantazją, teraz mają naprawdę niepowtarzalny klimat i kominki. Jeśli też czujecie, że miasto jest już dla Was za małe, to wpadnijcie do nas pożyć wiejskim życiem. Możecie nawet spróbować sił przy rąbaniu drewna i pracy w ziemi. Ale że nie jest to nasze pierwsze rodeo, znamy się też na innych przyjemnościach. Mamy podgrzewany basen z flamingiem, balię pod gołym niebem, dla chętnych zorganizujemy warsztaty jogi albo masaż.
Największymi gwiazdami naszego rancza są oczywiście konie, choć kocur też czasem próbuje ukraść im trochę sławy. To nasi przyjaciele do przytulania, głaskania i spacerów, ale chętnie przewieziemy na nich Wasze dzieciaki. W okolicy jest też kilka stadnin, w których pojeździcie na poważnie. Nie mamy również nic przeciwko, żebyście przyjechali ze swoim czworonożnym stadem. To co? Rezerwujemy Wam miejsca w basenie, a Wy wpadnijcie do nas na spacery wzdłuż rzeki, w kierunku zachodzącego słońca.
Największymi gwiazdami naszego rancza są oczywiście konie, choć kocur też czasem próbuje ukraść im trochę sławy. To nasi przyjaciele do przytulania, głaskania i spacerów, ale chętnie przewieziemy na nich Wasze dzieciaki. W okolicy jest też kilka stadnin, w których pojeździcie na poważnie. Nie mamy również nic przeciwko, żebyście przyjechali ze swoim czworonożnym stadem. To co? Rezerwujemy Wam miejsca w basenie, a Wy wpadnijcie do nas na spacery wzdłuż rzeki, w kierunku zachodzącego słońca.
Gospodarz:
Ania i Rafal
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Hej,
To my - Adaś , Ania i Rafał, wspólnie prowadzimy Ranczo 44, które jest dla nas miejscem, gdzie możemy żyć zgodnie z naturą i jednocześnie realizować swoje pasje jakimi są konie, motocykle i stare samochody. Zawsze mamy ręce pełne roboty - czasem grzebiemy w ziemi, czasem przy starym samochodzie, a czasem bawimy się drewnem. Lubimy tez nadawać przedmiotom kolejne życie. W tym wszystkim towarzyszą nam konie Loki i Viria , kucyk Smokey i kot Thorn.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
3
1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy, koty
Ranczo 44 domek 4
Dom
5
1 łazienka•akceptujemy małe psy, średnie psy, duże psy, koty•40 m²
Ranczo 44 domek 2
Co znajdę na miejscu?