Sowa w kominie
dom rodzinno przyjacielski z 2 sypialniami
nad Jeziorem Patulskim na Kaszubach
w bujnym, zaczarowanym ogrodzie graniczącym z lasem
tutaj można zorganizować kameralne świętowanie
w pobliżu kilka stadnin koni
brak WiFi – wpadnijcie na wakacje offline / użyjcie HotSpot
Sprawdź na szybko
Lata 80. to był trudny czas dla budownictwa letniskowego. Tata znalazł projekt domu w prospekcie w czytelni w Gdańsku i rozpoczął prace. Trwały latami, w większości wykonywane przez niego własnymi rękoma. Każdego roku przyjeżdżaliśmy tu na wakacje z rodzicami. Nie było wody, więc znajomy gospodarz przywoził nam ją beczkowozem. Beztroski czas.
Przyszedł moment, kiedy nasz letniskowy dom i cały jego urok mogę udostępnić kolejnym rodzinom. Poszłam w ślady taty i samodzielnie odnowiłam domek w Krzesznej, a praca przy nim dała mi mnóstwo frajdy. Nie mówiąc o tej w ogrodzie – jeśli będziecie chcieli spróbować i obsadzić fragment działki, nie krępujcie się. Grzebanie w ziemi relaksuje. Odpoczynek niosą też leniwe chwile na tarasie, dni nad wodą, a nawet kapka luksusu: momenty w małym leśnym spa, które urządziłam w kącie ogrodu. Nad jezioro macie stąd 400 m. Ogród z trzech stron otacza las, a za płotem rosną dzikie jagody, maliny i grzyby. Bywa, że w odwiedziny oprócz saren i zajęcy wpadają nietoperze. A czasem w kominie odpoczywa sowa. Takie są rozkosze lata na Kaszubach.
Przyszedł moment, kiedy nasz letniskowy dom i cały jego urok mogę udostępnić kolejnym rodzinom. Poszłam w ślady taty i samodzielnie odnowiłam domek w Krzesznej, a praca przy nim dała mi mnóstwo frajdy. Nie mówiąc o tej w ogrodzie – jeśli będziecie chcieli spróbować i obsadzić fragment działki, nie krępujcie się. Grzebanie w ziemi relaksuje. Odpoczynek niosą też leniwe chwile na tarasie, dni nad wodą, a nawet kapka luksusu: momenty w małym leśnym spa, które urządziłam w kącie ogrodu. Nad jezioro macie stąd 400 m. Ogród z trzech stron otacza las, a za płotem rosną dzikie jagody, maliny i grzyby. Bywa, że w odwiedziny oprócz saren i zajęcy wpadają nietoperze. A czasem w kominie odpoczywa sowa. Takie są rozkosze lata na Kaszubach.
Gospodarz:
Magda
Znamy języki: polski, angielski
Nie ma nas na miejscu, ale Gośćmi zaopiekuje się przyjazna pomoc
Cześć, jestem Magda. Domek, do którego Was zapraszam, leży na kaszubskiej wsi, a ja spędzałam tu każde wakacje jako dziecko. Od niedawna doceniam beztroskie momenty nicnierobienia. Bez wyrzutów. Polubiłam też pająki i żaby, może w tym sezonie pójdę na ryby. Praca przy remoncie domku dała mi wiele dobrego. Natura wyciszyła, a praca fizyczna rozwiała wszelkie wątpliwości. Nie krepujcie się, jeśli lubicie pogrzebać w ziemi, ogród jest Wasz. Na działce znajdziecie dużo miejsca do obsadzenia. Dajcie się zaprosić, pójdziemy na ryby – wspólnie. Na co dzień mieszkam w mieście. Lubię las, morze i od niedawna zajęcia z wf-u. Czasem maluję i rzeźbię, nie tylko w tynku.
Gospodarz nie jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz nie jest przedsiębiorcą, a zatem nie podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Dom
5
1 łazienka•akceptujemy małe psy, duże psy, średnie psy, koty•80 m²
Sowa w kominie
Co znajdę na miejscu?