Dom na Rykowisku i Wozy Cyrkowe - opinie

5

Rewelacja. Klimat wozu cyrkowego nieziemski. Warunki w środku genialne. Bociany na polanie obok. Basen:) Ognisko. Polecam z całego serca.


5

Rewelacyjne miejsce - z duszą i pomysłem. Gdzie przyroda otacza nas z każdej strony. Zarówno jako baza do zwiedzania Podlasia, jak i do odpoczynku. Zadowoleni i dorośli i dzieci. Wóz Grock pięknie i praktycznie urządzony. Polecenia tez trafione w 100% - p Lusia Żołobin - zwiedzanie puszczy, Paulina Wasiluk - wycieczki po Podlasiu i p Basia - od serów ;-) Już planujemy powrót...


5

Spędziliśmy w tym pięknym miejscu 3 noce i mimo deszczu, który padał przez mniej więcej polowe pobytu było wspaniale. :) Na łące obok codziennie spacerowały żurawie, okolica jest przepiękna, można w pełni odpocząć. Same wozy są praktycznie (i bardzo ładnie) urządzone, niczego nie brakowało. I co ważne - łóżka są przygodne :) na pewno tu wrócimy


5

Mieliśmy przyjemność urzędować przez osiem dni w wozie Żuraw. Dla naszej trójeczki było to miejsce idealne. Fakt, noce były zimne - gdyż byliśmy koniec kwietnia/początek maja, ale kominek wieczorami i farelka nocą dawały śmiało radę. Nasza niespełna dwuletnia córeczka bawiła się dobrze w każdym zakamarku wozu, lecz najbardziej do gustu przypadły jej schody ;) - wchodzenie, schodzenie, siadanie, leżenie i mnóstwo nieskończonych konfiguracji. Spokojnie można gotować nawet najbardziej wymyślne potrawy, bo sprzętu jest ile trzeba, i śniadać, i obiadać, i wieczerzać na tarasie przy wtórze żab i ptaków - piękność po prostu. Z ziół znalezionych w ogrodzie robiliśmy pyszne napary. Na piękne spacery autem jest kilka/kilkanaście minut więc nie ma opcji na nudę/brak pomysłów, jeśli się chce coś porobić. Bo można też cały dzień siedzieć w piaskownicy i robić baby :) i też jest pięknie... Dziękujemy za miłe przyjęcie spokojnemu i przemiłemu panu Wieśkowi. Pozdrawiamy serdecznie. I do zobaczenia którąś zimą.


5

Ten dom to prawdziwa PEREŁKA. Razem z przyjaciółmi byliśmy nim oczarowani od pierwszego wejrzenia i tak już zostało do końca. W domu można by zamknąć się na tydzień i nie wchodzić - czytać książki (których w domu jest całe mnóstwo!), słuchać płyt z gramofonu i wpatrywać się w ogień kominka, oglądać filmy na rzutniku, grać w planszówki, rozmawiać...i w takim miejscu to się nigdy nie może znudzić! A jest jeszcze przecież cała okolica...piękny las, zalew, żubry, podlaski folklor...To miejsce wręcz tętni magią. Jeśli chodzi o kwestie techniczne dom jest bardzo przestronny i wygodny. Wszystko urządzone stylowo, z zachowaniem podlaskiego klimatu. Kuchnia to prawdziwy majstersztyk z wyposażeniem, jakim nie powstydziłaby się niejedna restauracja! Naprawdę znajdziecie w niej wszystko. Chwile spędzone w tym domu na długo pozostaną w mojej pamięci. Nic tylko tu przyjeżdżać i wracać, i wracać...


5

Piękne, spokojne i klimatyczne miejsce pod lasem, nocowałam w wozie cyrkowym i było to niezapomniane przeżycie! Super miejscówka dla rodzin bo dzieci mają maleńki stawik, domek w ogrodzie (sklepik), huśtawki, piaskownicę, zabawki, latawce etc. Panie gospodynie przemiłe, ciepłe i pomocne. Jest miejsce na ognisko, drewno, malutki kominek w wozie, w pełni funkcjonalna kuchnia, lodówka i łazienka. Jedyny minus to hordy komarów.


5

Niełatwo jest zachwycić się czymkolwiek w listopadzie, prawda? Jednak Domem na Rykowisku się da! Tam jest dokładanie wszystko, czego dusza zapragnie. Przestronny, pięknie i starannie wykończony dom, z ogromną i super wyposażoną kuchnią- idealną do gotowania wspólnych śniadań, obiadów i kolacji z przyjaciółmi. jadalnią, salonem- gdzie każdy czuje się lepiej niż w domu, niezależnie od tego, czy ma 1 czy 8 miesięcy, 3 czy 5 lat czy jest powyżej 30-tki ;) I może grać w ulubione planszówki i z dziećmi i gdy one już śpią. Nawet oglądać mecz na miejscowym rzutniku! Polecamy gorąco! Tym bardziej, że uczymy się co to znaczy prowadzić dom, nad Stawem Otwartym. Doceniamy ile pracy i miłości zostało włożone w Dom na Rykowisku. Polecamy! PS. A podgrzewana podłoga w kuchni po powrocie z długiego, rześkiego spaceru, gdy czekasz aż ugotuje się zupa lub makaron do pesto, cieszyła wszystkich, nie tylko raczkujących ;)