Zwolnij, wyłącz klimatyzację, otwórz okna i wpuść do środka świat. Nie ma sensu się spieszyć, bo w Domu nad Wierzbami rytm życia wyznaczają odwieczne prawa natury. Dźwięki kuchni i rozmów w salonie przeplatają się z odgłosami płynącymi z nadbużańskiej dżungli. Słychać śpiew ptaków, kumkanie żab, pianie kogutów, wieczorne ujadania wioskowych psów. Ale i odgłosy młocarni latem czy pił tnących drewno na przedwiośniu.
W styczniu i w lutym w Domu nad Wierzbami, jak u misia w gawrze. Cieplutko, cicho, bo gości jak na lekarstwo. Tylko koty i pies, domagające się uwagi i pieszczot ożywiają głęboką ciszę. No i zza okna, znad rozlewiska, doleci czasem miarowy łopot skrzydeł łabędzi, niekiedy zakrzyknie czapla. Brakuje nam wtedy radosnego gwaru podczas posiłków i wieczornych posiadówek. Szybko jednak czuć powiew wiosny, a wtedy rzeka budzi się do życia. W iskrzącej się od słońca wodzie pojawia się wydra, a nadbużańskie krowy przemierzają rzekę niczym święte wody Nilu.
Przyjedź po spacer o świcie w towarzystwie kota, zapach chleba o poranku, świeżą rybę na talerzu i fafernuchy na deser. Ugościmy Cię jak w rodzinnym domu - jesteś tu mile widziany, ważny i wyczekiwany.
Nasz dom jest Waszym domem. Ze wszystkimi zaletami i wadami, zasadami i urokami. Zapachem drewna i skrzypieniem podłóg, komarami i budzikiem w postaci ptasich koncertów i krowich porykiwań. We wnętrzach unoszą się aromaty z kuchni, na ścianach wiszą prace naszych znajomych malarzy, a koty i pies okupują kanapy. To dom wypełniony ciepłem i historią zbudowaną ze stuletnich bali, który swoje nowe miejsce zamieszkania znalazł w nadbużańskiej dziczy.
W starym domu mamy dla Was 5 pokoi z balkonami i widokiem na rzekę dla łącznie 11 osób. Jeden pokój 3-osobowy oraz cztery pokoje 2-osobowe. Pokoje w tym domu mają 2 wspólne łazienki. Gdy będziecie potrzebowali socjalizacji i chwili przy kominku, zapraszamy do przytulnego salonu i na duży taras z perspektywą na ogród.
W 2014 r. zakończyliśmy budowę nowego budynku, który nazwaliśmy Szarym Domem. To nowocześnie urządzona przestrzeń, w której możecie wypoczywać, integrować się, korzystać z szerokiej gamy warsztatów, szkoleń, zajęć edukacyjnych, tanecznych i medytacyjnych, w tym jogi, a także spotykać się towarzysko.
W Szarym Domu znajduje się 40-metrowa sala z lustrami, wyposażona w urządzenia multimedialne, z rozległym widokiem na łąki i rozlewiska Bugu i tarasem. Jest osobna kuchnia oraz dwa pokoje z łazienkami na piętrze. Jeden z tych pokoi ma duży balkon od strony rzeki, okno drugiego wychodzi na sad.
Ręczniki wydajemy na życzenie. Zmieniamy je raz na 5 dni (na prośbę częściej).
W naszym domu przyjmujemy osoby dorosłe i dzieci powyżej 12. roku życia.
Alergików informujemy, że zwierzęta są członkami naszej rodziny. Mamy psa o imieniu Synek oraz 5 kotów: Fionę, Bąbla, Ryśka i dwa rudziaki - Józia i Rysia. Psiarzy musimy z żalem powiadomić, że nasz Synek nie toleruje innych psów na swoim terenie. W sytuacji gdy mamy sporo swoich zwierząt, zapraszamy bez waszych ulubieńców.
O ekologii wiemy bardzo dużo i od wielu lat staramy się żyć i gościć nie szkodząc środowisku:
- Segregujemy odpady i zachęcamy Was do pójścia w nasze ślady.
- Nie używamy chemicznych środków czystości i ochrony roślin w domu i w gospodarstwie.
- Żywimy Was tak, jak siebie – używamy w większości produktów wyprodukowanych tradycyjnie i ekologicznie przez siebie i lokalnych wytwórców oraz fair trade.
- Korzystamy z paneli słonecznych i fotowoltaiki, używamy energooszczędnych żarówek. Staramy się pamiętać o wyłączaniu urządzeń. Nie prasujemy pościeli i ręczników.
- Ograniczamy zużycie wody. -Nie kupujcie wody w sklepie: mamy wybitnie smaczną kranówkę.
Kuchnia to dla mnie temat rzeka. Szeroka, głęboka i zawiła jak sam Bug. Uwielbiam częstować, eksperymentować, odkrywać stare przepisy i regionalne smaki. Do przygotowania posiłków używam lokalnych, tradycyjnie produkowanych produktów. Zwracam uwagę czy są ekologiczne i fair trade. Sama piekę chleb i ciasta, przetwarzam warzywa, grzyby i owoce. Tak powstają dżemy, konfitury, soki, pikle i inne marynaty, a także zaprawy z dzikich owoców do wódeczki, słynne już wino Bella Rosa z głogu, Bello Nero z aronii i czarnego bzu oraz gruszkowy cydr. Wszystko bez dodatków E, sztucznych barwników i ulepszaczy smaku. Chcę karmić Was i ugaszczać czymś naprawdę dobrym. Kuchnią polską, z przewagą regionalnej, także wegetariańską. Nie zdziwcie się, kiedy do stołu zasiądziemy razem z Wami - jemy wspólnie, jak w rodzinnym domu.
Od tego roku serwujemy przede wszystkim śniadania, ale jak zawsze u nas, bogate. Stół ugina się pod korycińskimi i kozimi serami, lokalnymi wędlinami, wiejskimi jajami, sezonowymi warzywami, domowym chlebem i niezwykłymi dżemami. Do tego herbaty z ziół zebranych latem i pyszna kawa. Dla grup warsztatowych/szkoleniowych przygotujemy także obiadokolację.
Ponieważ nasz dom leży w bliskim sąsiedztwie Białej Kurpiowszczyzny i wpływy kulturowe tej krainy dotarły do naszej wioski, więc podajemy też regionalne przysmaki. Dlatego, gdy sił wystarczy, zrobimy dla was rosół z prośnianek, zabielaną zupę rybną, pyzuchy z kozim twarogiem i kozieradką oraz wyjątkowe pierogi. Nie będę zdradzać wszystkiego, bo element zaskoczenia w menu to rzecz jak najbardziej pożądana. Przyjedźcie i dajcie się nakarmić.
Za dodatkową opłatą możecie skorzystać z osobnej, w pełni wyposażonej kuchni.
Zapraszam do domu po relacje, proste uciechy, ucieszone miny i błogość od progu. Nie trzeba zapełniać kalendarza atrakcjami, czas płynie naturalnym biegiem rzeki, pór roku i kwitnienia. Dziki Bug i rozlewiska, kajaki, canoe, rowery, brodzenie i łowienie - trochę u nas jak w bajce, albo w serialu o dobrym życiu i dobrych ludziach. Nie nudzimy się, bo przyroda zapewnia urozmaicenie. Można siedzieć na tarasie i o każdej porze roku obserwować inną panoramę Doliny Dolnego Bugu. Chętnie Wam potowarzyszymy z nalewką, winem własnej produkcji i opowieściami, których zgromadziliśmy sporo.
Wiosną rzeka przybiera, zalewając przybrzeżne łąki i wyspy (podchodząc czasem aż pod ogrodzenie działki), to cofa się, w porze letniej odsłaniając piaszczyste łachy, doskonałe do leniwego plażowania i kąpieli. Rzeczne odnogi, meandry, wyspy i półwyspy tworzą istny labirynt będący oazą dla ryb i wodnego ptactwa, jakby stworzony do tego, by eksplorować go z kajaka lub łódki, z wędką lub aparatem fotograficznym. A zimą? Po spacerze czy marszu na biegówkach po zaśnieżonych łąkach można zaszyć się w zaciszu pokoju z dobrą książką, albo zejść do salonu, usadowić blisko płonącego kominka z kotem na kolanach i kieliszkiem wina w ręku i wsłuchiwać się w ciszę.
Mamy dla Was przygotowane 2 kajaki, canoe oraz rowery - wszystko na miejscu.
Moglibyśmy godzinami opowiadać o florze i faunie naszych okolic. Las łęgowy, czyli dzika dżungla nadbużańska, żyjące w jej czeluściach ptaki błotno-wodne, lornetki i cały dzień z głowy. Zapraszamy na mikrowyprawy przyrodnicze po rozlewiskach Bugu kajakami i łodziami z przewodnikiem oraz na wycieczki edukacyjne po obszarze Natura 2000 Dolina Dolnego Bugu.
Wieczorem, gdy powietrze aż drga od dźwięków owadów, ptaków i mruczenia kotów, a słońce się czerwieni czas na relaks. Przy ognisku, na tarasie z książką czy w ziołowej kąpieli w wannie nad rozlewiskiem. Tak trzeba żyć.
Dzielimy się tym co mamy najlepsze, więc zachęcamy do dołączenia do nas w kuchni. Organizujemy warsztaty kulinarne i odkrywamy tajemnice starych, regionalnych przepisów. Wspólnie zrobimy przetwory z owoców, warzyw, grzybów, a może nawet uda nam się zmajstrować pyzuchy.
Nasze Jackowo Dolne to nie tylko rzeka, w zasięgu spaceru znajdują się także piękne lasy - popowski (4 km) i somiankowski (2 km). Droga do nich prowadzi przez Barcice, wieś założoną w XIII wieku, w centrum której znajduje się jeden z najcenniejszych zabytków sakralnych Mazowsza - drewniany kościół barokowy z 1758 roku. We wsi można jeszcze obejrzeć kilkanaście kurpiowskich drewnianych chałup, położonych na wysokiej skarpie nad rzeką.
Innym atrakcyjnym celem wycieczki rowerowej może być położony na północy Pułtusk. Droga do niego może prowadzić wzdłuż Bugu i koroną wału wzdłuż Narwi, po drodze mijając bagnisty rezerwat ptasi Stawinoga. Punktem kulminacyjnym eskapady może być zwiedzanie Pułtuska, gdzie znajduje się uroczy i nieco zapomniany rynek oraz malowniczy, górujący nad Narwią Zamek Biskupi.
Mamy zasady, które są po to żeby Wam było jak najlepiej. Szanujemy ciszę, spokój, nicniemuszenie i beztroskę dorosłych w czasie ich wolnych chwil. Dlatego w naszej agroturystyce na co dzień przyjmujemy tylko osoby dorosłe.
Wyjątek od reguły stanowią rodzinne uroczystości. Wtedy otwieramy nasze drzwi dla maluchów, które czują się tu jak ryby w Bugu, krowy na łące i koty na kanapie - czyli na miejscu. Zabieramy je wtedy na mikrowyprawy przyrodnicze, organizujemy wycieczki edukacyjne z przewodnikiem i dajemy im pełną swobodę do szaleństwa. Zazwyczaj jednak całe dnie spędzają na dworze, bawią się z kotami, układają budowle z patyków i liczą krowy pasące się po drugiej stronie rozlewiska. Na szybko się posilą i znów fruną na podwórko, bo tam są sprawy i sprawunki. Żyć nie umierać.
A co dla pracujących i chillujących?
Mamy 40-metrową salę z czterema stołami, które można połączyć dodatkowymi wkładkami, i z wyjściem na taras. Przy pojedynczym stole mogą pracować 3-4 osoby. Tutaj też nikt nie będzie przeszkadzać pracującym gościom, bo miejsce oddalone jest od głównego domu. Jedynym utrudnieniem mogą być szczekające psy sąsiadów i okresowo gęgające gęsi, ale taki urok miejsca.
Obecnie 2 pokoje w Szarym Domu zostały przystosowane do pracy zdalnej. W pierwszym znajduje się rozkładane biurko dla jednej osoby, a w drugim dla dwóch.
W starym domu nie ma raczej warunków do pracy w przestrzeni wspólnej, jednak niektórzy goście pracowali w słuchawkach przy stole w jadalni i twierdzili, że jest ok. Najpopularniejszym miejscem do pracy zdalnej jest ogromny stół na tarasie przy starym domu.