Przystanek Podolanka
Podolanka, Lubelszczyzna, Polesie, Polska
Kto ma odwagę brać prysznic pod sosną, spać w namiocie i gotować na ogniu, proszony do Podolanki. Rozpoczynamy stymulację zmysłów. Smakiem domowej ricotty, zapachem rozgrzanej ściółki, fakturą polnych kamieni pod prysznicem.
Jeśli po tych słowach zaczęliście pakować karimaty i śpiwory, to poczekajcie jeszcze chwilę. Przygotowaliśmy dla Was prawie bezobsługowe doświadczanie natury. Na dużym drewnianym tarasie ustawiliśmy namiot z łóżkiem kontynentalnym i pachnącą pościelą, na śniadanie przynosimy kosz z podlaskimi smakołykami, pyszną kawą, a czasem nawet domową kombuchę. Zbudowaliśmy nawet, przy wsparciu taty Jurka, prysznic niczym w egzotycznym resorcie. Drewniany, pod gołym niebem, z naturalnymi kosmetykami. Jeśli będziecie potrzebować odrobiny survivalu możecie gotować na żeliwnej patelni na palenisku. Jeśli szukacie wygody - polecimy Wam kilka wyśmienitych restauracji i sękacz na deser.
Zapraszamy do lasu pachnącego kocanką piaskową, wiesiołkiem i sosnami. Na poszukiwanie najlepszych ogórków kiszonych z Terespola, szczudłatych łosi, śladów kultury unickiej i sztuki “podlaskiego Nikifora”. Na spływy Bugiem i kręcenie kilometrów na GreenVelo. Jedno jest pewne! Nie da się zobaczyć wszystkiego na raz, warto dać sobie czas i bez pośpiechu wybrać rodzaj aktywności, który lubicie. Czyli tak jak żyje się tu na wschodzie, "na spokojnie", gdzieś poza wielkim światem.
Jeśli po tych słowach zaczęliście pakować karimaty i śpiwory, to poczekajcie jeszcze chwilę. Przygotowaliśmy dla Was prawie bezobsługowe doświadczanie natury. Na dużym drewnianym tarasie ustawiliśmy namiot z łóżkiem kontynentalnym i pachnącą pościelą, na śniadanie przynosimy kosz z podlaskimi smakołykami, pyszną kawą, a czasem nawet domową kombuchę. Zbudowaliśmy nawet, przy wsparciu taty Jurka, prysznic niczym w egzotycznym resorcie. Drewniany, pod gołym niebem, z naturalnymi kosmetykami. Jeśli będziecie potrzebować odrobiny survivalu możecie gotować na żeliwnej patelni na palenisku. Jeśli szukacie wygody - polecimy Wam kilka wyśmienitych restauracji i sękacz na deser.
Zapraszamy do lasu pachnącego kocanką piaskową, wiesiołkiem i sosnami. Na poszukiwanie najlepszych ogórków kiszonych z Terespola, szczudłatych łosi, śladów kultury unickiej i sztuki “podlaskiego Nikifora”. Na spływy Bugiem i kręcenie kilometrów na GreenVelo. Jedno jest pewne! Nie da się zobaczyć wszystkiego na raz, warto dać sobie czas i bez pośpiechu wybrać rodzaj aktywności, który lubicie. Czyli tak jak żyje się tu na wschodzie, "na spokojnie", gdzieś poza wielkim światem.