Stary Dom Zdrojowy
kuchnia galicyjska w różnych odsłonach - krakowskiej, żydowskiej, karpackiej.
nasze frykasy zabierzesz na zapas lub w prezencie
poprowadzimy dla Was warsztaty pieczenia chleba; indywidualne oraz dla grup
śpisz w środku parku zdrojowego, a budzikiem są ptaki
w szlafroku wędrujesz na basen, wracasz wprost na śniadanie
konno, na rowerze, piechotą - niezliczone szlaki w okolicy
Sprawdź na szybko
Wysowa-Zdrój to uzdrowiskowa wieś zatopiona w najdzikszym z Beskidów, Niskim. Na końcu świata, a jednak w Europie. Życie toczy się tu wolniej, pomiędzy pijalnią wonnych wód mineralnych, starymi łemkowskimi chatami, wiekowym starodrzewiem parku zdrojowego, pomiędzy Świętem Rydza, redykiem wiosennym i jesiennym, a gospodarstwami, w których kozy grają pierwsze skrzypce. Właśnie tutaj w sennym uzdrowisku, w centrum niespiesznych wydarzeń stoi Stary Dom Zdrojowy, miejsce dla wyjątkowych, wymagających turystów. Na początku swego istnienia służył kuracjuszom jako lecznicze łazienki. Jego świetność przyćmiły lata wojen i komunizmu. Przez lata zmieniali się także jego właściciele. W latach osiemdziesiątych stał się przytulnym hotelikiem z kawiarnią i w końcu odzyskał swą świetność.
Naszym domem i miejscem pracy jest od 2007 roku. To miejsce, w którym spotykamy i poznajemy Was - naszych Gości, a później przyjaciół. To miejsce, w którym częstujemy ciepłym chlebem, smalcem z rydzów, konfiturą z leśnych jagód, wyjątkowymi tortami, żydowskim kapuśniakiem z pomidorami, cepelinami z owczą bryndzą, pierogami beskidzkimi z jagnięciną, rogalikami, podpłomykami, prostotą i galicyjską serdecznością. To miejsce, w którym śpimy, jemy, odpoczywamy. Miejsce, z którego ruszamy na spacery po okolicznych wymarłych wsiach, po strumieniach, po szlakach i wracamy do niego z dziką przyjemnością. Do przytulnie i wygodnie urządzonych pokoi. Każdy z nich ma odmienny wystrój i nastrój. Dominują motywy kwiatowe, podłogi z desek, fotele z lat 60-tych, ściany jak ze starego dworku i widok z okien na Park Zdrojowy i pijalnię wód mineralnych.
Tym, co lubią zatłoczone deptaki, wybiegi modowe, zdecydowanie odradzamy. Zaś tym, dla których chodzenie po dzikich szlakach, jazda konna, przemierzanie kilometrów na rowerze –rekomendujemy z całą odpowiedzialnością. I ręczymy, że będą tu szczęśliwi, choć przyjeżdżając po raz pierwszy, być może pomyślą: ”cóż za zadupie”.
Naszym domem i miejscem pracy jest od 2007 roku. To miejsce, w którym spotykamy i poznajemy Was - naszych Gości, a później przyjaciół. To miejsce, w którym częstujemy ciepłym chlebem, smalcem z rydzów, konfiturą z leśnych jagód, wyjątkowymi tortami, żydowskim kapuśniakiem z pomidorami, cepelinami z owczą bryndzą, pierogami beskidzkimi z jagnięciną, rogalikami, podpłomykami, prostotą i galicyjską serdecznością. To miejsce, w którym śpimy, jemy, odpoczywamy. Miejsce, z którego ruszamy na spacery po okolicznych wymarłych wsiach, po strumieniach, po szlakach i wracamy do niego z dziką przyjemnością. Do przytulnie i wygodnie urządzonych pokoi. Każdy z nich ma odmienny wystrój i nastrój. Dominują motywy kwiatowe, podłogi z desek, fotele z lat 60-tych, ściany jak ze starego dworku i widok z okien na Park Zdrojowy i pijalnię wód mineralnych.
Tym, co lubią zatłoczone deptaki, wybiegi modowe, zdecydowanie odradzamy. Zaś tym, dla których chodzenie po dzikich szlakach, jazda konna, przemierzanie kilometrów na rowerze –rekomendujemy z całą odpowiedzialnością. I ręczymy, że będą tu szczęśliwi, choć przyjeżdżając po raz pierwszy, być może pomyślą: ”cóż za zadupie”.
Gospodarz:
Basia i Kasia
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy dwie. Basia i Kasia, matka i córka. Nie to, że same. Mamy przyległości, nawet liczne. Po jednym mężu i po dwóch synów. No i oddaną załogę.
Pierwszy raz zobaczyłyśmy tę krainę jeszcze w ubiegłym tysiącleciu. I przypadek chciał, że uwiedzione czarem okolicy zostałyśmy na zawsze. Absolutnie nieprzygotowane do takiego wyzwania. Jedna pedagożka, druga politolożka. Zrzuciłyśmy wyprasowane kostiumy, zostawiłyśmy miasto i dotychczasowe życie i rzuciłyśmy się w nieznane. W najdzikszy Beskid. Resztę opowiemy Wam kiedyś przy śniadaniu…
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Pokój
3
duże łóżko podwójne•pojedyncze łóżko•1 łazienka•bez zwierzaków
Pokój Makowy
Pokój
duże łóżko podwójne•1 łazienka•bez zwierzaków
Pokój Piwoniowy
Pokój
4
duże łóżko podwójne•kanapa rozkładana•1 łazienka•bez zwierzaków
Pokój Fiołkowy
Co znajdę na miejscu?