Tabun - opinie

3

Opinia o Tabun jest tak złożona, jak to miejsce jest niejednoznaczne. Z jednej strony bardzo fajna lokalizacja - niby blisko dużego miasta, a jednak na uboczu. Do tego dużo zieleni, smaczne śniadania i w miarę kameralne warunki, jak na skalę prowadzonych biznesów. Na plus przemawia na pewno sympatyczna i pomocna ekipa restauracji, która próbuje zatroszczyć się, w miarę możliwości, również o gości hotelowych. Są rowery i łódka nad jeziorem, co może być bardzo fajną atrakcją, tak samo jak 40 koni w stadninie, dzięki czemu można potrenować jazdę konną. Z drugiej strony - lokalizacja ma też wady. Cywilizacja jest na tyle blisko, że do restauracji, stajni i na cydry ściąga wiele ludzi, przez co jest lekki młynek, szczególnie w weekendy. Do tego na sali imprezowej organizowane są imprezy okolicznościowe. Człowiek w tym zamęcie nieco ginie i brakuje przez to ducha slow oraz odrobiny intymności. Ta mnogość obszarów, w których działają właściciele, powoduje brak skupienia, lekką bylejakość i liczne niedociągnięcia, ponieważ ciężko utrzymać właściwy poziom przy tak szerokim spektrum działań. Wszystko zaczęło się od przyjazdu - nikt nie odezwał się lub nie prosił o kontakt, żeby potwierdzić godzinę dojazdu. Mało brakowało, a byłby problem z odbiorem kluczy do pokoju. Idąc dalej - późna pora, wypadałoby szybko załatwić sprawy sanitarne i iść spać, a tymczasem okazuje się, że brakuje 2 kompletów pościeli. Na szczęście był jeszcze w okolicy mąż pani Agaty i udało mu się rozwiązać problem. Nie mniej, obiecane w ramach rekompensaty warsztaty cydrowe pozostały tylko w fazie obietnicy. W letnie dni i przy niesprzyjającym wietrze nie pozostaje bez znaczenia bliska lokalizacja aktywnego składowiska śmieci komunalnych. Już w maju dało się w powietrzu odczuć mało przyjemny zapach. Miejsce ma niesamowity potencjał. Wystarczy, że właściciele postawią odpowiednie akcenty, nieco lepiej będą zarządzali, skupią swoją uwagę na gościach, ich potrzebach i przede wszystkim - kontakcie z nimi.


5

W Tabunie spędziliśmy 4 październikowe dni. Przepiękne (mimo średniej pogody) miejsce, pyszne, bogate śniadania serwowane w restauracji, a dania z karty codziennie przyciągały nas na wieczorną kolację. Do tego przednie cydry i cudowne konie w stajniach, na których pod czujnym i życzliwym okiem instruktorek jeździła nasza córka. Gorąco polecamy i mamy nadzieję wrócić 😍


5

Podobało się to mało powiedziane. Urocze miejsce, blisko Gdańska, z możliwością stołowania się i kontaktu z wierzchowcami. Spędziliśmy 5 wspaniałych dni, a jazdy pod instrukcją pani Uli były niesamowite, zwłaszcza dla naszych dzieci. Jedzenie było pyszne, a wegańskie opcje do śniadania wyśmienite. Popołudnia spędzone na leżaku, z cydrem w dłoni i widokiem na padoki były bardzo relaksujące. Dla wszystkich fanów spokoju i koni, w wyjątkowej rustykalnej atmosferze to idealne miejsce na pobyt. A obsługa jest bardzo mila i pomocna! Serdecznie polecamy!


5

Wróciliśmy właśnie z tygodnia w Tabunie bardzo wypoczęci i już zdążyłam kilku osobom polecić :) Zachwycił nas rozległy teren (nie czuliśmy obecności gości restauracyjnych, nie trafiliśmy też na żadne wesele, czego z komentarzy na slowhopie trochę się obawiałam), nawet odchodząc na plac zabaw dało się odsapnąć i odpocząć. W lofcie niczego nam nie brakowało - dzieciom spodobały się zabawki, nikt nie pozabijał się na schodach ;), wiatraki ulżyły w upałach. Korzystaliśmy ze śniadań i chodziliśmy na obiady, były naprawdę pyszne. Nie poznaliśmy właścicieli albo nie mieliśmy świadomości, że ich w ogóle mijamy, ale to nie było nam jakoś bardzo potrzebne. Natomiast to, co bardzo ułatwiłoby nam pobyt to lepsza organizacja jazd konnych - baaardzo trudno jest się umówić (instruktorzy nie mają do siebie nawzajem kontaktu, trzeba łapać kogoś na miejscu, osoba na miejscu ma pełny zeszyt i znów żadnego kontaktu do osoby, która będzie pracowała w kolejne dni). Plac zabaw jest świetnie zaplanowany, kuchnia błotna, duży odgrodzony teren, domek dla dzieci - bomba. Mizianie koni, króliki, kozy - bardzo polecamy. Mój skromny apel do rodziców, żeby nieco jednak dbać o tę wspólną przestrzeń, w której biegają nasze dzieciaki - plac zabaw w niektóre dni to krajobraz po bitwie (jest świetna kuchnia błotna ze sztućcami, ale ich wpychanie pod trampolinę to jest słaby pomysł). Idźcie na plac zabaw po takiej samopas zabawie dzieciaków i pomóżcie im ogarnąć. Tak samo w kąciku zabaw w restauracji - po obsłudze widać, że nie mają siły już tego sprzątać. Tabun jest miejscem dziecioprzyjaznym, ale jak nie będzie w tym równowagi, kto wie czy taki pozostanie. Byłoby szkoda.

Gospodarz: Agata
2023-08-23

Bardzo dziękujemy za wyjątkową opinie :-)


5

Spędziliśmy w Tabunie wspaniałe 9 dni, nasze córki były zachwycone tym miejscem, mimo zmiennej pogody zawsze miały co robić. Śniadania były bardzo różnorodne i przepyszne. Prawie codziennie jedliśmy obiady w restauracji Tabun, bo były naprawdę wyśmienite! Będziemy wracać do tego miejsca 🙂 Dominika i Adam


5

Bardzo urocze miejsce. Byliśmy z dwiema córkami, które od razu czuły się jak u siebie. W pokoju wszystko co potrzeba, bardzo duże łóżko . Jedzenie przepyszne. Śniadania petarda!a do tego przepyszny swojski cydr . Leżaki ,konie, ognisko, naprawdę można poczuć się sielsko. Przemili właściciele, których poznaliśmy. Napewno do Was wrócimy. 🙂 Polecamy.


5

Bardzo urokliwe miejsce, mili i pomocni Gospodarze. Dziękujemy za możliwość przyjazdu z pieskami, pozdrawiamy:)


3

The place is fantastic, very suitable for children. The loft is very well equipped and beautiful. The only downside is the price: I think it's a bit too high. We were also a bit disappointed by the overall welcome of the owners, not very friendly. The breakfast can be greatly improved: there are some small gaps in the food which were not present every day during our stay.


3

W Tabunie podobała nam się przede wszystkim restauracja- ciekawe dania w karcie, choć nietanie, to warte swojej ceny. Bardzo dobre śniadania, prawie codziennie jakiś element zaskoczenia- a to kulebiaki z baraniną- rewelacja, a to jagodzianki- przepyszne... Poza tym wspaniały chleb żytni i soki tłoczone. Super, że w karcie dań są wyszczególnione alergeny, szkoda, że podczas śniadań o składy trzeba było za każdym razem dopytywać (mimo, że uprzedzałam wcześniej o kwestii alergii). Trochę zawiódł stan pokoju, a właściwie łazienki- prysznic starego typu, nie do końca czysty, z którego wolno spływała woda i powodowala zaleganie osadu. Reszta pokoju ciekawie urządzona, w retro stylu. Poza tym rzeczywiście przydałoby się więcej zainteresowania gośćmi, opowiedzenia o obiekcie i całym terenie, żeby móc w pełni skorzystać ze wszystkich atrakcji. Trudno było np. umówić się na jazdę konno, a jak już się udało, to trochę brakowało wprowadzenia w temat ze strony instruktora. Teren wokół ładny, dużo zieleni, dobrze wyposażony plac zabaw.


5

Przyjechałyśmy do Tabunu na babską majówkę i jesteśmy bardzo zadowolone :) Ładny loft nad stajnią był dla 5 osób i psa w sam raz, jest dobrze wyposażony i wygodny, a dużego uroku dodawał mu kominek, z którego chętnie korzystałyśmy. Śniadanie zamówiłyśmy tylko raz, ale wszystko było świeże i naprawdę smaczne (autorski sok jabłkowy w dwóch wersjach - pycha!). Miałyśmy dużą radochę z obecności koni, kóz, królików i świnki ;) Obsługa była miła i bardzo pomocna. Tabun rzeczywiście nie jest na kompletnym odludziu, więc jednego dnia skoczyłyśmy do Trójmiasta, a drugiego połaziłyśmy w pobliskim lesie. To atrakcyjne miejsce z klimatem, fajne dla dużych i małych ludzi :)


5

W Tabunie spędziliśmy z grupką przyjaciół bardzo miłą majówkę :) Budynki i teren dookoła piękne i zadbane. Widok biegnących koni o poranku na wybieg to jeden z moich ulubionych akcentów tego miejsca :) Jedzenie bardzo smaczne, obsługa bardzo miła i pomocna. Właścicielka serdeczna, chętnie dzieliła się różnymi wskazówkami np. gdzie pojechać, co zobaczyć. Dzieciaki bardzo zadowolone, miały gdzie się wybiegać i wyszaleć:) Nie jest to faktycznie miejsce na odludziu, jeżeli ktoś takowego szuka. Ale wszystko jest opisane w ofercie :)


5

Wir hatten 6 wunderbare Oktober-Tage in Tabun, die weite Anreise aus Berlin hat sich in jedem Fall gelohnt. Unsere drei kleinen Töchter waren begeistert von den vielen Pferden, von unserer Loft konnten sie schon aus dem Fenster den ganzen Tag das Treiben auf dem Hof beobachten. Morgens gab es ein tolles Frühstücksbuffet und auch abends wurden wir bestens bekocht. Dank der schönen Spielecke im Restaurant, waren die Mahlzeiten mit den drei Kindern super entspannt. Wir haben die Nähe zu Danzig sehr genossen, und haben meist den halben Tag auf dem Hof verbummelt, gefüttert, gestreichelt und gespielt und nachmittags einen Ausflug in die Stadt oder an den Strand gemacht. Das war für uns als Familie perfekt! Reitstunden für Kinder gibt es erst ab acht Jahren und die Reitschule war ziemlich ausgebucht, aber wir konnten die Kinder immer mal wieder spontan ein paar Runden aus einem Pferd führen. Wir kommen gerne wieder! Besten Dank für die schöne Zeit.


4

Faktycznie połączenie stadniny, restauracji serwującej super własny cydr ORAZ pokoi noclegowych. Restauracja super żarcie, miła obsługa. Przypadkiem poznaliśmy właścicieli, spoko ludzie. Ogólnie mi Czegoś zabrakło jednak do pełni szczęścia w tym miejscu. Czasem czuć smrodek ze spalarni śmieci. Teren zadbany, ciekawy, ładny, konie piękne rano biegną na swój wybieg tuptup. Plac zabaw fajny. Do Gdańska jakoś daleko, korki. W lesie dziki 😃/😕. Jezioro pobliskie ładne, znajdzie się piaseczek i zejście do wody, ścieżka biegowa spacerowa wokół. Budynki zadbane, ładne, jeden klimat utrzymany. Nasz pokój ok, trochę nie przemyślany. Część wspólna przeciętna.


4

Bardzo klimatyczne miejsce chwilę od Trójmiasta z pięknym terenem i końmi. Pokój w porządku, jedynie było zimno i sporo musieliśmy czekać na włączenie ogrzewania. Gospodarze trochę zabiegani ale mimo wszystko bardzo pomocni. Śniadania i jedzenie w restauracji bardzo smaczne z wspaniałą obsługą i udogodnieniami dla małych dzieci.


2

Niestety zawiedliśmy się. Po przyjeździe po godzinie 14, czyli takiej w której możliwe jest już zameldowanie, dowiedzieliśmy się, że pokój będzie dopiero za godzinę. Pokój ledwo co posprzątany, na podłodze piasek i kurz. Obok pokoju niby jest czajnik kawa i herbata, ale przez 2 dni nikt nie przyszedł zabrać brudnych naczyń, które goście zostawiali, przez co i tak nie można było korzystać. Miejsca do odpoczynku w ośrodku brak. Jest kilka metrów kwadratowych z leżakami, niestety od razu obok restauracji gdzie grała muzyka i byli goście oraz obok padoku przez co cały czas był hałas. Plus za rowery i łódkę, która można było popływać. W restauracji jedzenie bardzo dobre i z całego serca można ją polecić. Śniadania niestety monotonne i zwyczajnie poprawne. Miejsce zdecydowanie tylko żeby się przejść do restauracji lub pojeździć konno. Nie polecam nikomu płacić takich pieniędzy za śmieszne warunki

Gospodarz: Agata
2021-09-14

Każda opinia jest dla nas ważna, szczególnie ta uczciwa. Czasami zdarzają nam się drobne opoźnienia z przygotowaniem pokoi, podobnie jak innym miejscom. Ciężko nam się odnieść do kwestii brudnych naczyń, które stały 2 dni, ponieważ nie byliście Państwo jedynymi gośćmi w tym czasie. Staramy się sprawdzać regularnie stan obiektu, ale nie jesteśmy w stanie reagować „co chwilę”. Owe „kilka metrów kwadratowych” z leżakami to dosyć duża przestrzeń, która liczy raczej „set” niż „(…)dziesiąt” metrów. Co do hałasu, o którym Pan pisze, trudno wyegzekwować od koni, żeby były odrobinę bardziej dyskretne w swojej obecności. Analogicznie dźwięki z restauracji. Muzyka i harmider wywolywany obecnością gości spoza ośrodka jest stałym i niezmiennym elementem naszego ośrodka. W opisie obiektu jasno jest opisana rola restauracji. Ceny noclegów, warunki i opis miejsca były i są jasno określone w naszej wizytówce. Przykro nam tylko, że wątpliwości zgłasza Pan na portalu w formie negatywnej opinii, a nie miał odwagi zrobić tego na miejscu osobiście, ale rozumiemy, że łatwiej jest napisać w internecie. Oby kolejne wizyty w obiektach z oferty Slowhop były dla Pana na tyle przyjazne, by krytykę wyrazić f2f. Pozdrawiamy :)


3

W Tabunie panuje spokojna, wiejska atmosfera, na pewno mozna odpoczac od tlocznego i glosnego miasta. Niestety, musze zgodzic sie z opinia powyzej: Tabun sprawdza sie lepiej jako osrodek jezdziecki anizeli pensjonat. Zupelny brak zainteresowania goscmi ze strony personelu, nie wiadomo nic, o wszystko trzeba sie pytac. Na miejscu jest kilka stadnin i zagroda dla koz, krolikow i swinki, co jest plusem tego miejsca. Nie wiadomo jednak czy mozna odwiedzac/dokarmiac/poglaskac te zwierzatka czy jest to gosciom zabronione. Nikt nie oprowadzil nas po miejscu i nie zaproponowal zadnych atrakcji np. jazda konno (niby oczywiste, ze w osrodku jezdzieckim mozna jezdzic konno, ale nie wiadomo bylo nawet do kogo zwrocic sie z zapytaniem). Z tego tez powodu opuszczalismy Tabun rano, a wracalismy wieczorem, traktujac to piekne miejsce z ogromnym potencjalem jako zwykly nocleg. Czajnik, ktory stal w salonie do uzytku dla wszystkich gosci byl pokryty gruba warstwa kamienia, nie dalo sie z niego pic herbaty. Reczniki w pokoju byly brudne, a sam pokoj mial bylejaki wystroj. Pierogi ruskie i szarlotka przepyszne, natomiast brownie bylo zbita kula ciasta czekoladowego. Na sniadanie szwedzki stol, na duzy plus, poniewaz oferta sniadaniowa byla naprawde bogata. Mila obsluga. Podsumowujac, Tabun to piekne i klimatyczne miejsce, lecz brakuje tam zaintresowania goscmi.


4

Bardzo ciekawe miejsce, estetyczne i smaczne. Do agroturystyki, gdzie gospodarz wita gości i się o nich troszczy, to jeszcze daleko - więc te pokoje są raczej dodatkiem do całej reszty. Byliśmy tam na weekend, było intensywnie, dużo się działo (wesele, pełna restauracja itp). No i był chaos - obsługa robiła co mogła, zawsze przemiła - ale nie wyrabiali się - co raczej jest winą managementu - brakowało koordynacji albo zwyczajnie ludzi do pracy. Rzeczywiście polecam to miejsce pasjonatom koni. Pozostałe zwierzęta (dwie kozy, 3 króliki i jednak świnka, która ledwo się rusza ze starości) trzymane są w niewielkich zagrodach - wiec dla dzieci sa raczej 5-minutowa atrakcją. Plus za rowery i łódkę w cenie. Fajny duzy plac zabaw na uboczu, przepiekny ogrod warzywno-kwiatowy. Jedzenie przepyszne! Ceny do zaakceptowania, zwlaszcza z ta znizka 10%, oprocz dwóch pozycji: litr kompotu to 28zł!!, a lemoniady 37zł - taniej wychodzi pić alkohol albo kraftowe trunki :P Ogólnie jestesmy zadowoleni :) imprezy nie trwały do późna, więc wysypialiśmy się dobrze.


4

Jesteśmy po 7-dniowym pobycie w Tabunie. Na plus dla tego miejsca jest lokalizacja - niby "już prawie" Gdańsk ale na fajnym uboczu. Kilkanaście minut od centrum, jakieś 25 od najfajniejszych plaż. Na miejscu jest wszystko co potrzebują rodziny z dziećmi: restauracja, plac zabaw, konie i najważniejsze zwierzątka do dokarmiania i głaskania :) Teren obszerny - dzieciaki uwielbiały łazić wszędzie - teren ogrodzony od drogi więc dosyć bezpiecznie. W restauracji naprawdę smacznie zjemy , śniadania różnorodne, dania z karty bardzo dobre (spróbowaliśmy wszystkie - królik wygrywa) . Do tego bardzo pyszny cydr. A 10% rabatu dla gości to według nas miły i zachęcający dodatek. Obsługa restauracji super miła no i mocno zapracowana bo w restauracji jest ruch. Chyba trafiliśmy na spokojne 2 weekendy bo bez dużych imprez więc restauracja zamykała się przed 22:00 więc było spokojnie. Stajnia na miejscu, idealnie dla tych co chcą korzystać i pojeździć na pięknych koniach. My korzystaliśmy. Plus pobudka zrobiona przez rżenie koni należy do naprawdę przyjemnych. Miejsce bez kiczowatych elementów, wszystko utrzymane w klimacie i mocno wyodrębniające się (na plus) z całej okolicy. Jednak do oceny "mistrzostwo świata" jeszcze trochę brakuje. Kilka rzeczy zauważone przez nas, które niestety zaniżają ocenę: - Pensjonat jest traktowany jak "domki bungalowy" trochę po macoszemu. Od momentu wprowadzenia nikt się już gośćmi nie interesuje. Szczególnie jeśli chodzi o czystość. - Spokojny pobyt na pewno lekko zrujnuje wyjące urządzenie z restauracji, które w części wspólnej jest bardzo upierdliwe. - Cydr pyszny ale kompletnie nic w tym temacie się nie dzieje w Tabunie. Szkoda, bo wielu gości było mocno zainteresowana. - Stajnia blisko, ale umówienie się na jazdy wymaga kilku wycieczek, dopytywania itp. Jest tłoczno. Mimo że próbowaliśmy zarezerwować jakieś jazdy przed naszym przyjazdem - to się niestety nie dało. Na miejscu grafiki były już mocno zapchane więc nie było łatwo coś znaleźć. Tutaj mocny niedosyt. Ale panie instruktorki zrobiły co mogły więc dzieciak zadowolony. Pobyt uważamy za udany.


5

Ostatnie 5 dni spędziliśmy w bajce – tak jednym słowem opisujemy Tabun. Wybraliśmy się tam na 4 dni: dwójka dorosłych + dwójka dzieci (4letnie bliźniaki). Trudno ocenić, komu podobało się bardziej. Wszyscy jesteśmy zauroczeni. Położenie/teren zachwyca: stare drzewa, ogrody jak z bajki, polne kwiaty rozsiane wokół i upchnięte w wazonach rozstawionych to tu, to tam, brukowane alejki, wszystko utrzymane w cudownie wielskim stylu. Pokoje są niewielkie za to bardzo urokliwe, schludne, czyste. Na wspólnym korytarzu dostępne są różne gry i planszówki oraz książki (dla dzieci i dorosłych), można też zrobić sobie herbatę lub kawę. Powietrze pachnie świeżo wypiekanym chlebem, za chwilę konwalią i bzem, kilka kroków dalej stajnią. Stajnie po sąsiedzku robią kolejny klimat – już o poranku słychać ich rżenie, w dzień można korzystać z jazdy. Kuchnia: pyszna, domowa, prosto z serca, prosto z ogrodu. Tutaj wszystko jest domowe: ogórki małosolne własnej produkcji, wypiekany na miejscu chleb, wiejskie jaja, pyszne twarogi. Śniadania są przepyszne. A o obiadach można napisać powieść – słuszne porcje, bardzo smaczne i pięknie podane! Cydrownia – super! Skorzystaliśmy z degustacji, posmakowaliśmy (mówiąc delikatnie) kilku rodzajów cydru i już wiem, że tego w markecie nigdy już nie kupimy. Świetnie orzeźwiające cydry wytrawne i lekko słodkawe (choć bez cukru) skradły nasze serce. Dlatego wróciliśmy do Łodzi z całą skrzynką 😊 Polecamy tę degustację ze względu na sam trunek ale i bardzo ciekawą opowieść wokół niego. Co jeszcze? Dzieciaki by krzyczały: plac zabaw! Ognisko! No właśnie. O tym też właściciele pomyśleli. Plac zabaw dla maluchów jest atrakcyjny, bardzo bezpieczny i ogrodzony, dlatego bez problemu nasze dzieci bawiły się na nim bez naszej obecności. I ognisko – każdego wieczoru można zrobić w centralnym miejscu ośrodka. My piekliśmy sobie jabłka zamiast kiełbasek i frajda była ogromna 😊 Do tego morze tuż tuż i jezioro na wyciągnięcie ręki. Można wypożyczyć rower w Tabunie i objechać jezioro wokół. Po tym szczegółowym opisie trzeba wspomnieć o tym, jak się człowiek w Tabunie czuje…. My przyjechaliśmy z dużego miasta (z Łodzi), zmęczeni pracą, zaganiani w codzienności. I nagle wyłączyliśmy silniki bo w Tabunie tempo życia zwalnia przynajmniej o połowę. I to jest właśnie piękne. Nawet muzyka w tle jest relaksująca. Właściciele przemili, nienachalni, a jednocześnie bardzo chętni do rozmów i pobycia ze swoimi gośćmi. Czuliśmy się tutaj zaopiekowani, rozpieszczeni, a jednocześnie z zachowaniem dużej swobody i totalnego luzu. To miejsce nie ma wad. Bardzo polecamy!

Gospodarz: Agata
2021-06-07

Bardzo dziękujemy za miłe słowa! Pozdrawiamy, Agata, Michał, Helena, Gaweł i Piorun :-)


5

Bardzo urokliwe miejsce! Stylowy wystrój pokoju z wszystkim co jest potrzebne. Potwierdzam że pomimo bliskości koni nie ma żadnych brzydkich zapachów. Jedzenie przepyszne! Śniadania petarda! A do tego Piorun który chętnie oprowadzi po stadninie 🙂