Zapisz Zobacz zdjęcia
Aktualizacja: 3 dni temu

Tabun

Witajcie na terenie dawnego Wolnego Miasta Gdańsk, w Otominie który od granic Gdańska dzieli przyjemny spacer (ok. 1 km), szybka podróż autem lub autobusem miejskim, a z miastem nie ma nic wspólnego. W okolicznych lasach, nad Jeziorem Otomińskim i na pobliskich torfowiskach podobno słychać echo wołania młodego rycerza Otomina, który od wieków szuka swej wybranki - rusałki Odminy. Jego jeszcze nie widzieliśmy, ale podczas spacerów można trafić na mięsożerną rosiczkę, a to też całkiem niezła atrakcja.

Najpierw pieczę nad wszystkim trzymali rodzice, teraz dajemy im czas na zasłużoną emeryturę, a do akcji wkraczają już dorosłe dzieci. Zaglądamy do garnków i wraz z porami roku układamy menu w Restauracji Tabun, zgłębiamy tajniki produkcji cydrów, bo to z nich jesteśmy szczególnie dumni, pieczemy chleby, komponujemy kosze piknikowe, marynujemy śledzie i suszymy tutejsze grzyby. Jest więc smacznie i to jest dla nas ważne. Ważne są też konie i cała zwierzęca menażeria, którą można poznać na miejscu.

Dla nas tu wszystko jest na miejscu. Tabun jest restauracją, ośrodkiem jazdy konnej i gościńcem z pięcioma pokojami. Jeśli szukacie oddechu w zielonej okolicy nieopodal Gdańska - to my. Jeśli chcecie zjeść przy okazji coś dobrego - to my. Uroczystość rodzinna w pięknym otoczeniu? To również my. Ale po całkowite odludzie i ciszę przerywaną tylko koncertem żab udajcie się w bardziej ustronne miejsce. U nas, jak to pod miastem, dzieje się nieco więcej...

Agata Falkiewicz-Ponikowska

Z rodziną nie tylko dobrze wychodzi się na zdjęciach. Bardzo dobrze prowadzi się też rodzinny biznes. Teraz Tabun to cały kompleks w skład którego wchodzą stadnina, restauracja, mały "hotelik" oraz wytwórnia cydrów rzemieślniczych. Wszystko zaczęło się jednak w 1983 roku, kiedy to nestorzy rodu Barbara i Paweł kupili ziemię w Otominie koło Gdańska z zamiarem wybudowania domu i osiedlenia się. Marzenia spełniły się dzięki ciężkiej pracy rodziców, więc powstawały nowe. Mieć choćby jednego konia, bo te tereny aż proszą się o galop. Zamiast samotnego wierzchowca jest stadnina z wciąż rozwijającą się infrastrukturą. Obowiązkami dzielimy się po równo. Ośrodkiem jeździeckim zajmuje się mój brat Filip. Siostra Kasia to mistrzyni siodła i opiekunka Apartamentów Gdański Gród. Ja wraz z mężem Michałem prowadzimy restaurację, cydrownię, a od niedawna również pensjonat, którym wcześniej opiekowali się rodzice.

Tabun to nasze miejsce na ziemi, które kochamy i staramy się ciągle ulepszać. Choć w wolnym...
czasie uwielbiamy podróże, zawsze wracamy tu, do Otomina i mamy na wszystko oko. Lubimy surfing, ten po Bałtyku, nawet zimą, i ten na cieplejszych wodach, choć najbardziej pochłaniają nas teraz dzieciaki. 3 letnia Helena i 7 miesięczny Gaweł oraz jego rówieśnik pies Piorun. Rodzinnie zapraszamy Was do siedliska z widokiem na konie. więcej

możesz pojeździć u nas konno, możesz też tylko patrzeć
nasza wytwórnia cydrów rzemieślniczych zaprasza na degustacje i rozmowy o procesie produkcji
mamy 3 pokoje do 4 osób, 2 pokoje dla 2 osób oraz apartament dla maksymalnie 7 osób
na wycieczki czekają rowery oraz łódka na jeziorze Otomińskim
oprócz koni w siedlisku mieszkają kozy, świnka, króliki, kucyki i koty
w restauracji Tabun nakarmimy Was lokalnie, sezonowo i przepysznie

Lokalizacja

  • Nad jeziorem
  • W lesie / na skraju lasu
  • Na wsi

Rodzaj noclegu

  • Pokoje i apartamenty

Wyżywienie

  • Śniadania w cenie noclegu
  • Śniadania dodatkowo płatne
  • Dostęp do kuchni dla Gości

Udogodnienia

  • Blisko nad wodę
  • Parking
  • Internet
  • Blisko lasu
  • Blisko atrakcji
  • Można ze zwierzakami
  • Rowery
  • Miejsce na ognisko lub grilla
  • Prywatna łazienka
  • Kącik dla dzieci
  • Plac zabaw
  • Jazda konna
  • Łóżko małżeńskie

Lokalne produkty

  • Jajka
  • Sery
  • Mięso i wędliny
  • Ryby
  • Warzywa
  • Owoce
  • Piwo
  • Wino
  • Cydr
  • Pieczywo
  • Przetwory
  • Miód
  • Grzyby
  • Ciasta
  • Nalewki

Gdzie będę spać?

W rodzinnym gospodarstwie otoczonym otomińskimi lasami, torfowiskami, tuż przy ogródku warzywnym. Pokoje przeszły właśnie generalny remont i są gotowe na gości. Z okien widać konie, zabudowania folwarczne i las. Rano powitamy Was śniadaniem w naszej restauracji, obiady, desery, kolacje i przekąski możecie... zamawiać z karty. Macie stały dostęp do naszych koników, są też kozy i koty. I je też można (z rozsądkiem) karmić.

Mamy dla Was 5 pokoi nad restauracją oraz apartament z osobnym wejściem nad stajnią. Do wyboru macie 3 pokoje do 4 osób, 2 pokoje do 2 osób. Każdy ma osobną łazienkę, przy pokojach znajduje się lodówka oraz czajnik do dyspozycji wszystkich gości. Trzy z nich mają łóżko małżeńskie i rozkładaną kanapę, natomiast pozostałe dwa to typowe dwójki z 2 łóżkami pojedynczymi.

Dla indywidualistów lubiących odpoczynek w akompaniamencie końskich kopyt mamy nasz najnowszy apartament. Loft nad stajnią przeznaczony jest nawet dla 7 osób. Ma sypialnię z łóżkiem małżeńskim oraz łóżkiem pojedynczym, salon z otwartą kuchnią oraz jadalnią, a także antresolę, na której znajdują się 2 dodatkowe łóżka. W salonie jest też rozkładana kanapa, na której mogą spać dodatkowe 2 osoby. Jest też oczywiście nowoczesna łazienka z ogromnym prysznicem.

Oczywiście zapraszamy Was z psiakami. Wakacje z czworonogami są możliwe we wszystkich pokojach oprócz naszych dwóch dwójek - mają na podłodze wykładzinę i tam psiaki mają wstęp wzbroniony.

Do Waszej dyspozycji są również rowery i łódź wiosłowa.
więcej

Co będę jeść?

Restauracja Tabun to nasza duma i oczko w głowie od lat, więc karmimy najlepiej jak umiemy. Lubimy gotować, a ja (szefowa) sama zaglądam do kuchni i pichcę razem z kucharzami. Skupiamy się na sezonowości, a karta zmienia się jak pory roku, 4 razy. Dodatkowo codziennie serwujemy inne danie dnia, więc... na pewno czymś Was zaskoczymy.

Codziennie podajemy Wam śniadanie (w cenie pokoju), natomiast dla gości nocujących w lofcie jest to opcja dodatkowo płatna. Śniadania serwujemy w godzinach 7:00 - 10:00. Jest domowy chleb na zakwasie, wędliny wędzone na miejscu, jajka z zaprzyjaźnionego gospodarstwa, kozi ser robiony z mleka naszych kóz, powidła, konfitury, marynowane dynie, małosolne z naszej spiżarni.

Pozostałe posiłki możecie zamawiać z karty w naszej restauracji z 10% zniżką. Restauracja czynna jest w poniedziałek-piątek 12:00 – 20:00, sobota-niedziela i święta 11:00 – 21:00.

W kuchnię wkładamy mnóstwo serca. Tato piecze chleb, mąż Michał zajmuje się cydrami, które stały się jego specjalnym projektem, owoce zamykamy w słoikach i robimy z nich nalewki, nasza ulubiona to mirabelkowa ze śliweczek zbieranych w okolicy, śledzia moczymy w occie, gruszki marynowane dodajemy do pierogów. Zawsze mamy też opcje wege.

Nasza duma, czyli cydry ze starannie dobranych odmian jabłek, czekają. Są niesiarkowane, niefiltrowane i niepasteryzowane. Nie zawierają żadnych dodatków, dzięki czemu są niepowtarzalne. Na miejscu możecie spróbować jak Wam smakują i spakować do walizki na wynos.
więcej

Czy nie będę się nudzić?

To tylko kilometr od granic Gdańska, więc można przyjść do Otomina na piechotę (może nie aż z centrum, bo ze starego miasta to trzeba tramwajem a potem autobusem). Można wdychać zieleń w dębowo-bukowym lesie, odpocząć nad jeziorem Otomińskim, spacerować po polodowcowych terenach, podziwiać torfowiska... i ogromne pnie drzew. Można szukać kwiatu paproci, ale z rozwagą. Na liściach paproci często czają się kleszcze, a niektóre odmiany tej rośliny są pod ochroną.

Możecie również wybrać się na spacer po terenie Otomińskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, to właśnie tam odkryjecie torfowiska, które wyglądają malowniczo o każdej porze roku. Obszar objęty jest ochroną, a w okolicy znajduje się chociażby „Torfowisko smęgorzyńskie”, na którym dociekliwy biolog amator może wypatrzyć owadożerną rosiczkę.

Jezioro Otomińskie i jego otoczenie to miejsce cudowne. Latem toczy się tu wakacyjny wypoczynek. Kąpiele, opalanie na dzikiej plaży, szum drzew. Jesienią w otaczających jezioro lasach jest zatrzęsienie grzybów. Przez cały rok swoje miejsce odpoczynku mają tu wędkarze. W letnie weekendy jest tu zatrzęsienie wczasowiczów, którzy płoszą ryby, ale wiosenne poranki i letnie świty są czasem, gdy można liczyć na połów co najmniej kilogramowego leszcza lub okazałego szczupaka. Zimą można złowić sporego okonia i ładną płotkę.

Po eksploracji terenu czas wrócić na odpoczynek do Tabunu. Może być aktywny, w siodle, w saniach podczas kuligu, na boisku lub całkiem stateczny, na leżaku, przy ognisku, w restauracji z ciachem lub w naszej cydrowni. Od niedawna mamy bowiem naszą wytwórnię cydrów rzemieślniczych, w której tworzymy pyszne trunki ze starych odmian niepryskanych jabłek. Możecie zdegustować nasz cydr na miejscu, zakupić go do domu, porozmawiać o procesie produkcji a nawet podejrzeć jak to jest zrobione.

Tabun to aż 4 ha ogrodzonego terenu, więc pole do odpoczynku jest szerokie. Mamy tu dla Was nasze oczko w głowie, czyli restaurację (która dostępna jest również dla gości z zewnątrz), jest chata biesiadna, bezpieczny parking, plac zabaw dla dzieci, boisko, grill i ognisko.

Jeśli nigdy nie siedzieliście w siodle, zapraszamy w strzemiona. Postaramy się uczynić z Was wytrawnych jeźdźców, przegonimy strach przed końmi i przekujemy to w miłość do tych wspaniałych zwierząt. Mamy 20 wierzchowców, piękne tereny do galopu oraz krytą ujeżdżalnię i maneż, na którym jazdy konnej mogą uczyć się wszyscy: starsi i młodsi, mali i duzi, zdolni i mniej zdolni, początkujący i zaawansowani. Dla tych, którzy nie zdecydują się dosiąść koni proponujemy przejażdżki bryczką, a zimą kuligi.

Życie w lesie ma swoje plusy. Nigdzie nam się nie spieszy, a zawsze w razie potrzeby kulturalnych przeżyć można pojechać do Muzeum Sztuki Dawnej w Gdańsku i kontemplować mistrzowski Sąd Ostateczny Hansa Memlinga.

Piechurom i zapalonym rowerzystom polecamy okoliczne szlaki turystyczne: Wzgórz Szymbarskich, Kartuski oraz Skarszewski przebiegające wzdłuż jeziora.
więcej

Co dla dzieci?

Sami mamy dwa maluchy, które w Tabunie tarabanią i niczego się nie boją. Głaszczą koty wylegujące się na słońcu, wybierają się z rodzicami na rowery (na miejscu mamy dla Was małe i duże), szaleją na placu zabaw, a w czasie deszczu bawią się w przygotowanym dla nich kąciku. I generalnie - małe dzieci... w Tabunie idą w ich ślady.

Dla maluchów i starszaków mamy szkółkę jeździecką i kucyki, na których można zacząć przygodę w siodle. Na lekcję jazdy należy umówić się z wyprzedzeniem (505 095 167).

Nasze gospodarstwo to nie tylko konie. Uwielbiamy zwierzaki, dlatego dbamy o nasze kozy, świnkę, króliki oraz koty. Pod okiem rodziców można je karmić zielonym, głaskać i doglądać.
więcej

Na wyposażeniu

  • Ręczniki
  • Pościel
  • Czajnik
  • Balkon, taras
  • Suszarka
  • Telewizor
  • Kosmetyki

Ile zapłacę?

Cennik pokoi (śniadanie w cenie)

za dobę
1 osoba 180 zł
2 osoby 280 zł
3 osoby 360 zł
4 osoby 440 zł

Cennik apartamentu (bez śniadania, w apartamencie jest kuchnia)

cena za dobę
1 - 2 osoby 320 zł
3 osoby 370 zł
4 osoby 420 zł
5 osób 470 zł
6 osób 520 zł
7 osób 550 zł

Codziennie podajemy Wam śniadanie (w cenie pokoju), natomiast dla gości nocujących w aparamencie jest to opcja dodatkowo płatna - 30 zł/osoba

Za dodatkową opłatą - 30 zł/doba/pies można przyjechać do nas z psami, jest to możliwe we wszystkich pokojach poza 2 dwójkami, które mają na podłodze wykładzinę.

Zasady miejsca

Akceptowane zwierzęta:

małe psy

Maksymalna liczba gości: 23 osób

Standardowy minimalny pobyt: 2 dni

2020-06-01 - 2020-09-30
Minimum 3 dni
2020-10-01 - 2021-04-30
Minimum 2 dni
Płatności i warunki rezerwacji

Zaliczka płatna przez system Slowhop.

Pozostała kwota:

  • Płatność gotówką na miejscu
  • Przelew
Adres
  • Konna 29
  • 80-174 Otomin

Jak dojechać?

Z Gdańska Szadółki możecie dojść do nas na piechotę (4 km). Z pętli Siedlce kursuje do Otomina autobus rejsowy 174. W dni powszednie jeździ średnio co 40 minut, podobnie w soboty. Z innych części Polski polecamy podróż samochodem lub pociągiem do Gdańska i autobusem do nas.

Opinie


raczej słabo

Naprawdę rzadko piszę negatywne recenzje, ale chyba żaden obiekt nie rozczarował mnie tak jak ten. Miejsce zdecydowanie bardziej nastawione na funkcjonowanie jako ośrodek jeździecki i restauracja, niż pensjonat. Jeśli chcecie przyjechać pojeźdxić konno w ciągu dnia - oK, ale odradzam zostawanie na noc. Zero zainteresowania gośćmi ze strony właścicieli, nie usłyszałam nawet powitania przy zajechaniu na miejsce czy pożegnania przy wyjeździe. A chyba na tym też opiera się urok, takich niedużych miejsc, prowadzonych przez całe rodziny - na tym, że można się dowiedzieć trochę o jego historii, poznać z właścicielami zakątki obiektu i dowiedzieć się wszystkiego o nim - tutaj niestety czegoś takiego nie doświadczymy. Wybierając miejsce radzę nie sugerować się zdjęciami - obfotografowany jest głównie tylko 1 apartament (ten najnowszy), reszta pokoi tak ładnie nie wygląda. Stara, ciemna łazienka z pękniętym zlewem i rozpadającą się baterią prysznicową - dodatkowo nieustanny "zapach" kanalizacji, którego nie da się pozbyć, gdyż w łazience nie ma wentylacji ani możliwości otwarcia okna. Pokoje w środku nie są przytulne i nie zachęcają do spędzania w nich czasu - zbiór przypadkowych mebli, dających razem wrażenie chaosu i bylejakości. Brak szafy czy choćby jednego wieszaka na powieszenie kurtki/ubrań - przy deszczowej pogodzie powoduje, że mokre ubrania trzeba po prostu rozkładać na stole. W pokojach są ręczniki - szkoda tylko, że były brudne i od razu musiałam je wymieniać. Polecam też zabrać własną poduszkę do spania - te w pokojach już dawno lepsze czasy mają za sobą. Wifi jest, ale na korytarzu. W pokoju nie odbiera. Widok z okna na stadninę tylko na zdjęciach - ja miałam widok na komin oraz kuchenne pomieszczenie gospodarcze. Pokoje zlokalizowane są nad kuchnią, dzięki czemu o godzinie 24 możemy zasypiać przy akompaniamencie tłuczenia kotletów lub zapachu smażonej cebuli. Na miejscu zero informacji o lokalizacji rowerów do wypożyczenia/łódki czy chociażby sposobu ich rezerwacji. W ośrodku nie ma też miejsca na odpoczynek na trawie - jest wydzielony jedynie niewielki kawałek trawnika z leżakami sąsiadujący bezpośrednio ze stolikami restauracyjnymi, przez co towarzyszą nam ciągłe rozmowy restauracyjnych gości. Jedzenie - przeciętne, na śniadanie codziennie to samo - ser, szynka, jajecznica, twarożek, parówki (dosłownie TO SAMO - podany czwartego dnia twarożek nie wytrzymał codziennego wystawiania poza lodówkę na czas śniadania i skwaśniał). Posiłkom towarzyszą zawsze muchy, ogromne ilości much, które najpierw siadają na końskie łajno przed restauracją, a potem na wasze jedzenie (rozumiem bliskość zwierząt, ale w XXI wieku jest naprawdę wiele sposobów, żeby radzić sobie z tym owadami, szczególnie na terenie restauracji). Jedynym plusem jest obsługa restauracji - przemili młodzi ludzie ;)