Willa Tadeusz
basen z chłodna źródlaną wodą
Do 35 miejsc noclegowych
Miejsce na ognisko lub grill
Wszechobecne ptasie trele
Drewniana willa skryta w lesie przy starym kamieniołomie
Lubimy zwierzaki jednak prosimy by nie wchodziły do basenu.
Sprawdź na szybko
Klimat tu jest taki, że człowiek ogląda się za młodym Olbrychskim w butach do konnej jazdy, podrywającym Panny z Wilka. Prawdopodobieństwo wysokie, bo w Willi Tadeusz czas spędzał i Roman Wilhelmi, i Hanuszkiewicz, i Kraftówna, a także inni goście, publicznie znani i nieznani, za to wszyscy znamienici. Kluczową postacią jest pradziad Tadeusz, sprawca całego zamieszania i dziadek Tadeusz, który do Krakowa jeździł drewnianym samochodem, pozwolił się wystrzelić z katapulty i potrafił jak nikt wyjaśniać dlaczego w Willi Tadeusz popiersie Piłsudskiego stało za Hitlera, Stalina i stać będzie po wsze czasy, bo właśnie tak ma być.
Dziadek Tadeusz w latach 50. w tym leśnym zakątku wybudował prawdziwy, murowany basen i w magiczny sposób wstrzymał czas, żeby można było wśród zieleni spokojnie posłuchać muzyki z czarnej płyty, nieśpieszne zjeść szarlotkę i napawać się lanckorońską ciszą. W tym roku (2024) mija 100 lat odkąd Willa Tadeusz jest w rękach naszej rodziny.
(fot. A. Zimny, B. Senkowski)
Dziadek Tadeusz w latach 50. w tym leśnym zakątku wybudował prawdziwy, murowany basen i w magiczny sposób wstrzymał czas, żeby można było wśród zieleni spokojnie posłuchać muzyki z czarnej płyty, nieśpieszne zjeść szarlotkę i napawać się lanckorońską ciszą. W tym roku (2024) mija 100 lat odkąd Willa Tadeusz jest w rękach naszej rodziny.
(fot. A. Zimny, B. Senkowski)
Gospodarz:
Katarzyna
Znamy języki: polski, angielski
Jesteśmy na miejscu, dajemy Gościom przestrzeń i intymność, ale zawsze gotowi pomóc
Willa Tadeusz jest prawdopodobnie jedynym polskim pensjonatem, pozostającym w rękach jednej rodziny od tak wielu lat. Dla nas to rodzinny symbol, tak jak pradziadek Tadeusz, który pierwotnie wybudował tu leśniczówkę. Oraz dziadek Tadeusz, którego niezwykły duch jest w każdym przedmiocie. To dzięki jego pomysłowości i odwadze willa przetrwała, prześlizgując się między Hitlerem, Stalinem, PRLem, niejednokrotnie tylko szczęśliwemu zbiegowi okoliczności zawdzięczając zachowanie statusu przedwojennego pensjonatu.
Willa pamięta wszystkich gości. Ministra Józefa Becka, generała Hallera, marszałka Koniewa i jego sztab po wyzwoleniu Krakowa. Pamięta pokoje tylko dla Niemców na pierwszym piętrze i uciekinierów z powstania warszawskiego na drugim. Pamięta wizyty z Gestapo, GRU (wywiad wojskowy ZSRR) i UB. Jest tu nadal, tak jak my jesteśmy po to, by o tym wszystkim opowiadać naszym gościom.
Gospodarz jest przedsiębiorcą
Rezerwując nocleg na Slowhop, zawierasz umowę bezpośrednio z Gospodarzem. Slowhop, czyli nasza wesoła ekipa, odpowiada za selekcję Gospodarzy, funkcjonalność platformy, płatność przedpłaty – Gospodarz za treść oferty, sposób jej realizacji oraz reklamacje. Gospodarz jest przedsiębiorcą, więc podlegasz ochronie wg prawa konsumenckiego UE.
Gdzie będę spać?
Pokój
pojedyncze łóżko•1 łazienka współdzielona•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy•7 m²
Pokój 1 osobowy
Pokój
podwójne łóżko•1 łazienka współdzielona•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy•11 m²
Pokój 2 osobowy z dużym łóżkiem
Pokój
2 pojedyncze łóżka•1 łazienka współdzielona•akceptujemy małe psy, koty, średnie psy•11 m²
Pokój 2 osobowy z 2 łóżkami
Co znajdę na miejscu?