Agroturystyka "Z pastwiska na talerz" - review

5

Świetne miejsce na leniwy, jak i aktywny wypoczynek. Można posiedzieć pod orzechem w ogrodzie, wybrać się na spacer czy rower i zwiedzić okolicę albo popływać w jeziorze. Można skorzystać z prywatnego zejścia do jeziora i cieszyć się kąpielą bez tłumu turystów. Pyszne, świeże, miejscowe jedzenie, a posiłki spożywane z widokiem na zadbany ogród i zwierzęta przechadzające się nieopodal. Codziennie inny, ale zawsze pyszny obiad, w końcu coś innego niż wszechobecne burgery czy filety z kurczaka. Dom zadbany, w bardzo ciekawym wiejskim klimacie. Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia. Perełka!


5

„Z pastwiska na talerz” zostanie w naszych wspomnieniach na długo. Od samego początku czuliśmy się jak u siebie w domu. Wielki plus za biegające zwierzęta na podwórku, najlepszy comber z grila jaki jedliśmy w życiu, pyszne śniadania i obiady, co rano uśmiechnięte panie krzątające się po kuchni, bardzo dużo miejsca do odpoczynku, piękne meble zdobiące cały dom. Córeczka Hania obserwowała zwierzęta, głaskała koty i psy, zrywała stokrotki, zaglądała w zakamarki i brudziła się w każdej napotkanej kałuży. Poranki witały nas odgłosami zwierząt i pysznymi śniadaniami. Jesteśmy oczarowani tym miejscem i Panią Moniką ! Czuliśmy się u Was wyjątkowo. H&M&M


5

Wspaniałe miejsce! JAK TU KARMIĄ, mistrzostwo świata. Można wygłaskać psy i koty, zaliczyć bliskie spotkania z indykami i gęsiami, a po wyjściu w pola - z sarnami, zającami itd. Pani Monika chętnie opowiada o okolicy, swoich zwierzętach, a jak się człowiek zasiedzi na zewnątrz, to zaproponuje że nakryje na obiad tam, gdzie się siedzi albo przyniesie świece. Na miejscu można też kupić wina i rozsiąść sie na zewnatrz albo w ogrodzie zimowym. No i to sa bardzo dobre wina, bo jak to powiedziala Pani Monika, sprzedaje wina, ktore sama pije. Juz zapowiedzielismy powrot w przyszlym sezonie!


5

Wspaniała sielankowa atmosfera, czyste powietrze, gęsi i indyki wędrujące „luzem” po podwórzu, na którym jest mnóstwo przestrzeni do kreatywnej zabawy dla dużych i małych. Można naprawdę odpocząć od wielkiego miasta, płuca nam podziękują. A do tego Monika i jej kucharki zadbają, byśmy się najedli do syta pysznościami z jej pastwiska i ogrodu. Spacer lub wycieczka rowerowa po okolicznych lasach czy polach to oczywiście punkt obowiązkowy, najlepiej każdego dnia. Bliskie spotkania z zającami, sarnami czy lisami jeszcze podkręcają ekscytację okoliczną przyrodą. Wieczory w zależności od pogody można spędzić w miłych okolicznościach ogrodu albo leniwie popijając winko w swietnie zorganizowanej altanie/zimowym ogrodzie. Ognisko pod gwiazdami idealne na integrację z innymi „kuracjuszami”. Z czystym sercem i pełnym brzuchem polecam!


5

Bajecznie! Spokój, cisza, bociany, żurawie, krowy i piejące koguty. Dla wszystkich, którzy szukają wytchnienia w ciepłych swojskich wnętrzach, z możliwością zjedzenia pysznego posiłku z wyhodowanych przez właścicielkę produktów pod rozłożystym orzechem. Tu nie da się nie złapać klimatu „slow” :). Dzieciaki mają frajdę swobodnego buszowania wśród ptactwa, pieczenia kiełbasek na wieczornych ogniskach, obserwacji żab i ślimaków. A jak potrzebujecie jednak trochę aktywnie spędzić czas, to w okolicy czyściutkie jezioro, piękne trasy rowerowe i infrastruktura kajakowa. No i na to cudowna i otwarta Właścicielka, która robi to co lubi. Moniko, jeszcze raz dziękujemy za cudowny pobyt :)


5

Miejsce cudowne, wiejski klimat, pyszne jedzenie i bardzo przyjazna atmosfera. Nasze dziecko zachwycone zwierzętami, do których w każdej chwili można podejść. I oczywiście prywatna plaża nad jeziorem, gdzie można odpocząć i wśród śpiewu płatków podziwiać jezioro i pastwisko pełne kóz i owiec. Serdecznie polecamy!


5

Bardzo wiejsko, pod nogami na podwórku chodzą kaczki i indyki. Jedzenie pyszne, obsługa bardzo miła. Niedaleko wiejskie plaże przy Jeziorze, na których nawet w weekend byliśmy sami (i właścicielka ma swoje prywatne miejsce przy jeziorze). Dzieci zachwycone, polecamy!