Deer house - review

5

Było cudownie !Tak jak się spodziewaliśmy.Mąż podgrzał wodę w balii do idealnej temperatury.Sauna cudna,zwłaszcza gdy w nocy padał deszcz i mogliśmy się odrazu pod nim schłodzić.Naturalny prysznic.Coś pięknego.Komary nie dokuczły,bo wokół domku,balii i innych punktów dymiły spirale .Są bardzo skuteczne.Na rękach bransoletki z zapachem cytronelli i komarów praktycznie nie było.Nie miały szans😂Bardzo wszystkim polecamy. Napewno tam wrócimy.


4

Domek jest przede wszystkim przepiękny i niesamowicie klimatyczny i tutaj idzie większość moich gwiazdek. Warto tam przyjechać dla samej estetyki tego miejsca i żeby pobyć sobie w lesie w domku na drzewie. Dodatkowe punkty za super pomysłowość wszelkich rozwiązań, którymi możemy się w domku pobawić (np. winda na rzeczy i krany DIY). Właściciel od początku bardzo mocno próbuje nastraszyć gości "survivalem" - rozumiem, że to ma na celu zrobienie klimatu i przygotowanie przyjezdnych na brak luksusów, ale nie wiem czy takie straszenie ma sens i czy to do końca ten klimat... w końcu śpimy w wygodnym łóżku na miękkich poduszkach z przepięknym widokiem. ;) W domku doskwierał nam najbardziej brak wody. Jeden baniak na cały weekend ledwo nam wystarczył na mycie naczyń i rąk, a prysznic trzeba było ograniczyć do minimum. Niestety nie da się samodzielnie pozyskać czystej wody, gdyż woda ze studni znajdującej się na posesji to coś w stylu rozwodnionej rdzy. Skończyło się zakupem papierowych naczyń z obawy o to, że woda się skończy i nie będziemy mieli czym się umyć. Powielę też wcześniejsze komentarze o sąsiadującym obiekcie - znajduje się on bardzo blisko domku. Na szczęście nie trafiliśmy na hałaśliwe imprezy, ale za to ten wieczorny (i poranny) dźwięk generatora zdecydowanie psuje klimat i po prostu może przeszkadzać.


5

Spędziliśmy super czas w deer house. Skorzystaliśmy z sauny, balii wodnej, uroków tego niezwykłego miejsca. Na zdjęciach nie ma dodanej sypialni, która jest bardzo urokliwa z przeszklonym sufitem nad łóżkiem oraz kominkiem. W nocy można podziwiać gwiazdy między koronami drzew. 1 noc to zdecydowanie za krótko, aby skorzystać ze wszystkich atrakcji tego miejsca! Polecamy conajmniej 2 :) Nie zgadzamy się z niektórymi komentarzami dotyczącymi problemów np. Z podgrzaniem balii. Generalnie zalecamy stosować się do instrukcji, które przesyła Gospodarz. Swoją drogą Gospodarz pomocny i bardzo sympatyczny. Polecamy wszystkim spragnionym przygód. Brak bieżącej wody nie stanowi żadnej przeszkody, czlowiek na chwile może oderwać się od rzeczywistości. Na pewno tu wrocimy!


4

Ciekawe przeżycie. Wszystko dobrze przemyślane. Konstrukcja na wysokościach wspaniała. Super patenty typu lodówka pod ziemią, winda na rzeczy, lampiony na drzewach, które pokazują drogę w nocy (oswiecane tealightami). Wszystko byłoby idealnie gdyby nie booking obok, w której akurat odbywał się jakiś wieczór panieński przez co było zbyt dobrze słychać głośna muzykę i śmiechy. Chciałam przekazać pełne wyrazy współczucia dla Daniela, który wpadł na super pomysł, a ktoś obok mu go zepsuł. Mimo to, naprawdę warto się wybrać. Było super!


5

Niesamowite przeżycie. Dla wszystkich tych, którzy chcą oderwać sie od życia w mieście i być blisko natury, uwierzcie mi, bliżej sie nie da. Miejsce gdzie jedynym zmartwieniem jest to czy wystarczy drzewa, czy trzeba jeszcze trochę porąbać :) Chociaż na początku, po otrzymaniu instrukcji i pierwszyc slowach wlasciciela: "życzę powodzenia, bo na bank się przyda" byliśmy lekko przerażeni, ale gdy dotarliśmy na miejsce przerażenie szybko przerodziło się w ekscytacje. Wszystko na miejscu jest przemyślane, nie ma przypadków. Jest bania, sauna, miejsce na ognisko, hitem dla nas była lodówka na napoje, czyli otwór w ziemi z zimną wodą, czy okienko w podłodze jako winda do wciagania drzewa czy bagaży. Jeśli chce się skorzystać ze wszystkich atrakcji na 100% to fizycznie odpoczynku nie ma, psychicznie jak najbardziej. No nic, czekamy na kolejne miejscówki Daniela, bo widzieliśmy, że szykują się kolejne sztosy :) Miejsce jest teoretycznie zwierzolubne, ale wszystko jest na wysokości, więc nie odważyliśmy się przyjechać z naszym psiakiem, który wszędzie chce być z nami.


3

Spędziliśmy w Deer House dwie noce. Absolutnie nie chciałabym nikogo zniechęcać do wyjazdu, bo miejsce jest świetne, klimatyczne, Gospodarz stara się być bardzo pomocny. Wydaje mi się jednak, że osoby, które się do Deer House wybierają powinny mieć świadomość trudności, które mogą na miejscu napotkać. Gdybyśmy wybierali się w to miejsce mając tą wiedzę, to inaczej byśmy się do wyjazdu przygotowali. Raczej nie zabralibyśmy ze sobą dziecka czteroletniego, bo wydaje nam się, że obiekt nie jest przystosowany do pobytu z małymi dziećmi. Spakowalibyśmy też plastikową większą miskę i wiaderko, bo tych rzeczy bardzo brakuje. Poza świeczkami i latarkami warto jest ze sobą zabrać wszelkiego rodzaju lampki na baterie. A jeśli chodzi o świeczki, to dobrze jest mieć własne tealighty, bo chociaż latarenki na drzewach są w dużej ilości, to świeczek do nich brakowało. Fajnie, że można pojechać z psem, każdy pies będzie zachwycony możliwością biegania po ogrodzonym lesie, ale już niekoniecznie wspinaniem się po stromych schodkach z dużymi szczelinami- małego psa można oczywiście wnieść na górę, ale na górze trzeba go mocno pilnować, duży być może wejdzie sam odpowiednio zmotywowany, ale w domku jest bardzo mało miejsca na merdającego ogonem czworonoga, który tymże ogonem może niechcący zrzucić świeczkę albo oparzyć się o gorącą "kozę". Tak więc bardzo polecam osobom, które na chwilę chcą się oderwać od rzeczywistości, ale raczej dorosłym i nieco starszym dzieciom. Trzeba też wiedzieć, że domek jest malutki, cztery osoby i pies, to trochę za dużo. No i warto przyjechać za dnia- my dotarliśmy na miejsce już po ciemku i nie było łatwo odnaleźć domek i na miejscu się ogarnąć.


5

Bardzo fajne miejsce, nawet dla typowych mieszczuchów, bez prądu da się przecież przeżyć (dobę lub dwie;-)) Dla dzieciarni fajne przeżycie, bo wszędzie są straszne mrówki, a w nocy jest przecież ciemno. Korzystanie wychodka nocą jest mega wydarzeniem. Przyjemny nastrój świec i ciepełko z kozy, też jest fajnym przeżyciem. Wciąganie bagażu lub drewna na górę po linie super pomysł. Gorąca bania lub sauna. Polecam.


3

Ogólnie miejsce bardzo fajne, ale są pewne niedociągnięcia, które myślę, że warto by było zaadresować: - pierwsze wrażenie średnie - zamiast prywatności i natury okazało się, że obiekt 'leśna przystań' jest kilka metrów od naszego, a że byli w nim inni ludzie, przywitała nas głośna muzyka, imprezowa atmosfera u sąsiadów i nieustający dźwięk czegoś, co wydawało nam się agregatem prądotwórczym. Myślę, że warto byłoby o tym wspomnieć w ofercie, że nie do końca jest to miejsce na 'odludziu'. - w związku z powyższym, myślę, że warto też wspomnieć, że przeszklony wychodek, który ma 'łączyć z naturą', znajduje się 5 do 10 metrów od domku sąsiedniego z 'Leśnej przystani'. - jak przyjechaliśmy (na 2 noce) dostaliśmy informację, że bania zostanie napełniona dopiero dzień później. Niestety, wieczorem po napełnieniu, podczas rozpalania ogniska okazało się, że z bani wycieka woda, a my nie mamy już co podgrzewać. - kolejną brakującą rzeczą, która nas zastała były puste naboje gazowe do kuchenki, przez co nie dało się zagotować wody na kuchence. Na szczęście kontakt z właścicielem był bardzo dobry, przez co otrzymaliśmy naboje po kilku godzinach. Próbował także naprawić wyciek wody z bani, niestety bez powodzenia, czego efektem była sytuacja opisana powyżej. Sam domek jest świetnym pomysłem, wykonanie też bardzo dobre, spędziliśmy w nim bardzo miły weekend, nie brakowało też zajęć (zarówno tych prostych, jak rąbanie i przenoszenie drewna jak i przyjemnych - rzucanie nożami, strzelanie z dostępnej na miejscu wiatrówki itp.). Całość jest bardzo przytulna, dobrze wykonana i całkiem przemyślana, zdecydowanie warta polecenia, jednak uważam, że niektóre niedociągnięcia powinny zostać poprawione, a oferta lepiej przedstawiać stan faktyczny (bardzo bliskie sąsiedztwo innego ośrodka).


5

Cudowne miejsce! Idealne na złapanie oddechu za miastem. Można się albo rozkosznie nudzić, albo też cały dzień wypełnić różnymi aktywnościami. Każdy znajdzie coś dla siebie. 10/10. Nie obyło się bez problemów, ale w tym cały urok, nie może być za łatwo. Nam się praktycznie skończyły świeczki i nie udało sie przez 8 godzin podsycania ognia nagrzać balii do przyjemnej temperaturki- następnym razem przyjedziemy na 2 dni i ogień rozpalimy jeszcze przed południem. :)


5

Najlepszy wyjazd jaki miałem z dziećmi !!!! Przez brak prądu i ciepłej wody, ciagle jest co robić (byliśmy zimą 4 dni): - rąbać drewno, - rozpalać ogień w kozie i na tarasie (co nie jest łatwe, bo drewno mokre), - wciąganie na górę jedzenia, drewna, - strzelanie z wiatrówki, - rozgrzewanie sauny (co się nie do końca udało) - przygotowywanie jedzenia przy jednoczesnym pilnowaniu ognia i utrzymywaniu porządku, co przy ciągłym kontakcie z zewnętrzem i deszczem nie jest proste, - co wieczór rozpalanie świec, - czytanie przy świecach wieczorami !!!! BAJKA, dzieci zachwycone, na pewno wrócimy !!!!


5

Super miejsce. Zawiedliśmy się jednie na bali, która wymaga sporej ilości drewna i czasu. Nie udało się nam w niej wypluskać ale myśle, że z większą ilością czasu to byłoby do zrobienia. Więc jest to jedynie nasza wina bo woleliśmy sobie odpocząć na tarasie czy domku niż poświecić pół dnia na rozgrzaniu wody. Jedna/dwie doby pobytu to wystarczająco. Piękna miejscówka, na szczęście nie było sąsiadów, lekka wichura sprawiła, ze czuliśmy się jak na statku ale wystarczająco bezpiecznie. Gdybyśmy chcieli w 100% wykorzystać pobyt uważam, że ilość drewna przygotowana to zdecydowanie za mało by skorzystać z - bali, ogniska i ogrzania domku -na raz. Można sobie oczywiście samemu porąbać drzewo jednak patrząc na koszt za jedną dobę fajnie by było mieć wszystko pod ręką. Podsumowując - polecamy dla par ale i dla małej grupki przyjaciół ☘️


5

Kiedy w życiu brakuje magii, to nie znam lepszego miejsca niż domek na drzewie. Natura na wyciągnięcie ręki, godziny patrzenia w ogień, blask świec i huśtawka w lesie - czy to nie brzmi magicznie? Wielki plus za miejsce przyjazne psom <3 Polecam każdemu kto chce uciec z miasta, pobyć offline, znaleźć się na moment w innej rzeczywistości!!!


5

Bawiliśmy się świetnie - przyjazd zimą to był strzał w dziesiątkę, właśnie wtedy można doświadczyć uroków trudności rozpalania ogniska, ciągłego dokładania drewna do pieca, czy próby rozgrzania sauny. Małym minusem jest bliskość kolejnych domków, na szczęście podczas naszego pobytu, nie było żadnych sąsiadów. Podczas silnego wiatru, w Deer House można poczuć się niemal jak na łajbie :) Polecamy!


5

Świetne miejsce dla ludzi lubiących odrobinę survivalu. Prosta chatka na drzewie, bez prądu i z WC w wychodku na zewnątrz, za to obok również na drzewie jest sauna, a na ziemi balia. Jest też miejsce na ognisko i grilla. Żeby ogrzać chatke lub saunę trzeba samemu porąbać drzewo i wciągnąć je na górę. Dookoła las, cisza i spokój. Jeśli ktoś lubi obcować z naturą w surowych warunkach oraz nie boi się trochę ubrudzic, to absolutnie mu się tu spodoba. My spędziliśmy tu zimowy weekend z minusową temperaturą i było super. Na spacerze widzieliśmy kilka sarenek oraz ślady innych dzikich zwierząt. Polecamy to miejsce bo to extra przygoda.


5

Super pobyt😀polecam każdemu kto potrzebuje całkowitego miejskiego resetu. Niezapomniana "zielona" przygoda w całkowitej ciszy przy blasku wieczornego ogniska🔥.Każdy dzień w tym miejscu to nowa przygoda zaczynająca się od gorącej kawy ☕ na tarasie i promieni słońca🌞 przebijających się prze korony drzew🌲polecamy serdecznie👍


5

Świetne miejsce, gorąco polecam! Brak prądu i bieżącej wody pozwala na chwile pożegnać się ze swoją strefą komfortu, dzięki temu można przeżyć przygodę, która zostanie w pamięci na zawsze.


5

Super miejsce, zarówno fani aktywnego jak i spokojnego odpoczynku znajdą tu coś dla siebie. Idealne na wypad z drugą połówką, nie ma nic lepszego niż nocne kąpiele w gorącej bali pod gwiazdami :)


5

Bardzo fajne miejsce! Dla osób, które lubią naturę i nie boją się mrówek, braku prądu, bieżącej wody a rozpalanie ogniska nie stanowi problemu. Dla dwóch dorosłych osób idealne na krótki wypad :) Przygoda nie do zapomnienia.


Characters left 5000