Dom nad Jarem - review

5

Wszystko było super, gospodarze są przyjaźni, miejsce cudowne - las, cisza i spokój - po prostu marzenie :)

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2024-06-04

Dziękujemy i mamy nadzieję do zobaczenia .


3

Spędziliśmy 4 noce w majówkę, dodam że nie jesteśmy wymagająca rodziną. Rozczarowania: każdego popołudnia i wieczorem pojawiał się wielki labrador, który czuł się jak u siebie, co skutkowało tym, że nasz pieseł musiał być zamykany w domu, przy próbach przegonienia go, szczękał i dzieci się go bały. Po pierwszej nocy rano obudził nas krzyk córki natolatk,i która spala z młodszym bratem w jednym pokoju na poddaszu, ów paniczny krzyk był wywołanym szerszeniem który niewiadomo skąd się wziął w ich pokoju, okna były w całym domu zamknięte od przyjazdu, od tego momentu dzieci spały z nami w jednym pokoju, szerszeń po otwarciu onka wyleciał. Około godziny 18 córka przyniosła sobie malutki głośnik, żeby sobie włączyć po cichu jakaś rockową muzykę przy ognisku, słuchała cicho żebyśmy mogli wszyscy rozmawiać, po około 2 minutach jakiś sąsiad zza lasu głośno krzyczy " wyłącz ta muzykę" córka uciekła do domu i do wieczora nie wyszła do nas, a około 22 z tej samej strony z której dochodził krzyk, zaczęta puszczać disco polo i ogólnie imprezka. Również czuliśmy sie obserwowani przez sąsiada który ma domek obok, bo pojawiał się w lesie obok nas około 20 metrów i gdy został zobaczony wracał do siebie. Rano mieliśmy przygodę z lisem, który postanowił sobie pobuszować w naszych śmieciach i narobił nam sprzątania. Miejsce na ognisko jest przepełnione popiołem, tak ze ciężko zrobić sobie np, jedzonko w kociolku. Na tarasie nad stołem wiszą niczym nie osłonięte kable które wychodzą od drugiej lampki który świeciła, nie sprawdzałem czy jest w nich prąd, ale na moje oko gdy lapka obok świeciła to w tych kablach był prąd, a dodam że nie jest to jakoś wysoki daszek, więc trochę niebezpiecznie. Na koniec dodam, że pinezka która pokazana jest na mapie nie ma nic wspólnego z realnym położeniem domku, nie ukrywam, że sugerowałem się położeniem po pinezce, gdyż obiecałem synowi wędkowanie, więc z jednej strony Narew, a z drugiej starorzecze. Niestety obiek leży dużo niżej od pinezki. Pojechaliśmy na ryby nad Narew, ale wssytkie stanowiska które spotkaliśmy były zajęte, więc ciężko gdzieś się załapać. Jak ktoś napisał w jakim komentarzu o zapachu, pachnie drewniamym domem, ale gdy wróciliśmy do domu, to nasze ciuchy i poduszki śmierdzą grzybem. W domku masa pająków jak i pajeczyn. Plusy: Generalnie reszta byla w porządku, ciepłej wody nie brakowało, wszyscy brali szybkie prysznice i dawało radę, kuchnia wyposażona w potrzebne rzeczy, klimat domku jak i na zewnątrz, przywitani byliśmy pyszną nalewka i chlebkiem swojej produkcji. Ogólnie dzieci zadowolone i żona także, bo jest co wspominać. Ogólnie jeśli ktoś nie boi się komarów, pająków i dzikich zwierząt, to bardzo polecamy, pozdrawiamy


3

Niestety nasza ogólna ocena nie jest pozytywna :( przyjechaliśmy na święta Bożego Narodzenia. Przyjechaliśmy w sobotę przed wigilią, w domku podobno od poprzedniego dnia było włączone ogrzewanie, jednak w domu było zimno (mimo ze na zewnątrz było około 10 stopni). Pierwsze co rzuciło nam się w oczy to brudna, wręcz czarna szybka od kominka (który nie był rozpalony). W domu był ogólny brud, tzn. Kurz i pajęczyny. Na pierwszy rzut oka może tego nie widać, ale przebywając tam kilka dni, niestety jest nieprzyjemnie. Szafki w kuchni, wypełnione totalnie przypadkowymi produktami spożywczymi, naczyniami, totalny nieporządek i brud :( kieliszek do wina jeden zbity, drugi pęknięty. W kuchni był stary, zmęczony życiem zmywak do naczyń (nowa gąbka to koszt 50 gr) oraz wyliczone 3 sztuki tabletek do zmywarki. Po naszym smsie, właściciel szybko dowiózł dużą porcje tabletek do zmywarki. W domku przez jeden dzień udało nam się dogrzać kominkiem a od drugiego dnia przestały grzać kaloryfery i obudziliśmy się przy temperaturze 15 stopni, chyba nie muszę wspominac o tym ze nie mieliśmy nawet cieplej wody w pierwszy dzień świat. Właściciel po naszym smsie przyjechał po około 1,5 h. Ciepła woda wystarczała na umycie się jednej osoby. Warto zaznaczyć, ze w domu są bardzo strome schody- bardzo niebezpieczne dla dzieci, osób starszych oraz zwierząt. W ogrodzie nieporządek i śmieci na posesji. Mokre drewno do kominka. Bardzo brzydki i intensywny zapach pleśni/grzyba w domku (nie możemy pozbyć się zapachu z ubran). Ogólnie domek z potencjałem, klimatyczny kominek, duży salon z wielka miękka sofą. Blisko Warszawy. Niestety widać, ze miejsce niezaopiekowane. Bylismy ciekawi czy zostaniemy jakos miło powitani, jako ze są święta, niestety nic na nas nie czekało. Oczywiście nie możemy tego wymagać, wiec to nie wpłynęło na nasza ocenę. Jednak po ocenach innych gosci, bylismy tego ciekawi :)


5

Spędziłam trzy dni w Domu nad Jarem z mężem i pieskiem, a do naszej dyspozycji był parter z jedną sypialnią. Było nam bardzo wygodnie. W domu jest wszystko, czego potrzeba do wypoczynku. Kuchnia jest w pełni wyposażona (duży plus za zmywarkę), w salonie jest spora, wygodna kanapa oraz kojący widok na drzewa z dużych okien. Wyspaliśmy się za wszystkie czasy i sporo pospacerowaliśmy po okolicy, która jest przyjemna nawet w deszczową pogodę. Kontakt z gospodarzami bez zarzutu. Polecamy!


5

Bardzo odpoczęliśmy! Przyjechaliśmy z dwójką malutkich dzieci (2 lata i 3-miesięczniak) i domek okazał się dla nas wspaniałą bazą! Czekało na nas ciasto i domowa nalewka - bardzo to było miłe! Nasz szalony dwulatek mógł się wybiegać po trawie, po werandzie, mógł podlewać kwiatki szlauchem - był to raj! a my mogliśmy spokojnie w trakcie drzemki dzieci zagrać w scrabble na zadaszonej werandzie. Dom miał wszystko czego było potrzeba: kuchnię ze zmywarką i zapasem tabletek i podstawowe przyprawy, kawę, herbatę. Łazienka z wygodnym prysznicem, 3 pokoje na tyle duże, że spokojnie dało się rozstawić dziecięce łóżeczka turystyczne. Bardzo fajną opcją była możliwość zasłonięcia stronych schodów drewnianą klapą - czułam się bezpieczniej wiedząc, że zaspane dziecko nie spadnie niechcący. W okolicy: 8 minut autem jest bardzo przyjemne miejsce "plaża gminna" z wejściem do Narwi - spędzaliśmy tam czas, jak byliśmy spragnieni wody i słońca. Okolica cicha wśród ptaków i wiewiórek ❤️ Ogólna lokalizacja: idealna dla Warszawy! z bródna jechaliśmy 50 minut, jak na taką odległość i już pełną naturę to wspaniały układ! Mamy nadzieję, że wrócimy! Dziękujemy bardzo

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2023-09-12

Bardzo dziękujemy . Zapraszamy ponownie , do zobaczenia .


5

Przemiły Pan właściciel, miejsce urocze, w sam raz żeby odpocząć w ciszy. Dom pachnie drewnem, posiada bardzo duży zadaszony taras, w sam raz na wieczorne pogawędki, który uratował nam wakacje, kiedy zaczęło padać.

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2023-08-08

Serdecznie dziękuję i zapraszam ponownie .


5

Wspaniałe miejsce odpoczynku. I na dodatek tak blisko od Warszawy, w zaledwie 45-50 min dojedziemy do Śródmiescia. Domek w środku lasu, na miłej polanie otoczonej głównie sosnowym lasem. Gospodarze sympatyczni, domowa nalewka na powitanie. Miły, wygodny taras, na którym można zjeść przyjemne śniadanie, czy obiad, przy akompaniamencie ptaków. W domku jest wszystko czego potrzeba do letniego wypoczynku. Są trzy sypialnie, salon z telewizorem i kominkiem, kuchnia i łazienka z prysznicem. Okolica spokojna i bezpieczna, sympatyczni sąsiedzi. Bardzo blisko stadnina i piaszczysta plaża, jest gdzie pojeździć na rowerze. Bardzo polecam

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2023-07-27

Bardzo dziękujemy i zapraszamy ponownie w nasze skromne progi .


5

Nie byliśmy przekonani w ogóle do Slowhopa, ale dostaliśmy w prezencie voucher i przy realizacji padło na Dom nad Jarem. Chyba zmienimy zdanie co do tego portalu, bo to był jeden z przyjemniejszych wyjazdów od dawna. Mili właściciele, świetmna lokalizacja, sielanka.

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2023-05-17

Bardzo dziękujemy , zapraszamy .


5

Great vacation and wonderful hosts. I recommend everyone who is tired of the city! The house has everything you need for any of your weekend scenarios and more.


5

Fantastyczne miejsce w lesie, 15 min piechotą nad rzekę, nieco więcej do rezerwatu, prawie absolutna cisza wokół. W domku kominek, grill, wygodna kanapa, wielkie okna, świetny taras, no i klimat drewnianego domku! Jest miejsce, aby pies mógł się wybiegać. Powitalna niespodzianka (ciasto i napitek) zrobiła robotę! Dzięki!


5

Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego pobytu w Domu nad Jarem. Kontakt przez przyjazdem i zakwaterowanie przebiegły bezproblemowo. Dom jest duży, czysty i przytulny. Pomimo dużej liczby osób i stada psów czuliśmy się komfortowo- przestrzeni wystarcza dla wszystkich, zwłaszcza na wielkim tarasie, na którym można siedzieć cały dzień. W okolicy nie brakuje tras na długie spacery, czy przejażdżki rowerowe. Z przyjemnością wrócimy w przyszłości!

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2022-09-09

Bardzo dziękujemy i zapraszamy . Do zobaczenia .


5

Byliśmy już drugi raz i zapewne jeszcze wrócimy. Serdecznie polecamy Dom nad Jarem. Opiekuńcze i bardzo sympatyczne właścicieli, które zawsze zostawiają jakąś niespodziankę (ciasto i nalewka mistrzostwo, serio). W domku czysto i ciepło, pomimo względnego chłodu na zewnątrz. Dom wystarczająco duży, jest komfortowo nawet dla kilku osób. Spora przestrzeń na zewnątrz wśród drzew, która autentycznie daje odpocząć. Działka zadbana. Wokół cisza i sporo ścieżek do wyboru, czy to przez las, czy wzdłuż linii brzegowej Narwi. Dobry dojazd z Warszawy. Sporo podróżujemy w podobne miejsca i chętnie wracamy do Domu nad Jarem. Polecamy!


5

Gorąco polecamy pobyt w Domku nad Jarem! Super lokalizacja - świetna gdy chcesz się zaszyć z dala od zgiełku, działeczka duża leśna i malownicza. Domek bardzo czysty i świetnie przygotowany na przyjęcie gości - Pani Gospodarz zadbała o wszystko co najpotrzebniejsze w trakcie pobytu. Warto wspomnieć o tym, że w domku jest zmywarka więc nie trzeba martwić się zmywaniem naczyń. Dodatkowo czekał na nas powitalny poczęstunek i rozpalony kominek, dzięki czemu już na wstępie było ciepło i bardzo przytulnie. Wspaniała Pani Gospodarz - dziękujemy za wszystko, również za porady dotyczące aktywności w okolicy. Idealne miejsce na intymny wypad za miasto w gronie rodzinnym, przyjaciół lub tylko we dwoje. Dodatkowa informacja dla właścicieli piesków: ogromny teren, na którym nasz pies wybiegał się do woli i był przeszczęśliwy. Dziękujemy i jeszcze raz i z całego serca polecamy :)


4

Domek bajkowy a gospodyni bardzo gościnna. Niczego nam nie brakowało. Pani ugościła nas nalewką i ciastem! W domu jest zimno, ale grzejniki i kominek naprawdę robią dobrą robotę. Jest miejsce na ognisko, ogromna weranda, blisko konie i piękne ścieżki rowerowe. Bardzo polecam na wypady w gronie dorosłych lub z dziećmi.


5

Spędziliśmy w Domu nad Jarem 3 noce i jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu. Mimo niesprzyjających warunków pogodowych dom posiada duży, zadaszony taras, na którym przyjemnie spędzało się deszczowe wieczory. Wokół cisza i spokój, idealna przestrzeń, aby odpocząć od zgiełku dużego miasta. Plus za miejsce przyjazne zwierzakom. Wnętrze domu urokliwe i czyste, właścicielki zadbały o dodatkowe wyposażenie jak podstawowe kosmetyki czy spray na komary, a w lodówce czekało na nas schłodzone prosecco. Na pewno kiedyś wrócimy :)


5

To był super pomysł z wyjazdem do Domu nad Jarem - dokładnie takiego domu szukałyśmy na przyjacielskie pogaduchy do rana. Niezwyt duża odległość od Warszawy a cisza, że słychać własne myśli. Jest dokładnie tak, jak napisane zostało w opisie - warunki wprost idealne do relaksu, odpoczynku i złapania oddechu od codziennych wyzwań. Można popracować, gdyż internet działa bez problemów jednocześnie będąc nieco poza zasięgiem sieci kom. Dom ma swój klimat, jest dość eklektyczny, ale to właśnie jego charakter. Właściciele przemili i gościnni. Było nam tam wspaniale! Dziewczyny już planują kolejny przyjazd. :)


3

Dom z bajki, ale tylko trochę... Oczarowani zdjęciami tego uroczego i klimatycznego miejsca, z perspektywą spokojnego urlopu w lesie i nad wodą jechaliśmy prawie 500 km. Domek jak z bajki - tylko to nasuwało się na myśl, gdy zamawialiśmy nocleg. Podobne odczucia towarzyszyły na pierwszy rzut oka, gdy wjechaliśmy na posesję Domu nad Jarem. Niestety domek tylko z pozoru był idealnym miejscem wypoczynku. Poniżej plusy i minusy pobytu w tym miejscu. Co nam się podobało? - zaangażowanie właścicielek - zostaliśmy przywitani zimnym Prosecco oraz domowym ciastem marchewkowym - to było naprawdę miłe. Właścicielki zadbały również o dodatkowy basenik dla dzieci, a w momencie wieczornej awarii kanalizacji na miejscu oraz dzień później pojawiły się osoby, które awarię naprawiły, a także zwrócono nam koszt jednego noclegu w ramach rekompensaty za niedogodności, - wystroj wnętrz - ciepły, domowy, klimatyczny. W salonie i sypialniach zadbano o miękkie dywany, koce, poduchy, piękne obrazy, narzuty na łóżka, - dobre wyposażenie kuchni i łazienki w podstawowe rzeczy: płyny, mydło, przyprawy, kawa, papier toaletowy, garnki, zastawa, sztućce, - dobre wyposażenie tarasu i ogrodu - fotele z poduchami, stół i krzesła, grill, huśtawka, które pozwalały miło spędzić czas na zewnątrz, - czyste, świeże pościele w większości łóżek. Co nam się nie podobało? - brak czystości i higieny - zaraz po wejściu z żalem stwierdziliśmy, że w domku jest bardzo brudno. Właścicielka sama nas uprzedziła, że nie zdążono posprzątać, bo zawaliła wynajęta osoba. Nie sądziliśmy jednak, że dom zostanie nam przekazany w takim stanie... Sedes pokryty był żółtymi zaciekami i włosami... prysznic podobnie. Na podłogach był piasek, włosy i pełno zasuszonych owadów. Kanapa w salonie pokryta była okruchami, podobnie pod dużymi poduchami znajdowało się mnóstwo suchych okruchów po słonych przekąskach... W całym domu było dużo rozrośniętych pajęczyn z pająkami, co powodowało że komfort przebywania w pomieszczeniach bardzo spadał... W górnym pokoju, gdzie ulokowano dzieci zostały zmienione tylko dwa posłania (trzecie niewyprane łóżko nakryto kocem...), a pod łóżkami leżały stare, pokryte kurzem materace... W pokoju leżały zużyte chusteczki higieniczne i plaster ubrudzony krwią... Piszemy to z bólem serca, jako przestrogę dla właścicielek, bo nigdy nie spaliśmy w tak brudnym miejscu, - niezabezpieczona dziura od szamba - dół powinien być przykryty jakąś twardą płytą, bo o włos a jedno z dzieci skręciłoby kostkę... - bałagan wokół tarasu - walające się deski, narzędzia, stare i brudne sprzęty, ogólnie wygląda to bardzo nieestetycznie (na zdjęciach tego nie widać...), - pokój, w którym ulokowano dzieci posiadał dziury przy połączeniu ścian (wpadał tam chłód i wieczorami w pokoju było zimno) oraz cieknący przy kominie dach. Przy większym deszczu woda lała się po ścianach (dwukrotnie!), co spowodowało, że dzieci musiały spać z nami... Niestety właścicielki doskonale wiedziały o fakcie dziurawego dachu, co przyznała jedna z nich na koniec wyjazdu, a mimo wszystko udostępniło ten pokój (i w ogóle dom!) a dodatkowo pozwoliło spać tam dwójce małych dzieci... Niepojęte i smutne. Reasumując, domek z bajki, ale tylko trochę. Niestety negatywy znacząco wpłynęły na nasz komfort i obniżyły odczucia podczas pobytu. Rozumiemy nieprzewidzianą awarię, jak ta z szambem (to się może zdarzyć, w końcu to stary dom), ale świadomość udostępniania domu z dziurawym dachem i lokowanie tam dzieci, oraz brudnego domu, który wymaga od nas koniecznego wysprzątania zamiast odpoczywania, powoduje że nawet piękny wystrój, wyposażenie i detale bledną. Nasza ocena to 5/10.

Host: Poloczanska-Komar Katarzyna
2021-09-08

Jest nam bardzo przykro, że dom nie spełnił Państwa oczekiwań. Dziękujemy za zwrócenie uwagi na niedociągnięcia i wady naszego domu, które nam wydawały się częścią jego letniskowego, drewnianego charakteru. Jest to nasz letni dom rodzinny i być może za bardzo patrzymy na niego z tej perspektywy, a nie z perspektywy płacącego i wymagającego klienta. Zajmiemy się wszystkimi usterkami i postaramy mieć bardziej krytyczne podejście do naszego domu z bajki. Co do czystości - zatrudniłyśmy nową ekipę. która przedstawiała się jako profesjonalna. Jest nam bardzo wstyd za nich i za to , że zepsuło to Państwa pobyt. Swoją droga, wystarczyło zwrócić nam uwagę na to pierwszego dnia, a podobnie jak z kanalizacja - problem zostałby naprawiony natychmiast.