Dom nad Wierzbami (Azyl tylko dla dorosłych) - review

5

Piękne i spokojne miejsce, pyszne jedzenie i bardzo miła Gospodyni.


5

Bardzo urocze miejsce. Prawdziwy dom z duszą i z ciekawą historią. Świetne miejsce żeby oderwać się od miasta i posiedzieć nad rzeką. Ptaki śpiewają, żaby rechocą, koty przychodzą się pomiziać. Jest tu sauna nad rzeką, kajaki, miejsce na ognisko. Domowe jedzenie serwowane przez gospodynie jest pyszne. Kuchnia regionalna, lokalne, świeże składniki.


5

Spędziliśmy z żoną bardzo miły weekend. Piękny dom z molo, zielony teren na zewnątrz. Pyszne i zdrowe jedzenie szykowane przez Basię. Czuliśmy się ugoszczeni i zaopiekowani. Polecamy saunę i wyprawy rowerowe :)


2

Jestem bardzo rozczarowana ostatnim pobytem w Domu nad Wierzbami. To mój drugi pobyt - pierwszy był cudowny, dlatego wróciłam. Być może dlatego, że byłyśmy zakwaterowane w innym, osobnym domu. Tym razem byłyśmy zakwaterowane w domu właścicielki. W tym domu brak rozdzielenia strefy dla gości od strefy prywatnej - o wszystko trzeba pytać i prosić. Dopiero po przyjeździe właścicielka poinformowała nas, że urządza imieniny na 18 osób. W związku z czym nie miałyśmy możliwości ugotować sobie wieczorem herbaty czy skorzystać z teoretycznie "wspólnych" części. Czułyśmy się bardzo skrępowane. Inna sprawa to posiłki. Zamówiłam obiad wegetariański - dostałam to samo, co koleżanka, ale bez mięsa. Biorąc pod uwagę, że porcje są małe, to dziwnie się czułam będąc głodna po obiedzie, który kosztował 80 zł. Generalnie cena za nocleg jest nieadekwatna do standardu (wspólna łazienka na korytarzu, jeden fotel w dwuosobowym pokoju, brak szafy, dziurawe prześcieradło). Pani Basia w opisie pisze, że jest to Azyl dla dorosłych - nie wzięłam ze sobą moich dzieci, ale na miejscu było dziecko, co wydaje mi się nie w porządku wobec innych gości. Miejsce jest piękne, ale zabrakło po prostu szacunku dla gości - jechałam do Azylu z Poznania i mam ogromne poczucie niesmaku. Jeszcze chyba na żadnej agroturystyce nie przeżyłam czegoś takiego. Uważam, że powinnyśmy zostać poinformowane, że w czasie naszego pobytu w domu będzie odbywać się duża impreza prywatna. I my mogłyśmy skosztować imieninowych przysmaków - pani Basia zaserwowała nam resztki na śniadanie (60 zł). Myślę, że słowo "eko" jest zdecydowanie na wyrost i po prostu wykorzystuje się je tam, aby maskować skąpstwo.

Host: Barbara
2024-02-16

Pani Magdo, jest mi bardzo przykro, że tym razem pobyt w moim domu tak mocno Panią rozczarował. Nic na to nie wskazywało, bo do samego wyjazdu nie usłyszałam ani słowa niezadowolenia. Na pewno należy się Paniom przeproszenie za niepoinformowanie o imieninach, co niniejszy czynię, ale też moim zamiarem było zaprosić Panią i koleżankę do wspólnego stołu. Nie stało się tak tylko z prozaicznego powodu, że nie było już miejsca przy stole. Miały też Panie możliwość poproszenia w dniu przyjazdu o zamianę na pokój w drugim domu, co było możliwe. A nawet zamówienie go wcześniej, skoro warunki w nim podczas poprzedniego pobytu tak Pani odpowiadały. Nie chcę szczegółowo odnosić się do pozostałych zarzutów, bo uważam je za niesprawiedliwe, tym bardziej że byłam na miejscu i gdyby choć słowem powiedziała Pani, że coś jest nie tak, to na pewno byśmy to naprawili.


5

Spędziłam kilka cudownych dni u Basi. To zdecydowanie idealne miejsce na odpoczynek od miejskiego pędu i nabrania dystansu do niektórych spraw. Spacery, książka, herbata i kocyk, wszystko w otoczeniu pięknej przyrody. Nawet październikowa, wietrzna pogoda nie zdołała zepsuć mi tego czasu. Coś wspaniałego!


5

Wspaniałe, magiczne miejsce. Sielanka i odpoczynek zagwarantowany. W tym miejscu jest coś magicznego czego nigdy nie doświadczyłam. Nawet widać to po zwierzętach, a Basia jest wspaniałym opiekunem domu jak i gości. Cudowne miejsce.


5

Wspaniałe miejsce do którego chce się wrócić. Serdeczna atmosfera sprawia że od razu czujesz się częścią tego domu. Piękne, malownicze miejsce, idealne na oderwanie się od codzienności. Całości dopełniają zwierzęta, które towarzyszą gościom podczas odpoczynku. Bardzo polecam na spokojny relaks w ciszy, pośród natury.


5

Wspaniałe miejsce, tętniące dobrą energią! To jedno z tych miejsc, w których można od razu poczuć się swobodnie, jak w domu. Basia jest dobrą, ciepłą i pomocną osobą. Byłyśmy naprawdę wzruszone i poruszone! Nie wspominając o bliskości wody, drzew i zwierząt, czy o pięknych wnętrzach, które działały na nas kojąco i cieszyły oko. Na pewno kiedyś wrócimy.


5

Zacznę od Pani Basi - świetna kobieta, bardzo miła i gościnna. Robi bardzo dobre jedzenie, które zwykle zjada się właśnie z nią na pięknym ganku. Cały dom jest niesamowicie przytulny i ładny. Największy plus jak dla mnie to rozlewisko obok i dostęp do kajaków którymi można dopłynąć aż do samego Buga, spędzałem tam 3/4 dnia. Polecanko


5

Bardzo domowo, wiejsko, przyjaźnie, sielsko i smacznie. Wszystko czego potrzeba na weekend poza miastem.


5

Świetne miejsce, Świetne jedzenie, bardzo miła gospodyni. Miejsce jest zadbane, komfortowe, piękny widok na rozlewisko Bugu. Przemiłe zwierzaki domowe, super-swieże jedzenie, Basia po prostu rządzi!


2

Wybierając to miejsce na odpoczynek byłam pełna entuzjazmu, bardzo dużo pozytywnych opinii, każdy zachwala panią Basię właścicielkę, więc miałam spore oczekiwania co do tego miejsca. Niestety podczas naszego pobytu (pobyt na dwie noce, finalnie 1 noc przez problemy zdrowotne) nie wszystko było tak jak być powinno. Już na samym początku naszego przyjazdu co mnie bardzo zdziwiło właścicielka nie wyszła nam na przywitanie (może tam tak jest), zostałyśmy zaprowadzone do pokoju, który prezentował się znacznie gorzej niż na zdjęciach. Po rozpakowaniu chciałyśmy podgrzać wino, właścicielka nie była za bardzo chętna bo w tym czasie robiła ser, ok uszanowałyśmy to. Chciałyśmy zrobić sobie grilla, usłyszałyśmy że grill jest w szopie i że powinno coś węgla zostać po ostatnim grilowaniu (grill bardzo brudny z resztką wilgotnego węgla). Po podpałkę znowu trzeba było się prosić, potem po talerze, sztućce. Brak informacji czy możemy sobie zrobić kawę, herbatę, napić wody. Jakby właścicielka nie była zachwycona naszą obecnością. W kuchni 4 osoby robiące ser, ale żadnej pomocy z ich strony. Tak naprawdę wiesz tylko która to właścicielka a pozostałe 3 osoby nie wiesz czy turyści czy stali mieszkańcy tego domu jak się później okazało. Pokój był bardzo zimny, kaloryfer zimny, woda względnie ciepła, podobno popsuł się piec ale to się same domyśliłyśmy a raczej usłyszałyśmy przypadkiem. Następnego dnia ciepłej wody nie było. Śniadanie miałyśmy zamówione, niestety przez mój problem zdrowotny nie byłam w stanie jeść, więc właścicielka stwierdziła, że skoro ja nie mogę to moja współtowarzyszka też nie będzie jadła. Przed przyjazdem przez telefon wspomniałam, że będziemy chciały skorzystać z kąpieli ziołowych, usłyszałam że nie ma problemu, że na miejscu wszystko ustalimy. Jakie było moje zdziwienie kiedy w ogrodzie zobaczyłam wannę brudną, z różnymi rzeczami w środku, kompletnie nieprzygotowaną, już wiedziałam że właścicielka nie będzie skora do zorganizowania nam kąpieli. Okolica jest bardzo ładna, stary dom trochę zaniedbany, sporo pajęczyn, pająków. Nie wiem czy właścicielka miała gorsze dni, czy nie ale nie mogę powiedzieć że czułyśmy się u niej dobrze, i że byłyśmy przez nią dobrze przyjęte. Pozostał spory niesmak po tym pobycie.


5

Basia prowadzi dom niezwykły. Miejsce pełne zwierząt, ciekawych ludzi i dobrego jedzenia. Tu czas płynie zupełnie innym rytmem - śniadania płynnie przechodzą w obiady, te zaś we wspólne posiadówki przy winie i rozmowach do nocy. Aktywne osoby też znajdą coś dla siebie - na miejscu są kajaki i rowery, blisko stadnina koni, a wszędzie wokół ścieżki na piesze wycieczki. W Domu nad Wierzbami można poczuć się jak u siebie, poznać wspaniałych ludzi, zainspirować się i zwyczajnie odpocząć. Gospodyni wraz ze swoją cudowną ekipą zadbała nie tylko o nasze dobre samopoczucie, ale też o podniebienia (a na drogę dostaliśmy jeszcze najlepsze na ziemi ciasto dyniowe!). Na pewno tu wrócimy! Dziękujemy, Basiu! Julia i Tomek

Host: Barbara
2022-08-22

Julio, Tomku, lejecie miód na nasze serca🙃 Nie zamierzamy ukrywać, że takie odczucia naszych gości dodają nam skrzydeł. Bo przecież naszym celem jest przychylanie wam nieba. Jeśli potwierdzacie, że tak jest, to jest dla nas najwyższa nagroda. Bardzo dziękujemy i serdecznie was ściskamy, Basia, Ula i Ania


5

Byłam dwa razy i na pewno wrócę. Ze względu na klimat miejsca, widoki, na Basię, na innych gości, zawsze życzliwych, brak dzieci (tak, tak, robi różnicę), biegające cudne koty, możliwość seansu w saunie z widokiem na Bug. Uwielbiam to miejsce, Basia jest wspaniałym człowiekiem z wielkim sercem. Miejscowość jest cicha i spokojna i można naprawdę się porządnie zregenerować. Plusem jest również sala do jogi, kominek, możliwość kąpieli ziołowych oraz ogniska. Już wiem, że będę wracać do Domu Nad Wierzbami :)

Host: Barbara
2022-08-22

Paulino miła i serdeczna, dziękuję za tak dużo ciepłych słów. Odwiedzaj nas, bo tęsknimy za Twoim perlistym śmiechem i rozmowami. Pozdrowienia serdeczne od całej kobiecej załogi DnW.


5

Serdecznie polecam Dom nad Wierzbami, jest to miejsce prowadzone z pasja i zaangażowaniem przez panią Basię- przekochana osobę. Można się poczuć jak w domu. To co wyróżnia to miejsce to przepyszne jedzenie w dużej części z własnych upraw, swobodna atmosfera, możliwość poznania ludzi, bycie blisko natury i zwierząt. Koło domu jest woda, można się wykapać, popływać kajakiem, można również wypożyczyć rower i pozwiedzać przepiękna okolice. Miejsce bardzo spokojne, skłania do wyciszenia, umożliwia pełen relaks. Polecam!

Host: Barbara
2022-07-21

Dziękuję Karolino za pełną życzliwości opinię. Wielką przyjemnością było Cię gościć i mamy nadzieję na przyszłe spotkania. Serdecznie Cię pozdrawiam wraz z całą kobiecą ekipą.


4

super lokalizacja - wystarczy odjechać trochę od Warszawy i ma się sielsko-wiejski klimat. Z obiektu jest widok i bezpośednie dojście do wody, dla chętnych kąpiel, dla pozostałych super miejsce na spacer. Pokoje czyste. Jedzenie dobre, chociaż uważam, że ceny posiłków zbyt wygórowane. Dla tych, którzy lubią pospać informacja, że śniadanie jest o 9 :/

Host: Barbara
2022-06-30

Bardzo dziękuję za podzielenie się swoimi odczuciami i uwagami. Też uważamy, że jedzenie u nas nie jest tanie, tęsknimy za cenami produktów sprzed 2 lat, no choćby sprzed kilku miesięcy, wtedy wrócimy do niższych cen posiłków. Bo że nie obniżymy za żadną cenę ich jakości i standardu, to pewne. Pozdrawiamy Karolino bardzo serdecznie.


5

Cudowna atmosfera domu i okolicy. Slowlife z pysznym, lokalnym jedzeniem, rechoczącymi żabkami i kojącym ducha widokiem z pomostu.

Host: Barbara
2022-06-24

Bardzo dziękuję, Wando, za docenienie walorów naszego domu i piękna otaczającej go przyrody. Wszystko stoi dla Ciebie zawsze szeroko otwarte, nawet żaby nadal gromko rechoczą🐸


5

Wspaniałe miejsce, cudowna atmosfera wśród natury, rzeka tuż pod domem, bardzo ładny i duży domek ❤️ chętnie wrócę :)

Host: Barbara
2022-05-23

Pani Kingo, bardzo dziękuję za publiczne podzielenie się swoją opinią o naszym domu. Ze swej strony także publicznie powtórzę, że takiej ekipy gości, jak wasza, życzę wszystkim Gospodarzom Slowhopa, i nie tylko☺ Serdecznie was pozdrawiamy i zapraszamy w przyszłości.


5

Fantastyczne miejsce, bardzo polecam. Wspaniałe jedzenie, ubsługa i okolice. Bardzo fajny dom z wieloma domowymi wyrobami.


5

“Dom nad Wierzbami i A” Jest sobie takie miejsce magiczne nad Bugiem, niby przypadkiem krzyżuje tu ludzkie drogi. Nuda, zmęczenie omija szerokim łukiem, a każdy poranek jest całkowicie błogi. Wieczorne rozprawy naszych własnych historii, po przepysznym śniadaniu, deserze, obiedzie, pełne poważnych i śmiechowych alegorii. I nikt nikogo nie zmusza by być na przedzie. Czasem cichy czas poobiedni umila śmiech przemiły oraz ciemne, skupione spojrzenia. Wyciszać się, cieszyć towarzystwem, to nie grzech. I chęć wrócenia za obecnego wcielenia. Przemiłe Basia, Urszulka, Tunde i Ania tworzą to ciepłe miejsce pełne zrozumienia. A mi bardzo sprytny Bóg dał szansę poznania jeszcze jednego, fantastycznego imienia. Weź rower, weź wiosła, weź canoe, weź też kajak. Zobacz dzięcioła, przejdź kruchą, niepewną kładką. Opłyń oba zalewiska, pokaż żeś chojrak. Wyłącz podcast, Spotify, połącz się z Matką. Dowiedz się przypadkiem o tu niegdyś dwóch braciach urodzonych, o erze, o domu, o Rodos, poznania - niesamowitych okolicznościach. I słodko-wesoło, że nie pośpisz na Lindos ;) Nawet kot z psem żyje spokojnie bez walki. Przyjdą tulić, dzielić ciepłem, czasem podgryzą dla zabawy. Uwierz, nie znajdziesz tych chwil kalki. A mając szczęście, nawet pogadasz franczyzną. Swojskie wytwory pieszczą każde podniebienie, kubki smakowe, pragnienie i głód ukoją. “In vino veritas” potwierdzi powiedzenie :) I może Ciebie także uśmiechy ukoją. Rodzinne ciepło od nowo poznanych ludzi, wolności oraz akceptacji pełne spektrum. By było ciepło, radośnie - nikt się nie trudzi. Krzyżówek ludzkiego życia to ciche centrum. Czasem pukanie w szybę, lecz to nie ptaki. Animalsi sprawią, że nie raz się uśmiechniesz, potowarzyszą chętnie, gdy pójdziesz w krzaki. Zostawią samemu, gdy ciszę miło chłoniesz. Czasami łza się w oku skrycie zakręci, A może w Faliraki nie dali pospać? Wsparcia i przytulenia skryte były chęci, Miejsca celowy błąd, jeśli chcesz, daj mi A znać ;) Adam Roman Maksymilian Sadowski, Jackowo Dolne, 11.11.2021 r.