Siedlisko Letnia Kuchnia - review

5

Zwykle się zachwycam, ale tym razem jestem zakochana. Najlepszym dowodem mojego uczucia jest fakt, że szukałam wolnych terminów u Eli i Davida, będąc jeszcze na miejscu. Siedlisko Letnia Kuchnia powinni przepisywać na receptę. Kropka. Szczególnie tym, którzy chcą zrozumieć, o co chodzi w slow podróżowaniu i odpowiedzialnej turystyce. Ela i David stworzyli miejsce ciepłe i staranne, które przyciąga świetnych ludzi i w którym chce się po prostu być. Chłonąć otoczenie, celebrować każdy łyk kawy, rozprawiać nad tym, co Gospodarze zaserwowali na śniadanie i zgadywać, co będzie na deser (mój syn, po czekoladowym fondant, wstał i powiedział: "Idę sprawdzić, czy coś jeszcze zostało"). Sama letnia kuchnia to miejsce spotkań i rozmów z Gospodarzami (dla interesantów jest nawet ławeczka <3), stodoła to biblioteka z tyloma tytułami, że każdy znajdzie coś dla siebie (zaufajcie mi i nie przywoźcie swoich książek), a teren siedliska od progu wprowadza w stan #bederobicnic i #nieruszamsiestad. Mówiłam już, ale powtórzę: Podsiadło ma Stadion Narodowy, a żaby - Siedlisko Letnia Kuchnia. Natura odstawia tu takie popisy, że mój miejski mózg do tej pory próbuje to ogarnąć. Pierwszy raz w życiu nagrywałam dźwięki przyrody. Odkąd wróciłam, towarzyszy mi myśl: "A może by tak rzucić wszystko i uciec na Warmię?". Elu, dziękuję za bukiet mięty i wyprawkę w słoikach <3 Wrócimy wkrótce! Aga, Michał, Dorian i Renatka.


5

Nie ma słów, które mogą opisać, jak wspaniałe jest to miejsce. Pięknie położone, prowadzone przez niesamowitych ludzi - serdecznych, gościnnych i przyjaznych. Klimatyczne wnętrza, przepyszne jedzenie i wszystko dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach. Dziękujemy za cudowny czas! Na pewno wrócimy!


5

Chyba każdy, kto chciałby napisać opinię o Letniej Kuchni zastanawia się od czego zacząć i jak ubrać w słowa to fantastyczne miejsce. My znaleźliśmy ciszę, której szukaliśmy, naturę, taką nie poprawianą, która zachwyca i koi umysł. Totalny relaks, na hamaku, na trawie, gdzie szukaliśmy z Ernestem poziomek, z książką w stodole, nad stawem, gdzie słuchaliśmy odgłosów wszystkich żabich i ptasich mieszkańców. Kuchnia natomiast, spod ręki Eli i Davida oczarowała swoją prostotą, świeżością i smakiem takim, że przy każdym kolejnym daniu chciałoby się, niczym Pan Makłowicz mówić "fiu, fiu, fiu" i oblizywać palce. I tutaj dochodzimy do najistotniejszej kwestii, czyli Eli, Davida, Ernesta, i cudownego Sikkima, którzy jako wspaniała rodzinka tworzą to miejsce. Czuliśmy się najlepiej zaopiekowani, wysłuchani, najedzeni i wkurzeni, że mogliśmy być tylko tak krótko ;) Gospodarze to wspaniałe istoty, dzięki którym wszystko w tym miejscu gra, pasuje do siebie i zachwyca. Patrząc jak wychowują Ernesta, jak w trójkę tworzą fajną, kochającą i szanująca się ekipę - serce rośnie. Dziękujemy za ten piękny czas i nie możemy się doczekać kolejnego spotkania 🌻🫶


5

Pobyt w Letniej Kuchni przywołuje we mnie wspomnienia beztroskich wakacji na wsi jakie pamiętam z dzieciństwa :) Jest to miejsce zupełnie wyjątkowe. Można się poczuć naprawdę blisko natury. W Siedlisku jest wiele miejsc do wypoczynku na świeżym powietrzu, w otoczeniu drzew i w akompaniamencie rechotu żab. Gospodarze to przemili ludzie, bardzo kontaktowi i pomocni. Jedzenie jest przepyszne, wszystko świeże, z wykorzystaniem sezonowych produktów. Jeśli ktoś preferuje aktywny wypoczynek to okolice Siedliska są doskonałym miejscem do dłuższych i krótszych wycieczek rowerowych i pieszych. Warunki Warmiaka, w którym spaliśmy są komfortowe. To był nasz drugi pobyt w tym miejscu i na pewno nie ostatni.


5

Przybyliśmy tutaj głównie z zamiarem złapania oddechu, jednak dostaliśmy dużo więcej. Szczególnie podobały nam się: - zróżnicowane i syte posiłki, produkty najwyższej jakości, domowej roboty lub od lokalnych dostawców, wszystko nam przypadło do gustu i będziemy tęsknić za tymi smakami ! - przytulny pokoik w stodole z tarasem z widokiem na staw i las pozwolił nam doskonale wypocząć - piękna okolica idealna na długie spacery przez lasy i łąki - cudowni właściciele, którzy pozwolili nam poczuć się jak u siebie Polecamy gorąco i z pewnością wrócimy niebawem


5

Cudowny miejsce, super atmosfera, bardzo ciepli i otwarci gospodarze, piękny każdy zakątek domu, kuchni, ogrodu i okolica. Zapewniony każdy szczegół idealnego wypoczynku! Pyszne i bardzo różnorodne posiłki: mix lokalnych produktów z ich ogródka lub z ryneczku i dań z kuchnią Reunion. Te posiłki się celebruje! - o ile dzieci pozwolą (na szczęście, mają gdzie się wybiegac i bawić zaraz obok). Gospodarze zawsze dbają żeby każdy się najadł i był zadowolony (również wymagające dzieci) i chętnie pomogą w przypadku różnych innych problemów. Było idealnie, dziękujemy!


5

Gorąco polecamy to miejsce !! Jest wyjątkowe pod każdym względem. Jedzenie serwowane przez właścicieli smakuje jak z najlepszej restauracji a jednocześnie ma w sobie smak domu i dzieciństwa, rozkosz dla podniebienia. Miejsce idealne zarówno dla dzieci jak i dorosłych, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Domek Warmiak uroczy i inny od każdego innego w jakim przyszło nam nocować na urlopie. Ma swój osobisty klimat. Pyszna kawa, hamaki, hustawki, miejsce zabaw dla dzieci i wiele innych. Właściciele są zawsze pomocni i po prostu wspaniali pod każdym względem. Pozdrawiamy serdecznie i mamy nadzieję, że do zobaczenia :) Karolina i Michał


5

Uwaga, będą poważne oświadczenia: jestem zakochana w Gospodarzach i miejscu, które stworzyli. Czemu? Wykorzystując element tytułu doskonałej książki Rusinka z ich bogato wyposażonej biblioteki dla gości, powiem krótko: u nich "nic zwyczajnego". Z jednej strony czułam flow jak ze starymi znajomymi, z drugiej zaś byłam ugoszczona niczym laureatka Nagrody Nobla. O jedzeniu krążą legendy, które z przyjemnością potwierdzam: jest ultra smacznie, a brzuszek zadowolony i spokojny (4 dni dokarmiania i refluks poszedł spać). Ela z Davidem goszczą też bardzo fajnych ludzi, więc strawa dla ducha również zapewniona. Miejsce ma boską lokalizację: ukryte za pagórkami, stawami i łąkami, przez co automatycznie najwięcej odwiedzających to dzikie zwierzęta, które z niedowierzaniem podglądałam z hamaka i okien Warmiaka. Do domu wracam wzruszona, wdzięczna i z taką dawką dobrej energii, że mogłabym dziś zasilić auto elektryczne, kilka hulajnóg i gofrownicę. Do zobaczenia na miejscu, bo ja będę tam wracać!:)


5

Nasz pierwszy raz na slowhopie - i od razu super. Bardzo urokliwe i przemyślane miejsce. Jego sercem jest kuchnia, a Ela i David robią genialne jedzenie oparte na lokalnych produktach (w tym z własnego ogródka), wiele restauracji mogło by pozazdrościć. Jest też wiele miejsc na odpoczynek, a obok las, staw i mokradło, więc żaby i ptaki słychać mocno. Nie słychać za to samochodów. No i nocą widać gwiady 🙂 Jak ktoś chce kontaktu z naturą, siedlisko nadaje się do tego idealnie. A do tego gospodarze są bardzo kontaktowi i przy wspólnym stole można z nimi się nieźle nagadać. W skrócie: polecam bardzo.


5

Fajne miejsce i właściciele. Dojazd wąską drogą, więc trzeba być cierpliwym, ale warto. Pokoje są wygodne - fajnie połączone tarasem (akurat te, które mieliśmy). Na dole przestrzeń wspólna. A na zewnątrz mnóstwo miejsca do odpoczynku i zabawy dla dzieci. Jedzenie smaczne i różnorodne. Do dziś wspominam sałatę z własnego ogródka. A to najprostsza rzecz, którą właściciele serwowali :).


5

Od wielu lat korzystam z wypoczynku w agroturystykach z grupą przyjaciół i naszych dzieci , a teraz z wnukami :). Siedlisko Letnią Kuchnię mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim tym, którzy lubią miejsca niekonwencjonalne, z duszą i daleko od tych wszystkich tradycyjnych rozrywek proponowanych rodzinom z dziećmi. Moja wnuczka była zachwycona wolnością i towarzystwem innych dzieci, a ja bliskością przyrody i możliwością pokazywania jej wszystkiego co wokół. Dziękujemy Gospodarzom za wspaniałe posiłki pełne niespodzianek i nowych smaków i innym gościom za długie rozmowy przy wspólnym stole. Najlepsza rekomendacja to relacja mojej 4,5 letniej wnuczki zdawania rodzicom: Było super, musimy tam pojechać w przyszłym roku wszyscy!!!


5

Najlepsi gospodarze na świecie przy których czuliśmy się jak u siebie w domu! Prawdziwe mindspa, idealne dla osób które chcą odpocząć od codzienności🤩 przepyszne jedzenie, wszystko domowej roboty i prosto z ogródka☺️ Po prostu warto tam pojechać i samemu doświadczyć uroków tego miejsca🧘🏼‍♀️


5

Prosto, pysznie, spokojnie, bez nadęcia. Wspaniali gospodarze, lokalne produkty, soczysty ogródek. Chciałabym spędzić z Wami cały sezon. Zakątek kwitnący pozytywnymi emocjami! Nowy wymiar luksusu. Chyba mercedes zapożyczył od Was nazwę dla modelu SLK (Siedlisko Letnia Kuchnia) ;)


5

Absolutnie fantastyczne miejsce, zdecydowanie przewyższyło nasze oczekiwania. Przepięknie położone, z dala od sąsiadów, słychać tylko śpiew ptaków i żabie koncerty. Przepyszne i zdrowe śniadania i kolacje z lokalnych produktów. Gospodarze są przemili, pomocni i serdeczni. Zdecydowanie planujemy powrót i wszystkim polecamy!


5

Dalibyśmy 6 gwiazdek, gdyby to było możliwe! To chyba najlepsze z do tej pory odwiedzonych przez nas miejsc ze SlowHop. Przyjeżdżajcie, bo nie pożałujecie! Ela i David urządzili cały teren Siedliska w sposób, który powoduje, że nie chce się stąd ruszać, a człowiek zachwyca się każdym mglistym porankiem, słonecznym (lub deszczowym) południem i gwieździstym wieczorem. Hamaki, winorośle, krzaki malin, zioła, śliwki, gruszki... to wszystko czeka na przybycie gości. Do tego usposobienie Eli i Davida, ich otwartość, bezproblemowość, cudowne poczucie humoru i bijące od nich ciepło powoduje, że gość czuje się jak u siebie w domu, wśród najlepszych przyjaciół. No i Letnia Kuchnia... serce siedliska, w którym codziennie są tworzone nowe smaki - jedzenie zasługujące na gwiazdkę Michelin. Gospodarze dbający o każdy szczegół śniadania i kolacji, w tym przepiękną porcelanę :) Coś wspaniałego! Podsumowując - szczerość, bezpretensjonalność i autentyczność tego miejsca nas zadziwiła i przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Elu, Davidzie - chapeau bas! Na pewno wrócimy!


5

Absolutnie cudowne miejsce! Ciężko nawet wybrać od czego zacząć chwalenie, bo posiada ono w mojej opinii tak wiele zalet. Cudowna atmosfera, którą budują Ela i David, sprawia, że można poczuć się naprawdę oczekiwanym gościem. Myślę, że duży wpływ ma tutaj niesamowite poczucie humoru Eli. Lokalizacja, która sprawia, że mamy poczucie lekkiego odłączenia się, od świata, wyrwania z jego głównego, pędzącego nurtu nurtu. No i oczywiście jedzenie. Jedzenie, które jest świeże, naturalne i przemyślane. Śniadanie składa się z lokalnych, naturalnych produktów, które pochodzą z ogrodu Eli i Davida, bądź od lokalnych gospodarzy. Kolacje, które również są słów food potrafią nas jednak zabrać na egzotyczną podróż na Reunion, lub do Francji. Bez dwóch zdań będziemy wracać.


5

Polsko francuska para Ela I David maja do zaoferowania i dzielenia sie fantastyczną przestrzen na skraju lasu pełną soczystej zieleni. Idelane miejsce do czytania i leniuchowania. W tym miejscu masz czas na tatalnie wolny rozbieg, nadrobienie zaległośći czytelniczych, pogranie w planszówki albo badmintona. Dzieciaki w tym czasie zajmuja sie zabawą w błotnej kuchni, bieganiem po ogrodzie, i jazdą na rowerach i zabawą z dwoma uroczymi psiakami. Dom jest troche surowy ale bardzo klimatyczny i idealny na gorące wakacyjne dni. Gospodarze oferuja sniadania i kolacje w absolutnie mistrzowskim stylu. Tu naprawde gotuje sie świeżo i sezonowo. Letnia kuchnia to nie miejsce na przedszkolne gołąbki i nudne schabowe. To raj dla nie-jedzących miesa i poszukiwaczy dobrego smaku. Dania maja tu charakter i światowy posmak. Ela i David zasluguja na 10 gwiazdek za wysiłek i serce włozone w gotowanie, pomysłowość, i wstawanie o poranku aby zdobyc świeże warzywa na obiad! Przez ostanie lata zwiedzilam wiele miejsc na Warmii i Mazurach ale nigdzie nie karminono tak rożnorodnie i smacznie. Z pewnością tu wrócimy.


5

Letnia Kuchnia to moja pierwsza przygoda z agroturystyką i musze przyznać, że poprzeczka jest bardzo wysoko zawieszona 😊 Lokalizacja – cisza i spokój, dookoła nic tylko las i pola, wieczorem siedząc na balkonie słychać odgłosy zwierząt i świerszczy. Jest jezioro, w którym można się ochłodzić, dużo leżaczków, hamaków, na których można spokojnie posiedzieć, poczytać ulubiona książkę. Jest bardzo blisko do Olsztyna – jeśli ktoś ma ochotę pozwiedzać lub wybrać się na spływ kajakiem. Spacerkiem przez pola do jeziora Wadąg (przez wieś Barczewko) około 1 h - bardzo fajna trasa. Jedzenie – tutaj to aż brak słów, żeby opisać te pyszności! Codziennie Ela i David zaskakiwali nas innym zestawem na obiadokolację i śniadanie. Wszystko od lokalnych dostawców, sąsiadów i oczywiście prosto z ich pięknego ogródka. Smaki świata jak i polskie. Pyszne dżemy, serki, szyneczki, herbatki ze świeżo ususzonych ziół. Pokoje – super klimat, bardzo czysto, bardzo wygodne materace. Do każdego pokoju przynależy balkon lub taras. Po pobycie u Eli i Davida zakochałam się w Warmii. Takie miejsce jak Siedlisko Letnia Kuchnia zasługuje na 5 gwiazdek. Atmosfera była wspaniała. Wspólne biesiadowanie przy jednym stole, gdzie rozmawiasz tak naprawę z obcymi ludźmi a czujesz się jak w domu, wśród rodziny. To wszystko dzięki Eli i Davidowi, którzy stworzyli tak piękne miejsce! Dziękujemy i na pewno wrócimy!


5

Miejsce spokojne, sielskie prowadzone przez wspaniałych i ciepłych właścicieli. Dwukilometrowy off-road do siedliska powoduje, że przenosisz się do świata bez zegarka i pośpiechu, za to z pyszną kuchnią i otwartymi na różne sugestie Elą i Davidem. Magia bije z tego miejsca. Do tego jeszcze przyjemne przestronne pokoje i wygodne łóżka. Można tu spędzić cały dzień albo śmignąć do Olsztyna, na plażę 20 minut. Dzieci wybiegane, brudne i szczęśliwe. Czego chcieć więcej :)?


5

Piękne miejsce, idealne na wypoczynek. W okolicy staw, trochę dalej jezioro, jest gdzie pospacerować i pojeździć na rowerze. W deszczowe dni też jest co robić, jest ogrom książek i bilard. A jeśli chodzi o jedzenie to mogę je podsumować jednym słowem: przepyszne! Dania z całego świata w mistrzowskim wykonaniu. Ela i David świetnie spisują się w roli gospodarzy siedliska, są otwarci, rozmowni i zawsze mają jakieś ciekawe historie do opowiedzenia. Szczerze mogę polecić to miejsce, na pewno jeszcze tam wrócimy.