Smolnikowe Klimaty - review

5

Piękne miejsce z dala od zgiełku i (co nas zaskoczyło w tym terminie) obecnego tłumu w Bieszczadach. Polecamy :)


5

Cudowne miejsce, życzliwi i otwarci ludzie. Śniadanka były pyszne! W takiej przestrzeni można NA PRAWDĘ wypocząć. Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Okolica piękna, cicha , spokojna ( pomijając fakt rykowiska, ale to porządane hałasy ). Mam nadzieję, że jeszcze do Was wrócimy. Musimy w końcu mamy do zrobienia konfiturę z płatków magnolii... ;)


5

Niesamowite miejsce! Na „końcu świata”, w otoczeniu pięknych Bieszczad, z prawdziwym klimatem. Śniadania były boskie. Właściciele bardzo życzliwi, każdy mógł się poczuć jak u siebie w domu. Polecam!


4

Polecam miejsce przede wszystkim ze względu na lokalizacje i atmosferę. Smolnik jest uroczy, a samo miejsce klimatyczne. Bardzo ładny i zadbany dom, piękny ogród, miejsce na ognisko, hamaki. Można odpocząć. Oczywiście trzeba założyć, ze przyjeżdża się do starego domu, ale ukłon w stronę właścicieli za to w jakim stanie jest dom. W pokojach jest czysto i ciepło. Jedyny minus to śniadania, które są za drogie. Jogurt z muesli oraz wędliny, ser i warzywa za 40 zł/os to za dużo. Nie ma też możliwości prostego wyboru: na słodko lub wytrawnie. Summa summarum bardzo polecam miejsce osobom, które chcą się zrelaksować w ciszy i z dala od miasta. Nam np. udało się usłyszeć rykowisko oraz wilka :)


5

Bardzo piękne miejsce. Bardzo mili gospodarze, którzy tworzą świetną atmosferę. Pyszne śniadania. Polecam.


1

Pobyt w Smolnikowych Klimatach w lipcu 2020 roku był dla nas bardzo rozczarowujący. Zwabiały nas fantastyczne recenzje na wszystkich platformach, ale jak tylko zarezerwowaliśmy, otrzymaliśmy kilka nieprzyjemnych niespodzianek. Przede wszystkim byliśmy zmuszeni do skorzystania z pełnego wyżywienia (śniadanie i kolacja), mimo że nie było to zaznaczone na stronie rezerwacji. Po kilku negocjacjach udało nam się zmienić pełne wyżywienie na tylko śniadania, obciążono nas za to dość wysoką opłatą (110 zł dziennie dla dwóch dorosłych i jednego 3-latka). A śniadania nie były zbyt ekscytujące, z bardzo małą inspiracją w tej cenie (kiełbasa, jajka, sosy warzywne i chleb). Musieliśmy sami zrobić kawę. Samo zakwaterowanie to urocza stara stajnia przerobiona na pensjonat, ale pokoje są bardzo małe, wejście do naszej łazienki znajdowało się w korytarzu pod dachem bez drzwi typu salonowego i nie było miejsca, aby stać prosto. Urocze, ale ostatecznie bardzo małe i słyszysz każdy kaszel lub kichnięcie od innych gości. A potem para goszcząca, o której wcześniej przeczytaliśmy tak wiele pozytywnych recenzji na temat ich ciepła i gościnności. Chociaż rozumiemy pewien stres związany z ograniczeniami koronowymi, nigdy nie mieliśmy wrażenia, że ​​byli szczęśliwi, że nas gościli i ogólnie byli zmęczeni prowadzeniem emerytury. Od wypędzania moich rodziców z ogrodu (nie byli gośćmi w pensjonacie, więc mogliby przynieść Coronę, siedząc na ławce na zewnątrz bez nikogo w pobliżu), po trudność po prośbie o zmianę pory śniadania do poczucia, że ​​byliśmy stale obserwowane, nigdy nie czuliśmy, że w tym miejscu jest dużo „Klimatów”. Prosimy o ostrzeżenie przed dokonaniem rezerwacji!

Host: Paulina i Przemek
2021-01-21

Serdecznie dziękujemy za szczerą opinię. Z reguły nie odpowiadamy na komentarze Gości. Przyjmujemy je z pokorą, ale tym razem mamy wrażenie, że musimy. To dla nas również nie była najłatwiejsza sytuacja. Od samego początku borykaliśmy się z nieporozumieniami ze strony Pana Sybranda i jego partnerki. Otóż w każdej ofercie jaką wysyłamy Gościom standardowo widneje informacja, iż w okresie letnim nie przyjmujemy rezerwacji bez pełnego wyżywienia. Obecnie informacja jest również widoczna na naszym profilu, wówczas nie mieliśmy takiej możliwości. W ofercie wysyłamy również link do regulaminu i prosimy o zapoznanie się z nim - również przez potwierdzeniem rezerwacji. W regulaminie można odnaleźć informację o konieczności wykupu posiłków w okresie letnim oraz o tym, że posiłki serwujemy o stałych godzinach (9:00 i 18:00). Partnerka, Pana Sybranda odebrała od nas telefon w sprawie wyżywienia. Tłumaczyła, iż jej Partner jest obcokrajowcem i musiał nie zrozumieć do końca oferty. Wówczas zaproponowaliśmy dwa rozwiązania: dokonanie rezerwacji wyłącznie noclegów lub noclegów z wyżywieniem. Umówiliśmy się na telefon na miesiąc przed przyjazdem celem ustalenia ostatecznej decyzji względem wyżywienia. Państwo zamówili tylko śniadania. Herbatę podajemy do stolika. Zapewniamy Gościom automatyczny ekspres ciśnieniowy, kawę oraz mleko. Za przyciśnięciem guzika można zaparzyć wybrany rodzaj kawy. Faktycznie nie serwujemy jej bezpośrednio na stół. Zawsze pytamy jednak, czy Goście preferują kawę parzoną i taką serwujemy bezpośrednio na stolik. Co do jakości śniadań przyjmujemy fakt, że w odczuciu Pana Sybranda było ono "słabe". Nie dyskutujemy z gustami. Pan Sybrand był również poinformowany z wyprzedzeniem (drogą mailową), że nie może zaprosić swoich Rodziców na teren naszej posesji. Polskie regulacje COVIDowe, nie pozwalały nam na zapraszanie osób spoza Gości nawet na plac pod karą finansową. Pan Sybrand ze zrozumieniem przyjął do wiadomości ów fakt w korespondencji e-mailowej, po czym postanowił postąpić inaczej. Rodziców poprosiliśmy o opuszczenie terenu - zapewniam nikt nikogo nie "wypędzał". Proszę nam uwierzyć, nie mieliśmy nic przeciwko Rodzicom naszego Gościa, ale to również nie prawda, że nikogo u nas nie było. Byliśmy my, nasze dziecko i nasza pracownica, o której komfortw dobie COVID-19 również musieliśmy zadbać. Nasz dom to oryginalna ponad 120-letnia chyża. Przyjmujemy tu Gości w warunkach rustykalnej agroturystyki i informujemy Gości o fakcie, że łazienka przynależy do sypialni, ale nie znajduje się w pokoju. Oczywiście informacja zawarta jest w ofercie - zanim rezerwacja zostanie potwierdzona. Dom jest drewniany. Dzwięki się niosą. Taki urok chyży :). Tego faktu również nie ukrywany. Przykro nam, że Pańswo goszcząc u nas czuli się obserwowani. My sami czasem też odnosimy takie wrażenie :) - żyjąc w tym samym domu, co Goście, korzystając z tego samego podwórka etc. Bardzo nam również przykro, iż Państwo byli tak na nas źli, że zapomnieli nas poinformować przy wymeldowaniu, iż ich syn zasikał łóżko wraz z pościelą. Doprowadzenie materaca, kołdry i poduszek było dla nas dość dużym stresem, jako że na kilka godzin później w sypialni zamieszkali kolejni nasi Goście. Pragniemy raz jeszcze podziękować za opinię i zapewnić, że zawsze dokładamy wszelkich starań do tego, by wizyty naszych Gości były przyjemne dla obu stron.


5

Cudowne miejsce. Na uboczu, w małej wsi w której można kupić świeże wiejskie sery, masło, nalewki. Do głównych bieszczadzkich miejscowości około godzina drogi, ale przez to jest mało ludzi i niepowtarzalny klimat. Własciciele codziennie wypiekają pyszny świeży chleb, można zakupić. Pokoje urocze. Cienkie ściany, ale właściciele dbają o ciszę nocną ;) Porządek i pełna dezynfekcja w czasach covidu. Kociarze będą zachwyceni, bo mieszkające na terenie koty łaszą się niesamowicie. Polecamy jedzenie w pobliskiej Zagrodzie Chryszczatej (smaczna domowa kuchnia) i piknik na polanie przy Schronisku pod Smolnikiem :)


5

Cudowne miejsce i wspaniali Gospodarze. W Smolnikowych Klimatach czas płynie wolnej, jest cisza i spokój, można odpocząć - polecamy hamaki 😊 Paulina i Przemek bardzo gościnni i rozmowni, a Jagna jest przecudna. Atmosfera bajeczna ❤️Paulina piecze przepyszny chleb - naprawdę warto spróbować. Gdybyśmy mogli to byśmy zostali jeszcze dłużej - żal wyjeżdżać z tego miejsca. Okolica jest cicha i spokojna, naprawdę można poczuć klimat Bieszczad. Pokoje przepięknie urządzone z klimatem i dbałością o każdy szczegół. Zakochaliśmy się w Bieszczadach i Smolnikowych Klimatach. Na pewno wrócimy 😊


5

Bardzo urocze miejsce na uboczu. Cisza, spokój i dużo zieleni. Bardzo mili i pomocni gospodarze. A co najwspanialsze nie mieliśmy zasięgu wiec nikt nam nie przeszkadza w relaksie. Polecam!


5

Mistrzostwo świata to adekwatne określenie naszej wizyty w Smolnikowych Klimatach! Miejsce urzeka swojskością. Jest sielsko, cicho i bez zasięgu... :) jedzenie przepyszne, takie jak w domu. Bardzo wygodne łóżka i przepiękne wnętrza. Fajne miejsce na odpoczynek dla par i dla rodzin z dziećmi. Wspólna kuchnia, w której można usiąść, napić się kawy, wieczorem winka i pograć w karty lub planszówki. Przemek opowiedział o całej okolicy, polecił super miejscówki, które warto zobaczyć. Ekstra miejsce do dalszego eksplorowania okolicy. Polecamy serdecznie! Natalia & Michał, Ania & Marek :)


5

Każde miejsce zaczyna się od ludzi . Paulina, Przemek , Jagna i pozostałe Panie to właśnie OWI LUDZIE! Mają TO-COŚ!!! Posesja urzeka od wjazdu . Piękny stylowy dom i budynek gospodarczy . Przestronne palenisko, stół, hamaki między drzewami . Pokoje stylowe, naturalne , czyściutkie ! Jedzenie kusi zapachem świeżości, smakuje już kiedy się na nie patrzy , a włożone do ust rozpływa się po podniebieniu . Różnorodne, nigdy takie same , dopasowane do wszystkich gustów. Pyszne desery i kompoty swojej roboty . Wioska pozwala być dobra bazą wypadową do wielu miejsc pieszo ( Jeziorka Duszatyński, Schronisko nad Smolnikiem ), rowerem ( Cisna, Liszna -Przełęcz nad Roztokami ) czy wreszcie samochodem po prawie pustych drogach pod wejścia na różne szlaki turystyczne . W okolicy piękne przydrożne kapliczki , wypalarnia węgla drzewnego( weźcie , jak ja za namową Przemka, piwo dla panów , opowiedzą i pokażą wszystko ze szczegółami - warto). Po powrocie ze zwiedzania znowu uśmiechnięte twarze fantastycznych Gospodarzy i unikalna atmosfera Smolnikowych Klimatów . Chcielibyśmy tam kiedyś wrócić ..... Dziękujemy za gościnność ! Czekamy u nas na Mazurach ! Marta, Maja, Lenka i Artur


5

Dziękujemy za gościnę, pyszne jedzenie (chleb pieśni godny), atmosferę, hamaki. Za wszystko ;) Czuliśmy się mile widziani, zaopiekowani. Idealne oderwanie od świata :) Stworzyliście bajkę! Do zobaczenia!


5

Piękne i urokliwe miejsce. Odpoczynek w hamakach, zabawa dla dzieci na świeżym powietrzu, bardzo serdeczni Gospodarze. Polecamy! Kasia i Piotr


5

Klimatycznie. Autentycznie. Pięknie. Bylismy pierwszy raz w Bieszczadach, zimą - Smolnikowe Klimaty okazały się być doskonałą bazą do wędrówek - tych bliższych i dalszych. Wędrówek jak w Krainie Narnii, pustymi szlakami, po kolana w śniegu. Gospodarze pomocni w poznawaniu Bieszczad - dziekujemy Przemku za rozsądne rady traperskie :-) Bardzo miła atmosfera. Jedzenie DOSKONALE! I zakwas chlebowy przywieziony do domu wraz z przepisem Pauliny na pyszny chleb! DZIEKUJEMY! Do zobaczenia. Magda, Paweł, Ola&Ala


5

Miła atmosfera, przyjaźni gospodarze, super jedzenie i ten spokój i cisza. Już dawno tak dobrze nie spałem. Miejsce z klimatem i duszą. Brak telewizora i zasięgu pozwolił się wyciszyć.


5

Słowami trudno opisać przyjemność bycia gościem u Siudaków, przyjacielska atmosfera, przepyszne jedzenie i miejsce cudowne gdzieś na końcu świata. Pokój Bieszczady przytulny i pełen górskich klimatów, dawno nie spaliśmy tak dobrze wokół cisza i spokojny szum drzew. Gorąco polecamy i na pewno wrócimy przeżyć to jeszcze raz. :) Gospodarze zawsze uśmiechnięci i pomocni w planowaniu wycieczek górskich.


3

Lokalizacja w pięknym miejscu, blisko lasu i wiejskiego życia. Dekoracje domu ze smakiem i starannością. Za to duże plusy. Minusy za bardzo słabe jedzenie (nudne śniadania i obiady nie reprezentujące lokalnych specjalności czy tradycji, dominuje mięso) Jedzenie podawane i sprzątane w pośpiechu. Pokoje na dole są bardzo małe (w Bieszczadzie praktycznie łóżko zajmuje cała przestrzeń) i jeśli akurat cała chata nie śpi, dochodzi mnóstwo hałasów. Nas budziły wcześnie rano głośne rozmowy przez ścianę wlascicielki i inni goście którzy wykonywali najprostsze czynności (ściany są po prostu bardzo cienkie i wszyscy żyją "na kupie".) Nie znaleźliśmy ciszy, spokoju jakich szukaliśmy. Cisza i spokój za to w czasie spacerów po górach :)


5

W Smolnikowych Klimatach spędziliśmy świetne trzy dni i po tym czasie uznaliśmy, że to za mało! Przyjazna, przytulna i rodzinna atmosfera, Gospodarze pełni energii, z poczuciem humoru i ogromnym serduchem do tego co robią. Miejsce z duszą, zaciszne, w niewielkiej, przyjaznej miejscowości. Pyszne jedzenie, domowy chleb, konfitury, wszystko przygotowane ze starannością. Bardzo polecamy :)


5

Spędziliśmy cudowny weekend, dzieciaki wybawiły się za wszystkie czasy. Były skoki na trampolinie, było szalone huśtanie w hamakach, był domek na drzewie, były koty, pieski, była zielona trawa i bieganie boso, było ćwierkanie ptaków o świcie ... Wszystko co można sobie tylko wymarzyć w małej chacie wśród zieleni. A do tego cudowne jedzenie, świeże jajka od szczęśliwych kur, pachnąca herbata i aromatyczna kawa... Na pewno bardzo długo będą nam się śnić te wszystkie wspaniałości! Dziękujemy!


5

Chciałyśmy wraz z siostrą wybrać się na kilka dni w zaciszne miejsce, z dala od zgiełku miasta, żeby naładować baterie i złapać oddech. Padło na Smonikowe Klimaty po wielu godzinach przeglądania ofert SlowHop, przeczytałyśmy historię gospodarzy, zobaczyłyśmy piękną drewnianą chatę, wiedziałyśmy, że to jest to. Pobyt w Smolnikach spełnić wszystkie nasze oczekiwania. Zacznę może od tego co najważniejsze: ludzie i atmosfera byli niesamowicie. Od wejścia czuć tutaj rodzinne ciepło, gospodarze towarzyszyli nam przy wspólnych posiłkach i służyli dobrą radą. Jedzenie było pyszne, świeże i "po domowemu". Serdecznie polecam zarezerwowanie pełnego wyżywienia, zarówno śniadania jak i obiadokolacje były świetne, a dodatkowo sprzyjały integracji z gośćmi i nadawały rytm dniu. Pokoje są pięknie zaprojektowane i urządzone, nas najbardziej zachwyciła chyba łazienka z pięknymi kafelkami i najwygodniejszy materac świata. Przestronny salon czy też "sala wspólna" wystarczy, aby każdy czuł się tu komfortowo, bez względu na to czypracuje, odpoczywa czy akurat przyrządza herbatkę. Na zewnątrz jest mnóstwo miejsca, aby poczuć się spokojnie, ale nie samotnie. Można zająć się swoimi sprawami, poczytać książkę na drewnianej huśtawce czy leniwie drzemać w hamaku. Jest cicho, a dookoła piękne okolice. Dojazd bardzo wygodny, znalazłyśmy adres bez problemu. Chciałabym zobaczyć jak wyglądają Smolnikowe Klimaty w zimie, musi być magicznie. Drodzy Paulino i Przemku: ogromnie dziękujemy wam za wasze ciepło i gościnę, dziękujemy, że chcieliście się podzielić z nami wasza wyjątkową historią. Trzymamy kciuki za wszystkie wasz przedsięwzięcia!


Characters left 5000