Save See photos
Updated: 0 days ago

Tabun

Translated automatically with Google Translate

Witajcie na terenie dawnego Wolnego Miasta Gdańsk, w Otominie który od granic Gdańska dzieli przyjemny spacer (ok. 1 km), szybka podróż autem lub autobusem miejskim, a z miastem nie ma nic wspólnego. W okolicznych lasach, nad Jeziorem Otomińskim i na pobliskich torfowiskach podobno słychać echo wołania młodego rycerza Otomina, który od wieków szuka swej wybranki - rusałki Odminy. Jego jeszcze nie widzieliśmy, ale podczas spacerów można trafić na mięsożerną rosiczkę, a to też całkiem niezła atrakcja.

Najpierw pieczę nad wszystkim trzymali rodzice, teraz dajemy im czas na zasłużoną emeryturę, a do akcji wkraczają już dorosłe dzieci. Zaglądamy do garnków i wraz z porami roku układamy menu w Restauracji Tabun, zgłębiamy tajniki produkcji cydrów, bo to z nich jesteśmy szczególnie dumni, pieczemy chleby, komponujemy kosze piknikowe, marynujemy śledzie i suszymy tutejsze grzyby. Jest więc smacznie i to jest dla nas ważne. Ważne są też konie i cała zwierzęca menażeria, którą można poznać na miejscu.

Dla nas tu wszystko jest na miejscu. Tabun jest restauracją, ośrodkiem jazdy konnej i gościńcem z pięcioma pokojami. Jeśli szukacie oddechu w zielonej okolicy nieopodal Gdańska - to my. Jeśli chcecie zjeść przy okazji coś dobrego - to my. Uroczystość rodzinna w pięknym otoczeniu? To również my. Ale po całkowite odludzie i ciszę przerywaną tylko koncertem żab udajcie się w bardziej ustronne miejsce. U nas, jak to pod miastem, dzieje się nieco więcej...

Agata Falkiewicz-Ponikowska

With family, not only does it look good in the pictures. Family business is also very good. Now Tabun is a whole complex consisting of a stud, restaurant, small "hotel" and a craft cider factory. It all began, however, in 1983, when the seniors of the Barbara and Paweł families bought land in Otomin near Gdańsk with the intention of building a house and settling down. Dreams came true thanks to the hard work of parents, so new ones were created. Have at least one horse, because these areas are asking for a gallop. Instead of a lonely mount, there is a stud with a constantly evolving infrastructure. We divide our responsibilities equally. My brother Filip takes care of the equestrian center. Sister Kasia is the master of saddle and guardian of the Gdański Gród Apartments. Together with my husband Michał we run a restaurant, a cider shop, and recently also a guest house that my parents looked after.

Tabun is our place on earth, which we love and strive to constantly improve. Although we...
love traveling in our free time, we always come back here to Otomin and we have an eye on everything. We like surfing, the one on the Baltic, even in winter, and the one in warmer waters, although the kids are the ones that absorb us the most. 3-year-old Helena and 7-month-old Gaweł and his contemporary dog ​​Piorun. Family, we invite you to a habitat with a view of the horses. more

możesz pojeździć u nas konno, możesz też tylko patrzeć
nasza wytwórnia cydrów rzemieślniczych zaprasza na degustacje i rozmowy o procesie produkcji
mamy 3 pokoje do 4 osób, 2 pokoje dla 2 osób oraz apartament dla maksymalnie 7 osób
na wycieczki czekają rowery oraz łódka na jeziorze Otomińskim
oprócz koni w siedlisku mieszkają kozy, świnka, króliki, kucyki i koty
w restauracji Tabun nakarmimy Was lokalnie, sezonowo i przepysznie

Location

  • By the lake
  • In / At the edge of the forest
  • In the countryside

Type of accommodation

  • Rooms and apartments

Board

  • Breakfast included
  • Breakfast paid extra
  • Access to the kitchen

Facilities

  • Nearby the water
  • Parking
  • Internet
  • Near the woods
  • Close to attractions
  • Pet friendly
  • Bicycles
  • Place for a bonfire or barbecue
  • Private bathroom
  • Children's corner
  • Playground
  • Horse Riding
  • Double bed

Local food

  • Eggs
  • Cheese
  • Meat and sausages
  • Fish
  • Vegetables
  • Fruits
  • Beer
  • Wine
  • Cider
  • Bread
  • Preserve
  • Honey
  • Mushrooms
  • Cakes
  • Tinctures

Where will I sleep?

W rodzinnym gospodarstwie otoczonym otomińskimi lasami, torfowiskami, tuż przy ogródku warzywnym. Pokoje przeszły właśnie generalny remont i są gotowe na gości. Z okien widać konie, zabudowania folwarczne i las. Rano powitamy Was śniadaniem w naszej restauracji, obiady, desery, kolacje i przekąski możecie... zamawiać z karty. Macie stały dostęp do naszych koników, są też kozy i koty. I je też można (z rozsądkiem) karmić.

Mamy dla Was 5 pokoi nad restauracją oraz apartament z osobnym wejściem nad stajnią. Do wyboru macie 3 pokoje do 4 osób, 2 pokoje do 2 osób. Każdy ma osobną łazienkę, przy pokojach znajduje się lodówka oraz czajnik do dyspozycji wszystkich gości. Trzy z nich mają łóżko małżeńskie i rozkładaną kanapę, natomiast pozostałe dwa to typowe dwójki z 2 łóżkami pojedynczymi.

Dla indywidualistów lubiących odpoczynek w akompaniamencie końskich kopyt mamy nasz najnowszy apartament. Loft nad stajnią przeznaczony jest nawet dla 7 osób. Ma sypialnię z łóżkiem małżeńskim oraz łóżkiem pojedynczym, salon z otwartą kuchnią oraz jadalnią, a także antresolę, na której znajdują się 2 dodatkowe łóżka. W salonie jest też rozkładana kanapa, na której mogą spać dodatkowe 2 osoby. Jest też oczywiście nowoczesna łazienka z ogromnym prysznicem.

Oczywiście zapraszamy Was z psiakami. Wakacje z czworonogami są możliwe we wszystkich pokojach oprócz naszych dwóch dwójek - mają na podłodze wykładzinę i tam psiaki mają wstęp wzbroniony.

Do Waszej dyspozycji są również rowery i łódź wiosłowa.
more

What will I eat?

Restauracja Tabun to nasza duma i oczko w głowie od lat, więc karmimy najlepiej jak umiemy. Lubimy gotować, a ja (szefowa) sama zaglądam do kuchni i pichcę razem z kucharzami. Skupiamy się na sezonowości, a karta zmienia się jak pory roku, 4 razy. Dodatkowo codziennie serwujemy inne danie dnia, więc... na pewno czymś Was zaskoczymy.

Codziennie podajemy Wam śniadanie (w cenie pokoju), natomiast dla gości nocujących w lofcie jest to opcja dodatkowo płatna. Śniadania serwujemy w godzinach 7:00 - 10:00. Jest domowy chleb na zakwasie, wędliny wędzone na miejscu, jajka z zaprzyjaźnionego gospodarstwa, kozi ser robiony z mleka naszych kóz, powidła, konfitury, marynowane dynie, małosolne z naszej spiżarni.

Pozostałe posiłki możecie zamawiać z karty w naszej restauracji z 10% zniżką. Restauracja czynna jest w poniedziałek-piątek 12:00 – 20:00, sobota-niedziela i święta 11:00 – 21:00.

W kuchnię wkładamy mnóstwo serca. Tato piecze chleb, mąż Michał zajmuje się cydrami, które stały się jego specjalnym projektem, owoce zamykamy w słoikach i robimy z nich nalewki, nasza ulubiona to mirabelkowa ze śliweczek zbieranych w okolicy, śledzia moczymy w occie, gruszki marynowane dodajemy do pierogów. Zawsze mamy też opcje wege.

Nasza duma, czyli cydry ze starannie dobranych odmian jabłek, czekają. Są niesiarkowane, niefiltrowane i niepasteryzowane. Nie zawierają żadnych dodatków, dzięki czemu są niepowtarzalne. Na miejscu możecie spróbować jak Wam smakują i spakować do walizki na wynos.
more

What will I do?

To tylko kilometr od granic Gdańska, więc można przyjść do Otomina na piechotę (może nie aż z centrum, bo ze starego miasta to trzeba tramwajem a potem autobusem). Można wdychać zieleń w dębowo-bukowym lesie, odpocząć nad jeziorem Otomińskim, spacerować po polodowcowych terenach, podziwiać torfowiska... i ogromne pnie drzew. Można szukać kwiatu paproci, ale z rozwagą. Na liściach paproci często czają się kleszcze, a niektóre odmiany tej rośliny są pod ochroną.

Możecie również wybrać się na spacer po terenie Otomińskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, to właśnie tam odkryjecie torfowiska, które wyglądają malowniczo o każdej porze roku. Obszar objęty jest ochroną, a w okolicy znajduje się chociażby „Torfowisko smęgorzyńskie”, na którym dociekliwy biolog amator może wypatrzyć owadożerną rosiczkę.

Jezioro Otomińskie i jego otoczenie to miejsce cudowne. Latem toczy się tu wakacyjny wypoczynek. Kąpiele, opalanie na dzikiej plaży, szum drzew. Jesienią w otaczających jezioro lasach jest zatrzęsienie grzybów. Przez cały rok swoje miejsce odpoczynku mają tu wędkarze. W letnie weekendy jest tu zatrzęsienie wczasowiczów, którzy płoszą ryby, ale wiosenne poranki i letnie świty są czasem, gdy można liczyć na połów co najmniej kilogramowego leszcza lub okazałego szczupaka. Zimą można złowić sporego okonia i ładną płotkę.

Po eksploracji terenu czas wrócić na odpoczynek do Tabunu. Może być aktywny, w siodle, w saniach podczas kuligu, na boisku lub całkiem stateczny, na leżaku, przy ognisku, w restauracji z ciachem lub w naszej cydrowni. Od niedawna mamy bowiem naszą wytwórnię cydrów rzemieślniczych, w której tworzymy pyszne trunki ze starych odmian niepryskanych jabłek. Możecie zdegustować nasz cydr na miejscu, zakupić go do domu, porozmawiać o procesie produkcji a nawet podejrzeć jak to jest zrobione.

Tabun to aż 4 ha ogrodzonego terenu, więc pole do odpoczynku jest szerokie. Mamy tu dla Was nasze oczko w głowie, czyli restaurację (która dostępna jest również dla gości z zewnątrz), jest chata biesiadna, bezpieczny parking, plac zabaw dla dzieci, boisko, grill i ognisko.

Jeśli nigdy nie siedzieliście w siodle, zapraszamy w strzemiona. Postaramy się uczynić z Was wytrawnych jeźdźców, przegonimy strach przed końmi i przekujemy to w miłość do tych wspaniałych zwierząt. Mamy 20 wierzchowców, piękne tereny do galopu oraz krytą ujeżdżalnię i maneż, na którym jazdy konnej mogą uczyć się wszyscy: starsi i młodsi, mali i duzi, zdolni i mniej zdolni, początkujący i zaawansowani. Dla tych, którzy nie zdecydują się dosiąść koni proponujemy przejażdżki bryczką, a zimą kuligi.

Życie w lesie ma swoje plusy. Nigdzie nam się nie spieszy, a zawsze w razie potrzeby kulturalnych przeżyć można pojechać do Muzeum Sztuki Dawnej w Gdańsku i kontemplować mistrzowski Sąd Ostateczny Hansa Memlinga.

Piechurom i zapalonym rowerzystom polecamy okoliczne szlaki turystyczne: Wzgórz Szymbarskich, Kartuski oraz Skarszewski przebiegające wzdłuż jeziora.
more

What's for children?

Sami mamy dwa maluchy, które w Tabunie tarabanią i niczego się nie boją. Głaszczą koty wylegujące się na słońcu, wybierają się z rodzicami na rowery (na miejscu mamy dla Was małe i duże), szaleją na placu zabaw, a w czasie deszczu bawią się w przygotowanym dla nich kąciku. I generalnie - małe dzieci... w Tabunie idą w ich ślady.

Dla maluchów i starszaków mamy szkółkę jeździecką i kucyki, na których można zacząć przygodę w siodle. Na lekcję jazdy należy umówić się z wyprzedzeniem (505 095 167).

Nasze gospodarstwo to nie tylko konie. Uwielbiamy zwierzaki, dlatego dbamy o nasze kozy, świnkę, króliki oraz koty. Pod okiem rodziców można je karmić zielonym, głaskać i doglądać.
more

Amenities

  • Towels
  • Bedding
  • Kettle
  • Balcony, terrace
  • Dryer
  • Tv set
  • Cosmetics

How much will I pay?

Cennik pokoi (śniadanie w cenie)

za dobę
1 osoba 180 zł
2 osoby 280 zł
3 osoby 360 zł
4 osoby 440 zł

Cennik apartamentu (bez śniadania, w apartamencie jest kuchnia)

cena za dobę
1 - 2 osoby 320 zł
3 osoby 370 zł
4 osoby 420 zł
5 osób 470 zł
6 osób 520 zł
7 osób 550 zł

Codziennie podajemy Wam śniadanie (w cenie pokoju), natomiast dla gości nocujących w aparamencie jest to opcja dodatkowo płatna - 30 zł/osoba

Za dodatkową opłatą - 30 zł/doba/pies można przyjechać do nas z psami, jest to możliwe we wszystkich pokojach poza 2 dwójkami, które mają na podłodze wykładzinę.

Place rules

Accepted animals:

small dogs

Maximum number of guests: 23 people

Standard minimum period: 2 days

2020-06-01 - 2020-09-30
Minimum 3 days
2020-10-01 - 2021-04-30
Minimum 2 days
Payment and booking conditions

Zaliczka płatna przez system Slowhop.

Pozostała kwota:

  • Cash on the spot
  • Online transfer
Address
  • Konna 29
  • 80-174 Otomin

How to get here?

Z Gdańska Szadółki możecie dojść do nas na piechotę (4 km). Z pętli Siedlce kursuje do Otomina autobus rejsowy 174. W dni powszednie jeździ średnio co 40 minut, podobnie w soboty. Z innych części Polski polecamy podróż samochodem lub pociągiem do Gdańska i autobusem do nas.

Opinions


good

Czteroosobową rodziną spędziliśmy w Tabunie sześć nocy. To był przemiły czas. Moim prywatnym top 5 tego wyjazdu było bardzo smaczne jedzenie (własny ser, własny chleb, własny miód i własny cydr), ogród którego szczerze zazdroszczę, bukiety świeżych kwiatów w restauracji i holu, cudowny dobór lamp (to taki mój konik i najwyraźniej nie tylko mój 😁) oraz wyposażenie łazienek w kosmetyki produkowane w okolicy (Ziaja)... bardzo cenię sobie wspieranie lokalnych marek. Mąż znalazł spokój do czytania książek, a ogromną frajdę sprawiła mu możliwość rozpalania ogniska wieczorami. Dzieci zaznały wiejskiego życia i mam nadzieję nie przekarmiły królików i kóz. 😁 Na tabunowych rowerach zjechaliśmy okolicę. Pobliskie jezioro jest przepięknym miejscem, trochę jak z mojego dzieciństwa, naturalnie pięknym, bez tej całej wakacyjnej komercji. Miło będziemy wspominać atmosferę Tabunu, serdeczną obsługę w restauracji i hoteliku. Jutro na śniadanie (już we własnym domu) zjemy tabunowy chleb, który przewieźliśmy ze sobą. Dzięki temu łagodniej wrócimy do rzeczywistości 😁


good

Niebawem kończymy nasz pobyt w Tabunie. Połączenie ośrodka jeździeckiego, restauracji i malutkiego pensjonatu naprawdę się udało :) Nie ważne czy jesteś wytrawnym jeźdźcem czy nowicjuszem w tej dyscyplinie - na pewno znajdziesz tu coś dla siebie. Nawet nie jeżdżąc konno nie można się tu nudzić - jest duży plac zabaw z ogromną polaną, idealną na piknik, na który prowiant można zakupić w restauracji. Jeśli wolisz odpoczynek w ciszy na leżaku - nie ma z tym najmniejszego problemu. Pobliskie jezioro pozwala na plażowanie i jest idealne dla małych i większych dzieci - czysta woda i płytko nawet kilka metrów od brzegu. Mieliśmy przyjemność nocować w apartamencie nad stajnią - wystrój idealnie komponuje się z charakterem całego ośrodka. Przytulna i z gustem urządzona przestrzeń zachęca do spędzania czasu wieczorami czy w deszczowe dni. Ogromny wygodny drewniany stół pozwala na rozłożenie planszówek jak również na celebrowanie wspólnych chwil przy kawie czy herbacie. Do dyspozycji mieliśmy w pełni wyposażony aneks kuchenny z nową zastawą i garnkami. Gościnność gospodarzy jak i całej przesympatycznej obsługi w restauracji jest naprawdę godna pochwały. Żadna nasza nawet najmniejsza prośba nie pozostała niespełniona. Przepyszne i różnorodne jedzenie na śniadaniach wręcz zachęcało do łakomstwa - codziennie inne zestawy wędlin, serów, owoców oraz gama dań do wyboru na ciepło (jajecznica (z kurkami, na maśle lub na boczku), naleśniki, kiełbaski) a dodatkowo aromatyczna kawa, herbata i soki. Ogromnym plusem jest świeżo wypiekane na miejscu pieczywo i domowe ciasta. Poza śniadaniami, ciekawe dania z restauracyjnej karty z pewnością rozbudzą Wasze kubki smakowe, a sezonowo zmieniające się menu nie przytłoczy Was nudą i rutyną. Jeśli szukasz tutaj ekskluzywnego spa z milionem wygód - to na pewno nie jest miejsce dla Ciebie. Trzeba się liczyć z tym, że jest to tętniąca życiem stadnina więc zapach koni jest jej nieodzownym elementem (ale na pewno nie czuć go w pokojach nawet przy otwartych oknach). Dodatkowo dzieci mają możliwość wygłaskania kota oraz nakarmienia kóz, królików i świnki, a towarzyski tutejszy pies Piorun dotrzymuje im kroku. Z pewnością jest to świetne miejsce na cichy i spokojny wypoczynek zarówno z dziećmi jak i bez nich. Renata, Marta, Szymon, Ewa i Hanna


rather poorly

Naprawdę rzadko piszę negatywne recenzje, ale chyba żaden obiekt nie rozczarował mnie tak jak ten. Miejsce zdecydowanie bardziej nastawione na funkcjonowanie jako ośrodek jeździecki i restauracja, niż pensjonat. Jeśli chcecie przyjechać pojeźdxić konno w ciągu dnia - oK, ale odradzam zostawanie na noc. Zero zainteresowania gośćmi ze strony właścicieli, nie usłyszałam nawet powitania przy zajechaniu na miejsce czy pożegnania przy wyjeździe. A chyba na tym też opiera się urok, takich niedużych miejsc, prowadzonych przez całe rodziny - na tym, że można się dowiedzieć trochę o jego historii, poznać z właścicielami zakątki obiektu i dowiedzieć się wszystkiego o nim - tutaj niestety czegoś takiego nie doświadczymy. Wybierając miejsce radzę nie sugerować się zdjęciami - obfotografowany jest głównie tylko 1 apartament (ten najnowszy), reszta pokoi tak ładnie nie wygląda. Stara, ciemna łazienka z pękniętym zlewem i rozpadającą się baterią prysznicową - dodatkowo nieustanny "zapach" kanalizacji, którego nie da się pozbyć, gdyż w łazience nie ma wentylacji ani możliwości otwarcia okna. Pokoje w środku nie są przytulne i nie zachęcają do spędzania w nich czasu - zbiór przypadkowych mebli, dających razem wrażenie chaosu i bylejakości. Brak szafy czy choćby jednego wieszaka na powieszenie kurtki/ubrań - przy deszczowej pogodzie powoduje, że mokre ubrania trzeba po prostu rozkładać na stole. W pokojach są ręczniki - szkoda tylko, że były brudne i od razu musiałam je wymieniać. Polecam też zabrać własną poduszkę do spania - te w pokojach już dawno lepsze czasy mają za sobą. Wifi jest, ale na korytarzu. W pokoju nie odbiera. Widok z okna na stadninę tylko na zdjęciach - ja miałam widok na komin oraz kuchenne pomieszczenie gospodarcze. Pokoje zlokalizowane są nad kuchnią, dzięki czemu o godzinie 24 możemy zasypiać przy akompaniamencie tłuczenia kotletów lub zapachu smażonej cebuli. Na miejscu zero informacji o lokalizacji rowerów do wypożyczenia/łódki czy chociażby sposobu ich rezerwacji. W ośrodku nie ma też miejsca na odpoczynek na trawie - jest wydzielony jedynie niewielki kawałek trawnika z leżakami sąsiadujący bezpośrednio ze stolikami restauracyjnymi, przez co towarzyszą nam ciągłe rozmowy restauracyjnych gości. Jedzenie - przeciętne, na śniadanie codziennie to samo - ser, szynka, jajecznica, twarożek, parówki (dosłownie TO SAMO - podany czwartego dnia twarożek nie wytrzymał codziennego wystawiania poza lodówkę na czas śniadania i skwaśniał). Posiłkom towarzyszą zawsze muchy, ogromne ilości much, które najpierw siadają na końskie łajno przed restauracją, a potem na wasze jedzenie (rozumiem bliskość zwierząt, ale w XXI wieku jest naprawdę wiele sposobów, żeby radzić sobie z tym owadami, szczególnie na terenie restauracji). Jedynym plusem jest obsługa restauracji - przemili młodzi ludzie ;)