Tatrzański Biegun - review

5

Wyjątkowe miejsce, stworzone przez ludzi, którzy wkładają w to całe swoje serce. Pięknie urządzony dom dla gości - wszystko dopięte na ostatni guzik. Spaliśmy w przytulnym pokoju Pasterza. Gorąco dziękujemy Marcie za pyszne śniadania!!!!♥️ Łukaszowi za pomoc w każdej sytuacji :) To było najlepsze miejsce w jakim mieliśmy okazje spędzić urlop. Cisza i spokój, a rano pobudka przez koguta za płotem ;) Żal było nam wyjeżdżać. Na pewno tu jeszcze wrócimy! Pozdrawiamy - Marta i Marcin :)


5

Wspaniałe miejsce dla tych którzy uciekają od miejskiego zgiełku. Usytuowanie idealne do wypadów w góry czy też górskich znanych miejscowości. Przesympatyczni gospodarze, pomocni w każdej sytuacji. Znakomite śniadania. Bardzo dziękujemy za mile spędzony czas. Bożena i Grzegorz


5

Kochani Właściciele Tatrzańskiego Bieguna, Marto i Łukaszu Mam nadzieję, że nie odbieracie tego „kochani” jako spoufalanie, bo dalecy jesteśmy od tego, ale nic innego nam tu nie pasowało.. Jesteśmy Wam wdzięczni za 3 piękne dni, które mogliśmy u Was spędzić, za ciepło i naturalność, które daliście Waszemu domowi i obdzielacie tym szczodrze nas, Waszych gości. Sprawiliście, że poczuliśmy się u Was bardzo, bardzo dobrze. Dziękujemy za przepyszne i piękne śniadania - Marta jesteś Czarodziejką - pasty, ciasta itd. wyśmienite, a słonecznikowa -👏👏👏👏👏. Stworzyliście piękne miejsce, gdzie czuć serce, ogrom Waszej pracy, dbałość o każdy szczegół, artystyczne zacięcie i życzliwość dla ludzi. Piękne miejsce i piękni z Was ludzie. Dziękujemy i życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze. Magdalena i Grzesiek


5

Super atmosfera, przemili gospodarze, pyszne śniadania no i te ciasta na deser...razem z partnerką byliśmy niesamowicie pozytywnie zaskoczeni. Tatrzański Biegu to naszym zdaniem świetnie przemyślane miejsce pod względem wystroju i rozwiązań przygotowanych dla gości :) zaczynając od kart dostępu do pokoi i budynku, zastępujących standardowe klucze, które nigdy nie mieszczą się w kieszeni. Osobistego pilota do bramy wjazdowej oraz miejsca do wypoczynku poza pokojem i dostępu do 3 rodzajów kaw i kilkunastu herbat. To też świetna lokalizacja, blisko do szlaków a także innych atrakcji. A to wszystko w świetnej cenie :) Naprawdę niczego byśmy nie zmienili dlatego serdecznie polecamy! Kamila i Paweł


5

Skuszeni pozytywnymi opiniami postanowiliśmy sami sprawdzić uroki tego miejsca i nie zawiedliśmy się! Podpisujemy się obiema rękami pod wszystkimi zachwytami. Tatrzański biegun jest pełen uroku pod każdym względem. Z pewnością to nie był nasz ostatni pobyt tam. Dziękujemy gospodarzom za tworzenie tego niezapomnianego klimatu😊 Ola i Damian


5

Przede wszystkim wspaniali gospodarze - gościnni, wspierający, dbający o atmosferę, komfort i cudny pobyt w Tatrzańskim Biegunie :) Cudowna kuchnia, śniadania nieziemskie :) Dodatkowo otoczenie piękne, blisko najwspanialszych gór ever, i bliskość śpiewu ptaków :) Serdecznie dziękujemy i pozdrawiamy, Aldona&Magda


5

Fantastyczne miejsce! Jest przepięknie, śniadania są przepyszne i panuje bardzo ciepła atmosfera. Jako goście czuliśmy się maksymalnie zaopiekowani. Widać, że gospodarze wkładają całe serce w to miejsce, by wszystko było idealnie :) I jest idealnie! Już myślimy kiedy znów możemy tam pojechać... :)


5

Cudowne mniejsce, piękne dopracowane wnętrza. Luźna atmosfera i przemili Gospodarze :) Widoki z okna przepiękne i przepyszne śniadania. Polecam! Tu odpoczniecie!


5

Potwierdzam wszystko, co zostało powiedziane :) Super miejscówka, z dala od krupówkowego zgiełku, za to blisko górskich szlaków... Dom, w którym mieszczą się pokoje gościnne, urządzony w stylu góralsko -nowoczesnym, bardzo miłym dla oka. Przydzielony nam pokój pasterki przytulny, czysty, wyposażony w bardzo wygodne łóżko i wszystko, co potrzebne na kilkudniowy pobyt. A do tego pyszne śniadania, wyjątkowa kawa i bardzo sympatyczni Gospodarze...:) Z przyjemnością mogę polecić Tatrzański Biegun wszystkim Slowhopowcom. Pozdrowienia :)


5

To miejsce daje pełen komfort korzystania ze wspaniałości Tatr, w magicznie sielankowym klimacie. Oaza ciepła i spokoju po całodziennej wędrówce po górach. Rano budzi pianie koguta i cudowny śpiew ptaszków a w salonie czekają właściciele z wyjątkowo pysznym i zróżnicowanym śniadaniem. Z praktycznej strony dodam że, wszędzie jest bardzo czysto i pięknie pachnie drewnem, bardzo wygodne materace i całkowita cisza w nocy, dom jest daleko od drogi. W okolicy wiele wspaniałych punktów widokowych, idealnie dla tych, którzy zamiast siedzieć w knajpie, wolą cieszyć się bogactwem przyrody. Dopełnieniem jest przyjazna i niekrępująca atmosfera którą tworzą Marta i Lukasz. Naprawdę można tu zapomnieć o reszcie świata i codziennych obowiązkach.


5

Cudowne miejsce, cudowni GOSPODARZE,przepyszne śniadania, szczerze polecam . Mam nadzieję , że jeszcze tam wrócę :)


5

Prześliczne i z gustem urządzone miejsce. Gospodarze bardzo troszczą się o swoich gości a codzienne śniadania są niesamowite (każdego dnia przygotowywane są ciepłe, pyszne potrawy). Sama miejscowość Jurgów jest klimatyczna, wszędzie blisko i z pięknym widokiem gór. Bardzo polecam!


5

Bardzo, bardzo, bardzo wyjątkowe miejsce, gdzie każdy detal jest absolutnie zachwycający. Ja jestem wybredny człowiek i nawet bym sobie chętnie ponarzekała, ale proszę mi wierzyć, że tam naprawdę nie ma na co. Czuliśmy się wspaniale od pobódki w mega wygodnym łóżku, przez zwalające z nóg śniadanie, po przeprzyjemne wieczory spędzane przy winie, planszówkach i kominku. Właściciele cudowni, okolica cicha, do atrakcji blisko. Cena może się wydawać wygórowana, ale jak się policzy wszystkie uśmiechy i westchnięcia rozkoszy, to nie jest.


5

Już dawno żadno z odwiedzanych miejsc nie zaskoczyło nas tak pozytywnie. Piękne, klimatyczne miejsce, urządzone z smakiem, każdy detal przyczynia się do niezwykłej, bajkowej wręcz atmosfery. Właściciele są przesympatyczni, a śniadania... ach te śniadania, biją na głowę każdą najlepszą śniadaniownię.


5

Wyjątkowe miejsce, pokoje i cały dom urządzony w klimatyczny sposób. Każde pomieszczenie idealnie dopieszczone. Dodać do tego bardzo przyjaźnie nastawionych właścicieli, którzy dbają o komfort przyjezdnych tak jak o członków własnej rodziny, sprawia niesamowite wrażenie :) Śniadania tak jak w opisach innych osób - codziennie niespodzianka na ciepło - polecam korzystać! czy to croissant, który zrobił według nas furorę i od tego momentu regularnie odtwarzamy w domu, czy ciasto czekoladowe, którego smak pamiętam do dziś, a było to już prawie miesiąc temu, są naprawdę wyjątkowe. Właściciele dbają o dobrą jakość produktów, które podają. Do tego służą dobrą radą odnośnie wypraw górskich. Polecamy z całego serca i jak tylko będziemy mieli możliwość to skorzystamy ponownie :) Pozdrawiamy serdecznie właścicieli i ich pupili, Paulina i Oskar, weterynarze z Krakowa :)


5

Tarzański biegun to miejsce stworzone z pasją i młością, co widać na każdym kroku! Wyjątkowa dbałość o szczegóły wystroju, śniadania za którymi się tęskni, no i sami gospodarze...sympatyczni, otwarci, a jenocześnie nienarzucający swojej obecności. Czuję, że znaleźliśmy swoje miejsce na tatrzańskie wypady. Dziękuję Wam Marta i Łukasz, stworzyliscie cudowne miejsce!


5

Po pierwsze Właściciele - cudowni, opiekuńczy, pomocni, i chyba z nadprzyrodzonym darem czytania w myślach i spełniania, nawet niewypowiedzianych, marzeń i potrzeb - tak było w moim przypadku (Sinatra, kominek, tost z guacamole i jajkiem w koszulce na pierwsze śniadanie - mój najukochańszy motyw śniadaniowy :) Wnętrza urządzone z czułością, dbałością o szczegóły, przytulne, kojące duszę i ciało. A ja trafiłam jeszcze na pokój z widokiem na panoramę Tatr Bielskich :D Pełen zachwyt!!!!! Po powrocie ze szlaku, wieczorową porą - z lampką wina w dłoni można zapatrzeć się w ogień tańczący na kominku (który co wieczór rozniecał właściciel Łukasz) i zasłuchać w głos Sinatry płynący z głośnika. Śniadania - to zjawisko!!! (śniadanie to słowo zbyt skromne by oddać istotę tego porannego doznania kulinarnego). Właścicielka Marta bije na głowę Nigellę Lawson. Marty autorskie wariacje na temat tostów i tart to prawdziwa pieszczota dla podniebienia. Tatrzański Biegun stanowi doskonałą bazę wypadową w góry i trafione antidotum na zgiełk Zakopca. To miejsce magiczne, ciche i spokojne, w którym można usłyszeć swoje myśli, ale także zagłębić się w rozmowie o życiu z Właścicielami i innymi gośćmi. Marto i Łukaszu, jeszcze raz pięknie dziękuję za ten błogi czas, który spędziłam w Waszym Biegunie. Zregenerowałam się. Poczułam się rozpieszczona Waszą gościnnością. Ciężko było wyjeżdżać. Zabrałam w drogę powrotną piękne wspomnienia. Wiem, że znalazłam swoje miejsce w Tatrach. Już tęsknię i planuję odwiedzić Was zimą. Do przemiłego zobaczenia :) Ania z Gdańska


5

Najpiękniejszy rocznicowy pobyt :) pogoda wspaniała, właściciele przesympatyczni <3 Ich miejsce to uczta estetyczna dla oczu od samego wjazdu. Mieliśmy wspaniały pokój, jedzenie przygotowywane na świeżo codziennie + ciasto, mąż był zachwycony :D Dziękujemy za wszystko, czuję, że jeszcze Was odwiedzimy. Pozdrawiamy ciepło Renata i Dominik


5

Tatrzański biegun...już sama nazwa brzmi fajnie. A to dopiero początek 🤩 my jesteśmy zachwyceni. Dosłownie wszystkim. Czytałam wcześniejsze komentarze,i nie chce pisać znowu tego samego. Bo wszystko co moi poprzednicy napisali to prawda! Poprostu musicie się przekonać sami. Zdjęcia pokoi jak i całego domku już robia wrażenie,ale możecie mi wierzyć że na żywo to wygląda jeszcze lepiej. My wrócimy napewno. Jeszcze nieraz. A Marcie i Łukaszowi bardzo,bardzo dziękujemy,za to jak dobrze czuliśmy się u Was i z Wami😊 i za to jak było pysznie🙈 Pozdrawiamy Justyna z Arturem


5

Tatrzański Biegun to miejsce, w którym z uśmiechem, życzliwą rozmową i przepyszną kawą wita Cię gospodarz i już w chwili zameldowania stwierdzasz, że to świetna lokalizacja. Potem sielska atmosfera apartamentu powoduje, że zaczynasz sprawdzać puls, aby sie upewnić, że to wciąż jesteś na ziemi. Gdy rano budzi Cię słońce, które nieśmiało przebija się przez wierzchołki gór, a Ciebie tuli mięciutkia kołderka, ponawiasz zabieg mierzenia tętna, bo poranna aura tego miejsca jest kompletnie nie z tej ziemi. I gdy myślisz, że twój mózg przeprocesował całą sytuację i ochoczo schodzisz na śniadanko... zaczyna się kolejna batalia zmysłów! Śniadania serwowane przez gospodarzy w kuchni, w której dzieje się cały kulinarny majstersztyk, to poezja smaku... i gdy człowiek wróci ze świata podniebnej rozkoszy (czyt. po cudownym śniadaniu wchłonie jeszcze kawalek domowego ciasta, na które przed jego podaniem na pewno nie było miejsca w brzuszku!) i wyjdzie z kawą na ganek, zaczyna rozumieć, że znalazł się na biegunie gościnności otoczonego zapierającą dech naturą. "Polecam" przy tym wszystkim, to niedopowiedzenie :)


Characters left 5000