Szukasz miejsca na Ferie? To może tu?

Od Ustki do Gdańska

16 naprawdę fajnych miejscówek noclegowych dla poszukujących klimatu

  

 

Obiecaliśmy kolejną część bałtyckiego poławiania nadmorskich pereł, oto odkopane z piasku skarby. Był już Szczecin i Koszalin, teraz przesunęliśmy się na wschód od Słupska. To dla Was, miłośnicy środkowego i wschodniego wybrzeża, mamy nadzieję, że coś wybierzecie. Będzie stary dom, zagroda z pysznym jedzeniem, trochę śledzia de luxe i kilka apartamentów. 

Zobaczcie też klimatyczne miejsca na Pomorzu Zachodnim tutaj: 19 wyjątkowych pensjonatów przy plaży na Pomorzu Zachodnim


Uściślijmy: Folwark Jackowo znajduje się na Kaszubach, ale tych najbliżej plaży jak się da. Jakieś 5 kilometrów. Zaletą Folwarku (poza wieloma innymi) jest to, że człowiek w zasadzie znajduje się nad morzem, ale i w bezpiecznej odległości od tej zapachowej fuzji wędzonej makreli z gofrem z frużeliną. W Folwarku Jackowo jest trochę inny nadmorski świat. Koniarzy, miłośników równowagi i wartościowej szamki.

„Pięknie, cudownie! Niezwykły klimat od pierwszego kroku postawionego na ziemi folwarku. Niezwykły krajobraz zapierający dech. Wielkie przestrzenie, lasy, łąki. Każdy znajdzie coś dla siebie. Konie, psy, koty, traktory, a wieczorem można wypić herbatę w towarzyskie dwóch bocianów chodzących pośrodku folwarku. Pyszne jedzenie podawane na tarasie z cudownym widokiem. Cisza, spokój... Dzieci biegają beztrosko a psy chodzą gdzie chcą. Każdy traktowany jest równo i jak swój. Mimo, że spędziliśmy TYLKO 3 dni to czuliśmy się jak w domu. Można odpocząć i naładować baterie na kolejne tygodnie w swojej rzeczywistości. Pięknie, cudownie!”

Zdaniem Slowhopa: 19 minut samochodem do Latarni Stilo, 11 km do Kopalina. Można przyjechać z psem, a na Waszym miejscu pytalibyśmy o pokoje w szklarni.

No ogromną mamy przyjemność z przedstawiania takich starych budynków. Że ich ktoś nie zburzył i nie zaorał, bo przecież można było postawić nowoczesny apartament z balkonem. Tak dobrze! I od razu zauważymy lojalnie - to jest Ustka. Nieopodal promenady. Więc przyjedźcie, jeśli nie jesteście fanami samotnych chatek na wydmach (których w Polsce jak na lekarstwo). Tu jest blisko wszystkiego, ale w historycznym otoczeniu.

„Klimatyczny i stylowo urządzony apartament,bardzo sympatyczni właściciele. Pobyt bardzo przyjemny i niezapomniany. Polecamy.”

Zdaniem Slowhopa: Dwa dwupoziomowe apartamenty, każdy dla 4 osób. Tu przyjeżdżamy bez psiaków. Dużo fajnych restauracji wokół.

Tu mamy 6 dwuosobowych apartamentów z zapachem sosny i morza. Szukamy takich nieco bardziej samotnych miejsc, a każdy kto choć raz wybrał się nad polskie wybrzeże wie, że to niełatwa misja. Tu są sami przyjemni ludzie i bardzo się starają, żeby było Wam dobrze.

„Maksymalna możliwa liczba gwiazdek! Wspaniałe miejsce: ciche miejsce, położone na uboczu, zero zgiełku typowych "uzdrowisk", ale bardzo blisko plaży, do Rowów spacerkiem przez las. Plaża piękna, klifowa, dzięki czemu do południa można schronić się w cieniu, ale i miejsc nasłonecznionych dużo. Dom Na Wydmach - piękny, śliczne, nowe apartamenty, nowocześnie i gustownie urządzone, czysto aż pachnie, pomieszkać tam przez kilka dni to sama przyjemność. Czyste otoczenie, wypielęgnowana trawa i błękitne niebo nad głową. No i ludzie opiekujący się domem - codziennie doglądający, uczynni, serdeczni, dający poczucie bezpieczeństwa, ale nie narzucający się. Bardzo się cieszę, że udało mi się znaleźć takie niesamowite miejsce, szczerze polecam i na pewno wrócę. Pozdrowienia dla Agnieszki, Dory i Roberta - bardzo Wam dziękuję, że mogłam u Was odpocząć!”

Zdaniem Slowhopa: 300 metrow od plaży. No i tu dbają o alergicznych gości, prośba o przyjazd bez zwierzaków.

Chatka pod Sosnami pojawiła się u nas późną wiosną 2018 roku i pozamiatała. Goście rzucili się na nią jak dziki w szyszki i my się nic w ogóle nie dziwimy. Samych nas takie wakacje rajcują. Domek znajduje się wprawdzie na osiedlu małych letnich domków, ale stoi twarzą do lasu, zmieszczą się w nim dwie zaprzyjaźnione rodziny i jest naprawdę fajnie.

„Przy zdawaniu kluczy Ewa i Marcin pytali się nas, co można u nich poprawić. Intensywnie myśleliśmy i... nie znaleźliśmy nic! Miejsce jest absolutnie urokliwe, cisza, spokój, pełen komfort. Budzimy się przy śpiewie ptaków, zasypiamy razem ze świerszczami. Poranna kawa na tarasie smakuje wybornie... podobnie jak popołudniowa i wieczorna :) W domku wszystko jest - ekspress do kawy, blender, pełen zestaw naczyń i garnków, zmywarka, pralka, grill, hamak. Do plaży jest ok 3 km, ale najfajniejsze (czyt. nieoblegane, bardziej dzikie i poprzedzone drogą przez las) wejścia są kawałek dalej. Wypożyczalnia rowerów jest idealnym rozwiązaniem, można też podjeżdżać samochodem i iść na spacer. Chatka wyposażona jest też w książki i rozmaite gry dla młodszych i starszych - mieliśmy sporo swoich i nawet ich nie wyjęliśmy! W okolicy jest dużo do zwiedzania, a dla dzieci polecamy Łeba Park z dinozaurami - nie kiczowata rozrywka na cały dzień :) (za to odradzamy Sea Park). Właściciele przesympatyczni! Bardzo chcielibyśmy wrócić :)”

Zdaniem Slowhopa: Kopalino. 4 sypialnie, dwa piętra, miły ogród z placykiem zabaw. Tu bez wierzaków.

Zazwyczaj trzymamy się z dala od miast, ale w końcu w mieście też gdzieś mieszkać trzeba. Dlatego znajdujemy jedno, dwa miejsca, które pasują do idei i oto macie. Apartamenty mają fajną historię i znajdują się w samym centrum Gdańskiego wszechświata.

„Bardzo przytulny apartament, super lokalizacja, poza sezonem było spokojnie i cicho, latem może jest inaczej :) Dobry kontakt z właścicielką, wygodny system pobierania i zostawiania klucza, wyposażenie bez zarzutu, wygodne łóżka :)”

Zdaniem Slowhopa: Starówka. Można przyjechać z psem (po uzgodnieniu).

Nowęcin, blisko Łeby, a tam 5 ładnych domków z widokiem na łąki. To jest coś dla ludzi, którzy nie szaleją na punkcie staroci z poprzednich wieków i bardziej doceniają nowe, ładne, pachnące XXI wiekiem domki z luksusem niedzielenia się powierzchnią mieszkalną Gospodarze mieszkają niedaleko, ale można się zosiasamosić na kwadracie ile się ma ochoty.

„Przytulne, gustowne domki położone na pustkowiu:) Bardzo czyste i urocze wnętrze sprawia, że od razu chciałoby się tam zostać na dłużej. Przepiękne zachody słońca na tarasie, w przeszklonej sypialni lub na hamaku gwarantowane! Fajne miejsce na rodzinny odpoczynek jak i na romantyczny wyjazd. Każdy z pewnością tu odpocznie, my nawet nie mieliśmy ochoty opuszczać naszych domków. Dodatkowo prawdziwie przyjacielską atmosferę wprowadza przesympatyczna właścicielka Pani Weronika, która w wolnej chwili chętnie dosiądzie się na piwko na tarasie i poopowiada ciekawe historie!:) Polecamy:)!”

Zdaniem Slowhopa: Między jeziorami Sarbsko i Łebsko, blisko plaży. Do jednego z domków można zabrać psa, pozostałe są przyjazne alergikom.

A tu mamy Rozewie, kilometr od plaży, okolice Jastrzębiej Góry. Jeśli nie znacie tych terenów, to służymy krótkim przewodnikiem: dużo zielonego, klify i morze. U Ewy w Willi Vinci dostaniecie samodzielne apartamenty, ale i dużo sprawnie zaaranżowanego miejsca wspólnego i miłe rodzicielskiej duszy specjalne traktowanie dzieciaków (foteliki, łóżeczka, plac zabaw).

„Wypada zacząć od chwalenia Willi, lecz ja zacznę od pewnej osoby. Mianowicie chodzi tu o Panią , która przez cały czas z serdecznością i uśmiechem na twarzy starała się zapewnić wspaniały wypoczynek w Willi. Przez cały czas pobytu służyła radą i pomocą nie tylko odnośnie Willi ale także dawała wskazówki jak i gdzie można spędzić miło czas poza Pensjonatem. Właśnie takie osoby są potrzebne gdy przyjeżdża się w nowe tereny i nie tracąc czasu chce się dobrze bawić i odpocząć. Willa Vinci zasługuje na najwyższą ocenę za jakoś jaką oferuje. Wyposażenie nowe, nie widać śladów użytkowania. Cały Pensjonat utrzymany w czystości. Szczerze mówiąc gorąco polecam.”

Zdaniem Slowhopa: 11 nowocześnie urządzonych pokoi i można wziąć małego pieska (po uzgodnieniu).

Pałac Poraj to miejsce dla foodies. Drzwi zabytkowego pałacu uginają sie pod naporem naklejek rekomendujących tamtejszą kuchnię. Ludzie opowiadają sobie historię o zupach, gęsiach i winach, które podaje się w 100 letnim pałacu, w otulinie Słoweńskiego Parku Narodowego. Dla miłośników historycznych wnętrz.

„Nocuję w Poraju podczas delegacji. Świetny klimat, sympatyczni właściciele. Czysto. Fantastyczna obsługa! Śniadanie serwowane - na bogato, jest wybór dań na ciepło. Jednak najlepsza jest kuchnia! Żurek nigdy nie zawodzi. A do tego mają tu prawdziwego magika od deserów”

Zdaniem Slowhopa: Rodzinne miejsce, można przyjechać z psem i rakietą do tenisa, bo na terenie Pałacu znajduje się kort.

Bumerang nazywa się tak dlatego, że właścicielka zajęła się dawnym ośrodkiem wczasowym z PRL tuż po przyjeździe z Australii i ten australijski duch gdzieś się tu cały czas plącze. Gdybyśmy mieli polecać czadowe miejsce nad morzem dla rodzin - to właśnie tu. Możliwości zakwaterowania są dwie: duży dom na 16 osób i male domki.

„Rewelacyjne miejsce na wypoczynek. Wspaniała atmosfera, genialne jedzenie. osrodek swietnie przystosowany do pobytu z dziećmi. piekna okolica. Do morza ok 20 min spacerkiem ale przez sliczny las. to miejsce do ktorego chce sie wracac. Byliśmy kilkukrotnie i na pewno jeszcze nie raz zawitamy (chociażby dla smaku i zapachu tego chleba codziennie świeżo upieczonego na śniadanko) :)”

Zdaniem Slowhopa: Od maja do września w głównym budynku bawią się zielone szkoły i grupy kolonijne, ale w dużym domu i małych domkach znajdziecie jeszcze trochę przestrzeni dla siebie. Trzeba wziąć pod uwagę na Wielkanoc, bo jest super. Można z psem, blisko do morza.

Miejsce dla osób dorosłych, w samym środku sosnowego lasu, nieopodal Łeby. Raj dla tych, którzy mają ochotę na trochę ciszy nad morzem, w otoczeniu sztuki i obrazów. Właścicielka prowadziła niegdyś galerię, a jej pasja jest w każdym pokoju. Przepiękne, wysmakowane miejsce.

„Tak naprawdę ciężko napisać coś, co oddałoby klimat i niezwykłość tego miejsca. Po prostu trzeba tam być i przeżyć to!”

Zdaniem Slowhopa: Można wziąć psa, ale tylko do jednego apartamentu z wyjściem na taras. Dużo więcej o Pensjonacie Kalmus przeczytacie na ich profilu na Slowhopie.

A tu jest nowy dom z dużym ogrodem w Ostrowie. Informujemy usłużnie, że Ostrowo to jedna z tych kaszubskich wioseczek, leżących w bezpiecznej odległości od nadmorskich kurortów. Na dodatek jest całkiem blisko jednego z najspokojniejszych - Karwii, do której wybierają się rodziny z dziećmi, bo jest spokojnie. Tu zapraszamy tych z Was, którzy szukają ładnych wnętrz i niecałego kilometra do przejścia na plażę.

Zdaniem Slowhopa: Można wynająć cały dom, wtedy zmieści się nawet 26 osób. Ale pojedynczo też można. Psy widziane mile...

Dużą mamy przyjemność z opisywania hotelu Quadrille. Jak często zdarza się, że ktoś kupuje stary budynek, w którym działo się już niemal wszystko, łącznie z liceum i postanawia włożyć mnóstwo czasu i pieniędzy w odnowienie? W Quadrille jest teraz jak w bajce dla nieco bardziej zamożnych dzieci. Jest basen, niesamowita restauracja i niezwykłe wnętrza. Wszystko w Gdyni Orłowo, uznawanej za najspokojniejsze miejsce Trójmiasta.

„Chciałoby się opisać cały pobyt szczegółowo, godzina po godzinie, ale opinia powinna być przedewszystkim czytelna i obiektywna. Zatem zacznę od powitania przez recepcję - serdecznie i zachęcająco, potem bardzo ciekawie przedstawione wnętrze, które robi naprawdę duże wrażenie . Pokój 12 polecam za wygodę,wystrój i przestronność. Obiadokolacja w Białym Króliku to istna przygoda kulinarna, która zadowoli najbardziej wybrednych. Kolejnie relax w saunach. No i na koniec dnia polecam wizytę w ciekawym barze o nazwie 10/6 w której barman serwuje trunki własnego autorstwa, dopełnieniem tej wizyty jest pogawędka z barmanem, który nie szczędzi wiedzy jaką posiada na temat sztuki łączenia alkoholi. Podsumowujac, polecam tym którzy szukają wyszukanych miejsc z pomysłem.”

Zdaniem Slowhopa: To jest miejsce na romantyczne wyprawy specjalne dla par. Tu przyjeżdżamy po dobre wieczory, noce i poranki (bez dzieci). Pieski też zostają w domu.

U pani Lidii w Sielskiej Chacie jest przede wszystkim smacznie i ekologicznie. Nad morze mała chwila, za to Chata ma strategiczne położenie między dwoma jeziorami, blisko stąd do Łeby i jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak ogromnej piaskownicy. Dla gości 12 pokoi i apartamentów, super fajni gospodarze, którzy lubią wymyślić dodatkowe atrakcje.

„Ciekawa opcja dla wszystkich szukających trochę więcej ciszy - lokalizacja poza centrum i poza zgiełkiem, ale na miejscu absolutnie wszystko, czego trzeba do wypoczynku. Rewelacyjne śniadanie, na pewno warte swojej ceny. Bardzo miła atmosfera i sporo atrakcji dla najmłodszych.”

Zdaniem Slowhopa: Do morza jest około 2 km. Super rodzinne miejsce, każda rodzina poczuje się bardzo zaopiekowana kulinarnie i kulturalnie. Dbają o to Gospodarze - pani Lidka i pan Zbyszek. Można wziąć psa.

To chyba jedyne miejsce w Ustce przy samej promenadzie. Ma to, czego szukamy od dawna, a w Polsce jest dość trudne do znalezienia - taki widok z okna, że człowiek się czuje jakby przez cały czas siedział na plaży. Apartamenty znajdują się w tym samym budynku co Tawerna, więc jeśli szukacie samotnego domku na wydmach - wybierzcie inne miejsce, albo wpadnijcie poza sezonem.

„Byłam! Widziałam! Potwierdzam :) Widok zapiera wdech w piersiach. Mam nadzieje ze jeszcze tam wrócę!”

Zdaniem Slowhopa: 7 apartamentów z widokiem na morze. Tu bez psów. Warto wiedzieć, że wejście do apartamentów znajduje się od zaplecza restauracji, a wszystko stoi na promenadzie. To nie jest odosobnienie - pamiętajcie o tym przy wyborze.

Sporo o Molmare pisaliśmy, bo ma niecodzienny urok. Gospodarze to przemili ludzie, z zacięciem do ogrodów i wnętrz. Wszystko, co zbliża Molmare do arthotelu to zasługa Gospodyni. Nastawcie się na pyszne śniadania, ciekawe rozmowy i wycieczki rowerowe.

„Znakomita atmosfera. Gustownie urządzone wnętrza, obfite śniadania. Na pochwałę zasługuje cały bardzo przyjazny personel ośrodka - od przemiłych właścicieli, do świnki Loli, psa i kota.”

Zdaniem Slowhopa: Molmare jest świetne jako baza wypadowa do Pucka i w okolice. Można wziąć psa.

Skrytym śledziożercom mówimy stanowcze TAK. Zwłaszcza tym z Ustki, którzy najpierw zabrali się za remont i rewitalizację zagrody z XIX wieku, a później otworzyli tu Muzeum Śledzia i pensjonat. Do dyspozycji gości są dwa apartamenty (4-6 osób), miejsca przy grillu i wspólna kuchnia, w której wszyscy domownicy mogą z fasonem zacząć i zakończyć dzień.

Zdaniem Slowhopa: Koniecznie załapcie się na DeLuxe Festiwal w Zagrodzie Śledziowej 11-13 sierpnia 2017. Spędzicie je w rytmie rockabilly, polskiego rocka, piosenki aktorskiej i muzyki folk.