Najbardziej niesamowite miejsca do spania

według Księżniczki na Ziarnku Grochu

  

 

Gdzie by tu zapukać, kiedy noc zapada, z chmur wali deszczem, a księżniczka jest akurat fanką historycznych budynków, odrestaurowanych niemałym wysiłkiem przez niezwykłych ludzi? Znaleźliśmy kilka takich miejsc i gwarantujemy, że nikt Ci tam księżniczko w materace grochu nie będzie wkładał. Poznajcie najciekawsze polskie dworki, pałacyki i zamki, w których poczujecie się jak w bajce.


Fajna sytuacja się tu wydarzyła. Pałac najpierw cudnie wyremontowała pani Kasia, niegdyś dyrektor artystyczna pewnej znanej firmy z designem. Ale ponieważ nawet właściciele pałacu mówią sobie "pora ruszyć dalej", to cacuszko przeszło w niesłychanie sympatyczne ręce Jamie i Matta. Wnętrza zapierają dech i co tu dużo kryć - nie możemy się doczekać wizyty. Lubuskie rocks - jeziora i lasy pierwsza klasa.

Zdaniem Slowhopa: Pałac ma dla nas kilka przestronnych apartamentów, przypałacową kuchnię i fantastycznych właścicieli. Można przyjechać z psem.

Hej księżniczko, do Nakomiad pojedź bez dzieci albo z córką nastolatką. Kilka prawdziwych pałacowych komnat z oryginalnymi piecami kaflowymi własnej produkcji z pałacowej Manufaktury. Księżniczki powinny być zadowolone ze śniadań w Wielkiej Pałacowej Kuchni, przechadzek po okolicznych hektarach i vilandryjskiego ogrodu warzywnego. Każdy pokój to wysmakowana elegancja.

„Wspaniale miejsce do zatrzymania sie na kilka dni. Ogrom pracy włożony w odrestaurowanie pałacu przez obecnych włascicieli jest nie do ocenienia. Atmosfera, którą potrafią stworzyć gospodarze powoduje, że nie chce się z Nakomiad wyjechać.”

Zdaniem Slowhopa:  Jedno z niewielu miejsc w Polsce, które oferuje spokojny wypoczynek bez dziatwy. Miejcie to na uwadze i korzystajcie! Plus pełni pasji właściciele, którzy sypiali w fordzie mondeo, żeby odrestaurować to miejsce. Więcej o Nakomiadach dowiesz się tutaj.

Absolutnie cudowne miejsce na Warmii z takimi apartamentami i pokojami, że mózg staje w pionie. Księżniczki mogą zdać się na opiekę gospodarza, który nie dość, że dobrze gotuje, to niejedno może opowiedzieć o dworze i swoich podróżach. Dwór stoi w oszałamiającej zielenią i kolorami okolicy i kryje wiele niespodzianek.

„Bardzo przyjemne i kameralne miejsce, czas w dworku zdaje się płynąć wolniej. Byliśmy z psem na weekend w zimie - wszystko czysto, schludnie. Miejsce fajne jako "baza wypadowa" do lokalnych atrakcji (my skoczyliśmy do Malborka), obok dworku fajny las do spacerów, a jeżeli zabierze się dobre buty trekkingowe to można iść po leśnych wąwozach "na azymut".”

Zdaniem Slowhopa:  Mamy dla Dworu Dawidy jakiś wybitny sentyment. Może to z uwagi na Gospodarza, może przez fantastyczne okoliczności przyrody na Warmii, w pobliżu Żuław, a może po prostu urzekły nas wnętrza. W takim lub innym przypadku polecamy to miejsce! Tutaj możesz zarezerwować pobyt w Dworze Dawidy.

Coś dla księżniczek sybarytek, bo trudno określić w sumie czego tu nie ma. Jest za to znakomita kuchnia, winne spa, winnica, własne piwo, piękny park i konie. W połowie drogi między Poznaniem a Szczecinem w województwie lubuskim.

„Pyszna i nietuzinkowa kuchna. Czuć dbałość o szczegóły a zwłaszcza menedżera sali restauracji.”

Zdaniem Slowhopa:  Prawdziwe spa w naszym zestawieniu i propozycja dla miłośniczek hotelowej elegancji.

Zamek Broniszów

Okolice Zielonej Góry. Dwie przestronne komnaty, sala sklepiona, kuchnia oraz dziedziniec zamku do dyspozycji każdej księżniczki, nawet z księciem i przychówkiem. Polecamy na alternatywne wesela i imprezy urodzinowe!

„Zamek robi wrażenie, polecam to miejsce ludziom z wyobraźnią! Świetna wycieczka w przeszłość i spotkanie z gościnnym właścicielem.”

Zdaniem Slowhopa:  Kłaniamy się nisko właścicielom i trochę się cieszymy, że konserwator jeszcze nie nakazał pomalowania elewacji na barokowy róż. Oby jak najdłużej, bo wygląda to świetnie!

(fot. Zamek Broniszów)

Pałac Lenno

Perełka w Dolinie Bobru na Dolnym Śląsku. W niezwykłej sali kawiarnianej można dostać to, co księżniczki kochają najbardziej: przepyszny sernik i belgijską czekoladę. Endorfiny wydzielają się hurtowo również z uwagi na nieziemski widok, sięgający aż po Karkonosze.

„Kilka dni spędzonych w tym magicznym miejscu pozwoliło nam naładować akumulatory jak nigdy dotąd. Wspaniałe miejsce - świerszcze przygrywają do snu, sarenki hasają tuż pod oknem, a i miejscowy koteł pomerda ogonem na dzień dobry. Miło było spacerować przez ogród na śniadanie i witać się z "parasolem jabłonki" o poranku.”

Zdaniem Slowhopa:  Dla tego miejsca, gospodarza i widoków warto zdjąć na chwilę diadem. Zatrzymajcie się, by zamienić kilka słów z Lukiem, właścicielem rodem z Holandii, który ma wizję pałacu innego niż wszystkie.

(fot. Pałac Lenno)

Zamek Rajsko

Niebywały koncept hotelowy na Dolnym Śląsku. Otóż, drogie księżniczki, możecie mieć tę uroczą warownię na własność przez dowolny okres, jakby to była chałupa, a nie średniowieczny zamek. W środku jest pięć pięknie urządzonych apartamentów dla 10 osób (i 8 dostawek), a radość zwiększa zewnętrzny basen jacuzzi i taras słoneczny.

„Mały zamek w iddylicznym otoczeniu na skraju jeziora. Piękne i funkcjonalne wnętrza i ten widok ze szczytu wieży! Warto pokonać spiralne, kamienne schody. Idealna miejscówka na romantyczny ślub.”

Zdaniem Slowhopa:  Wnętrza w Rajsku sprawiły, że przestaliśmy mówić, myśleć i pisać. Cudowne. Na terenie Rajska znajduje się również winna piwniczka. Wyobrażacie sobie wieczory w starym zamku z lampką czerwonego wina? Nam ta myśl zupełnie nie jest wstrętna...

(fot. Zamek Rajsko)

Pałac Popowo

Prawdziwy barokowy pałac w Wielkopolsce, raczej już z czasów szlachty posesjonackiej niż prawdziwych księżniczek. Bywał tu Adam Mickiewicz, uciekinierzy z powstania listopadowego i piłkarze na Euro 2012.

„Urokliwy obiekt z bardzo miłymi właścicielami. Miło oddaje urok wiejskiego dworku z minionej epoki. Śniadanie wprawdzie nie w formie szwedzkiego stołu, ale bardzo bogate i podane po królewsku.”

Zdaniem Slowhopa:  Ważnym elementem pałacu jest jego kuchnia. Widać, że to oczko w głowie właścicieli. Gospodarze zachęcają do spędzenia w pałacu weekendowego popołudnia i obiecują, że na życzenie zorganizują grilla w ogrodzie...

(fot. Pałac Popowo)

Pałac w Nakle

Pałac na Śląsku z amerykańską gościnnością. Gospodarze, polsko-amerykańskie małżeństwo tworzą tu taką amosferę, że każdy czuje się jak w domu. Pięć apartamentów gościnnych urządzonych z wielką klasą i kuchnia, która śni się po nocach.

„Niesamowite miejsce z cudowną atmosferą do którego zawsze warto wracać! Spędziliśmy tam kolejne już święta wielkanocne i jak zawsze wyjeżdżamy pozytywnie nastrojeni z brzuchami pełnymi od nadmiaru smakołyków. Polecam każdemu, kto szuka miejsca innego niż wszystkie, pełnego gości (i bibelotów) ze wszystkich stron świata. Pani Marzena z mężem Kehrtem odwalają tam kawał dobrej roboty.”

Zdaniem Slowhopa:  Księżniczki na diecie będą miały ciężko. Ale kalorie można spracować podczas wspólnych gier i biegając po pięknym parku.

(fot. Pałac w Nakle)

SPRAWDŹ CO JESZCZE DLA CIEBIE MAMY (NIE TYLKO NA KRÓLEWSKIE GUSTA)