Slowhop feat. Gospodarze przedstawiają: jeszcze dostępne terminy na Sylwestra, Święta i długie listopadowe weekendy.

Najbardziej niesamowite miejsca do spania

według Księżniczki na Ziarnku Grochu

  

 

Gdzie by tu zapukać, kiedy noc zapada, z chmur wali deszczem, a księżniczka jest akurat fanką historycznych budynków, odrestaurowanych niemałym wysiłkiem przez niezwykłych ludzi? Znaleźliśmy kilka takich miejsc i gwarantujemy, że nikt Ci tam księżniczko w materace grochu nie będzie wkładał. Poznajcie najciekawsze polskie dworki, pałacyki i zamki, w których poczujecie się jak w bajce.


Fajna sytuacja się tu wydarzyła. Pałac najpierw cudnie wyremontowała pani Kasia, niegdyś dyrektor artystyczna pewnej znanej firmy z designem. Ale ponieważ nawet właściciele pałacu mówią sobie "pora ruszyć dalej", to cacuszko przeszło w ręce Jamie i Matta, którzy z kolei jakiś czas temu przeszli w ręce Polski. Wnętrza naprawdę piękne. I zdecydowanie powinniśmy pokazywać więcej lubukiego. Są tam takie jeziora, które zdecydowanie warto odwiedzić.

Zdaniem Slowhopa: Pałac ma dla nas kilka przestronnych apartamentów, przypałacową kuchnię i przyjmuje grupy. Można przyjechać z psem. 

Hej księżniczko, do Nakomiad pojedź bez dzieci albo z córką nastolatką. Kilka prawdziwych pałacowych komnat z oryginalnymi piecami kaflowymi własnej produkcji z pałacowej Manufaktury. Księżniczki powinny być zadowolone ze śniadań w Wielkiej Pałacowej Kuchni, przechadzek po okolicznych hektarach i vilandryjskiego ogrodu warzywnego. Każdy pokój to wysmakowana elegancja, a jeśli ktoś by nas pytał o zdanie, to my byśmy pojechali na pogaduchy z właścicielem. Więcej o Nakomiadach można przeczytać w książce "Odetchnij od miasta. Warmia i Mazury" Oli Klonowskiej-Szałek ze Slowhopa.

„Wspaniale miejsce do zatrzymania sie na kilka dni. Ogrom pracy włożony w odrestaurowanie pałacu przez obecnych włascicieli jest nie do ocenienia. Atmosfera, którą potrafią stworzyć gospodarze powoduje, że nie chce się z Nakomiad wyjechać.”

Zdaniem Slowhopa:  Jedno z niewielu miejsc w Polsce, które oferuje spokojny wypoczynek bez dziatwy. Miejcie to na uwadze i korzystajcie! Plus pełni pasji właściciele, którzy sypiali w fordzie mondeo, żeby odrestaurować to miejsce. Więcej o Nakomiadach dowiesz się tutaj.

Absolutnie cudowne miejsce na Warmii z takimi apartamentami i pokojami, że mózg staje w pionie. Księżniczki mogą zdać się na opiekę gospodarza, który nie dość, że dobrze gotuje, to niejedno może opowiedzieć o dworze i swoich podróżach. Dwór stoi w oszałamiającej zielenią i kolorami okolicy i kryje wiele niespodzianek. Latem można przekonać się o co ten rejwach z Kanałem Elbląskim, a zimą po prostu zapakować się w koc przed wielkim kominkiem i też będzie super. Nasze dzieci oszalały w grudniu na widok niesamowitego rezerwatu, gdzie można się wspinać, zjeżdżać na tyłku i pomoczyć buty w strumieniu.

„Bardzo przyjemne i kameralne miejsce, czas w dworku zdaje się płynąć wolniej. Byliśmy z psem na weekend w zimie - wszystko czysto, schludnie. Miejsce fajne jako "baza wypadowa" do lokalnych atrakcji (my skoczyliśmy do Malborka), obok dworku fajny las do spacerów, a jeżeli zabierze się dobre buty trekkingowe to można iść po leśnych wąwozach "na azymut".”

Zdaniem Slowhopa:  Mamy dla Dworu Dawidy jakiś wybitny sentyment. Może to z uwagi na Gospodarza, może przez fantastyczne okoliczności przyrody na Warmii, w pobliżu Żuław, a może po prostu urzekły nas wnętrza. W takim lub innym przypadku polecamy to miejsce! Tutaj możesz zarezerwować pobyt w Dworze Dawidy.

Coś dla księżniczek sybarytek, bo trudno określić w sumie czego tu nie ma. Jest za to znakomita kuchnia, winne spa, winnica, własne piwo, piękny park i konie. W połowie drogi między Poznaniem a Szczecinem w województwie lubuskim.

„Pyszna i nietuzinkowa kuchna. Czuć dbałość o szczegóły a zwłaszcza menedżera sali restauracji.”

Zdaniem Slowhopa:  Prawdziwe spa w naszym zestawieniu i propozycja dla miłośniczek hotelowej elegancji.

Pałac przez 12 lat powstawał praktycznie z popiołów, a za przywrócenie go do żywych odpowiedzialna jest niezwykła kobieta, która się nie poddała mimo trudnościom. Warlity to posiadłość dla współczesnych błękitnokrwistych, jakieś 2,5 godziny od Warszawy. Są masaże relaksacyjne nad jeziorem, sauna, autorska kuchnia z królewskim menu i huśtawki wśród drzew. My na Waszym miejscu zwrócilibyśmy uwagę na kuchnię i salę kinową w lochu.

„Bardzo klimatyczne miejsce, utrzymane definitywnie w tematyce SLOW. Czas płynie tam wolniej, a dobra książka przy kominku w chłodny jesienny dzień to najlepszy pomysł. Wpadliśmy na romantyczny weekend ale na pewno wrócimy jeszcze zimą, żeby poczuć ten klimat i wiosną, by rozłożyć się na kei i napić kawy nad jeziorem. PS: przepyszna kuchnia i przyjemna obsługa! Polecam gorąco!”

Zdaniem Slowhopa:  To miejsce stworzone dla par, na rodzinne wyjazdy (raczej dla starszych dzieci) i dla wyrafinowanych podniebień. Do Pałacu przyjedźcie bez pupila.

Samo oglądanie tego miejsca na zdjęciach to trochę jak smakowanie kolejnego dania. Pomysł taki, że mucha nie siada, a wszystko wizualizuje wyobrażenia o świecie z Alicji w Krainie Czarów. Trudno uwierzyć, że wcześniej było tu liceum. Każda sypialnia to inna historia, opowiedziana kolorami, fakturami i niezwykłymi rozwiązaniami architektonicznymi. Ogromny park pałacowy sprzyja spacerom, lekturze Lewisa Carrolla i przeniesieniu się do świata empirowych kreacji i bajek dla bardzo dorosłych. Potem skok do SPA, medytacja w akompaniamencie mis i gongów i pięciogwiazdkowe menu degustacyjne.

Zdaniem Slowhopa:  Na zupełnie niezwykłe, ponadprzeciętne, wybitnie ekstraordynaryjne okazje. To baśń tylko dla dorosłych, którzy nad morzem szukają alternatywnych sypialni i wykwintnego stołowania. Hotel ma też część biznesową, zwróćcie na to uwagę przy rezerwacji. To jedno z niewielu naszych miejsc, które znajdują się w mieście (Gdynia).

Właściciele tak bardzo zakochali się w Kotlinie Kłodzkiej, że napierw postanowili uratować starą willę (którą również możecie zarezerwować przez Slowhop o tu), a potem stanęli przed ruiną w Kamieńcu, westchnęli, kupili i stała się jasność. Piękne miejsce.

„Zazwyczaj nie publikuję opinii, ale tym razem to zrobię. Razem z żoną byliśmy zachwyceni budynkiem, klimatem, obsługą. Wszystko było bardzo dobre, bardzo miło spędziliśmy czas we dwoje, a ja wypocząłem jak nigdy. Dziękuję.”

Zdaniem Slowhopa:  Estetyczna uczta bez nadęcia i idealne miejsce na kameralne wesele. Tu śmiało z dzieciakami, ale bez czteronogów.

100 lat temu w Szklarskiej Porębie ktoś postanowił wybudować rezydencję z pocztówkowym widokiem. Jesteśmy temu budowniczemu wdzięczni, bo wybrał miejsce, które zapada w pamięć. Pałacyk ma oko na Śnieżne Kotły, pokoje z klasycznym sznytem, śniadania kontynentalne i kawę na tarasie widokowym. Jest też wieża dla księżniczek, ale raczej takich w stylu Meridy Walecznej i Mulan.

Wybraliśmy się z mężem do Pałacyku z okazji jego urodzin. Jak się szybko okazało, to był prezent bardziej, niż trafiony dla osoby, która potrzebuje wypoczynku. Poza piękną pogodą, która była tylko dodatkiem do wspaniałej atmosfery w Pałacyku, przesympatycznych właścicieli i zwierzątek, zachwyciła nas okolica. Tam naprawdę jest co robić, jeśli lubi się piesze wędrówki górskie, oglądanie pałaców i zamków, które są odnowione i zachwycają. Wieczorem siedzieliśmy w jadalni na wygodnej kanapie i odpoczywaliśmy po dniu pełnym wrażeń. To jest najlepsze miejsce na świecie, żeby wypocząć. Już myślimy, kiedy wybierzemy się tam znowu! Cudnie, cudnie, cudnie! Niepowtarzalne miejsce. Polecam z całego serca. Szczególnie piękną jesienią.

Zdaniem Slowhopa:  Stąd wszystko widać lepiej, a każda pora roku zasługuje na sesję zdjęciową. Zarezerwujcie na wyjątkową okazję, intymny wypad tylko we dwoje lub sportowe ferie.

No i pierwszy zamek w naszym zestawieniu! Historia tego miejsca, zaczyna się ponad pół tysiąca lat temu. W ciągu tych pięciuset lat zamek odwiedzali królowie i goście z odległych krajów, był też świadkiem wojen, sporów między bogatymi rodami oraz wielkiej zdrady. Dwukrotnie zniszczony - dwa razy powstawał z ruin. Kilka razy miał też swoje 5 minut w dziejach Rzeczypospolitej, a teraz ma swoje 15 na turystycznej ścieżce Podlasia. Są pokoje w wieży, oprowadzanie z genialnym przewodnikiem, historie tatarskie, szwedzkie, dworskie i rycerskie. No i kuchnia. Nie tylko kuchnia podlaska, ale i żydowska. Świetny pomysł z oprowadzaniem gości.

Było dokładnie tak, jak to wynika z opisu - przyjemnie, czysto, niesamowicie cicho (a tego bardzo nam brakuje na co dzień). Przemiły przewodnik, spokojna, senna atmosfera, czyste pościele i bajeczna okolica. Śniadania bardzo smaczne (plus za naleśniki i ser typu korycińskiego!). Liczenie schodów na sam szczyt bardzo podobało się naszym dzieciom. :)

Zdaniem Slowhopa: Świetnie przyjechać z dziećmi i sprawdzić kalendarz organizowanych w zamku imprez. Do Tykocina bez zwierzaków.

Kameralny ponad 100 letni pałac dla księżniczek bujających w obłokach i marzących o spacerach po plaży o zachodzie słońca. Przepięknie położony w małej wiosce, otoczony olbrzymim, zielonym terenem z każdej strony. W najbliższej okolicy są też trzy stawy i wyspa. To jest miejsce na romantyczne wieczory i wyjątkowe smaki. Kolacje w bzach, brzozach i jaśminach, prosecco, truskawki. Podłogi wypastowane, ciasta upieczone, a szynka z dzika marynuje się w najlepsze. Reszta to tajemnica skrywana w murach starego domu.

Zdaniem Slowhopa: Jeśli nad morze z dala od tłumów to tutaj - do plaży 15 km. Tutaj z rodzinką i z psem.

A to coś dla tych, co szukają elegancji, byle nie daleko od stolicy. Urokliwy pałac z magicznym ogrodem, 45 km od Warszawy i miejsce na oglądanie świata z perspektywy kieliszka z bąbelkami. Dla miłośników książek, parków dworskich i opowieści o dawnych czasach. Jest sauna:).

Wyjątkowe miejsce i ten magiczny park… chce się wracać. Idealna odległość od Warszawy na krótki wypad.

Zdaniem Slowhopa: Idealne na zaręczyny, rocznice i inne specjalne okazje. Można przyjechać z psem.