Skoro i tak pracujesz zdalnie... co powiesz na jesienne pracokacje? Gospodarze przygotowali coś specjalnego >>>

7 niezbędnych adresów na klimatyczny weekend pod Poznaniem

  

 

Na początku było z 16 adresów. Jak to u nas: agroturystyki, rodzinne pensjonaty, no i wyrwane czarnej ziemi historyczne pałace i zamki, odnowione przez pasjonatów. Stopniowo kasowaliśmy jeden po drugim, bo ten jakiś zapyziały, ten zbyt biznesowy, tu z jedzeniem coś nie halo, a tam to już w ogóle nie, nie, nie! Zostało 11 adresów w Wielkopolsce, naprawdę ciekawych, które możemy polecić. Wielkopolska cała Polska, jak mawiają nasi przyjaciele z Poznania. Dedykujemy to zestawienie Wam. Jedźcie gdzieś na weekend. Wiecie gdzie rezerwować?:)

 


Jest dzieciolubna agro w Wielkopolsce! Rzecz się dzieje w Puszczy Noteckiej, można karmić króliki, jeść zdrowo i pełzać po zielonej trawie z psami i kotami. Pomysł jest - agro dla rodzin z dziećmi. Klimat zapewniony - fajne przestronne pokoje i sala kominkowa. Jest też slow - zadupie na skraju lasu. Do tego fajni, zaangażowani gospodarze i taka szamka, że żegnaj dieto. 

„Wspaniałe rodzinne miejsce, przepyszne dania, którym oprzeć się nie można. Pokoje bardzo dobrze urządzone i wyposażone – czuję się jakby było się w domu. Salon z kominkiem i mnóstwem zabawek, książeczek dla dzieci. Teren wokół bajka! Zwierzątka bardzo zadbane, a okolica cicha i spokojna. Gospodarze cudowni i dogadzający na każdym kroku”

Zdaniem Slowhopa: Sześć pokoi i domek zwany drewutnią dla 4 osób. Otwarte od kwietnia do końca listopada.

Wiesław Myśliwski tak pisał: "Najlepiej odpoczywa się przy zbieraniu grzybów. Gdy o niczym się nie myśli, niczego nie pamięta. Tylko całą uwagą, wszystkimi zmysłami wypatruje się grzyba". Chcecie gdzybowego mindfulness? Leśniczówka stoi na skraju Puszczy Noteckiej, grzybobranie odbywa się tuż za domem, ptasie radio jest grane na żywo non stop i nie da się go wyłączyć, a okazały ogród sprzyja nie tylko grzybni ale i medytacji. Polecamy sesje kąpielowe w pobliskim jeziorku Pakawskim (2km przez las), sesje przytulania drzew i wieczorne sesje grzewcze przy kominku.

„Nasz wczesnojesienny pobyt w Leśniczówce to strzał w dziesiątkę! Przemili gospodarze oddali nam swój wypieszczony raj w samym środku lasu do samodzielnego użytku. "Cisza, swoboda i otulenie pięknem" - tak mogłabym określić nasz pobyt. Otulenie było co najmniej w trzech wymiarach: przez naturę (las, ogród), przez architekturę i wystrój wnętrz oraz przez Gospodarzy, którzy zadbali dla nas o lokalne specjały i byli w pogotowiu. gdy potrzebowaliśmy ich pomocy. Szczerze polecam! Mam nadzieję, że będę mogła tam jeszcze wrócić aby "naładować się" dobrą energią tego miejsca [...] .”

Zdaniem Slowhopa: Zapraszamy odpowiedzialnych wczasowiczów, którym nie trzeba tłumaczyć dlaczego warto segregować śmieci, którzy docenią ekologiczne rozwiązania i pięknie się z nimi zgrają. W sezonie warzywka można rwać z ogródka, a borówki z krzaka. Jest też opasła biblioteka na niepogodę i pogodę też. Można zabrać pieska.

Najbardziej kameralny dom gościnny w tej części Wielkopolski oraz historia o tym jak Gosia i Tomek postanowili rzucić wszystko, by sadzić lawendę w górnej części wysokiego brzegu pradoliny Warty. Jest jeden apartament, kwitnące, nieziemsko fotogeniczne pole lawendy w czerwcu i jej zapach o każdej porze roku. Pobyt sponsoruje literka L: jest lawendowa lemoniada, ciastka z lawendą, sesje zdjęciowe w kwitnącym polu i warsztaty - też wiadomo z czym. Można wskoczyć w kajak, albo na rower i popedałować na wydmowe lasy. Ale można też nie robić nic, zatopić się w lawendzie i z tej przygody przywieźć pamiątkę, bo w Lawendowym Lądzie działa sklepik z produktami handmade, które czaruje sama Gospodyni.

„Lawendowy Ląd to miejsce przepełnione miłością i pasją, w którym można prawdziwie odpocząć. Przemiła Pani Małgosia, która bardzo ciepło nas przywitała i raczyła nas przepysznymi śniadaniami, a zarówno w prowadzenie agroturystyki i sklepu z rękodziełem wkłada całe serce :) dziękujemy za gościnę :)”

Zdaniem Slowhopa: Komfortowy pokój z osobnym wejściem dla 1-4 osób z widokiem na rzekę, pocysterski klasztor i Nadwarciański Park Krajobrazowy + śniadania od serca,do syta, prosto do pokoju.

W miejscu Brzozówki stała kiedyś stara stodoła, a dziś jest tam dom, że trzeba przecierać oczy, bo wygląda jak obrazek z Pinteresta. Wychodzimy z internetu, nic klikać nie trzeba, wystarczy wyskoczyć w serce Puszczy Noteckiej, z wanną zapraszającą do kąpieli, z widokiem na pola, las i ciekawskie ślepia zajęcy. Jest przeszklona ściana w widokiem na zielone i ruska bania, do której ciało rwie się samo. Można nadrobić książkowe zaległości, leżeć do góry brzuchem na prywatnym pomoście i, jak ktoś musi, narobić kontentu na Instagrama, którego starczy do końca stulecia.

„Jeśli szukasz miejsca z dala od zgiełku miasta, takiego w którym jesteś w stanie się zrelaksować na sto procent, to Brzozówka jest dla Ciebie. Domek, a raczej dom jest cudownie urządzony. Już od progu czujesz się jak w miejscu z pinteresta (okazało się , że takie wnętrze może istnieć nie tylko na zdjęciu). Cudownie urządzone wnętrze, świetnie wyposażona kuchnia (ze smakołykami zostawionymi przez gospodynię ;) ) i ta wanna, z której podczas kąpieli możesz się relaksować widokiem za oknem (nie bój się podglądaczy, chyba że będzie to zając). Wszystko położone w niesamowitej okolicy. Las jest jak z bajki. Wysokie sosny i brzozy tworzą magiczny nastrój. Nic, tylko brać rowery i być z naturą. Wróciłam zrelaksowana, nieziemsko wychillowana, zastanawiając się , czemu w mieście jest tak głośno i czemu mój pobyt w Brzozówce trwał tak krótko. Muszę się tam jeszcze wybrać, oby jak najszybciej.”

Zdaniem Slowhopa: Dom dla grupy przyjaciół i ich dzieci, albo wielopokoleniowej rodziny, w środku lasu, na prawdziwym zadupiu, czyli to co w Slowhopie lubimy najbardziej. Zalecamy zakup prowiantu, bo najbliższy sklep jest 5 km od Brzozówki, ale można wejść na dietę złożoną z lokalnych rarytasów: warzyw, owoców, sera, mleka, miodów, wędlin i … nalewek;)

Tylko 30 km od Poznania, w samym sercu Parku Krajobrazowego Puszczy Zielonki, na 10 hektarach zieleni, w bezpośrednim sąsiedztwie dwóch jezior – Księża i Borowiego, stoi staropolski dworek, a obok mały domek. Niezwykły projekt restauratorów z Poznania, z dobrym spaniem i jeszcze lepszym jedzeniem. Pod nosem jest jeziorko i pomost do porannej jogi, wielki taras do wieczornych posiadówek i fajne trasy rowerowe do zdobycia.

„Bardzo polecam, spędziliśmy tu sylwestra w 8 osób. Dom jest naprawdę pięknie wykończony i czysty przede wszystkim. Właściciele wyjatkowo mili i elastyczni, a okolica jest piękna, daleko od miasta i szumu. Można tu naprawde wypocząć. Są 2 jeziora z pomostami i wielki las w którym można pospacerować. Dziękujemy bardzo!”

Zdaniem Slowhopa: W sam raz dla dwunastki przyjaciół, którzy lubią ładne wnętrza i dużo przestrzeni. Na terenie siedliska prócz dworku i małego domku, jest też stajnia, w której odbywają się wesela, ogród dostarczający świeże warzywka prawie prosto na wasz talerz, kort tenisowy i sporo relaksującej zieleni.

Spełnione marzenie o życiu w pałacu w pół drogi między Poznaniem a Wrocławiem. Klasycystyczna bryła kryje nowoczesne, tematyczne pokoje i zaprasza gości do Pałacu w małej wielkopolskiej wsi. Można sobie powczasować po szlachecku, karmiąc swoje wewnętrzne dziecko przysmakami z Pakoslovskiej restauracji, a w przerwie od odpoczynku, w ramach relaksu zajrzeć na plażę nad Zalewem Pakosław. Ale można też nieco aktywniej wskoczyć na rower i odwiedzić Rezerwat Stawów Milikich, zajrzeć do Doliny Baryczy, albo popedałować szlakiem śladami wiatraków koźlaków. Fani hippiki też będą wniebowzięci, bo zaledwie kilka kilometrów od Pałacu znajduje się stadnina koni Golejewko-druga co do wielkości po Janowie Lubelskim stadnina w Polsce. Pamiętajcie, że jest to miejsce z recepcją i obsługa.

„Pałac jest idealnym miejscem na urlop! Wspaniała atmosfera, bardzo gustownie urządzone pokoje, świetne jedzenie - nie mogłabym sobie tego wymarzyć lepiej! Czas w Pałacu płynie spokojnie (jak Barycz :)), ale nie sposób się tam nudzić - piękny pałacowy park z leżakami, rowery, kajaki... To był świetny tydzień!”

Zdaniem Slowhopa: Aż 24 pokoje, w których ugoszczą Was po szlachecku i po szlachecku nakarmią. Dobre miejsce dla tych, co czasem lubią bardziej luksusowo i najlepiej pod sam nos. W Pałacu często odbywają się ciekawe wydarzenia, a Bogna- Gospodyni Pałacu Pakosław, jest autorką spotkań Akademii Kobiecego Rozwoju, mającego na celu rozwijanie zainteresowań mieszkanek regionu oraz budowanie silnej kobiecej lokalnej społeczności.

O Domu Życia pisaliśmy już w zestawieniu o Auroville i tym dla singli. Nie ma co się powtarzać, po prostu pakujcie manatki i jedźcie na reset systemu do Nekielki, bo Ela wie jak resuscytować zmęczonych życiem mieszczuchów. Zalecamy terapię 3 x S: SPA, spanie, spożywanie. Posiłki zjada się przy wspólnym stole, kąpiele bierze w olchowych wannach potem szybciutko sauna i jeszcze zabiegi naturoterapii, a śpi na przewygodnych materacach i w lnianej pościeli. Bez kontaktu ze światem za to w kontakcie ze sobą.

„Kobiety jesteście genialne: Aga, Ela! Sciskam i dziekuje za wiele ciekawych rozmów. Jedzenie świetne, powrót do dziecinstwa :) Kapiel ziołowa odpręzyła mnie całkowicie, a nastepnego dnia podczas masazu całego ciała usnełam, było tez pochrapywanie. Czy to nie jest kwintesencja prawdziwego relaxu? Okolica cicha, spokojna, zieleń, szum drzew, a w czasie deszczu otulajacy uczy dzwiek uderzania kropel o dach. Psiaki (Bela, Nela i Picola) świetne towarzyszki wyciszajacych seansów czytania ksiązek zarówno na tarasie, jak i w salonie. Jeszcze raz dziękuje za wspaniały pobyt. Na pewno wróce. Ściskam i gorąco polecam.”

Zdaniem Slowhopa: Pięć pokoi dla 10 wyłącznie dorosłych osób. Na miejscu mają ręcznie wyrabiane kosmetyki, których używa się do zabiegów. Prosimy bez piesków.