10 pensjonatów tylko dla dorosłych, czyli weekend bez dzieci

  

 

Dzieci są przyszłością narodu, będą opłacać nasze tabletki na reumatyzm, stanowią sens życia, są słodkie, mają śliczne stópki i ładnie pachną. Bywa jednak i tak, że najbardziej oddany rodzic ma ochotę odgryźć sobie głowę, a matka odda wszystko za chwilę nieprzerywanej rozmowy z przyjaciółką i parę godzin snu więcej. Precz z poczuciem winy, należy się nam jak psu zupa, jedźcie gdzieś, gdzie wypijecie w końcu ciepłą kawę, a nie zimne zlewki. I zabierzcie bezdzietnych przyjaciół, niech znowu będzie jak na studiach.

Znaleźliśmy w Polsce klimatyczne miejsca, które odważnie stwierdziły: jesteśmy azylem dla osób dorosłych i dobrze nam z tym. Tak, tak, wiemy co się teraz wydarzy: oburzenia, kontrowersje, i że jak to tak, dyskryminacja i w ogóle. Odpowiemy uprzejmie w następujący sposób. Pamiętacie tę scenę z filmu "Dobry Rok" Ridleya Scotta, kiedy amerykańscy turyści zasiadają w klimatycznej knajpce, w małym prowansalskim miasteczku i proszą o frytki z keczupem? Russel Crowe odpowiada im wtedy: "Najbliższy McDonalds jest w Avignon, ryba z frytkami w Marsylii. Żegnam!". Nie martwcie się jednak. Sami jesteśmy rodzicami i dla takich jak my, przygotujemy kolejne zestawienie - tym razem miejsc przyjaznych dzieciakom. Tymczasem podarujmy sobie odrobinę luksusu.


Co to za miejsce! Nie wiadomo, czy to hotel czy agroturystyka, wiadomo za to, że można się tam skutecznie odpiąć i zażyć mazurskiego powietrza, pojeździć konno i popływać w basenie. W Martianach jest też jakby luksusowo, czyli coś dla tych z nas, którzy lubią wieś, ale w wersji 2.0. Więcej o Martianach pisaliśmy w zestawieniu o designie.

„Cudowne miejsce z dala od miasta, oddalone od głównej drogi co tylko wpływa na spokój i kompletną cisze. Wszędzie zwierzęta, dużo przestrzeni, bardzo dobra kolacja. Kolejna kwestia to salon - nigdy specjalnie nie korzystałam ze wspólnych przestrzeni w tego typu miejscach, ale tutaj było wspaniale. Wygodna sofa, miękkie poduchy, świece nad kominkiem, filiżanka kawy. Czuliśmy się bardzo komfortowo. Niestety, przejazdem, zostaliśmy tylko na jedną noc, ale myślę, że chętnie wrócimy do Martian na dłużej.”

Zdaniem Slowhopa: bajka tylko dla dorosłych, z uwagi na psy właścicieli nie zabierajcie własnych, cieszcie się ciszą, spokojem i ciekawym towarzystwem.

Niebywałe miejsce w Beskidzie Niskim, gdzie jest po trochu Indii, Polski i nieba dla zmęczonych rodziców i singli. Do dyspozycji dostaniecie orientalne pokoje z łazienkami i gospodarzy, którzy niejedno widzieli. Świetni ludzie ze spokojem w głosie, ciekawością świata i pragnieniem czegoś więcej. I o to chodzi na Slowhopie.

„Nie będę oryginalna, miejsce cudowne, dopieszczone w każdym detalu a Asia i Jacek jak dwa dobre duchy, masz ochotę spakować plecak i "iść" z nimi przez świat.. Wracać będziemy, to pewne.”

Zdaniem Slowhopa: Jesteśmy zakochani od samego początku i na pewno wpadniemy do Masalskich jeszcze w 2018. Dzieci i psy zostawimy w domu.

Wielokrotnie o Nakomiadach pisaliśmy, ale chyba nie mamy dość. Weekend spędzony w czarodziejskim miejscu, odrestaurowanym pałacu, śniadania w Wielkiej Kuchni Pałacowej, długie spacery po parku i ogrodzie. Jak w "Pięknej i Bestii", tylko bez Bestii. Nic nie poradzimy, mamy skłonności do bajek. Pamiętajcie jednak, że w Pałacu Nakomiady bajka jest tylko dla dorosłych i dzieci powyżej 12. roku życia. 

„Swobodna atmosfera, piękne wnętrze, dla osób poszukujących refleksji i spokoju, dobra kuchnia, bardzo mili właściciele, można się poczuć jak w domu, który jest... pałacem. Wiele wrażeń estetycznych, niezwykle piękne kafle kominkowe i piecowe robione ręcznie - czuć moc i historię. Piękny park i ogrod warzywny.”

Zdaniem Slowhopa: Uwaga, pałac otwiera się dla gości dopiero po świętach wielkanocnych.

W tym domu w Mikołajkach jest cudowne bistro, zaledwie cztery pokoje, podają długie opowieści i śniadania w sadzie pod jabłonką. Jeśli macie ochotę wpaść na kawę i ciastko - gospodarze będą szczęśliwi, ale na dłuższe pobyty nie zabierajcie małych dzieci. Gospodarze pewnie Was nie wyrzucą, bo są naprawdę przemili, ale zasadniczo Przechowalnia Marzeń oferuje przechowywanie marzeń osób dorosłych.

„Fantastyczne miejsce prowadzone przez niezwykłych ludzi! Przepyszne śniadania z domowymi przysmakami przez tydzień nam się nie przejadły, ani nie znudziły. Piękny ogród, w którym można było nie tylko zjeść śniadanie czy wypić popołudniową kawę, ale również wypocząć z książką w ręce.”

Zdaniem Slowhopa: Koniecznie poproście Karolinę o listę miejsc, w których warto coś zjeść. Ma w głowie wszystkie liczące się miejscówki na gastrofazę po tej stronie Wisły.

Pisaliśmy o Quadrille w tekście o dobrym designie, bo to miejsce jest estetyczną ucztą. Dziś dodajemy je do naszego zestawienia dla dorosłych pewni, że Quadrille będzie się tu czuł jak u siebie w domu. Niewiele jest na Slowhopie hoteli, zazwyczaj uznajemy, że brakuje im jednak duszy i pasji, a cel jest wyłącznie biznesowy. Tu udało się te wszystkie rzeczy odnaleźć. Pasję dwóch sióstr, pomysł czerpiący z dziecięcych marzeń, stary budynek z historią. Od niedawna hotel Quadrille należy do prestiżowej organizacji Relais & Chateaux, która zrzesza najbardziej ekskluzywne hotele butikowe na całym świecie.

„Doskonały pomysł, intrygujący i czarujący. Można by opisywać każdy szczegół, ale nie ma na to miejsca.Ten pobyt ocenilibysmy tak: personel zrozumiał te bajkę, pokochał ją i wprowadza w nią swoich gości. Dzieki temu w parku, w recepcji, w pokojach czuje się tajemniczą przygodę. Restauracja Biały Królik to świat niesamowicie ekscytujący, pełen niespodzianek i wyjątkowych, niecodziennych doznań. Już nie mogę się doczekać powrotu.”

Zdaniem Slowhopa: Dwa typy pokoi, bardziej biznesowe i te bajkowe. Genialna restauracja, jeszcze lepsze SPA. Tu koniecznie na romantyczny wyjazd bez dzieci i zwierząt.

Ostatnio pisaliśmy o Fajnym Miejscu w kontekście najlepszych miejsc na Warmii i Mazurach i gospodarze kazali nam bardzo wyraźnie podkreślić, że zapraszają od 8. roku życia. Podpowiadamy, że to ten fajny moment, kiedy dzieci znają połowę tabliczki mnożenia i wiedzą jak napisać "łóżko" zamiast "uszko", a 80 procent jedzenia trafia bezpośrednio do buzi.

„Cisza, spokój, piękne widoki. Niedaleko do miasta, można wybrać się do niego na spacer chodnikiem. Jezioro w zasięgu wzroku. Dom schludnie urządzony, pokoje minimalistyczne, klimatyczne i wygodnie urządzone. Pomysł z tarasem genialny. Śniadania różnorodne przynoszone do pokoju z pyszną kawą. Gospodarze mili, profesjonalni i gościnni.”

Zdaniem Slowhopa: Pyszne śniadania czekające w koszyku i kuchnia Ewy Pe. Miejsce na szlaku Gaullt & Milau.

Gospodarze mają dla gości cztery apartamenty i zapraszają na romantyczne pobyty w ciszy Borów Tucholskich. Nie ma co ukrywać, jeśli wokół biegają dzieci, to nieważne jak będą słodkie i pocieszne - romantyczne plany biorą w łeb. Dlatego jeśli Gacanek, to dzieci zostawcie pod opieką babci.

„Piękne miejsce! Siedlisko położone obok małego jeziorka, między lasem a łąkami. Blisko przebiega szosa, jednak samochody to wielka rzadkość. Panuje niczym nie zmącona cisza, słychać kukułkę, krzyk żurawi. Dużo zieleni, ogromna przestrzeń. Odpoczynek od wielkiego świata. Apartamenty dobrze urządzone, prosto bez przesady, wszystko co konieczne jest, bardzo czysto. Panie w kuchni niesamowicie gotują i pięknie podają posiłki.”

Zdaniem Slowhopa: Właściciele najchętniej określiliby się jako "agroturystyka butikowa". I choć sami śmieją się z tego określenia, to chyba tak właśnie jest. Gacanek to jednocześnie galeria sztuki okolicznych artystów.

(fot. Siedlisko Gacanek)

Galery69

W Gallery69 nieopodal Olsztyna jest po prostu pięknie. Wnętrza wypełniają designerskie meble, w zimie możecie liczyć na pionowe ognisko na lodzie i bojery, przy wejściu czekają figurówki, a latem od widoku ma się ochotę malować pejzaże. Nikt nie będzie szczególnie zniechęcał, żeby przyjechać bez dzieci, po prostu nic tu nie jest pomyślane z myślą o dzieciach. Nie ma placu zabaw, w restauracji dzieci mogą przebywać w określonych godzinach, woda w basenie należy do tych chłodniejszych i naprawdę nikt nie będzie skakał pod sufit z radości, jeśli przyjedziecie z przychówkiem. 

„Miejsce godne polecenia ! Idealne na odcięcie się od codzienności. Obsługa bardzo pomocna i uśmiechnięta. W pokojach rewelacyjny design . Restauracja nie bez powodu podbija serca gości - to co jest serwowane na talerzu nie tylko cieszyć oko ale też podniebienie .”

Zdaniem Slowhopa: Meble w hotelu projektowali sami gospodarze, a sam hotel należy do Design Hotels jako jeden z dwóch w Polsce.

(fot. Hotel Gallery69)

Manor House

Wiemy, wiemy, normalnie nie pokazujemy tak dużych hoteli, sęk w tym, że miejsc kids free jest w Polsce jak na lekarstwo. A Manor House to dawny pałac Odrowążów, odrestaurowany i wydarty czarnej ziemi, więc mimo wielkości i dodatku "Spa" - kwalifikuje się jako miejsce "slowhopowe". Manor House jest przyjazny weganom, alergikom i dorosłym. Dzieci tylko podczas świąt!

„Myślę, że nie można nie wspomnieć w naprawdę ładnie urządzonych pokojach, które sprawiają, że relaks ze stref basenowo saunowych można przenieść w pokojowe zacisze i dalej cieszyć nim przy lampkach solnych, kadzidełkach i muzyce relaksacyjnej. Ogromne ukłony dla kucharza. Porcje ogromne, i przede wszystkim pyszne - niebo w gębie!”

Zdaniem Slowhopa: Tu jest naprawdę luksusowo, jest prawdziwe spa, basen, bicze wodne i szampan z truskawkami. Na romantyczny wyjazd we dwoje albo weekend z przyjaciółkami.

(fot. Manor House)

Moniówka

Podobno to słowo w ostatnich latach nieco się zdewaluowało, ale jakoś inne nie przychodzi nam na myśl. Moniówka jest bowiem magiczna i żadne inne określenie w słowniku synonimów nie pasuje. Jest świetna kuchnia, klimatyczne wnętrza jak z francuskiego magazynu i zero (słownie: zero) udogodnień dla dzieci, bo wiele lat temu gospodyni tak właśnie postanowiła i chwała jej za to, bo dzięki temu niejedna matka wyleczy nerwy za pomocą czekoladowego ciasta i jogi w Moniówce.

„Magiczne miejsce, przesympatyczna gospodyni która serwuje super jajecznicę na śniadanie. Dom pełen zwierzaków, roślin, ciekawych mebli, kuchnia - moje marzenie”

Zdaniem Slowhopa: Moniówka leży blisko warmińskiego zagłębia artystycznego wokół Nowego Kawkowa. Będzie co robić o każdej porze roku i nawet, jeśli nie macie artystyczych ciągot, to możliwe, że tu je odkryjecie.

(fot. Moniówka)

SPRAWDŹ CO JESZCZE DLA CIEBIE MAMY