Zapisz Zobacz zdjęcia
Aktualizacja: 5 dni temu

Kolonia Mazurska Mierki

Gdyby Baba Jaga szukała miejsca na budowę chatki na kurzej łapce, prawdopodobnie pokłóciłybyśmy się o teren. A gdyby tajemnicza polana w lesie nie istniała naprawdę, można by przysiąc, że wymyślili ją bracia Grimm, a sfilmował Spielberg. Mazurskim lasom niepotrzebny jest Spielberg, polana stoi tu od wieków, a Danka z Lasu miała ambicje na coś większego niż chałupa na kurzej łapce z jedną izbą i nierozsądnym metrażem, więc szarpnęła się na całą kolonię. Chwilę później w siedlisku zamieszkał gospodarz, człowiek lasu i jezior, który zna tu każde drzewo i zrobiło się jeszcze bardziej wesoło.

Czas w mierkowskim lesie płynie wolniej, zapach kawy z kawiarki budzi Gości i zaprasza na pyszne śniadanie, gdy ciepło na podcieniowych tarasach, gdy chłodniej wewnątrz domu, potem spacer nad jezioro, jazda konna jeśli konie nie mają nic naprzeciw, wyprawa na ryby jeśli ktoś ma ochotę, ognisko wieczorem albo nicnierobienie na hamaku lub kanapie przez cały dzień

Jest szczerze i ...jak to w lesie. Jak jest zimno, trzeba napalić w kominku, jak leci mucha, to trzeba ją odgonić, jak pada deszcz, to łapie się krople na język, jak na zewnątrz śnieżyca, to bierzemy książkę, jak czegoś zabraknie to jedziemy rowerem lub wyruszamy na 3 kilometrowy spacer do najbliższej wioski bo życie w lesie to czasami nie bajka.

Mamy tu w lesie agroturystykę. Nie ma tu hotelowych gwiazdek, jest za to rozgwieżdżone niebo nad ujeżdżalnią, zimą trzeba chodzić w grubych skarpetach, a latem można na bosaka. Wpadnij do naszego lasu. Stań się kimś więcej niż gościem. Wyłącz telefon, wsłuchaj się w las. Naucz się tutaj żyć. Wtedy na pewno odpoczniesz.

Danka Dymińska

Danka, zwana Danką z Lasu. Dzień dobry. Historia o Kolonii Mazurskiej w Mierkach zaczyna się od lasu właśnie i malowniczej polany, która prosiła się o piękne miejsce z nową opowieścią. To dla miejsca przeniosłam się w bory, a miejsce odwdzięczyło się stukrotnie, rozpieszczając, ale i surowo ucząc rzeczy, których wymaga siedlisko z małą stajnią w mazurskim lesie. Siedlisko rosło, jest nas tu teraz więcej i wiemy jak znaleźć żurawinę na bagnach i gdzie są ukryte leśne jeziora, których nie znają najstarsi mieszkańcy...
Średnio odpowiada powyżej 12 godz.
miejsce psiolubne
jezioro 1200 m, źródła rzeki Pasłęki w granicach siedliska
możliwość rozpalenia ogniska
pyszne śniadania
wędkowanie z łodzi
w środku lasu na odludziu

Lokalizacja

  • Nad jeziorem
  • W lesie / na skraju lasu

Rodzaj noclegu

  • Pokoje i apartamenty
  • Całe miejsce na wyłączność

Wyżywienie

  • Śniadania w cenie noclegu
  • Śniadania dodatkowo płatne
  • Całodniowe wyżywienie
  • Wegetariańskie, wegańskie, dla alergików
  • Lokalne produkty

Udogodnienia

  • Blisko nad wodę
  • Parking
  • Internet
  • Blisko lasu
  • Blisko atrakcji
  • Można ze zwierzakami
  • Bez sąsiadów
  • Rowery
  • Gospodarz na miejscu
  • Miejsce na ognisko lub grilla
  • Kajaki
  • Kominek
  • Prywatna łazienka
  • Elastyczne godziny przyjazdu/wyjazdu
  • Jazda konna
  • Zwierzęta na miejscu
  • Łyżwy
  • Łóżko małżeńskie
  • Wyjątkowy widok z okna

Lokalne produkty

  • Jajka
  • Wino

Gdzie będę spać?

W podcieniowym domu z bala są pokoje dla Gości, każdy z nich ma:
- szerokie, wygodne łóżko
- dodatkowe łóżko pojedyncze
- łazienkę
- okno z widokiem na las
- darmowe WiFi

Goście zasypiają też na hamaku, na kocyku na trawie, na kanapach, gdzie ich akurat błogi śpik złapie, a łapie dość często, bo w lesie...
jest nastrój raczej detoksykujący. Zważcie, że dom jest ogrzewany kominkiem, zimą bywa zimniej i wtedy siedzimy w wełnianych skarpetach z grzańcem. więcej

Co będę jeść?

Kolonia jest typowym Bed&Breakfast, Ponieważ jesteśmy w lesie, a czas nas nie goni zaczynamy dzień od 9 bulgotem kawy w kawiarce. Miejsce na śniadanie Goście wybierają sobie sami. Częstują się z ogólnego stołu i siadają przy stołach na tarasie lub wewnątrz domu, wypełniają koszyk jedzeniem, rozkładają... koc i jedzą śniadanie na trawie.

Późną jesienią, zimą i wczesną wiosną wynajmujemy przestrzeń trochę na innych zasadach.
To czas na warsztaty dla grup zorganizowanych, imprezy z rodziną, kameralne śluby, wesela, weekendy panieńskie, 99 urodziny prababci, spotkania w większym gronie przyjaciół, pobyty współpracowników. Wtedy istnieje możliwość zorganizowania uroczystych obiadów lub kolacji.

Wynajmujemy również cały dom na wyłączność dla jednej grupy osób, oddajemy wtedy wyjątkowo naszą kuchnię Gościom i odpoczywamy od gotowania.
więcej

Czy nie będę się nudzić?

Nasi goście przeważnie:
- pływają, pluskają się i nurkują, w oddalonym o 1200 metrów jeziorze Pluszno
- stawiają pierwsze kroki na koniu Arizona i wyprowadzają kontuzjowaną klacz Pompidou na spacery po lesie
- spędzają mnóstwo czasu na tarasie przy kawie, winie i ziółkach z ogródka
- łowią ryby
- godzinami...
chodzą i jeżdżą na rowerach po lesie (4 rowery na miejscu)
- zwiedzają okoliczne atrakcje (np. Pola Grunwaldzkie z rekonstrukcją historycznej bitwy, stary skansen w Olsztynku)
- zimą jeżdżą na łyżwach na zamarzniętym jeziorze, korzystają z wyciągu narciarskiego w Rusi i biegają na biegówkach)
- rąbią drzewo jak mają ochotę
- czasem robią wino z Gospodarzami
- a jeśli chcą, to dbają, by ogień nie zagasł w kominku
więcej

Co dla dzieci?

Możecie z dziećmi spędzić czas przy ognisku, opowiadając mrożące krew w żyłach historie o domu w lesie, w którym nie ma telewizorów.
Możecie zasiąść na ambonie i czekać na przyjście Pana Łosia. Możecie pluskać się w jeziorze Pluszne, łowić ryby, zbierać grzyby, podglądać rodzinę żurawi, pójść do pracowni...
Pana Bobra, pobyczyć się z młodymi byczkami, pleść wianki na łące, machać dzikim gęsiom na pożegnanie.
Chętnym opowiemy o koniach, tym powyżej 1,40 m pomożemy wdrapać się na Arizonę, wręczymy szczotki do czyszczenia Pompidou, zestaw gumek i grzebieni do zaplatania grzywy.

Był kiedyś w Kolonii plac zabaw ale przegrał z szyszkami, patykami i szałasem w lesie.
więcej

Na wyposażeniu

  • Ręczniki
  • Pościel
  • Czajnik
  • Balkon, taras
  • Bez telewizora

Wideo

Ile zapłacę?

wakacje, święta i długie weekendy

jeden nocleg ze śniadaniem 140 zł/os

poza wakacjami i świętami

jeden nocleg ze śniadaniem 120 zł/os

dom na wyłączność

cena do uzgodnienia

Trzecia i czwarta osoba w pokoju, powyżej 3 roku życia po 70 zł
Zwierzę i drugie zwierzę po 20 zł za dobę


Zasady miejsca

Płatności i warunki rezerwacji

  • Płatność gotówką na miejscu
  • Przelew
Godziny przyjazdu i wyjazdu
  • Przyjazd od godziny:15:00
  • Wyjazd do godziny:12:00
Adres
  • Mierki 61b
  • 11-015 Olsztynek

Opinie


w sumie ok

Fajne miejsce z przemila wlascicielka, ale cena nieadekwatna do uslugi. Glownie chodzi o lazienki - woda pod prysznicem ledwo ‚ciurcy’ jesli aktualnie napelnia sie zbiornik w toalecie. A ze spluczka uszkodzona, to i zbiornik napelnia sie prawie non stop. Ciezko wiec mowic o komforcie kapieli (zwlaszcza ze dodatkowo trudno ustawic odpowiednia temperature wody). Plus w cenie spodziewalabym sie kostki (nawet szarego) mydla w lazience.


mistrzostwo świata

PRZEcudne miejsce! Las, jezioro, cisza, spokój. Idealne miejsce na wypoczynek! Dom ma fantastyczny klimat, śniadania przepyszne, Dziękujemy, na pewno będziemy polecać każdemu :)


mistrzostwo świata

Miejsce, w którym wszystkie problemy i stresy giną. Cudowne okoliczności przyrody - dom w lesie, 20 minut piechotą nad jezioro, a wokoło zwierzyniec - dwa konie, dwa koty i przytulaśny pies. Świetne śniadania, a po nich spacer, pływanie łódką po jeziorze, kajakowanie, wizyta na jaogodziankach w Olsztynku, ognisko albo dyskusje na tarasie. Spokój i beztroska.


mistrzostwo świata

To jest to miejsce, gdzie zapomina się o codzienności, o pracy i biegnącym czasie. Tutaj jest cisza dzwoniąca w uszach i „ egipskie ciemności „ nocą. Pies który kocha wszystkich, wierny towarzysz spacerów-jeśli sobie tego życzysz i koty ,które same sobie wybierają porę i czas pieszczot. Ale to co najcenniejsze ,są tam Ludzie, w pracy i na wczasach. W tym miejscu spotykają się pokolenia ludzi : młodych, dojrzałych, pary i małżeństwa, młodzież i dzieci...i zwierzęta. Tylko od obecnych tam zależy jak spędza się czas, gdzie się je , z kim siada się przy stole. Tam nie ma rezerwacji miejsc, codziennie masz szanse na posiłek w innym towarzystwie. Wieczorem ognisko, wspólne rozwiązywanie krzyżówek i rozmowy bez końca. To miejsce ma swój niepowtarzalny urok ale atmosferę tworzą obecni tam ludzie dla których dom otwiera Danuta, a o ciało ( i nie tylko )dbają Monika z Agnieszką. Trudno wyjeżdża się z Kolonii Mazurskiej, ale przyjazne poznane tam osoby służą pomocą w przedłużeniu pobytu chociażby ofertą przebicia opon tak aby pozostać dobę dłużej- pozdrawiam Właścicieli 3 pięknych psów- to była bardzo kusząca propozycja. Wszystkie spotkane tam osoby na zawsze zostaną w mojej pamięci. Więc jeśli tylko jesteś fanem : all inclusive, samotnych posiłków, wypoczywasz z zegarkiem i telefonem w ręku, nie lubisz ludzi i zwierząt, boisz się much, pająków itd itp to nie jest oferta dla Ciebie. Proszę nie jedź tam ! Zanudzisz się ! Dziękuję


naprawdę fajnie

Fajnie, plus za położenie, charakter domu nawiązujący do tradycyjnego mazurskiego budownictwa, konie i psa Papi, otaczające lasy i okoliczne atrakcje: spływ rzeką Marózką, Olsztyneckie jagodzianki, skansen, Kanał Ostródzko-Elbląski, jezioro nad które fajnie pojechać rowerem przez las, lokalne produkty na śniadaniu (miód, ser, twaróg, mleko). Poza tym nie wszystko grało - taka sobie czystość i różne niedomagania: niesprawna instalacja wod-kan, słabe kolacje za cenę 100 zł od pary, nienajlepsza kawa, ogólna chaotyczność obsługi przejawiająca się brakiem ręczników i papieru toaletowego w pokoju czy opóźnieniami w podawaniu posiłków. Z tą "pracą od świtu" nad śniadaniem i "brakiem zasad" w opisie Kolonii to trochę podkoloryzowano ;)


mistrzostwo świata

Cudowne miejsce - dom i otoczenie, przemiła Pani Danusia, pyszne jedzenie. 3 dni oderwane od rzeczywistości w pełnym relaksie. Polecamy każdemu!


mistrzostwo świata

Czuliśmy się z żoną (i naszymi dwoma psami) jak u siebie. Wspaniałe miejsce, ustronne, położone w lesie, a pensjonat przestronny i urządzony tak, że po przekroczeniu progu natychmiast nie byliśmy już obcymi przybyszami tylko wiedzieliśmy, że jesteśmy we właściwym miejscu - za sprawą otoczenia, wystroju oraz wszystkich, którzy dbają o wypoczynek gości. Polecamy! Magda i Marek.


mistrzostwo świata

Przede wszystkim spokój, nic nie musisz, wszystko toczy sie w swoim tempie. Cudowne domowe śniadania, ktore się przeciągają w nieskonczonosc, bo tak sie miło rozmawia z poznanymi tu ludzmi. Cudowna włascicielka Danka, ktora sprawia, ze czujesz sie jak u siebie. Jak nie masz psa, a zawsze chciales miec, to tutaj jest, taki dyzurny przytulas :) ktory chętnie z Tobą pojdzie na spacer i sie pobawi (koty trochę mniej wylewne :)) 15 min spacerem nad jezioro, wieczorem ogniska, mozna pojezdzic konno po wczesniejszym umowieniu. Wspaniale miejsce zeby sie zrelaksowac, pogadac, dobrze zjesc. Piękny podcieniowy dom w środku lasu, idealna baza wypadowa do wszelkich okolicznych atrakcji. Koniecznie spróbujcie powideł.


mistrzostwo świata

Gdzieś na końcu świata, w środku lasu jest chatka gdzie czas jest pojęciem względnym, a spokój, ciszę, „nic niemuszenie”, ruch bądź jego brak, uśmiech i pozytywną energię dostajesz w pakiecie do dobrego Bed &jeszcze lepszego Breakfast hahaha Hmmmm, tylko jest problem....to może uzależnić bo nie zdążysz wyjechać a już myślisz kiedy znów tu przyjechać :-) Jesli lubisz przyrodę, zwierzęta i ciepło kominka to wpisz to miejsce na swoją listę „must see”...


mistrzostwo świata

Pęd, stres i zmartwienia to towarzysz niejednego... szukałam miejsca w którym mogłabym chodź na chwilę zapomnieć o codzienności i móc poczuć że żyję. Przy okazji warsztatów z haftu trafiłam tam... Kolonia mazurska to raj na ziemi! Piękno przyrody i okoliczne magiczne miejsca zapierały mi dech w piersiach. Tam poprostu trzeba być i doznać tych wszystkich uroków! A dodatkowo właścicielka domu Danka Zlasu ( tak na siebie mówi ) to cudowna kobieta, pełna dobra i mądrości życiowej ugości Cię u siebie na najwyższym poziomie!


mistrzostwo świata

Piękne miejsce, przemiła atmosfera i znakomite jedzenie! Chata położona w środku lasu, blisko jeziora- teren doskonały na wycieczki rowerowe. Przepiękne, czyste wnętrze. Obiady gotowane na miejscu są wyborne i bardzo sycące- nikt nie wyjdzie stąd głodny.