Zapisz Zobacz zdjęcia
Aktualizacja: 2 tygodni temu

Ecorosarium

Wcale nie tak dawno temu, w kraju wiatraków i tulipanów wyginęły wszystkie motyle. Nie było ani jednego. Za to trawniki stały się równe, bez jednego brzydkiego chwasta, a wypielęgnowane bose stopy nie natrafiały na żadne nieładne rośliny. Trochę czasu Holendrom zajęło zrozumienie, że są rzeczy ważniejsze niż ładny wygląd trawy...

W Holandii znów są motyle, sprowadzone z Polski. A my tu w Ecorosarium jesteśmy bogatsi o holenderskie przygody, bardziej świadomi, o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego rosną u nas pokrzywy, a trawka nie jest taka jak na murawie piłkarskiej. Sporo tu bzyczy i buczy, wypielęgnowane stopy mogą trafić na jeża, kawę pijemy z jaszczurkami, a owocami dzielimy się z motylami. Mamy tu swój malutki ekosystem, w którym każda istota czuje się dobrze, a do wieczornego mojito dodaje się własnej mięty z krzaczka.

Jesteśmy tu dla rodzin z dziećmi i to dla nich tworzymy rzeczywistość pozamiejską i wspomnienia z wakacji. Dla najmłodszych mamy bajeczny ogród, prawdziwy Baśniobór i prawie na pewno mieszkają tu wróżki, bo one lubią róże, a róż tu zatrzęsienie. Mamy magiczne zakątki, gdzie można zawiesić się w hamaku, chichocząc wypić domową nalewkę, a wieczorem opowiadać zabawne historie, obserwując dzieci szukające jeży. Wpadajcie do nas na dłużej, ta bajka jest dla dzieci i rodziców, są sami pozytywni bohaterowie i zawsze kończy się dobrze.

Elżbieta

Zawsze chcieliśmy być blisko natury i okazywać jej szacunek. Szukałam miejsca, gdzie będzie dużo zieleni i pozytywnej energii do przekazania innym, ludzie będą ze sobą, z rodziną, z dziećmi. I w końcu znalazłam, całkowity ugór, gdzie na ponad dwóch hektarach rządził król oset na spółkę z księciem perzem. Trochę nam to zajęło, ale się udało. Zapraszam w miejsce, gdzie się kocha ludzi i przyrodę, a motyle siadają na dłoniach.
3 drewniane i 1 murowany domek (każdy dla 4 osób)
samodzielne gotowanie w letniej kuchni
domowy pop-up sklepik od rolnika
daleko posunięta niechęć do chemii i plastiku
do morza ok. 5-6 km
można przyjechać z czterema łapami

Lokalizacja

  • Nad morzem

Rodzaj noclegu

  • Pokoje i apartamenty

Wyżywienie

  • Śniadania dodatkowo płatne
  • Dostęp do kuchni dla Gości

Udogodnienia

  • Parking
  • Internet
  • Blisko atrakcji
  • Można ze zwierzakami
  • Rowery
  • Gospodarz na miejscu
  • Miejsce na ognisko lub grilla
  • Kajaki
  • Prywatna łazienka
  • Kącik dla dzieci
  • Plac zabaw
  • Jazda konna
  • Boisko do siatkówki
  • Łóżeczko dla dziecka
  • Łóżko małżeńskie
  • Masaże

Lokalne produkty

  • Jajka
  • Sery
  • Ryby
  • Warzywa
  • Owoce
  • Pieczywo
  • Ciasta

Gdzie będę spać?

Znajdujemy się na obrzeżach Kamienia Pomorskiego w w strefie chronionej klimatycznie, czyli bez zanieczyszczeń powietrza i wody. Nie stosujemy żadnych środków chemicznych. Już wiedzą o tym jaskółki i żabki rechotki, stali mieszkańcy naszego ogrodu. Jest zielono i pachnąco.

Mamy dla gości trzy drewniane...
domki w stylu "tiny house" i jeden domek murowany. W każdym z nich znajdzie się spanie dla czterech osób.

Domek drewniany: na parterze duży pokój z rozkładaną kanapą, stołem, krzesłami i aneksem kuchennym (z lodówką). Na prawo jest pierwsza sypialnia z rozkładaną kanapą dla dwóch osób. Schodkami wchodzi się na antresolę - ulubione miejsce zabaw wszystkich dzieci. Tam rozłożone są dwa materace. Łazienka z prysznicem znajduje się na dole.

Domek murowany: łazienka z prysznicem, aneks kuchenny, rozkładana kanapa w dużym pokoju i małżeńskie łóżko w sypialni. Wszędzie pachnąca pościel i ręczniki.

Ale tak naprawdę nikt nie przesiaduje w domkach. Mamy tu mnóstwo wspólnej przestrzeni i stref odosobnionych, gdzie się można ukryć przed dorosłymi i dziećmi. W Kąciku Bachusa jest uspokajająca naleweczka domowa, na wyrywne emocje. Przesiadujemy w letniej kuchni, bo to tam Goście zazwyczaj gotują, mimo że w domkach są aneksy. A jak już się zrobi kawę, to gdzieś się zawsze znajdzie słodkie i z popołudnia robi się wieczór. Ćwiczymy na siłowni i huśtamy się w Różanym Zaułku.
więcej

Co będę jeść?

Z jedzeniem jest u nas prosta sprawa. Nie gotujemy gościom na co dzień. Dlatego w domkach są aneksy kuchenne, a dla wszystkich Gości integrująca kulinarnie, kawowo i ciasteczkowo - letnia kuchnia. Ale w kwestii produktów spożywczych mamy w zanadrzu niespodzianki.

Wiadomo, że do chemii i pestycydów czujemy...
wstręt i pogardę. Dlatego codziennie rano zbieramy po zaufanych gospodarzach to, co akurat natura wypuściła do narodu. I mimo że nie jest to najnowsza wersja iPhone'a - gdybyśmy mieli tu więcej domków, na pewno kolejki po pomidorki i jajka byłyby jak podczas premiery w San Francisco, transmitowane na Instagramie.

Żeby więc sprawę uprościć, stosujemy zabieg detaliczny znany ze stolic wielkich miast: nasz wiejski pop-up store. Taki sklepik, skąd się bierze botwinkę na zeszyt i pisze, że domek nr dwa wziął dwa kilo. Mamy w sklepiku głównie dobra od rolnika, ale i własne produkty, bo są małosolne, dżemy i marmolady, a czasem upieczone z wewnętrznej potrzeby ciasto. Można się częstować, kupować i robić śniadania. Czasem zapraszamy na obiady, ale zważcie, że niechętnie się będziemy obligować do obowiązku - robimy to wtedy, kiedy dajemy radę. Mamy w planach pieczenie własnego chleba, wszystko już niemal gotowe do debiutu, przetestowaliśmy wersje testowe na sobie i wyszło. Korzystajcie z ogrodu ziołowego, wszystko tam rośnie naturalnie.

Jednym słowem: w Ecorosarium gotujecie sami, ale jest z czego i zdarzają się dni, że gotujemy za Was i dla Was i Waszego towarzystwa.
więcej

Czy nie będę się nudzić?

W Ecorosarium jesteście nad morzem. To oznacza słony zapach, chłodną bryzę i jod, ale i gumowe gluty dla dzieci wraz z bitami Sławomira na promenadzie z goframi. Do wyboru, do koloru, pamiętajcie, że zawsze można wrócić do naszej oazy.

Mamy tu zatem:
- morze Bałtyk z całym dobrodziejstwem inwentarza...
i świeżą rybką z kutra (około 4,5 km do Dziwnówka, choć z plaż polecamy spokojny Łukęcin z bonusem w postaci stadniny)
- Kamień Pomorski wraz z legendą o diable, co tym kamieniem rzucał oraz uzdrowiskiem (2 km do centrum). Plus koncerty organowe oraz muzyki poważnej w Katedrze Kamieńskiej i Festiwal Organowy.
- wody Zalewu Kamieńskiego z portem jachtowo - motorowym z otwartym dostępem do Morza Bałtyckiego i wodami Zalewu Szczecińskiego (1,5 km)
- 1 km do rzeki Dziwny oraz do dzikiej plaży nad zatoką
- super blisko na rowery i ścieżki spacerowe
- Wolin i Jomsborg, czyli dawny matecznik Wikingów i średniowieczne centrum handlowe. Teraz wspaniały skansen i Festiwal Słowian i Wikingów w sierpniu.
- Trzęsacz z ruinami kościoła (kto nie był, niech jedzie, bo to jak z Malediwami, za chwilę go nie będzie)

A w Ecorosarium:
- Kącik Bachusa do czegoś, co w wielkich miastach nazywają chillout zone
- Różany Zaułek, gdzie w hamaku można poczytać ciekawą lekturę lub tylko się huśtać.
- nasze lokalne fitness centrum, gdzie nie trzeba kupować członkostwa, a też jest zacnie
- boisko na trawie do piłki siatkowej i do piłki nożnej
- dawną stajnię z biblioteką
- masę zaułków i tajemniczych przejść
- Ogród Motyli, gdzie kwitną budleje (motyle krzewy, będące restauracją dla motyli, ważek i trzmieli).
- masa zaułków dla dzieci.
- pasieka z 12 ulami i ul pokazowy/ edukacyjny. Miód można zakupić u pana pszczelarza
- cały sprzęt plażowy do dyspozycji Gości (można zabrać na plażę).

Można więc wszystko, ale i można nic. I to, i to jest w zasięgu ręki.
więcej

Co dla dzieci?

Jesteśmy miejscem dla dzieci, zgodnie z pierwotnym założeniem i codzienną praktyką. Nie zamierzamy się z tego wycofać, bo co tu dużo gadać - sprawia nam to masę radości.

Jest tu bowiem trochę jak w Narni, trochę jak w Baśnioborze, a najważniejsze, że bez negatywnych postaci. Za to wszystko tu cudownie...
buczy i brzęczy, fruwa, drepta i podśpiewuje. Tak właśnie miało być i dzieciaki znikają w krzakach na długie kwadranse, obserwując jeże i jaszczurki. Rodziny są tu razem, tak jak powinno być, bezpieczne i zainteresowane naturą. Pomagamy Wam w tym:
- stworzyliśmy ścieżkę bodźców " Bose stópki", gdzie maluchy moga odkrywać uroki kontaktu z naturalnym podłożem.
- mamy plac zabaw na świeżym powietrzu
- mamy bawialnię po dachem (z drewniana kuchenka oraz wiklinowymi wózkami i kołyskami)
- mamy hamaki
- mamy motyle.

I to w sumie wystarczy. Rodzicom zapewniamy odrobinę komfortu, bo cały ten podręczny majdan w postaci krzesełek do karmienia, łóżeczek, schodków dla niskich - mamy tu na miejscu.
więcej

Na wyposażeniu

  • Ręczniki
  • Pościel
  • Czajnik

Ile zapłacę?

poza sezonem

cena
dom drewniany 200 zł / dom
dom murowany 260 zł / dom

w sezonie

cena
dom drewniany 280 zł / dom
dom murowany 340 zł / dom

Warzywa, owoce, jajka i inne produkty w "sklepiku" po cenach gospodarzy (nie naliczamy prowizji)

Zasady miejsca

Minimalny okres wynajmu

3 noce

Płatności i warunki rezerwacji

Płatność zaliczki przez system Slowhop (możliwość płatności kartą i szybkim przelewem)

  • Płatność gotówką na miejscu
Adres
  • Wieniawskiego 28
  • 72-400 Kamien Pomorski

Opinie


mistrzostwo świata

Piękne miejsce, wspaniali gospodarze. Cisza, spokój, raj dla dzieciaków. "Dla każdego coś miłego". Bliskość morza to dodatkowa zaleta,


mistrzostwo świata

Wakacje spędzone idealnie. Miejsce bardzo przytulne, a również przepiękne pod względem designu, wszystko tak fajne do siebie pasuje i współgra. To, na co najbardziej chciałbym zwrócić uwagę to ogromny teren, który pod każdym względem jest pomysłowo zagospodarowany! Byliśmy tam tydzień, a byłoby co robić przez pewnie cały rok. Mnóstwo sprzętów do gier dla dorosłych i dla dzieci. Świetnie wyposażona kuchnia dla gości, gdzie wieczorem można posiedzieć i spędzić miło czas, bo jest strasznie klimatycznie. Szklarnia, boisko do siatkówki, pasieka, hamaki, place zabaw, mnóstwo zieleni... Osobiście polecam zapomnieć nawet o aucie i wsiąść na rower - jak my zrobiliśmy, bo do plaży jest to raptem 5-10 minut. Szczerze polecam każdemu, dawno na wakacjach nie czułem się tak swobodnie, a to z pewnością zasługa gospodarzy, którzy są niesamowicie mili i dbają, aby ich goście czuli się jak u siebie; aby nic im nie brakowało, a dodatkowo mieli tyle swobody i przestrzeni ile potrzebują. :) Świetnie wspomnienia, już planujemy kolejny wypad w przyszłe wakacje do tego miejsca!


mistrzostwo świata

Miejsce do którego warto wracać.... krótki pobyt pozostawia niedosyt. Miejsce urocze w którym można znaleźć fragment holenderskiej wsi, toskańskiej agroturystyki i wietrznego polskiego morza :) Bardzo polecam tym, którzy chcą pograć w piłkarzyki (zamiast w xboxa), poleżeć na hamaku, popatrzeć na motyle a w zaciszu pachnącej stodoły napisać się prawdziwie włoskiego wina :) Odległość od morza idealna - chroni przed zgiełkiem a jednocześnie w każdej chwili pozwala skoczyć na wieczorny zachód słońca.


mistrzostwo świata

Z dziećmi szukamy mieście w których możemy oderwać się od rzeczywistości, takiego trochę innego świata który będą wspominać długo. W ecorosarium było idealnie, dzieci znalazły tajemne przejścia, statek piracki czy bawialnie w której mogli odpocząć ale i bawić. Nam bardzo się podobało i miejsce będziemy napewno długo wspominać. A i jeszcze gospodarze to bardzo ciepło i mili ludzie .