Zapisz Zobacz zdjęcia
Aktualizacja: 3 dni temu

Zagroda Kuwasy

Zagroda Kuwasy nie przypadkiem przytuliła się do Biebrzańskiego Parku Narodowego. Chodziło o to, żeby Biebrza i jej córka Jegrznia owinęły Zagrodę jak ciepły szalik w mroźny dzień, a na wyciągnięcie ręki mieć i las, i rzekę, i jeszcze jezioro, a nawet podręczny rezerwat Czerwone Bagno.

Dzięki temu Zagroda żyje cały rok. Chłonie poranny klangor żurawi, wieczorny rechot żab, mroźne powiewy od pól i ciszę bagien. Żyje też drewniany dom. Podłoga skrzypi pod naciskiem stóp, z gospody słychać śmiech, a z kuchni dźwięk garnków, dziarsko przestawianych na kuchni przez nasze najlepiej na świecie gotujące panie. I tak właśnie miało być.

Nie mamy sezonów niskich i wysokich. Mamy za to sezony przyrodnicze, bo nawet jeśli wieczory są ciche i chłodne, w naturze wibruje. Wczesną wiosną tysiące dzikich gęsi przelatuje nad doliną Biebrzy, a sama rzeka rozlewa się szeroko. Kiedy wiosna leniwie przechodzi w lato, coś nas nieodparcie gna na bagna, by nacieszyć oczy widokiem tokujących batalionów wśród morza kwitnących kaczeńców. A kiedy robi się spokojnie jesienią, szukamy łosi, bo jest wtedy czas godów zwanych bukowiskiem, i ogromnych stad żurawi, zbierających się na zlotowiskach.

Przyjedźcie do nas na konie, po świeże powietrze z lasu, po spływy pływającymi chatkami Biebrzą, po zapomniane smaki i choćby po to, żeby dzieci pogłaskały kozę.

Agnieszka Piotrowska

Żeby porzucić wygodne życie w mieście na rzecz alternatywnego życia, w którym, wytwarza się pasztety i wędzone szynki, chowa kozy, a mgliste świty spędza się w stajni trzeba być... biebrzniętym! Tu, na skraju Rezerwatu Czerwone Bagno, gdzieś między Podlasiem a dzikimi Mazurami takie rzeczy się zdarzają.

Mimo ewidentnego ryzyka złapania "biebrznięcia" zapraszam w miejsce, które postawiliśmy w jedynie słusznym miejscu. Daliśmy mu tradycyjny, podlaski sznyt, zaprosiliśmy konie, kozy i ludzi, którzy wiedzą sporo o kuchni i nie mają potrzeby trzymać tego wszystkiego tylko dla siebie. Witamy w Zagrodzie Kuwasy!
Agnieszka Piotrowska
bezpieczne dla dzieci, przyjazne dla rodziców
miejsce psiolubne
pyszne, lokalne jedzenie, własne przetwory
idealne dla narciarzy biegowych
jazdy konne
szlaki nad Biebrzą

Lokalizacja

  • Nad jeziorem
  • W lesie / na skraju lasu
  • Na wsi

Rodzaj noclegu

  • Pokoje i apartamenty

Wyżywienie

  • Śniadania w cenie noclegu
  • Całodniowe wyżywienie
  • Wegetariańskie, wegańskie, dla alergików
  • Lokalne produkty

Udogodnienia

  • Parking
  • Internet
  • Blisko lasu
  • Można ze zwierzakami
  • Bez sąsiadów
  • Rowery
  • Gospodarz na miejscu
  • Miejsce na ognisko lub grilla
  • Kajaki
  • Kominek
  • Prywatna łazienka
  • Brak zasięgu
  • Plac zabaw
  • Jazda konna
  • Zwierzęta na miejscu
  • Łóżeczko dla dziecka
  • Łóżko małżeńskie
  • Wyjątkowy widok z okna

Lokalne produkty

  • Sery
  • Mięso i wędliny
  • Piwo
  • Pieczywo
  • Przetwory

Gdzie będę spać?

Pokusiliśmy się o to, by nasz dom jak najbardziej przypominał tradycyjną podlaską zagrodę. Sprawiło nam to mnóstwo radości, a nasi goście cieszą się idealną równowagą między starym a nowym.

W Zagrodzie Kuwasy czeka 60 miejsc noclegowych.
- 25 pokoi o tym samym standardzie ale dla różnej liczby osób....

pokoje dla dwóch osób z łóżkiem małżeńskim (również dla jednej osoby), z dwoma osobnymi łóżkami, duże pokoje rodzinne (3-4 osoby)
- dwa studia dwupokojowe
- pokój dwuosobowy specjalnie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Większość pokoi na parterze ma loggię, z części z nich można wyjść bezpośrednio do ogrodu (polecamy osobom przyjeżdżającym z psami).

Pokoje standardowo są wyposażone w telefon, dużą łazienkę (z prysznicem), a w niej suszarkę do włosów, niezbędne środki czystości i zmieniane często ręczniki. W pokojach nie ma telewizorów, co jest działaniem świadomym i witanym przez Gości z aprobatą.

Goście Zagrody Kuwasy mają do dyspozycji stylowo urządzoną gospodę. To tutaj mogą Państwo spędzić przyjemny wieczór. Sprzyja temu kącik wypoczynkowy z fotelami przy kominku oraz różnorodnie zaopatrzony bar. Mogą Państwo również korzystać z sali ze stołem do ping-ponga. Latem do Waszej dyspozycji są dwa tarasy. W pensjonacie Goście mają dostęp do bezpłatnego internetu WiFi.
więcej

Co będę jeść?

Staramy się być autentyczni. Nasza ulubiona kuchnia to kuchnia kresowa, pełna smakołyków takich jak kartacze, kołduny, bliny, zupy na naturalnych zakwasach i domowych przecierach. Sami pieczemy chleby, kisimy kapustę i robimy takie rzeczy, których nie kupi się w sklepie za żadne pieniądze. Z myślą o... gościach dbających o linię lub wymagających określonych diet, nieco zmodyfikowaliśmy naszą kuchnię, starając się nie tracić na smaku. Podobno nam się udaje...

Radykalni i zasadniczy jesteśmy tylko w jednej kwestii: żadnych ulepszaczy smaków, syntetycznych przypraw i konserwantów. Współpracujemy z lokalnymi rolnikami i hodowcami.

W sezonie czyli od wiosny do jesieni serwujemy śniadania, obiadokolacje i zupę w ciągu dnia. Poza tym okresem w cenie są tylko śniadania, ale zamówienie innych posiłków jest "oczywistą oczywistością".
więcej

Czy nie będę się nudzić?

Praktykujemy lenistwo i aktywność i na wszystko mamy pomysł.
- podglądamy ptaki i zwierzaki w lesie i na rozlewiskach
- spacerujemy z zielarką po okolicy, robimy olejki i kremy,
- jeździmy konno po okolicy,
- spływamy tratwami po Biebrzy, czasem też kajakiem
- zabieramy dzieciaki do gospodarstwa rolnego...
i oswajamy ze zwierzętami, zwłaszcza z kozami Marzeną, Balbiną i Bolkiem
- nonszalancko spacerujemy po biebrzańskich bagnach
- zimą jeździmy na biegówkach
- sami się sobie dziwimy, po sąsiedzku siedząc w saunie nad lodowatym jeziorem
- testujemy szlaki rowerowe
- pływamy w jeziorze
- bywamy na weekendach tematycznych, np. z jogą
- jemy
- leżymy na trawie
- biesiadujemy w karczmie
- robimy sery, chleb i pasztety na warsztatach
- jesienią przetwarzamy dary z pól i ogrodów zamykając je w słoiki na zimę
- gramy w ping-ponga

Zagroda Kuwasy jest świetną bazą wypadową na Suwalszczyznę i Dzikie Mazury. Niedaleko znajduje się Augustów, Ełk z jeziorem i parkiem linowym i Gołdap z Piękną Górą i wyciągiem narciarskim.
więcej

Co dla dzieci?

Zagroda jest przyjazna rodzinom i dzieciom. Ponieważ znajduje się na skraju wsi, a przylegająca do niej szutrowa droga jest mało uczęszczana - jest naprawdę bezpiecznie. Dla dzieci mamy ponadto:
- 9 hektarów do wyprawiania rozmaitych hec i turlania się po trawie
- przydomowy ogród z placem zabaw
- domowe,...
zdrowe jedzenie i ewentualne dokładki naleśników
- zwierzaki w naszej zagrodzie (psy, koty, kozy i konie)
- jazdy konne dla każdego stopnia zaawansowania i leśne trasy do galopowania

Pomagamy rodzicom udostępniając:
- menu dostosowane do potrzeb i gustów dzieci
- wanienkę dziecięcą
- łóżeczka dziecięce i dostawki
- krzesełka do karmienia
- foteliki rowerowe
- miejsce na wózki dziecięce
- miejsce na ognisko
- aktualny kontakt do najbliższej apteki, lekarza, przychodni
więcej

Na wyposażeniu

  • Ręczniki
  • Pościel
  • Czajnik
  • Balkon, taras
  • Suszarka
  • Bez telewizora
  • Żelazko
  • Kosmetyki

Ile zapłacę?

Sezony atrakcyjne przyrodniczo (31.03. - 26.06.2020) (31.08. - 18.10.2020)

cena wyżywienie
pokój 1-osobowy 265 zł / osobę w cenie śniadanie i obiadokolacja
pokój 2-osobowy 225 zł / osobę w cenie śniadanie i obiadokolacja
pokój 3-osobowy 190 zł / osobę w cenie śniadanie i obiadokolacja
pokój 4-osobowy 190 zł / osobę w cenie śniadanie i obiadokolacja
studio (cena za 2 osoby) 545 zł / osobę w cenie śniadanie i obiadokolacja

Wakacje i długie weekendy (27.06. - 30.08.2020)

cena wyżywienie
pokój 1-osobowy 400 zł / osobę w cenie śniadanie, obiadokolacja, w wakacje zupa w dzień
pokój 2-osobowy 240 zł / osobę w cenie śniadanie, obiadokolacja, w wakacje zupa w dzień
pokój 3-osobowy 215 zł / osobę w cenie śniadanie, obiadokolacja, w wakacje zupa w dzień
pokój 4-osobowy 215 zł / osobę w cenie śniadanie, obiadokolacja, w wakacje zupa w dzień
studio (cena za 2 osoby) 610 zł / osobę w cenie śniadanie, obiadokolacja, w wakacje zupa w dzień

Od jesieni do przedwiośnia (14.10.2019 - 30.03.2020)

cena wyżywienie
pokój 1-osobowy 220 zł / osobę w cenie
pokój 2-osobowy 195 zł / osobę w cenie
pokój 3-osobowy 180 zł / osobę w cenie
pokój 4-osobowy 180 zł / osobę w cenie
studio (cena za 2 osoby) 490 zł / osobę w cenie

DOBA HOTELOWA
Doba hotelowa zaczyna się od godz. 16.00 i trwa do godz. 12.00.
W czasie wakacji (27.06 - 30.08.2020) zaczyna się od godz. 17.00 i trwa do godz. 10.00.
Przy ofertach specjalnych mogą obowiązywać inne reguły.

POSIŁKI
Całodzienne wyżywienie = śniadanie + lunch w formie zupy + obiadokolacja.
Dodatkowa obiadokolacja: 60 PLN

DZIECI
Dzieciom w wieku do 12 lat udzielamy 20 % zniżki.

OPŁATA ZA PSA
Opłata za pobyt psa/kota: 35 PLN/doba
Pies otrzymuje legowisko i miskę.
Właściciel psa odpowiada materialnie za szkody wyrządzone przez psa.

Oferujemy zniżki przy dłuższych pobytach!

Zasady miejsca

Płatności i warunki rezerwacji

  • Możliwość płatności kartą
  • Przelew
Godziny przyjazdu i wyjazdu
  • Przyjazd od godziny:16:00
  • Wyjazd do godziny:11:00
Adres
  • Woźnawieś 30a
  • 19-206 Rajgród

Opinie


mistrzostwo świata

Dawno tak nie wypoczęłam jak w Zagrodzie. Bardzo miła obsługa, właścicielka krążąca wokół gości, ale na pewno nienachalnie, wyczuwa jak ktoś chce sobie popatrzeć samotnie przez 2 godziny w kominek stojący w głównej jadalnio/bawialni. Ta sala to w ogóle fajne miejsce, na środku stół z przepysznym jedzeniem, wokół stoliki, jest i kominek i bar. Dzieci biegają, rodzice piją sok z buraka, albo brzozy albo wino:), czułam się tu bardzo swobodnie. Pokoje czyste i ładne, widok z okien boski nawet przedwiośniem. Wokół zagrody mnóstwo rzeczy do zrobienia, udało się tylko kilka, wiec na pewno wrócę chociażby po to żeby zobaczyć łosie.. tym razem nie wyszło, za dobrze się spało..


mistrzostwo świata

Już sama lokalizacja jest mistrzowska. Wychodziłam z budynku o 6 rano prosto w objęcia Biebrzańskiego Parku Narodowego. Kuwasy wyglądają jak ostatni przystanek przed wejściem do Parku. Pięknie wytyczona ścieżka biegowa, a przyroda wokół aż buzuje (była połowa marca). Śniadanie zaskakujące, bo spodziewałam się pasztetow i wędlin, a tu: humusy, cheddar z ziemniaków, pasztety wegetariańskie, zakwas buraczany (nigdy się nie spotkałam), żadne tam soki z pudełka, tylko kompoty i własnorecznie robione soki. Do herbaty imbiry, jakieś zdrowe mieszanki z miodem i kurkumą. Kawa bardzo dobra, dostępna cały dzień. Nasze dzieciaki pojeździły konno z instruktorką, potem dostaliśmy rowery i wybraliśmy się na bagna, udało nam się dołączyć do grupy jogowej (dzięki @yogamudra), było biegane, chodzone i ćwiczone. I teraz tak - wnętrza są drewniane. Jeśli ktoś nie lubi dźwięku drewnianych podłóg, skrzypienia, etc. - niech wybierze inne miejsce. Druga sprawa - jeśli komuś przeszkadzają nierówne trawniki i że nie można jeździć wózkiem, to na Boga - niech wybierze hotel jakiejś znanej nazwie i nie zawraca głowy. Tu powinni przyjeżdżać ludzie zakochani w naturze, zdrowym jedzeniu, matki z dziećmi raczej w chustach (da radę jeździć wózkiem z dzieckiem po głównej drodze, ale po lesie będzie ciężko). Jest maleńki plac zabaw, ale tu atrakcją są kozy, konie i las. Sama słyszałam, jak dzieciaki z grupy jogowej krzyczały, że nie chcą wracać do domu. Moim też się podobało. Mój test Kuwasy zdały: proste wnętrza, ale wygodne łóżka, biała pościel, zero ściemy na posiłkach (brownie z fasoli pyszne), fajna Gospodyni, która dużo wie i zachęca do wycieczek, dobra kawa i mocny sen. I jeszcze jedno - Zagroda Kuwasy nie jest agroturystyką, raczej wiejskim hotelem. Jest tu dużo więcej pokoi niż 5, zdarzają się grupy zorganizowane, które przyjeżdżają np. specjalnie na odlot gęsi syberyjskich albo grupy jogowe. Ja się tu czułam znakomicie.


mistrzostwo świata

Bardzo fajne miejsce, piękna okolica. Właściciele mili, tak samo obsługa zajazdu. Jedzenie bardzo smaczne, dużo. Jedyny minusik- inne dla grupy osób joginów- ponieważ jest szwedzki stół, trochę wprowadza to zamieszanie co można jeść, a co nie. Oczywiście nikt nie wyrywa talerza, ale wydaje mi się, ze jest to niepotrzebnie wprowadzany podział między gośćmi ćwiczących jogę, lub nie. Poza tym wszystko ok. Polecam.


raczej słabo

Niestety jestem bardzo rozczarowana miejscem. Po pierwsze wszystko ale dosłownie wszystko słychać co mowi szeptem sąsiad za ścianą, zupełnie nie ma gdzie usiąść na trawie bo ani nie ma ani jednej ławki, trawa jest nierówna i z wózkiem dzieciecym trudno jest przejechać a już zupełnie jest to niemożliwe po kamieniach i niestety właścicielka sprawia wrażenie że nie lubi gości... jedynie faktycznie bardzo smaczna jest kuchnia, posiłki. Chyba zagroda została przygotowana pod spotkania biznesowe napewno nie rodziny


mogło być lepiej

To miejsce nie nadaje się na slowhop. To typowy pensjonat. Historia właścicieli piękna, ale oni sami wypadają bardzo słabo. Pokoje schludne, ale nie warte swojej ceny. Rozumiem bliskość natury i piękny widok, ale samo wyposażenie bardzo skromne. Brak atrakcji dla dzieci w budynku, na podwórku jest już jakiś mały plac zabaw. Brakuje nawet kącika dla dzieci w sali barowej. Miejsca jest dużo Najciekawiej jest na sali biesiadnej/restauracyjnej! Potrawy nie są opisane, choć przy barze stoją fiszki. Nie wie się co się je. Może jak jest wiecęj gości, to są dodawane? W porze obiadu podawana jest zupa (w zimie super!). Szkoda, że właściciele obok gości jedzą pełen obiad z drugim daniem. To niekulturalne, w momencie gdy gościom podaje się tylko zupę. Zupa mogłaby być podawana z pieczywem. Brak cennika na barze. Goście o wszystko muszą dopytywać obsługę? Goście piją zwykłą kawę a właściciel obok z ekspresu. Sytuacja: na kolację podano dwa dania ciepłe w tym naleśniki. Naleśniki szybko się skończyły. Właściciele także stołują się na bufecie i widzą, że nie ma naleśników. Goście dopytują o naleśniki. Mówią, że pewnie kuchnia zaraz przyniesie. Po chwili obsługa zabiera cały stojak podgrzewacz na naleśniki :D Po kilku chwilach z kuchni wychodzi właścicielka i przy pytających gościach idzie z naleśnikami po dżem. Dla gości naleśników brak. Pojawia się kilka po kolejnych 10 minutach.... słabe. Było jeszcze kilka niefajnych sytuacji, wynikających głównie z nieprzyjemnej obsługi (nie wszyscy, ale właściciele i główna recepcjonistka są średni). Właściciel (chyba bo nigdy się nie przedstawił) arogancki, nieuprzejmy. Nieprzyjemny - przy śniadaniu opowiada o tym jak założyć fermę szczurów, gdy żona i inny gość obok odmówiła chęci słuchania.... To najsłabszy punkt tego miejsca. Jedzenie smaczne, dużo. Śniadania dobre, choć kolacje bogatsze niż śniadania, co jest ewenementem w naszych podróżach. Szkoda, że z rana nie ma nic słodkiego do kawy. Może się czepiam, ale byłem w wielu miejscach. Tutaj nie czuje się serdeczności i przyjemności. Jest bo jest. Natura piękna, obiekt w porządku, obsługa słaba. Są o wiele milsze miejsca na Slowhop niż Zagroda Kuwasy. P.S. przy przyjeździe od razu dostaje się do podpisania regulamin pobytu a dodatkowo w pokoju 2 strony A4 zasad - pisanych w stylu nakazów - niezbyt uprzejmie, bo brakuje też miłych opisów, co zobaczyć, jak coś sprawdzić...