Zapisz Zobacz zdjęcia
Aktualizacja: 1 tygodni temu

Dwie Morgi Roztocza - Domek z gliny i słomy

Jest kilka rzeczy, które o Roztoczu trzeba wiedzieć. Chodzi o tę krainę między środkową Wisłą a Bugiem. Tę, gdzie wyjątkowo się jeździ rowerem, i tę, gdzie znajduje się granica między Europą Wschodnią a Zachodnią. Po pierwsze: to najbardziej "drewniany" region Polski. Można tu jeszcze zobaczyć setki wsi z tradycyjną zabudową, trafiają się też pojedyncze chaty kryte strzechą. Po drugie: powietrze jest tu przejrzyste jak woda w Wieprzu, Tanewii i Ładzie razem wziętych, a winogrona są zamieniane w wyborne wino.

Właśnie tu na na roztoczańskich dwóch morgach stoi mały gliniany domek dla 4 dorosłych i 2 dzieci, a w nim zupełnie nic się nie dzieje. Czasami jesienią na gorącej kozie suszą się grzyby, za oknem sąsiad przejedzie ciągnikiem, gospodarz przyniesie jajka od szczęśliwych kur, a dzieciaki przegonią stado gęsi. Punktem obowiązkowym jest odcięcie się od rzeczywistości, które ułatwi brak telewizji i wifi oraz sieć komórkowa, która czasami gubi się w polu. Jeśli kręci Was cisza jak makiem zasiał, taras z widokiem na łąki oraz wolność i swoboda to pakujcie walizki.

Podpowiemy jak nie zgubić się w Piekiełku, gdzie zjeść pysznego pstrąga i wypić lokalne piwo oraz gdzie spadają wodospady. Nadal Roztocze, nadal można się cudownie oderwać.

Mateusz i Agnieszka

Zakochaliśmy się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia. Śródleśna polana otoczona pagórkami Roztocza. Cisza, spokój i dzika przyroda. Znaleźliśmy ten kawałek ziemi przypadkiem szukając miejsca na winnicę. Warunki dla winogron słabe, ale oczami wyobraźni widzieliśmy już tam domek. Wybraliśmy technikę strawbale, bo domek miał być tymczasowy. Potem okazało się, że nic większego na weekendy nam nie potrzeba. W budowie pomagała całą rodzina, a mój tato wykonał główną część stolarki. O wystrój zadbała Agnieszka, która zatroszczyła się o spójność koncepcji eko domku. Recykling + zrób to sam. Kupowaliśmy używane okna, kozę, szyby na przeszklenie i balustradę, a zlew to mosiężna misa. Budowaliśmy gliniany domek na końcu świata dla siebie i włożyliśmy w niego całe serca. Jest nam niezmiernie miło przekazać, że Dwie Morgi Roztocza otwierają swoje drzwi i okna na gości. Pragniemy podzielić się z Wami tym niczym niezmąconym spokojem, przytulnym wnętrzem i dziką naturą. ą. więcej

dwie morgi ciszy, spokoju, wiejskich klimatów i roztoczańskiego uroku
gliniany domek dla 4 max 6 osób
psy są akceptowane, ale prosimy o zganianie z łóżka i kanapy
kuchnia do dyspozycji i adresy z lokalnymi serami, jajami, chlebem, pstrągiem i miodem
nie mamy TV i wi-fi, a z zasięgiem telefonicznym też różnie
koza - kominek w domu i miejsce na ognisko na zewnątrz

Lokalizacja

  • W lesie / na skraju lasu
  • Na wsi

Rodzaj noclegu

  • Całe miejsce na wyłączność

Wyżywienie

  • Dostęp do kuchni dla Gości
  • Lokalne produkty

Udogodnienia

  • Parking
  • Blisko lasu
  • Można ze zwierzakami
  • Miejsce na ognisko lub grilla
  • Kominek
  • Prywatna łazienka
  • Elastyczne godziny przyjazdu/wyjazdu
  • Brak zasięgu
  • Kącik dla dzieci
  • Łóżeczko dla dziecka
  • Łóżko małżeńskie

Lokalne produkty

  • Jajka
  • Sery
  • Mięso i wędliny
  • Ryby
  • Wino
  • Pieczywo
  • Miód
  • Grzyby

Gdzie będę spać?

W sielskim domku z gliny i słomy na Roztoczu. Jest ekologicznie, zdrowo i niezwykle przytulnie. Dla 4 dorosłych osób lub 4 dorosłych plus 2 dzieci. Podsumowując 4, max 6 osób. Parter to 30 m2 przestrzeń mieszcząca łazienkę z prysznicem, aneks kuchenny oraz część wypoczynkową. Jest duże okno tarasowe... wpuszczające do środka słońce i gwiazdy, kanapa, fotel, ława, porządnie grzejąca koza oraz część jadalna, czyli stół z 4 krzesłami. Wszystko wykonane jest z naturalnych materiałów oraz w kolorach ziemi. Nie chcemy ingerować w otaczającą nas przyrodę, więc dom jest integralną częścią Roztocza. Po schodach do nieba wejdziecie na 30m2 piętro. To właśnie tam znajduje się klimatyczna sypialnia z dużym łóżkiem i fotelami. Jedna ze ścian wyłożona jest drewnianą sowią mozaiką, a pościel na łóżku wygląda jak kopa siana. Z piętra wychodzi się na spory taras, gdzie można zjeść posiłek przy stoliku lub posiedzieć na wygodnych siedziskach.

Domek zbudowany jest w technologii strawbale, więc jest ekologicznie, zdrowo i ciepło. Wystrój wnętrz jest również spójny z ideą naturalnego budownictwa. Połączyliśmy upcycling z nutką zrób to sam. Dodatki z odzysku, umywalka z mosiężnej misy i znalezione fuksem szyby. Nawet długość jednej ze ścian zaprojektowałem pod 3 szafki, które nam zbywały (takie trochę odwrócenie myślenia mebli na wymiar). Prysznic i umywalkę zrobiliśmy sami z tadelaktu. Spora część drewnianych elementów to też drewno z odzysku. Zamiast wyrzucać naprawialiśmy i tak właśnie prosto i przytulnie urządziliśmy dom.

Jeśli chodzi o zdobycze cywilizacji to jest światło, mikrofalówka i kuchenka. To w zasadzie tyle. TV i wifi nie ma i nie będzie. Na wsi nie potrzeba takich bajerów. Ostrzegamy, że z zasięgiem telefonicznym też bywa różnie.

W kwestii godzin przyjazdu i wyjazdu jesteśmy bardzo elastyczni. Jeśli po Was nie ma następnych gości to wszystko zależy od Waszych potrzeb. Możecie pospać dłużej i wyjechać nawet późnym popołudniem.

Psiaki są u nas mile widziane, ale prosimy o nie wpuszczanie czworonogów na łóżka i kanapy. Pilnujcie swoich pupili, ponieważ teren nie jest ogrodzony.
więcej

Co będę jeść?

Mały gliniany domek posiada wszystko, a nawet trochę więcej do tworzenia wytrawnych potraw, lub prostych i wiejskich w zależności od potrzeb i ochoty. Jest w pełni wyposażona kuchnia, duża koza do suszenia grzybów i pieczenia ryb, naczynia do serwowania, miejsce na ognisko i duży taras do śniadań na... świeżym powietrzu. W promieniu do 10 km od domu można kupić sery, chleb, miody, przetwory (grzyby, owoce). Pokierujemy Was co, gdzie i jak. Możemy też dla Was zamówić jajka, powiemy gdzie rosną kurki i śniadanie oraz obiad gotowe. Za rok lub dwa planujemy częstować Was własnymi winami gronowymi oraz trunkami z malin i czarnej porzeczki.

Jeśli kuchnia nie jest Waszym królestwem lub chcecie po prostu wziąć urlop od stania przy garach, mamy dla Was kilka sprawdzonych miejsc:

W odległości około 7 km w Bondyrzu jest pyszna włoska pizza - La Majella.

Nie można zapomnieć o cudownej Chacie Rybaka w Bondyrzu przy hodowli Pstrąga Roztoczańskiego. Menu bogate jest w domowej jakości potrawy z pstrąga tęczowego wędzonego, smażonego i pieczonego. Jest to bez wątpienia najlepszy pstrąg roztoczański na świecie. Potwierdzone info. Nasz ulubiony to wędzony podgrzany w domku na kozie albo kupiony surowy i upieczony w folii na kozie.

Zagroda Guciów w Zwierzyńcu - domowy obiad i regionalne produkty.

Zwierzogródek w Zwierzyńcu - wypieszczone, slow foodowe hamburgery z super składników.
więcej

Czy nie będę się nudzić?

Spacery, rowery, kajaki, grzyby. Roztocze oferuje tyle atrakcji, że można tu zostać na dłuższą chwilę i poznawać Parki Narodowe, Puszcze, wioseczki z drewnianą zabudową i liczne przydrożne kapliczki. Ale tak naprawdę Dwie Morgi to miejsce na nicnierobienie i wyciszenie. Czasami przejedzie sąsiad ciągnikiem... albo pies przegoni gęsi. Cisza spokój, nic się nie dzieje…

Gdy już porządnie się wynudzicie przy ognistej kozie, poznacie spacerowo całą okolicę i przeczytacie wszystkie książki oraz rozpalicie ognisko do samego nieba, polecamy poznać okolicę.

Zimowe szaleństwo na Lubelszczyźnie to tylko u na Roztoczu. Kuligi, biegówki i 2 stoki jeden 3 km, drugi 7 km od nas.

W Zwierzyńcu:
- Letnim punktem obowiązkowym są spływy kajakowe.
- Kościółek na Wodzie.
- Pałac Plenipotenta.
- Browar Zwierzyniec - w maju, czerwcu oraz we wrześniu można odwiedzać browar od piątku do niedzieli. W miesiącach lipiec oraz sierpień zwiedzanie jest możliwe od środy do niedzieli.
- Letnia Akademia Filmowa. To kulturalna uczta dla kinomanów i tych co lubią dobre filmy.

W lipcu w Gorajcu odbywa się jeden z najciekawszych folkowych festiwali w Europie - Folkowisko. To 40 minut od Górników.

W Cieszanowie (około 40 minut drogi) odbywa się Cieszanów Rock Festiwal.

Stawy Echo – kompleks czterech stawów, znajdujący się na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego to idealne miejsce do kąpieli.

- Bondyrz (16 km), czyli wieś 2 młynów. W niepozornej, nadwieprzańskiej wsi Bondyrz zachowały się aż 2 młyny, jakby wprost z opowiadań Iwaszkiewicza. Jeden, wraz z całą zagrodą młynarską został odrestaurowany i wygląda rewelacyjnie, zwłaszcza jego koło podsiębierne,dziś już absolutna rzadkość. Szkoda tylko, że tuż obok niszczeje murowany z kamienia budynek wiejskiej łaźni z 1928 roku - może jeszcze większa rzadkość.

Piekiełko na Wzgórzu Kamień - zgodnie z legendą diabeł postanowił założyć się z jednym z miejscowych chłopów, że w ciągu jednej nocy wybuduje na wzgórzu piekło. Jeśli zdołałby to uczynić, wówczas chłop miałby oddać mu swoją duszę. Piekło zostało już niemal ukończone, jednak gdy diabeł niósł ostatni głaz, zapiał kur, oznajmiając świt. Pozostawione na wzgórzu skały są więc pozostałościami po diabelskiej budowli.

W odległości do 16 km:
- Ostoja Konika Polskiego oraz jego hodowla w stajniach folwarku we Floriance (14 km).
- Stok narciarski Jacnia (16km).

W odległości 28 km:
- Festiwal Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie - wydarzenie, na którym i autor, i czytelnik moczą nogi w tej samej rzece. Bardzo polecamy wybrać się na to święto literatury.

W odległości 50 km – rzeka Tanew:
- Spływy kajakowe.
- Szumy (kaskady) na Tanwi.

Co wspólnego ma Roztocze z Flinstonami? Może to, że Fred Flinston pracował w kamieniołomie, których na Roztoczu mamy całkiem sporo. Chociaż skał ostańcowych jest tu niewiele, to za to liczne kamieniołomy są na pewno warte odwiedzin. Prym wiedzie tu Józefów, Krasnobród, Nowiny czy Bruśno.
więcej

Co dla dzieci?

Dzieciaki mają tu dwie morgi pola do popisu, czyli prawdziwe wakacje na wsi. Szukają wiatru w polu, przeganiają gęsi, małpują muczenie krów i namawiają sąsiadów na pomoc w gospodarstwie. Mamy spory domek dla dzieci z drewnianą kuchnią i piaskownicą.

Dla wygody rodziców i maluchów mamy dwa rozkładane...
łóżeczka, fotelik do karmienia, wanienkę i zabawki na miejscu.

Dla trochę starszych znajdzie się kilka gier planszowych, no i oczywiście szukanie igły w pościeli w siano.
więcej

Na wyposażeniu

  • Ręczniki
  • Pościel
  • Czajnik
  • Balkon, taras
  • Suszarka
  • Bez telewizora

Wideo

Ile zapłacę?

cena za dom

cena standardowa 220zł
wakacje z wrześniem 270 zł / dom
Weekendy i długie weekendy 250 zł / dom
23.12-01.01 300 zł / dom

W wakacje i długie weekendy minimalny pobyt ustalany indywidualnie.

Zasady miejsca

Minimalny okres wynajmu

Minimalna długość pobytu to 2 doby . W wakacje ustalany indywidualnie

Płatności i warunki rezerwacji

Rezerwacja jest ostatecznie wiążąca po wpłaceniu zadatku w wysokości 30% przez system Slowhop.

Pozostała kwota:

  • Płatność gotówką na miejscu
  • Przelew
Godziny przyjazdu i wyjazdu
  • Przyjazd od godziny:14:00
  • Wyjazd do godziny:11:00
Adres
  • Górniki 121A
  • 23-460 Górniki 121A

Opinie


mistrzostwo świata

Magiczne miejsce. Z poczuciem bezpieczeństwa i s/pokoju. Niespotykanie ludzki i ufny kontakt z gospodarzami. Do wzruszenia od porannej kawy do wieczornej mięty. Teatr mgieł. Kino kotów. Oblizywanie palców po wędzonym pstrągu. Wsie cerkwie i cerkwiska.. Intymnosc. Cisza. Takie życie powinno być zawsze.


mistrzostwo świata

Cudowne miejsce, w którym można na prawdę odpocząć od codzienności. Jest sielsko, uroczo i cicho. Mnóstwo lasów wokół, idealne na grzybobranie, piękny widok pól. Brak zasięgu zdecydowanie pozwala się wyciszyć i odpocząć. Do tego bardzo mili właściciele i bardzo pomocny Pan Tata. Jedyny mały minusik to prąd, który czasem wysiada, ale i to ma swój urok :) Zdecydowanie będziemy polecali to miejsce znajomym.


mistrzostwo świata

Jeżeli ktoś chce się wyłączyć, odciąć od codzienności, wyciszyć, jednym słowem odpocząć - nie ma lepszego miejsca. Pierwszy wieczór dla osoby przyzwyczajonej do miejskiego zgiełku może być szokiem, jest tak cicho że aż 'dudni' w uszach. Słychać jedynie szum poruszanych wiatrem drzew, świerszcze, czasem ptactwo. W ciągu dnia z resztą nie jest inaczej. Jest błogo, sielsko, prosto, ale o to chodzi przecież. Wieczorem hamak z kieliszkiem wina czy szklanką piwa w ręku to coś wręcz niesamowitego. A jeśli chce się poznać trochę okolice, te bliższe i dalsze, Dwie Morgi to idealna baza wypadowa. Zamość o rzut beretem, Sandomierz, Kazimierz Dolny czy Lublin oddalone tylko o nieco ponad 100 km. A rowerem można wybrać się na wycieczkę po okolicach Zwierzyńca i zachwycać pięknem Roztoczańskiego Parku Narodowego. Czego zatem chcieć więcej?


mistrzostwo świata

Domek piękny. Totalna prywatność, z tarasu i sprzed domku widać tylko pola i las. Jest to jakby kolonia małej wsi, więc domów w okolicy jest dosłownie kilka. Cisza praktycznie non-stop.. samochód po szutrowej drodze oddalonej o jakieś 50m nie przejeżdżał prawie nigdy, w każdym razie nie słyszeliśmy przez 5 dni. Dodatkowo brak zasięgu (jest radio). Innymi słowy można totalnie odpocząć. Bardzo przyjemny tel i mailowy kontakt z właścicielami (nie są obecni na miejscu). Zaoferowano nam bezpłatny dłuższy pobyt, gdyż domek się zwolnił wcześniej. Dodatkowo użyczono nam rowery od rodziców właścicieli plus pan Tata przyniósł nam któregoś dnia jajka :) Gdybyśmy nie mieli tak daleko z Trójmiasta to podejrzewam, że bylibyśmy dużo częstszymi gośćmi.


mistrzostwo świata

Co tu dużo pisać, domek jest urządzony pięknie, spójnie i z pomysłem, wyposażony we wszystkie niezbędne rzeczy, a nawet trochę więcej (trzy hamaki i huśtawka skradły moje serce), miejsce w sam raz na bazę wypadową do wszystkich standardowych atrakcji Roztocza ale i najbliższą okolicę warto zwiedzić pieszo bądź rowerem ;) chociaż nam akurat największą przyjemność sprawiło nicnierobienie i odpoczywanie w domku od miejskiego szaleństwa ;) kontakt z Właścicielem bezproblemowy. W trakcie pobytu zaczęliśmy kombinować, kiedy by tu wrócić na dłużej ;) Polecamy!


mistrzostwo świata

Dwa tygodnie odskoczni od miasta i zgiełku. Do tego dzika natura, legendarne roztoczańskie szumy i wąwozy, pasieki, miody, polne kwiaty, pełna moizaika smaków dzieciństwa od kompotu przez smażone pstrągi po setki wariacji pierogów. Normalni i życzliwi ludzie z normalnymi problemami, dbający o ten piękny skrawek Polski, którą tracimy w 'wielkich ośrodkach'. Domek idealny jak baza wypadowa ale i miejsce wypoczynku dla rodziny z czwórką dziecaków, które potrafiły pół dnia podlewac kwiaty, kopać w piaskownicy i gonić pasikoniki.


mistrzostwo świata

Było wspaniale. Mały, cichy domek, bez dostępu do netu - dawno tak nie odpoczęliśmy. Cisza, spokój, pachnąca pościel, wygodna kanapa i dużo atrakcji dla dzieci - od piaskownicy po domek, choć i tak największą frajdę sprawiało im polewanie się wodą. Z tarasu piękny widok na wzgórze i zieleń, mili sąsiedzi, a gospodarze bardzo troskliwi. Nie jest to nasz ostatni raz na Roztoczu, dziękujemy!


mistrzostwo świata

Świetne miejsce na spokojny odpoczynek z dala od wszystkiego. Domek pięknie urządzony z ekologicznych materiałów. Jedyny mały minusik za niewygodne poduszki ale z drugiej strony może to tylko ze mną coś nie tak więc ocena maksymalna. 😉


mistrzostwo świata

Mój pierwszy urlop na Roztoczu. Zgadzam się z powszechną opinią - przyroda roztoczańska zasługuje na pieśni i poematy pochwalne! ;) a Domek z Gliny i Słomy, znajdujący się w jej sercu, nie pozostaje w tyle pod tym względem. Jest jak z bajki... uroczy, dopracowany w szczegółach pod względem wystroju i wyposażony we wszystkie niezbędne "sprzęty". Co więcej, wygląda na to, że i Domek i podwórko mają wciąż potencjał rozwojowy ;)) np. hamaki chyba tylko czekają, aż małe sadzonki drzewek wokół domu nieco podrosną zamieniając się w sad... :) A Gospodarze bardzo zaangażowani, pomocni, mili i darzący swych gości zaufaniem. Cała nasza rodzina z dużym zaciekawieniem śledziła nasz pobyt na Dwóch Morgach Roztocza prosząc o fotorelacje ;)) 5 gwiazdek. Dziękujemy. Polecamy. Agnieszka i Damian